Jump to ratings and reviews
Rate this book

Prawdziwa historia

Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa

Rate this book
Czy polscy chłopi byli niewolnikami? Odpowiedź jest więcej niż oczywista. O niewolnictwie wspominali nie tylko obrońcy ludności wiejskiej, ale i obcokrajowcy oburzeni polskimi stosunkami. Tak zresztą określał kmieci każdy, kto mówił o nich: chłopi pańszczyźniani, a w domyśle: niewolnicy pańszczyźniani. Dlatego pojawia się też inne pytanie. Czy w oczach polskiej elity chłopi byli w ogóle ludźmi? O tej najliczniejszej i najważniejszej części społeczeństwa pisano: bydło, psy, chodzące rzeczy.

Dziś nadal mówi się o rzekomym przywiązaniu chłopów do ziemi, ich poddaństwie i dalece wyolbrzymionej krzywdzie. Kamil Janicki sprawnie rozprawia się z wizją sielankowej, dawnej polskiej wsi. Według niego radości prowincjonalnego życia były zarezerwowane tylko dla dziedzica i zarządcy jego majątku. Dla chłopów zostawała marna egzystencja bez perspektyw na przyszłość, a jedyna rzecz jaką mogli uczynić w takiej sytuacji, to po prostu zbiec.

384 pages, Hardcover

First published August 11, 2021

93 people are currently reading
1337 people want to read

About the author

Kamil Janicki

33 books62 followers
Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz redaktor naczelny portalu „Ciekawostki historyczne.pl” (od 2010 roku). Jego artykuły ukazywały się między innymi na łamach „Gazety Wyborczej”, tygodnika „Do Rzeczy”, magazynu „Świat Wiedzy”, portalu „Onet.pl” oraz w portalu „Histmag.org”, którym kierował jako redaktor naczelny w latach 2008-2010.

Jest stałym publicystą „Faktu Historia” oraz „Newsweeka Historia”, w którym prowadzi comiesięczną rubrykę „Ciekawostki historyczne”. W latach 2013-2014 kierował redakcją wydawnictwa Znak Horyzont (grupa wydawnicza Znak).

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
258 (24%)
4 stars
477 (45%)
3 stars
242 (23%)
2 stars
56 (5%)
1 star
11 (1%)
Displaying 1 - 30 of 140 reviews
Profile Image for Beata .
907 reviews1,394 followers
September 24, 2023
An interesting take on what the Author calls 'Polish salvery'. Mr Janicki analyzes the fate of Polish peasants over the centuries, subject matter tackled by some fiction authors, still, this title offers disclosure I did not expect. Eye-opening to a great extent.
Profile Image for Magdalena.
208 reviews41 followers
Read
October 7, 2021
Dzieło popularyzatorskie ze wszystkimi tego wadami - mało odwołań do źródeł, oczywiście bez badań własnych, takie podsumowanie korzystające z czasem zbyt emocjonalnego języka i uogólnień, które na pewno zirytują nie jednego historyka, ale myślę, że jest może i przestrzeń na takie dzieła, jako przeciwwagę nie dzieł historycznych, ale raczej ogólnej narracji podręczników do historii (bo to z nimi autor tu polemizuje, choć namiętnie zamiast o nich pisze górnolotnie rzeczy typu "historycy o tym raczej milczą" :D)

(do ewentualnego czytania ze sporą dozą sceptycyzmu)
Profile Image for Dariusz Nawojczyk.
274 reviews6 followers
September 24, 2021
Jak ktoś sam sobie dopisuje do tytułu przymiotnik "prawdziwa", to można być pewnym, że będzie się miało do czynienia z propagandą. I tak jest w wypadku tej pozycji.

Dawno nie miałem w rękach pisarstwa tak płytkiego, jednowymiarowego i ukierunkowanego na wywołanie określonych reakcji. To jest czystej wody marketing historyczny i bliżej tej książeczce do youtube'owych clickbaitów, niż do jakiegoś opracowania na serio.

Nie ma tutaj żadnego pogłębionego tła kulturowego, gospodarczego, politycznego czy psychologicznego. Całość można zamknąć w zdaniu "źli panowie bili chłopów i gwałcili chłopki". Ta dam, macie przeczytaną książkę.

