Piękna historia! Emocjonująca, pełna wzruszeń i wyborna pod kątem językowym. Jest tutaj wszystko – dawna Polska, mezalians, tajemnica, miłość, małomiasteczkowe plotkarstwo, ludzkie dramaty oraz momenty, w których mocno, z wypiekami na twarzy, kibicuje się bohaterom. Na długo pozostawię tę książkę w swoim sercu!
Bardzo chciałam w tym roku nadrobić trochę klasyków – na pierwszy ogień poszedł "Znachor", którego kojarzę jedynie z memów związanych z filmem oraz ze wzmianek w biografii Artura Barcisia – i chyba wstrzeliłam się z tym wyborem w idealny moment, ponieważ dzień po tym, jak zaczęłam tę emocjonującą przygodę, Netflix ogłosił prace nad kolejną adaptacją powieści Dołęgi-Mostowicza. Nie dziwi mnie wcale, że ta historia od pokoleń rozgrzewa Polaków i że również nowa adaptacja budzi tyle emocji – bo to naprawdę dobra, zajmująca, świetnie opowiedziana historia!