Inspektor Beniamin Merle jest już jedną nogą na emeryturze, gdy zostaje mu przydzielone jeszcze jedno, ostatnie śledztwo. W płytkim grobie zostają znalezione zwłoki kobiety z odciętą głową, przydrutowaną z powrotem do ciała. Wiele szczegółów tej zbrodni przypomina Merlemu starą sprawę, której nigdy nie udało mu się rozwiązać. Czy Kat z Wrocławia wrócił do gry, czy ma genialnego naśladowcę?
Doktor Kaja Danielewicz kilka tygodni temu wzięła wolne do odwołania i zniknęła – nikt nie wie, gdzie się zaszyła. Seria okrutnych zbrodni fascynuje ją i wywabia z ukrycia. Kaja postanawia pomóc inspektorowi, gdyż czuje się w jakiś dziwny sposób związana z nieuchwytnym mordercą…
Z wykształcenia wiolonczelistka i śpiewaczka operowa, z pasji – pisarka. Związana również z fotografią, filmem i radiem. Autorka serii Kroniki Klary Schulz i Nowe śledztwa Klary Schulz oraz thrillerów Love, To nie jest amerykański film, Likwidacja i Instynkt. Laureatka plebiscytu 30 Kreatywnych Wrocławia, dwukrotnie nominowana do Literackiej Nagrody Europy Środkowej „Angelus” oraz do Nagrody Kulturalnej Gazety Wyborczej „Warto”.
З двух частин, ця друга варта уваги. Справа розкривається цікавіше і практично не пов'язана з першою книгою. Тільки під кінець з'явиться деталь, але по правді трохи притягнута за вуха. Як на мене це мала б бути окрема книга, що зробило б її більш цікавою. Непоганий кримінал. Але все ж мені більше сподобались книги пані Шаґдай, де вона дає голос жінці 18-19 століття )))
Tłumaczenie sajko, że sobie coś przemyślał i chce wejść na "jasną stronę mocy", mnie nie przekonuje. Ale intryga spoko. Najciemniej pod latarnią, wiadomo ;)
"Instynkt" zdecydowanie można czytać bez znajomości "likwidacji", a szkoda bo liczyłam, że zostanie tu pociągnięty wątek doktor Danielewicz. Ta część jest zdecydowanie mniej klimatyczna od poprzedniej i mamy tu typowy kryminał ze śledztwem w roli głównej gdzie skupiamy się głównie na inspektorze Merle i jego życiu, a wątek Kai jest tu poboczny, co jest dla mnie małym minusem, bo uważam że postać Kai była bardzo mroczna, niepokojąca i nadawała historii charakteru. Na szczęście pomimo tych braków pomysł na fabułę i cała historia bardzo mi się podobały, uważam że książka jest niesztampowa, a ponadto akcja jest dosyć szybka i zwarta. Z jednej strony jestem trochę zawiedziona, bo liczyłam na pociągnięcie wątku Kai, bo końcówka "likwidacji" wbiła mnie w fotel i byłam bardzo ciekawa jak ta historia się zakończy, niemniej jednak książkę czytałam z ciekawością i zapartym tchem i chętnie będę sięgała po kolejne części i inne książki Pani Szagdaj. Reasumując, jako kontynuacja likwidacji lekki zawód, jako odrębna historia – super.. Niestety w połowie książki udało mi się odgadnąć zakończenie i mordercę ale nie zepsuło mi to frajdy z dalszego czytania.