Szkoda, bo temat ważny.
Profile Image for Ewa.
336 reviews15 followers
March 4, 2024
4,2/5

Jasne, nie jest to literatura naukowa, którą omawiałoby się na konwersatorium na studiach (całe szczęście!), ale jest bardzo przyjemnie napisana i nadawałaby się idealnie na temat prelekcji wygłoszonej na kole naukowym. Jeśli nie oczekuje się od niej poziomu naukowego elaboratu, który faktycznie można by było zamknąć w 5 zdaniach - bardzo dobra lektura.
Profile Image for Lidia Radzio.
71 reviews9 followers
September 5, 2021
Dawno nie czytałam tak przytłaczającej i tak prawdziwej książki. Porażające, jak relikty feudalnego, opartego na wyzyzku i pogardzie systemu przetrwały w naszej świadomości i jak często utożsamia się je z tym, co polskie i swojskie. Chętnie przeczytałabym kontynuację - porównanie sytuacji w poszczególnych zaborach i analizę sytuacji w XX wieku.
Profile Image for Dominik.
351 reviews12 followers
November 6, 2021
W książce poruszony jest ten fragment historii, o którym szkolne podręczniki milczą lub mówią niewiele. Obraz pełzającego i postępującego zniewolenia włościan przybiera szczególnie na sile w wiekach XVII oraz XVIII i staje się - wg Autora - pośrednią przyczyną upadku I RP. K. Janicki przywołuje sporo źródeł historycznych i relacji m.in. zagranicznych podróżników, ale są one prezentowane trochę jednostronnie. Myślę, że można byłoby stworzyć jeszcze bardziej pogłębione studium, bo temat jest niezwykle ciekawy. Każdy w tym względzie ma swoje własne przemyślenia. Duży plus za próbę przełożenia przywoływanych sum pieniężnych na obecne realia rynkowe, co daje pewien pogląd na ich przybliżoną wartość.
Profile Image for Julianna.
314 reviews18 followers
September 21, 2022
4.5/5
Fascynująca historia polskich chłopów na przestrzeni wieków, ale jednocześnie bardzo smutna i przerażająca.
Profile Image for Booksoverhoes.
366 reviews16 followers
August 20, 2021
"Polacy nawet w XXI wieku uważają się za naród szlachecki" pisze Kamil Janicki w swojej nowej książce. Nic w tym dziwnego, w końcu polskość kojarzy nam się właśnie ze szlachtą, sarmacją, to głównie o jej poczynaniach uczyliśmy się w szkole, to jej zmagania obserwowaliśmy w znanych powieściach. A pamiętacie jeszcze ten żarcik, żeby w zawodzie na Facebooku podawać "Szlachta nie pracuje"? Ale Janicki brutalnie rozwiewa nasze mrzonki o wielkopańskich korzeniach: "W rzeczywistości jednak miażdżąca większość z nas pochodzi od chłopów."

I to o tych chłopach, przodkach większości z nas, jest ta książka. A podczas czytania "Pańszczyzny" prawdopodobnie nie będziecie mogli się nadziwić, jak jej bohaterom udało się przeżyć te setki lat ucisku i niewoli, żebyśmy my mogli w ogóle przyjść na świat.

Janicki skupia się głównie na okresie między XVI a XVIII wiekiem, kiedy obowiązek odrabiania pańszczyzny stał się dla ludności chłopskiej usankcjonowanym przez prawo chlebem powszednim. Przedstawia początki i rozwój pańszczyzny oraz folwarków, a także jak wyglądały praca, obowiązki oraz warunki i realia życia kmieci.

Mówi o tym, jak polskim chłopom odbierano najpierw prawa, a potem jakąkolwiek godność i człowieczeństwo, rysuje nam przed oczami zatrważający obraz ich codzienności: nędzny, głodu, przemocy i wyzysku, wobec których byli całkowicie bezradni. I ta bezradność aż bije z kart "Pańszczyzny", uderza w czytelnika, który... może jedynie czuć się równie bezradnie.

Choć wśród uczonych panuje niezgoda na temat wielu różnych aspektów związanych z życiem i traktowaniem chłopów, Janicki ma jasno zdefiniowane poglądy, z którymi zdecydowanie się nie kryje. Dobitnie wskazuje na faktyczny stan rzeczy, obala mity narosłe na przestrzeni lat, a w tytule każdego rozdziału umieszcza kolejne mocne słowa - upodlenie, wyzysk, rozbój, apogeum nędzy.

Książka jest świetnie napisana, przystępna dla laików, niesamowicie wciągająca (choć czytanie o tych wszystkich okrucieństwach wcale nie należy do najłatwiejszych), przepięknie wydana i ozdobiona wieloma ilustracjami, ale też niezwykle rzetelna - sama literatura i przypisy zajmują prawie osiemdziesiąt stron (a każdy, kto kiedykolwiek pisał pracę na studiach wie, że zebranie tak pokaźnej bibliografii jest niezwykle wymagającą pracą!).

Mam do "Pańszczyzny" jedynie kilka drobnych uwag:

Czasem brakowało mi tutaj jasnego wytłumaczenia pewnych pojęć, którymi autor operował swobodnie, jednak dla laika mogły okazać się nieścisłe - na przykład, że klucz wsi to prawdopodobnie "kilka posiadłości ziemskich należących do jednego właściciela, zorganizowanych w jeden organizm gospodarczy" (definicja z Wikipedii), albo co to propinacja. Teoretycznie można się znaczenia tych pojęć domyślić na podstawie czytanego tekstu, ale czułabym się zdecydowanie lepiej, gdybym otrzymała klarowne wyjaśnienie od kogoś mądrzejszego ode mnie.

