Will Morgan wyobrażał sobie, że wyrwanie się spod skrzydeł nadopiekuńczych dziadków i przeprowadzka do Black Hollow pozwoli mu zmienić swoje życie na lepsze. Zmienia się jednak niewiele - wciąż jest zamknięty w sobie, z niejasnego powodu uczepił się go kapitan drużyny koszykarskiej, a jakby tego było mało, chłopak, który mu się podoba, zdaje się pogrywać z jego uczuciami. Zrządzenie losu sprawi jednak, że Willowi przyjdzie stać się częścią świata, o którego istnieniu nie miał pojęcia.
Chłop co zyskał nowe moce, został zdradzony, był świadkiem opętania, został napadnięty przez demona, wpadł pod auto, był stalkowany, pozwolił wiedźmie wejść do swojego umysłu, naraził się wilkołakom, zraził do siebie wampira, wyjebał współlokatora z domu i to wszystko w jednym tomie
Zacznijmy od tego, że byłam bardzo podekscytowana na samą myśl przeczytania tej książki. Chyba pokładałam w niej zbyt wielkie nadzieje i to był mój błąd.
Głównym problemem podczas czytania okazał się styl pisania - książka w 90% składa się z dialogów, co nie przypadło mi do gustu. Brakowało mi opisów przestrzeni, w której się znajdujemy - pomieszczeń a nawet samych bohaterów. Ich kreacja też nie należy do najlepszych - praktycznie nie znamy ich osobowości, co utrudniło mi przywiązanie się do nich. Na samym początku zostajemy wrzuceni tak naprawdę w sam środek akcji, bez uprzedniego wprowadzenia, co nieco mnie zdezorientowało i uniemożliwiło wczucie się w klimat książki. Byłam zawiedziona również zasobem słownictwa - momentami zdania lub wyrażenia były dla mnie wręcz niezrozumiałe (słowo antysocjalny???). Nie byłam w stanie traktować na poważnie także bohaterów i ich problemów. Zwłaszcza jeśli chodzi o dramatyzm, którym odznaczali się Will z Dannym - ich kłótnie były wręcz komiczne. Same dialogi między postaciami były... słabe. Wręcz nienaturalne. Miałam wrażenie jakby nie zostały odpowiednio dopsowane do ich wieku. Zdaje sobie sprawę, że nastolatkowie rządzą się własnymi prawami, ale bez przesady...
Akcja w książce zaczyna i dzieje się bardzo szybko. Bez spojlerów mogę powiedzieć tylko tyle, że byłam zawiedziona sposobem w jaki został poprowadzony wątek mocy głównego bohatera.
NIe da się ukryć, że spodziewałam się zupełnie czegoś innego podczas czytania Black Hollow. Nie zamykam się jednak na kolejne tomy. Zresztą i tak jestem w ich posiadaniu więc choćby ze względu na to ile wydałam na te książki, dam im kolejną szansę.
Spełniło się moje podstawowe oczekiwanie, bo potrzebowałam lżejszej historii i ta faktycznie taka była. Do tego tomy są stosunkowo krótkie (300/370 stron), więc pochłonęłam je w 5 dni. Generalnie czytało mi się bardzo dobrze i bez zastojów, jednak już po pierwszych stronach czułam w „Black Hollow” typową młodzieżówkę, która nie siedzi mi do końca. Była dla mnie mało angażująca, zupełnie nie wciągnęła mnie w klimat, wiele razy przewracałam oczami na zachowania bohaterów (usprawiedliwione czasami wiekiem, więc nie do końca jest to negatywne) i o ile nie jestem osobą, która snuje teorie co do przyszłych wydarzeń, tak tutaj niektóre były tak przewidywalne, że aż uśmiechałam się pod nosem. Akcja, mimo że niejednokrotnie intensywna i napięta, u mnie nie wywoływała większych emocji.
Dopiero od trzeciego tomu coś ruszyło naprzód, chociaż nadal nie tak, żeby mnie poruszyć. Czwarta część zdecydowanie wyszła w mojej ocenie na prowadzenie, jednak jeśli ktoś zniechęcił się już wcześniej, to do niego nie dotarł. Zabrakło mi w tej historii przede wszystkim głębi w bohaterach, czegoś, co ich wyróżniało a jednocześnie nie było cechą dotyczącą wyglądu czy rasy. Brakło mi przeżyć i wyraźnych uczuć. Całość była dla mnie dosyć chaotyczna, możliwe że ciągła akcja miała utrzymać zainteresowanie, jednak w praktyce spowodowała często zbyt pobieżne potraktowanie tematu, które nie wykorzystało potencjału i nie odpowiedziało na pytania pojawiające się w głowie czytelnika.
