Czy miłości trzeba szukać, czy wystarczy czekać, aż sama nas znajdzie?
Nika opiekuje się chorą matką i uważa, że jej szansa na szczęście przepadła dawno temu. Inka została zdradzona, ale nie zamierza poddać się tak łatwo. Jakub snuje swoje marzenia o związku idealnym.
Ścieżki trojga przyjaciół ze szkolnej ławy przetną się pewnego dnia - a ta odnaleziona po latach przyjaźń na swój sposób odmieni życie każdego z nich.
W Prowansji, krainie pachnącej lawendą, Nika znajdzie coś, czego się nie spodziewała. Życie ma dla niej więcej niż jedną niespodziankę.
1,75 "Wianek z lawendy" to wcale nie tak lekka i przyjemna książka jak początkowo myślałam. To opowieść o zdradzie, chorobie bliskiej osoby, rodzicielstwie, rodzinnych tajemnicach, żałobie, ale także przyjaźni, miłości, tolerancji i nadziei na lepsze jutro.
Wątek miłosny już od samego początku jest niestety bardzo przewidywalny a szkoda, bo gdyby nie to, ta pozycja zostałaby nieco wyżej przeze mnie oceniona. Zawirowania pomiędzy głównymi bohaterami sprawiają, że z dobrej książki obyczajowej zrobiła się z tego typowa polska książka o uczuciach.
Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Agnieszki Olejnik. Przyznaję, że autorka miała całkiem niezły pomysł na fabułę. Pewne zbyt oczywiste rozwiązania odebrały mi jednak możliwość nadania jej takiej wyjątkowości.