Uciążliwe było również powtarzanie pewnych informacji - na szczęście nie faktów, tylko takich drobnych elementów, jak to, że za każdym razem, gdy autor powoływał się na "Robaka sumienia złego", musiał zaznaczać, że jest to utwór anonimowy, chociaż powiedział to już wcześniej. Kilka razy.

A na stronie 104 znalazł się mały błąd matematyczny - autor mówi, że kmiecie stanowili 33% (pewnej grupy), a reszta to 77%.

Sięgając po "Pańszczyznę" nie spodziewałam się nawet, jak interesujący okaże się ten temat ani jak bardzo zmieni moje spojrzenie na pewne sprawy! Janicki dał nam nie tylko możliwość poznania naszej własnej historii z zupełnie innej perspektywy, czy zrozumienia wielu dzisiejszych polskich tradycji i zachowań (chociażby tego, dlaczego wszyscy piją tyle wódki!). Jego książka otwiera też oczy na fakt, że to, co wiemy o historii Polski i Polaków, dotyczy zazwyczaj jedynie małego wycinka uprzywilejowanych mieszkańców. A uświadomienie sobie tego jest naprawdę niesamowitym doświadczeniem!
Profile Image for Szuwarek.
175 reviews2 followers
August 27, 2025
W głowie mi się nie mieści że można w taki sposób traktować drugiego człowieka.

Bardzo otwiera oczy, zabrakło mi tylko trochę bardziej szczegółowego podsumowania jak pańszczyzna dalej wychodzi z nas w obecnych czasach.
Profile Image for Luna.
163 reviews
April 7, 2024
Mega ważny kawałek historii, który jest często pomijany czy zapominany, szczególnie w szkołach
Co prawda momentami styl pisania bardzo męczył, czułam się jakbym czytała słaby podręcznik szkolny albo widać,że autor ma strzępki informacji na jakiś temat pokrewny i chce się podzielić, ale nie miało to dużego składu
Anyway, sam temat książki jest badany pod wieloma względami i jak przywykniemy po pierwszym rozdziale do stylu pisania, to warto sięgnąć po nią moim zdaniem, dowiedziałam się bardzo wielu rzeczy
Profile Image for Oleksandr Zholud.
1,572 reviews155 followers
September 25, 2022
This is a non-fic about unfree labor in Polish-Lithuanian Commonwealth (PLC) in the 15th – 18th centuries. The English title is Corvée, a true history of Polish slavery. Earlier this year I’ve read Россия крепостная. История народного рабства, reviewed here about the serfdom in the Russian empire. Present-day Ukrainian lands were part of both the PLC and the Russian empire and because over 95% of the population were in agriculture in rural areas, a large share of them were unfree.

This book starts by stressing that while Poles are often proud of their history (elected monarchs in the Middle ages, welcoming the Jews exiled from the rest of Europe, etc.) and like to think that they have noble roots (PLC had a larger share of nobility than most of western Europe) it is much more likely they were unfree agricultural laborers. It is interesting to note that the institution of the corvee actually regressed Polish agriculture during the 15th – 18th centuries, lowering yields and pushing the rural majority into deeper and deeper misery.

In the middle ages, the corvee hasn’t been too harsh on Polish lands but after the Europeans came to America and started famous long-term inflation (inflow of the New World silver boosted commodity prices), Polish landlords decided to cash on it producing crops for exports. They had two options to intensify agricultural output – pay more to labor or press existing labor to work more for free. They chose the latter, gradually increasing the number of days' work each year.

In the 1640s, the little ice age, rebellion of Kozaks on Ukrainian lands, a series of disastrous wars with Muscovy and Sweden led to a lot of death as well as the destruction of assets, including ones needed for agriculture. The nobility did not want to lower their consumption, so serfs were forced to work harder (with no incentive, only punishments, which lowered productivity). The vicious circle led to ever greater exploitation, to slavery in everything but name – rural population was forbidden to sell their produce or ordered to buy anything from their masters, who ended up owning all their property and getting (usually informal) right to buy, sell, gift or kill these people.

The rest of the book describes multiple aspects of this slavery – the role of the church, suppression of literacy, capturing runaways, raping women slaves, and a lot more, often quoting contemporary sources, esp. different rhymed laments of authors calling for more humane attitudes.

