Autorka bestsellerowej powieści Jak powietrze powraca z mocną, pełną napięcia opowieścią o dwóch światach, które pozornie dzieli wszystko. Wspólnym mianownikiem są tylko tajemnice.
Antonia to wrażliwa i zamknięta w sobie studentka weterynarii. Jej małym, bezpiecznym światem jest fotografia, której oddaje całe swoje serce.
Daniel jest młodym, pogubionym chłopakiem z bagażem trudnych doświadczeń. Splot nieszczęśliwych wypadków sprawił, że wpakował się w poważne kłopoty, które wydają się nie do rozwiązania.
Gdy pewnego dnia Antonia postanawia zrobić zdjęcia na pobliskim, opuszczonym cmentarzu, nie spodziewa się spotkać na nim nikogo. A już na pewno nie człowieka, który ledwo umknął śmierci.
Nieoczekiwane spotkanie na cmentarzu odmieni ich losy. Tylko czy ta historia ma szansę skończyć się dobrze?
Trochę new adult, trochę literatura kobieca. Trochę tajemnic i demonów przeszłości z warstwą psychologiczną związaną z obwinianiem samego siebie, trochę wymachiwania bronią i uciekania przed mafią, ale jednak to właśnie romans gra tu pierwsze skrzypce – więc i sceny erotyczne się znajdą. Ogólnie lekka i przyjemna, z fajnym potencjałem dotyczącym baśniowych elementów (chociaż, moim zdaniem, nie do końca wykorzystanym), raczej przewidywalna i do szybkiego zapomnienia. Zabawna opinia video: https://www.youtube.com/watch?v=y6Fiy...
Dostałam historię która zaczyna się mroczną, baśniową opowieścią o cmentarnym kwiecie, a dalej prowadzi nas przez życie dwójki zagubionych młodych ludzi, którzy żyją w dwóch różnych światach, a których losy splatają się zupełnym przypadkiem. Ich znajomość, naładowana adrenaliną i przepełniona strachem, szybko nabiera tempa, jednak nie martwcie się, nie jest przewidywalnie, jak mogłoby się początkowo wydawać! W grę wchodzą tajemnice sprzed lat, mafijne porachunki i wspomnienia, które nie pozwalają o sobie zapomnieć.
Choć nie jest to książka bez wad, to akcja od pierwszych stron ma takie tempo, że nie byłam w stanie jej odłożyć, póki nie poznałam zakończenia.
Cały wachlarz emocji. Od baśniowego początku, przechodząc do wywracania oczami, kończąc na wybałuszonych oczach. Jestem miłe zaskoczona i chętniej będę sięgnąć po jednotomowe obyczajówki!🙈🍂🦔🤎
Zaczęło się bardzo dobrze, ale niestety im dalej tym było gorzej, ponieważ było bardziej przewidywalnie. Chociaż to nie byłoby jeszcze aż tak złe, gdyby nie fakt, że historia straciła swój pierwotny klimat i stała się jednym z wielu romansów, niczym się na ich tle nie wyróżniając, no może poza pewną sceną, która mnie zniesmaczyła. Z nią się jeszcze nigdzie akurat nie spotkałam.
"Poza dzień i poza czas" to książka, którą napisała Agata Czykierda-Grabowska i jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Byłam przekonana, że pierwszą pozycją spod pióra pani Agaty po jaką sięgnę będzie "Adam", jednak wydawnictwo Czwarta Strona zrobiło mi niesamowitą niespodziankę, dzięki czemu swoją przygodę z dziełami tej pisarki zaczęłam właśnie od tej książki.
Pozycja ta zaczyna się niebywale intrygująco. Na początku mamy historię dziewczyny, która straciła mamę. Chciała ją odzyskać, więc musiała odnaleźć magiczny cmentarny kwiat, który sprawiłby, że jej rodzicielka odżyje.
Następnie mamy prolog, gdzie jesteśmy świadkami tajemniczego dialogu, w którym ewidentnie, ktoś chce kogoś zabić.
Po takiej mieszaninie fantastyczno-kryminalnej, kompletnie nie wiedziałam czego się spodziewać. Liczyłam na dobry obyczaj z wątkiem romantycznym, tymczasem pierwsze strony uraczyły mnie magiczną fabułą i lekko mrożącą krew w żyłach konwersacją. Gdzie zatem ten oczekiwany przeze mnie obyczaj? A no zaraz o tym.
"Cmentarny kwiat może rozkwitnąć tylko wtedy, gdy zostanie nakarmiony magią ostatniego oddechu - wyjaśniła i wprawiła w ruch mały tuman piasku, z którego uformowała szklaną fiolkę." "Poza dzień i poza czas", której autorką jest Agata Czykierda-Grabowska, to historia opowiadająca o dziewczynie imieniem Antonina. Jest studentką weterynarii, która całe swoje serce oddaje fotografii. Jej ulubionym miejscem do oddawania się tej pasji jest opuszczony cmentarz w środku lasu, do którego nikt nie uczęszcza, za sprawą plotek krążących o tym, że w tym miejscu nagrobki się zapadają i nie jest to najbezpieczniejsza miejscówka.
Podczas jednego z takich wypadów dziewczyna spotyka rannego mężczyznę. Z jednej strony jest nieufna i ostrożna, z drugiej natomiast chce pomóc nieznajomemu. W głębi czuje, że nie grozi jej niebezpieczeństwo i może wyciągnąć pomocną dłoń do rannego.
