Kolejny rok w Black Hollow otwiera przed bohaterami nowe szanse - w tym także na miłość. Paranormalna społeczność coraz bardziej pochłania Willa, dając mu poczucie przynależności, ale też wpędzając go w coraz większe kłopoty. Podczas gdy nowe przyjaźnie zaczynają powoli kiełkować, dawna zostaje poddana próbie. Nastoletnie problemy, wściekłe wilkołaki, dumne wampiry i pewien krwiożerczy chowaniec... Co zrobić, gdy jest się odmieńcem nawet pośród odmieńców?
mam tak mieszane uczucia do tych ksiazek on one side fabula jest swietna ALE O CO CHODZI Z BOHATERAMI I ICH RELACJAMI!!!!!! blake i abby to jest jedyna postac ktora w pelni akceptuje reszta jest... dziwna? to say at least brakuje mi jakiegos character development nie wiem mam wrazenie ze relacje pojawiaja sie z nikad which is the opposite from what i loved w kręgu. absolutnie nie potrafie zrozumiec tego co dzieje sie pomiedzy liamem a willem przysiegam w przeciagu kilku stron dzieje sie tam milion sprzecznych rzeczy i brakuje mi tego takiego powolnego rozwoju postaci i ich relacji z kregu... wciagnelam sie bo strasznie szybko sie czyta przez wartka akcje ale z drugiej strony ta szybka akcja jest tez najwieksza wada + styl pisania ktory jest tak infantylny i uproszczony ze nie mige tego przezyc
Spełniło się moje podstawowe oczekiwanie, bo potrzebowałam lżejszej historii i ta faktycznie taka była. Do tego tomy są stosunkowo krótkie (300/370 stron), więc pochłonęłam je w 5 dni. Generalnie czytało mi się bardzo dobrze i bez zastojów, jednak już po pierwszych stronach czułam w „Black Hollow” typową młodzieżówkę, która nie siedzi mi do końca. Była dla mnie mało angażująca, zupełnie nie wciągnęła mnie w klimat, wiele razy przewracałam oczami na zachowania bohaterów (usprawiedliwione czasami wiekiem, więc nie do końca jest to negatywne) i o ile nie jestem osobą, która snuje teorie co do przyszłych wydarzeń, tak tutaj niektóre były tak przewidywalne, że aż uśmiechałam się pod nosem. Akcja, mimo że niejednokrotnie intensywna i napięta, u mnie nie wywoływała większych emocji.
Dopiero od trzeciego tomu coś ruszyło naprzód, chociaż nadal nie tak, żeby mnie poruszyć. Czwarta część zdecydowanie wyszła w mojej ocenie na prowadzenie, jednak jeśli ktoś zniechęcił się już wcześniej, to do niego nie dotarł. Zabrakło mi w tej historii przede wszystkim głębi w bohaterach, czegoś, co ich wyróżniało a jednocześnie nie było cechą dotyczącą wyglądu czy rasy. Brakło mi przeżyć i wyraźnych uczuć. Całość była dla mnie dosyć chaotyczna, możliwe że ciągła akcja miała utrzymać zainteresowanie, jednak w praktyce spowodowała często zbyt pobieżne potraktowanie tematu, które nie wykorzystało potencjału i nie odpowiedziało na pytania pojawiające się w głowie czytelnika.
Wiem, że dużo tu narzekam, ale wbrew pozorom to nie jest zła seria. Może miałam inne oczekiwania po „Pustce” a „Black Hollow” jest inne od moich preferencji, co nie znaczy, że nie czyta się go dobrze i nie może wciągnąć. Powiedziałabym po prostu, że sprawdzi się raczej u młodszych odbiorców. Co prawda oficjalne ograniczenie wiekowe to 18+, ale po zapoznaniu się z TW myślę, że i 16+ będzie okej a młodszy czytelnik doceni to, co mi nie do końca odpowiadało. W planach na ten rok mam jeszcze 3 inne historie Silencio, nie zniechęcam się i mam nadzieję, że one bardziej trafią w mój gust.
No co ja moge rzec. Mega chill, czytam to dla vajbu postaci. Fabuły wam nie opowiem bo wsm nie wiem o co chodzi. Nadal liczę, że nasz edngame bedzie z Blakeiem
wooow. Mam wrażenie, że ten tom był jeszcze krótszy. Przypomina mi to trochę dobrego fanfika science-fiction, ale zdecydowanie czegoś mi tu brakuje. Cieszę się, że postacie się rozwinęły i dostaliśmy wreszcie porządne bohaterki. Zdecydowanie chcę przeczytać kolejne tomy ❤️🔥🩸☄️🐺🪞🧛🏻♂️