Profile Image for Radosław Magiera.
752 reviews16 followers
July 3, 2025
„Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa”… Nie przepadam za takimi długimi tytułami. Rozumiem jednak, że Kamil Janicki, współczesny polski pisarz i publicysta (ur. 1987), nie miał innego wyjścia, gdyż tytuł jednowyrazowy, bez rozwinięcia, zniknąłby w serii podobnych, które się ukazały i nikogo by do lektury nie zachęcił. Sięgając po to dzieło nie wiedziałem w zasadzie czego się spodziewać; wybrałem formę audio, której głosu użyczył Bartosz Głogowski, i zacząłem słuchać.
Od razu „zaliczę” temat audiobooka jako takiego, Lektor, choć mniej znany, daje radę i forma książki czytanej jest równorzędną dla literek. Co zaś do treści…

Jak wspomniałem we wstępie, nie wiedziałem czego oczekiwać; jak zwykle żadnego researchu nie przeprowadziłem. Spodziewałem się, a raczej obawiałem, nudnego ględzenia o tym, jak źle tym wieśniakom drzewiej bywało. Na szczęście bardzo się omyliłem.

Teraz taka mała dygresja, żeby nie streszczać książki, ale oddać moje wrażenia z jej poznania i mojego do niej stosunku.

W naszym pięknym kraju jakimś dziwnym trafem tak się składa, że choć znakomita większość z nas pochodzi od chłopów pańszczyźnianych (dane statystyczne są nie do podważenia) to niemal wszyscy bawiący się heraldykę i szukający swoich korzeni udowadniają, że pochodzą od szlachty. Już przed tą lekturą przechwalanie się szlacheckim pochodzeniem było dla mnie żałosne, no bo czym tu się chwalić? Zwłaszcza, jeśli czyjś przodek był bogaty, wykształcony i wybitny, a on sam jest nikim. To tak, jakby skundlony „pies w typie” chciał się puszyć przed zdrowym, dorodnym kundlem i czuć się lepszym, bo jego przodek był rasowy. Ta lektura, o której mówię, zmieniła nieco moje widzenie tej sprawy. Teraz, gdy ktoś mi się pochwali, że pochodzi od szlachty, to mu powiem, że to tak jakby w Ameryce ktoś się chwalił, że pochodzi od właściciela niewolników.

Jesteśmy krajem i narodem specyficznym, który jak to ktoś ładnie i celnie określił „kocha nie swoją historię, ale swoje wyobrażenia o niej”. Tym się właśnie różni polska świadomość historyczna od przykładowo amerykańskiej, że oni wszystkie swoje brudy z czasem wywlekają i tak czy inaczej się rozliczają z nimi, my zaś je wypieramy ze społecznej świadomości historycznej. Mamy do przesytu amerykańskich filmów, seriali i literatury o biednych Murzynach, od czasów pierwszych niewolników do dnia dzisiejszego, a ile my mamy o naszych niewolnikach – pańszczyźnianych chłopach?

W naszej historycznej świadomości społecznej wciąż funkcjonuje mit „dawnych dobrych czasów”. Nie tylko w sensie społecznym zresztą, ale każdym innym, lecz to osobna sprawa. Czym tymczasem chłop pańszczyźniany różnił się od amerykańskiego czarnego niewolnika? Tym, że za Murzyna trzeba było zapłacić. Tym, że Murzyna trzeba było nakarmić i odziać, a chłop pańszczyźniany musiał się o siebie zatroszczyć sam. Takie znęcanie się nad chłopami i tak tragiczny los chłopów, jak opisany w dziele Janickiego, nie był normą w Europie i polskie realia zadziwiały nie tylko ludzi z Zachodu, ale choćby Ślązaków, którzy do Królestwa Polskiego zawitali. To bardzo się kłóci z naszymi dumnymi wyobrażeniami o narodzie wybranym, który pod patronatem Królowej Polski zostanie wyniesiony ponad wszystkie inne, bo i tak zawsze był od nich lepszy, tylko wszyscy się przeciwko nam sprzysięgli.

Nie dziwię się, że niektórzy zwalczają tę książkę. Pierwsi to zakompleksieni historycy, którzy temat przegapili. Teraz żałują, zazdroszczą, bo temat rozwojowy. Więc wymyślają. Argumentują, że to „nie jest praca historyczna, a autor nie jest historykiem”. Tak się składa, że Kamil Janicki z wykształcenia jest historykiem. A że nie udziela się w tej dziedzinie akademicko? To i dobrze. Większość nauczycieli historii, wykładowców historii i profesorów akademickich to kłamcy. Kto rozpowszechniał przez cały PRL wszystkie te bzdury o naszej „historii”, jeśli nie właśnie oni. Kto pisał prace magisterskie, doktorskie i dostawał wyższe tytuły naukowe za odkrywcze teorie o przewodniej roli ludu pracującego miast i wsi? I nieprawda, że nie można było wtedy mówić prawdy. Ja na przykład miałem szczęście, i „za komuny” o Katyniu oraz innych podobnych rzeczach dowiedziałem się w już w podstawówce; jawnie, na lekcji polskiego. Nie na historii. Można było? Można, jeśli się miało odwagę i było gotowym na konsekwencje, które zresztą, jak się okazało, nigdy nie nastąpiły. Co innego Gomółka, a co innego Gierek, i dlatego do wszystkich tych martyrologii Solidarności podchodzę z przymrużeniem oka. I dlatego nigdy nie patrzę na tytuły naukowe ludzi mówiących o historii, tylko słucham. Słucham, czytam i pozwalam, by treść decydowała o ocenie ich wypowiedzi.

