Jedyna taka rozmowa. Wyjątkowe spotkanie. Siostry Tymka i Eliza w osobistym i bardzo intymnym wywiadzie odsłaniają prawdziwy obraz kobiet w habitach – z głową na karku, czułymi sercami i rękami gotowymi do działania.
Siostry zakonne nadal są postrzegane bardzo stereotypowo. Dominikanki z Broniszewic pokazują jednak, że prawda o życiu we wspólnocie jest o wiele bardziej złożona. Radosne chwile widoczne na pięknych zdjęciach z Domu Chłopaków to tylko mały fragment ich rzeczywistości. Jak jest poza kadrem?
Siostry Tymka i Eliza razem z Łukaszem Wojtusikiem i Piotrem Żyłką pokazują drugą stronę medalu, otwarcie mówią o swoich kryzysach, rozterkach i słabszych chwilach. Odważnie wypowiadają się na aktualne tematy, takie jak troska o życie od poczęcia do śmierci, uliczne protesty czy problemy związane z pandemią. Nie słowem, ale działaniem walczą o Kościół kobiet, Kościół czuły, Kościół, który nikogo nie wyklucza.
Fantastyczna książka. Z jednej strony dająca dużo nadziei, że istnieje gdzies Kościół, w którym widzi się człowieka, a nie zbiór metek niepasujących do „idealnego kanonu”. Chociaż nie ze wszystkim się zgadzam (jak chociażby z podejściem sióstr do aborcji), to po lekturze tej książki wiem, że nie goniłyby mnie one z widłami, tylko usiadły ze mną przy jednym stole, poczęstowały czekoladkami i weszłyby w dialog. A tego w polskim KRK nie ma. Jednocześnie jest to książka okrutna - obnaża hipokryzję polskiego pro-life (który strony lewicowe widziały od dawna - mam nadzieję, że bardziej konserwatywnym czytelnikom ta książka rzuci nowe światło na tę kwestię), polskich księży, którzy z ambony potrafią piać o dobroci, ale nie mają na tyle odwagi, by podwinąć rękawy i pomóc siostrom w opiece nad chłopakami. Wywiad ten również przypomina, że czas najwyższy zawalczyć o głosy kobiet w Kosciele - to siostry najczęściej zmagają się z codziennymi dramatami wierzących. Czas najwyższy na dopuszczenie zakonów żeńskich i innych kobiet świeckich do głosowania na synodach! Życzę każdemu z nas, by miał w sobie choćby 1/10 z dobroci i otwartości siostry Tymki i siostry Elizy. Cały Kościół powinien wyglądać jak Dom Chłopaków w Broniszewicach.
Dla fanów Broniszewic, dla tych, co na kościół spoglądają okiem krytycznym i zastanawiają się czy tam naprawdę jest tak źle jak niektórzy mówią, czy raczej prawdę prawią ci od strony pozytywno-patriotycznej
Bardzo bym chciała, żeby ta książka szybko się zdezaktualizowała, stała się tylko jakimś świadectwem sytuacji w polskim kościele. Ale nie mam złudzeń.
W tych wywiadach z dwiema dominikankami jest duuużo o niezwykłych mieszkańcach Domu Chłopaków, ale też sporo przemyśleń o bieżącej sytuacji głównie w hierarchicznym i diecezjalnym kościele.
W takich książkach frapuje mnie tylko jedno - ich stosunkowo krótki żywot, bo czy ktoś za 5, 10 lat będzie pamiętać strajki z października/ listopada 2020?
Na wstępie zaznaczę, że dość nieśmiało podszedłem do tego tytułu, może nawet bez większych oczekiwań, na zasadzie przeczytam kilka stron i najwyżej odpuszczę.
Myślę, że nie da się tej książki (dokładniej wywiadu) przeczytać bez uronienia łzy. Wzrusza, momentami zachwyca i zachęca do działania. Innym razem wywołuje smutek i złość. Można z niej coś wynieść, wyciągnąć wniosek - dostrzec w sobie coś czego się wcześniej nie widziało. Bardzo warto.
A great book about two amazing women and their work, I enjoyed it very much. I found it honest and inspiring and I am very happy that I read this book.