Książka zdecydowanie skupia się na językoznawczo-historycznych aspektach wierzeń i praktyk rytualnych przedchrześcijańskich Słowian. Mniej tutaj opisów samych bogów, demonów i innych stworzeń i związanych z nimi działań. Szczątkowo opisane są obrzędy związane z kołem roku. Jednak - nie można tych aspektów uważać za wady - Gieysztor jest kompetentnym badaczem, który nie bazuje na domysłach, stąd brak romantyzowanych opowieści jak w innych pozycjach tego typu. Surowy, naukowy język nie był dla mnie, akademika, przeszkodą - ale pozycja jest naszpikowana mnóstwem dat, rekonstrukcji językowych, informacji geograficznych, które mogą przytłoczyć kogoś, kto nie ma na co dzień do czynienia z takimi tekstami. Ten chaos momentami także i mnie przytłaczał. Jestem roczarowany, że tak niewiele tak naprawdę wiadomo na temat naszej przeszłości. Nie znalazłem tam heroicznych opisów mitologicznych bóstw i tajemniczych rytuałów, i jeśli tego szukasz, to tego tu nie ma. I mimo rozczarowania, jest to plusem tej książki - to pozycja obowiązkowa, sito, przez które można przepuścić informacje pozyskiwane z innych, nierzadko opartych na kłamstwach i fantastyce, książek.