Sęk w tym, że prawdziwy obraz większości ludności przedrozbiorowej Polski rzutuje na wszystkie nasze narodowe legendy i stawia je w krzywym świetle. Historia to system naczyń połączonych i nic dziwnego, że żadna władza w Polsce nigdy nie chciała, i tym bardziej nadal nie chce, by naród był świadomy swych korzeni. Po tej lekturze wychodzi na to, że skoro znakomita większość z nas pochodzi od chłopów, a nie od szlachty, to powinniśmy się cieszyć z rozbiorów, gdyż dopiero one zakończyły mękę pańszczyzny. Dopiero one wyzwoliły przodków większości z nas z ucisku szlachty większego niż ten związany z segregacją rasową w USA. A Ukraina? Ukazanie prawdziwej sytuacji chłopstwa w Polsce narzuca inne spojrzenie na bunty kozackie, na podejście Ukraińców do Polaków nie jako całego narodu, ale do szlacheckiej mniejszości uważającej się za cały naród, co pięknie pokazał Sienkiewicz w słowach "Wolnych kozaków w chłopów chcą zmienić.". Jeśli ktoś nie zna prawdziwych realiów pańszczyzny, odbiera te słowa inaczej, jeśli zna, inaczej.

Jeśli ktoś mówi, że najpierw zaborcy, a potem komuna rozpijała naród, że nauczyła kraść, itd. to bredzi. Naród bowiem, to nie szlachta. A to właśnie szlachta rozpiła naród, przymusowo, w pełnym tego słowa znaczeniu, to ona go nauczyła kraść, pozorować pracę, zdemoralizowała ze szczętem i zaszczepiła mentalność więzienną. Kolejni okupanci tylko dołożyli następne cegiełki. Można powiedzieć, że wszystko to, o co obwiniamy zabory i PRL, to dziedzictwo naszej niepodległości i kultury szlacheckiej, która zresztą doprowadziła do utraty niepodległości.

Czy to dziwne, że wielu o dziele Janickiego pisze niepochlebne komentarze, najczęściej wtedy, gdy w sieci nie wypowiada się pod własnym nazwiskiem? Jeśli się ktoś chwali, że jest potomkiem szlachty czy innych elit, jeśli ktoś teraz czerpie korzyści ze zwalania wszystkich win świata na PRL, to nie dziwne, że mu ta publikacja nie w smak.

O poziomie dzieła, bo to prawdziwe dzieło, choć w popularnej formie, świadczy fakt, że podobnie jak każda naprawdę wartościowa pozycja o historii, jest to fascynujący kawałek wiedzy historycznej niekoniecznie kojarzącej się z tytułem (żeby się kojarzyło, trzeba najpierw coś wiedzieć), jak na przykład o małej epoce lodowcowej. Ilu z nas, nawet z tych wykształconych, w tym momencie chociaż w ogóle wie, gdzie dzwoni?

No i do moich prywatnych badań na temat świadomości historycznej rodaków, obok mojego ulubionego pytania, kto poza Niemcami najechał Polskę w 1939, mam następne - jaka wojna przysporzyła Polsce największych strat w ludności?

No, ale to były takie wyrywkowe aspekty „Pańszczyzny…” To jedna z takich książek, które najbardziej cenię – zmienia obraz. I nie da się w krótkiej recenzji opisać dokładnie czym jest. Dla każdego czym innym, zależnie choćby od tego, ile się już wie. Polecam gorąco. To naprawdę must read, i to chyba dla każdego.
Profile Image for Tomasz.
142 reviews28 followers
October 27, 2022
Rozumiem, że to książka nieakademicka, pisana dla nieprofesjonalnego odbiorcy i może lżej podchodzić do interpretacji, wyboru źródeł, prezentować mocniej tezy. Tutaj jednak przekroczono miarę, m.in. luźne traktowanie źródeł. Dzieła literackie i polityczne polemiki traktowane jako fakty i to powszechne (szczególnie częste odwołania do Robaka sumienia złego); przypadki szczególnie odrażające (wzbudzające rozgłos) jako typowe przykłady, wszędzie tak samo beznadziejna sytuacja. Na każdej stronie retoryczna przesada.
Profile Image for Marek Michalak.
374 reviews16 followers
January 29, 2022
Bardzo przystępnie napisana książka o historii Polski, której w większości nie znamy. Kolejna po "Ludowej Historii Polski" pozycja warta przeczytania, zdecydowania bardziej przystępna od tamtej książki. Jeśli coś tutaj działało na niekorzyść mojego odbioru z tej lektury, to konstrukcja - w połowie ma się wrażenie, że autor przekazał już wszystkie najważniejsze fakty i kolejneszczegóły czyta się z mniejszą ciekawością.
Profile Image for Katarzyna.
8 reviews
September 17, 2021
Jezu, ta książka tłumaczy tak wiele źródeł dzisiejszych postaw i mentalności Polaków! Weźcie ją przeczytajcie po prostu, bo serio.
Profile Image for Morri.
150 reviews3 followers
September 16, 2025
Z lekcji historii wszyscy pamiętamy ogólną definicję pańszczyzny, kim byli Sarmaci, a nawet czym jest kontusz. O chłopach najczęściej wiemy tyle, że uprawiali ziemię oraz mieli wesela (to już bardziej z języka polskiego), a przecież to właśnie ci ludzie stanowili zdecydowaną większość mieszkańców Polski przez wieki.