Wiem, że dużo tu narzekam, ale wbrew pozorom to nie jest zła seria. Może miałam inne oczekiwania po „Pustce” a „Black Hollow” jest inne od moich preferencji, co nie znaczy, że nie czyta się go dobrze i nie może wciągnąć. Powiedziałabym po prostu, że sprawdzi się raczej u młodszych odbiorców. Co prawda oficjalne ograniczenie wiekowe to 18+, ale po zapoznaniu się z TW myślę, że i 16+ będzie okej a młodszy czytelnik doceni to, co mi nie do końca odpowiadało. W planach na ten rok mam jeszcze 3 inne historie Silencio, nie zniechęcam się i mam nadzieję, że one bardziej trafią w mój gust.
dobry początek serii. Trochę przeszkadzał mi sposób w jaki zostały przedstawione praktycznie wszystkie bohaterki (jedna zmienia facetów co kilka dni, o kolejnej wiemy kilka zdań, a cała reszta ciągle ugania się za przystojnym kolesiem jak jakieś stalkerki 💀). Chciałabym poczytać przynajmniej o JEDNEJ fajnej dziewczynie w tej książce....
4.5/5⭐ Will jak ty nadal żyjesz? moja mina kiedy okazało się, że będą wampiry wilkołaki czarownice i demony to inny poziom szczęścia. Silencio umie w bohaterów i to jak. Bardzo się cieszę, że Dan nie okazał się donosicielem i mam nadzieję, że jeszcze go zobaczymy zważywszy na zakończenie. Zajebista akcja, chociaż przez chwilę nie rozumialam czemu to oni zajmują się tymi ciałami, sprawami itp. oczywiście podejrzewalam, że to przez rodzinę Blake'a, ale still czemu nie jacyś bardziej wykwalifikowani ludzie. Potem dostaliśmy wyjaśnienie no i w sumie już nie mialam większych obiekcji. Sytuacja z telefonem rozwaliła mi głowę, Will czym ty jesteś do cholery. Niestety niesamowicie dobrze czytało mi się o prawieśmierci Willa. Mam nadzieję na więcej takiego kontentu.. Świetny wstęp do serii, wszystko grało i z chęcią przeczytałabym dostępne tomy na raz. Nie sądziłam, że aż tak mi się spodoba.
This entire review has been hidden because of spoilers.
3,7 to było dobre, przynajmniej na początku na początku piszczałam i kibicowałam bohaterom ale im dalej tym bardziej w las (dosłownie) byłam pewna że dam 4+ gwiazdki ale wszytsko co się tu działo było za szybko, same opisy i sposób składania zdań do mnie nie przemawiał zachowania niektórych bohaterów były tak abstrakcyjne dam szansę reszcie ale mam nadzieję że to będzie tego warte
Jak zawsze Silencio nie zawodzi. Bardzo szybko się czyta i było to naprawdę przyjemne doświadczenie. Aczkolwiek akcja dzieje się bardzo szybko. Mimo tego, moja ocena to 3,5/5. Książka naprawdę mi się podoba, na pewno sięgnę do pozostałych części! ✨️
Chyba miałam trochę zbyt wysokie oczekiwania, co do tej serii. Inne książki Silencio zawładnęły moim sercem i nie mogłam się doczekać, aż sięgnę po black hollow. Mimo, że książkę pochłonęłam w 3-4 godziny, to przez większość czasu była jednak dla mnie trochę nudnawa. Oczywiście dam szansę reszcie tomów i mam nadzieję, że z każdy kolejnym będzie lepiej :>
edit: cały czas wracam myślami do tej historii. Will- i'm on my knees. (podobno to miała być lżejsza historia Silaczka w porównaniu do innych książek), but hear me out NIE UMIEM NIE PRZEŻYWAĆ TYCH KSIĄŻEK
Wspaniała książka, która bawi i smuci, jak nie przepadam za szkolnymi klimatami, tak tutaj bardzo dobrze się bawiłam. Bohaterowie są zabawni, czasami irytujący, a znowu w innych momentach łamią ci serce (głównie na was patrzę Dan i Will! 😭) Kocham to jak postacie ewoluują z całą serią, dorastają, odnajdują własne ja. Zdecydowanie polecam sięgnąć po ten tytuł!