Dla osób zainteresowanych historią pogłębiających temat w ramach studiów, pracy lub z własnej ciekawości, książka Kamila Janickiego nie będzie stanowić szczególnie ciekawej pozycji. Z pewnością jednak jest to książka, po którą warto sięgnąć, jeśli styczność z historią Polski zakończyła się wraz z edukacją szkolną. Autor weryfikuje kilka mitów na temat wolności, przedstawia garść interesujących informacji i ciekawostek o życiu pańszczyźnianych kmieci, łącząc to z objaśnieniami pewnych powiedzeń, przypowiastek, czy etymologią słów, których używamy do dzisiaj.

Zdawać by się mogło, że nawet dziś Polacy niechętnie godzą się z myślą, że z większym prawdopodobieństwem nasze rodowody zaczynają się gdzieś pośród pól i chat, niż na salach i w warowniach. Zarzuty wobec autora i książki, doszukujące się oikofobii i niepatriotycznego podejścia uważam za dalece przesadzone i nietrafne. Szerzenie świadomości historycznej jest jak najlepszą i pożądaną praktyką, bo znajomość swoich korzeni nierzadko pozwala lepiej rozumieć otaczający nas świat. A, że słuchanie/czytanie o wykorzystywaniu najbiedniejszych jest trudne? Takie powinno być i tym bardziej ważne jest, by nie zapominać o tym, jakie piekło ludzie mogą zgotować ludziom, w tym swoim rodakom.

"Pańszczyzna" w klarowny sposób przedstawia obraz Polski w czasach, w których jedność narodowa wydawała się bardzo pożądana, a jednocześnie wyjątkowo nieobecna. Pozwala zauważyć pewne schematy, dojrzeć połączenia między życiem szesnastowieczncznych kmieci a tym, co dziś uważamy za kulturę i tradycję (chociażby towarzyszące uroczystościom toasty wódką).

Ważne, by podkreślić i zrozumieć, że książka nie jest podręcznikiem ani tekstem naukowym. Przytoczone fragmenty świadectw pisanych z różnych okresów historycznych są często anonimowe, ale często podparte takimi danymi, jak stare dzienniki folwarków, czy księgi sądowe. Pozwala to na wyciągnięcie pewnych wniosków, ale z pewnością nie ma tutaj klarownych, ostatecznych odpowiedzi na pytania o to, jak żyło się polskim chłopom i chłopkom. "Pańszczyzna." jest więc pewnym wycinkiem rzeczywistości, który próbujemy zrozumieć i odmalować najlepiej, jak to możliwe z perspektywy setek lat. Jest to wartościowy kontekst, który zwłaszcza dla laików może być wyjątkowo ciekawy. Z pewnością nie jest to tekst naukowy i nie powinien być traktowany w taki sposób.
Profile Image for zbookami.
563 reviews149 followers
January 14, 2025
Świetna i szczegółowa książka, która tylko zachęciła mnie do pogłębienia tematu.
Niektóre podrozdziały nieszczególnie mnie interesowały, ale w ogólnym rozrachunku naprawdę polecam.
Profile Image for Tocotin.
782 reviews117 followers
May 28, 2023

Przeczytałam dwa razy, choć lektura do najlżejszych nie należy. Nie rozumiem zarzutów o tendencyjność, jednostronność, o propagandę (propagandę czego?); każdy, kto choć trochę zna się na historii i choć trochę czytał pamiętników czy opisów podróży czy listów z jakichkolwiek dawnych epok aż po dwudziestolecie międzywojenne, a w niektórych rejonach kraju i później, wie, jak ciężko było żyć chłopom, jakie przeraźliwe spustoszenie porobiła pańszczyzna, jak wielką cenę zapłaciła za nią Polska i nadal płaci.

Jakby co, czekam na kontrę o tym, jak to się dobrze stanowi włościańskiemu działo, pt. Wsi spokojna, wsi wesoła. Chętnie przeczytam.
Profile Image for Tradycja.
5 reviews
January 25, 2023
Tendencyjna praca, której stylistyka i słownictwo męczą na dłuższą metę. W wielu miejscach brak źródeł. Już sam podtytuł sugeruje pewną dozę megalomanii i potrzeby, za przeproszeniem, walenia czytelnika obuchem przez łeb. Dalej wcale nie jest lepiej. Jest za to wiele innych prac, po które warto siegnąć w pierwszej kolejności.
Profile Image for Maciej Jaszczuk.
11 reviews
March 24, 2025
Dobra książka. Pierwsze dwa rozdziały, które malują pewien szerszy pejzaż "warunków możliwości" pańszczyzny oraz jej zmian w kontekście "globalnych" i państwowych perypetii (czyli jej zmian od początku wieku XVI do wieku XVIII) - bardzo interesujące. Później od poziomu ogółu przechodzimy do poziomu szczegółu - w sposób bardziej synchroniczny niż diachroniczny jesteśmy skonfrontowani z przerażającymi warunkami życia chłopów na pańskich włościach w Polsce I RP. Źródła w tych rozdziałach są w dużej mierze przemieszane - mamy tu zarówno teksty z- jak i dotyczące XVI, XVII jak i XVIII wieku. Przede wszystkim jednak autor skupia się na okresie następującym po Potopie Szwedzkim. Jeśli chodzi o same źródła to autor w dużej mierze opiera się na pracach wybitnych polskich historyków okresu PRL (Kula, Wyczański, Żytkowicz itd.) oraz tekstach pisanych w omawianym przez niego okresie (przede wszystkim książki Haura i Gostomskiego oraz zapiski w oficjalnych rejestrach, które opisują przerażające wydarzenia na włościach). Jest to jeden z głównych powodów, dla którego wszystkim płaczkom mówiącym, że jest to książka ideologiczna a nie naukowa, wybijany jest argument z ręki. Tym niemniej można moim zdaniem zgłosić zasadną krytykę, że autor zbyt bardzo polega na okropnych tekstach o zarządzaniu folwarkiem Gostomskiego i Haura oraz na pojedynczych horrendach na włościach, które znajdują się w państwowych lub lokalnych rejestrach. Rzeczywistość nie zawsze musi być tak fatalna jak w itinerariach niewolenia oraz w państwowych i lokalnych podaniach. Ciężko jednak mieć do autora o to zbyt duże pretensje - rzeczywistość, którą on bada nie obfituje w "wyczerpujące" źródła, w dużej mierze z winy samych antagonistów niniejszej książki - szlachciców. Trudno również mieć pretensje o pewne znużenie i apatię, która opanowała mnie podczas czytania drugiej części książki - tej o codziennym życiu chłopów pańszczyznianych. Mechanizm znużenia i apatii był tutaj prosty - kiedy wydawało mi się, że gorzej być nie mogło, zaraz natrafiałem na następny akapit zaczynający się od "Ale to jeszcze nie wszystko". Z czasem horror życia chłopów był już tak dla mnie nierealny, że dystansowałem się od tego horroru. Ponownie: nie jest to wina autora. Kiedy opisuje się tragedię ludzi nie można zbyć mocno baczyć na odbiorców - trzeba przede wszystkim zadośćuczynić ofiarom tragedii. W książce zabrakło, moim zdaniem, trzech rzeczy. Dwie spośród nich są moją "fanaberią", trzecia przydałaby się, moim zdaniem, każdemu i każdej. Spośród moich fanaberii - moim zdaniem mogłyby być rozwinięte bardziej dwa wątki (które wszelako pojawiają się w książce). Pierwszym z nich jest szerzej wyłożony kontekst makrostrukturalny - bardziej dokładne i szczegółowe opisanie ogólnego mechanizmu powstania i funkcjonowania gospodarki folwarczno-pańszczyźnianej. Jest to dostępne w innych książkach, m.in. książkach Sowy, Kuli, Małotwista - więc się zbyt mocno nie czepiam. Drugim z nich jest szersze i dokładniejsze opisanie ideologii (rasizmu) polskiej szlachty oraz odpowiedzi na ten rasizm wśród chlopstwa. Ponownie - są inne książki, które to zjawisko dobrze opisują. Trzecim i, moim zdaniem, najważniejszym zarzutem jest brak pewnego refleksyjnego odniesienia do pozycji jaką w polu historycznym i politycznym zajmuje autor i jego poglądy. To odniesienie powinno poskutkować stworzeniem pewnego FAQ połączonego z obalaniem mitów historyków i polityków twierdzących, że polskim chłopom "nie było tak źle". Nie ma, moim zdaniem, lepszego miejsca do zrobienia czegoś takiego niż książka, którą bierze na warsztat całokształt funkcjonowania i doświadczenia pańszczyzny - niniejsza książka. Tym, niemniej: jest to, jak już powiedziałem, dobra książka. Jej popularność wcale mnie nie dziwi. (7/10)
Profile Image for Dominika Grzesik.
52 reviews
March 28, 2023
4.7
"Pańszczyzna. Prawdziwa historia polskiego niewolnictwa".
Czy była to lektura z tych łatwych i przyjemnych?
No nie do końca.
Miałam jednak świadomość jej ważności - z perspektywy osoby ciekawej dziejów historycznych ogółem (jak z pewnością mogę określić sb), lecz przede wszystkim Polki/Polaka.
Więc pomimo trudniejszych momentów, gdy brakowało chęci/energii oraz przestojów w czytaniu, czuję dumę z wypełnionego zadania 😄 A przecież wszystko było podane na tacy, kilka najważniejszych dla chłopskiej grupy społecznej wieków pieczołowicie przestudiowanych i w naprawdę zgrabny oraz ciekawy sposób przedstawionych przez autora, z tematycznie i przemyślanie skonstruowanymi rozdziałami, z mnóstwem przykładów, kalkulacjami kosztów w odniesieniu do czasów rzeczywistych, nieustannymi porównywaniami sytuacji charakteryzujących różne epoki (co fajnie budowało wyobrażenie u czytelnika, pozwalając mu łączyć kropki zamiast zapominać o tych poprzednich).
Za to wielkie brawa dla Kamila Janickiego- odnajdywanie tych wszystkich informacji, a kolejno umodelowanie ich w kształtną, literacką kulkę; to z pewnością nie była łatwa droga, a wymagająca wysiłku i czasu.
Bo warto wspomnieć, że czuć ogrom i różnorodność źródeł wykorzystanych przy tworzeniu (są tu bowiem zawarte przemyślenia zagranicznych gości odwiedzających Polskę, krajowych/tutejszych twórców pióra/reportażystów, informacje z różnej maści ksiąg opisujących rzeczywistość danego okresu, etc.), co widoczne jest po obszernej bibliografii.

Tyle słów za mną, a praktycznie żadnego na temat treści.
"Pańszczyzna" to po prostu, a może aż zapis o chłopach, zasłużony i upamiętniający ich (niestety) ciężkie losy.
Ciężkie losy zaserwowane im przez dużo, dużo mniej liczną grupę Panów - szlachciców polskich, PRAWDZIWYCH POLAKÓW.
"Pańszczyzna" to historia coraz bardziej śmiałego i bezwzględnego wykorzystywania innych, w pewnym stopniu- słabszych od siebie.
"Pańszczyzna" to nasze dziedzictwo, mające duży wpływ na to, jacy dziś jesteśmy, jak się zachowujemy wobec siebie nawzajem (sąsiadów, współpracowników, szefostwa), w jaki sposób świętujemy, a nawet kombinujemy...
My - POLACY.

I chyba nie chcę dodawać nic więcej, tylko gorąco polecić i zachęcić Was do zapoznania się ze wszystkimi ogólnikami i szczegółami, jakich z pewnością o chłopach nie znacie (a na pewno nie w pełni).
5 reviews
Read
July 9, 2022
Bardzo ciekawa perspektywa, rzucająca światło nie tylko na historię przodków większości z nas, ale też dość spójnie prezentująca źródło naszych narodowych przywar: braku zaufania do siebie nawzajem, kombinatorstwa, narzekania i braku wiary w poprawę losu, niechęci do władzy, obecności alkoholu w każdym aspekcie naszego życia. Dyskutuje z powszechną opinią, jakoby to wszystko narodziło się w ciągu 45 lat PRLu.
Zdecydowanie warta przeczytania pozycja
Profile Image for kurp.
474 reviews24 followers
March 6, 2025
Wstrząsające obrazy, dekonstrukcja mitów. Nie wątpię, że wszystko, o czym mowa, miało gdzieś kiedyś miejsce. Pozostaje pytanie o proporcje, ale, mam wrażenie, autor ani nie ma ambicji by je mierzyć, ani też nie do końca bym jego pomiarom ufał. Mam jakiś dystans do tego autora. Ciekawe, warte przeczytania, ale to raczej nie powinno być jedyne źródło prawdy o tych czasach.
Profile Image for Iza 🦭.
7 reviews
November 10, 2023
Powtórzenia w każdym rozdziale. Tematyka ciekawa i ważna, jednak po 1/4 książki przestała realnie wnosić nową wartość.

Czytało się jak podręcznik z anegdotami.
Profile Image for Natalia Ochenkowska.
152 reviews2 followers
December 5, 2023
3.5 Bardzo dobra pozycja, żeby wejść w temat. Teraz chyba wreszcie nadeszła pora na "Chamstwo" Pobłockiego.
Profile Image for Mikołaj.
136 reviews5 followers
May 4, 2022
Dużo ciekawych informacji pozwalających zrozumieć skalę zjawiska.
Displaying 1 - 30 of 140 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.