Mężczyzna nazywa się Daniel i jest niesamowicie tajemniczym człowiekiem. Totalnie przez przypadek pojawił się w nieodpowiednim miejscu i czasie, przez co był świadkiem czegoś, czego nie powinien był widzieć.
Nie mówi wszystkiego Antoninie, a dzięki narracji pierwszoosobowej wiemy dlaczego tak postępuje. Informacje, których mógłby udzielić dziewczynie, przyniosłyby przykre konsekwencje i sprowadziły na nią niebezpieczeństwo.
Daniel jest dozgonnie wdzięczny studentce za okazaną mu pomoc. Nie ma zamiaru wpakować jej w ogromne kłopoty, a wszystko wskazuje na to, że jego rany nie są przypadkowe i zrobione nieumyślnie.
"Nie mogłem jej narażać. Prędzej czy później ktoś wpadnie na mój ślad, a wtedy wszyscy, którzy znajdą się w pobliży, będą zagrożeni."
baśniowa, bajkowa, a jednak niezwykle realistyczna. zatopiłam się w tym tajemniczym, cmentarnym klimacie i pochłonęłam na raz. ciekawa to była opowieść.🪦🍂📖
Baśniowo-kryminalna historia z Antonią i Danielem w rolach głównych kazała mi zarwać noc na lekturę. ACzG mistrzynią polskiego New Adult jest - koniec i kropka :)
O twórczości Agaty Czykierdy-Grabowskiej słyszałam już sporo, ale "Poza dzień i poza czas" to jej pierwsza książka, którą miałam okazję przeczytać. Sięgając po nią oczekiwałam lekkiego i przyjemnego romansu i właśnie to otrzymałam. Mamy tutaj głównych bohaterów z trudną przeszłością, którzy mają problem z uwierzeniem w swoją wartość, a dodatkowo pewien wątek kryminalny. Antonia studiuje weterynarię, interesuje się fotografią i jest wrażliwą dziewczyną, natomiast Daniel zmaga się z trudnymi doświadczeniami, które próbują go dopaść.
Nie jest to skomplikowana historia, ale na pewno lekka i przyjemna. Autorka skupiła się na romansie i wątek kryminalny był w moim odczuciu jedynie dodatkiem. Zresztą warto się tutaj spodziewać także naiwności bohaterów, bo choć książkę czytało się przyjemnie, niektóre działania mogłabym kwestionować. Jeżeli szukacie lekkiej i przyjemnej historii, "Paz dzień i poza czas" będzie fajną odskocznią od codzienności. To krótka historia, którą można przeczytać w zasadzie "na raz".
Poza tym jak wiecie, preferuję książki w których dominuje więcej dialogów, także mi książkę czytało się przyjemnie i szybko. Poza tym przeszłość Daniela też jest ciekawym wątkiem, bo niepopularnym. Zresztą historie obojga bohaterów nie są może zbyt skomplikowane, ale na pewno choć trochę nietypowe i to mi się spodobało. Zresztą też stanowczość postaci w swoich decyzjach była na plus. Niestety końcówka wydala mi się zbyt szybka, nagle autorka rzuca nas w wir akcji i zabrakło mi wyjaśnień, zamknięcia niektórych wątków. Trochę mnie to boli, bo przez to historia zostaje jedynie miłym i lekkim romansem, a miała potencjał, żeby być lepsza. Mimo to mam wrażenie, że właśnie taki był jej zamysł.
Jeżeli czytam ksiażki polskich autorów, zwykle mam wobec nich spore wymagania. Ta książka zdołała spełnić praktycznie wszystkie kryteria, dlatego daję jej 5/5 gwiazdek. Zdaję sobie jednak sprawę, że powieść ta NIE była najwspanialszą książką, jaką przyszło mi czytać i na pewno nie będzie. Mimo to świetnie się przy niej bawiłam, a bohaterowie byli wspaniali! Antonia to silna kobieta, której cechy ujawniają się nawet w sytuacjach życia codziennego. Zaufałam jej od razu i wiedziałam, że nie muszę kwestionować jej wyborów. Nigdy się na nią nie zdenerwowałam, każde podjęte przez nią działanie było przemyślane. Zaś Daniel chwycił mnie za serce swoją wrażliwością i oddaniem, czułością i miłością. To jeden z romansów, w których mężczyzna wpada pierwszy! Fabularnie historia nie jest najlepsza, jest dużo niedokończeń, ale z drugiej strony, to nie na tym skupiamy się podczas tej historii.
"Poza dzień i poza czas" była cudowną opowieścią, jednak nie musi spodobać się każdemu. Powyższa recenzja jest subiektywna.
Zacznę od tego, że musicie sięgnąć po „Poza dzień i poza czas”! Koniecznie!
To jest bardzo dobrze napisana książka! Powiem Wam nawet, że jest to jeden z tych tytułów, którego jak nie możesz w danej chwili czytać, to ciągle o nim myślisz. Chcesz wiedzieć co robią bohaterowie i jak dalej potoczą się ich losy. Antonia oraz Daniel.. to dwójka młodych ludzi, których od najmłodszych lat los nie oszczędzał. Z pozoru zupełnie różni, mogłoby się wydawać, że nic ich nie łączy, a przeszłość ciągnie się za nimi i nie pozwala iść do przodu. Od momentu ich spotkania przepadłam. Dałam się porwać fabule. Nie chcę Wam tutaj zdradzać przebiegu akcji, zapewniam Was jednak, że to jedna z tych książek, od których nie będziecie się mogli oderwać. Uwielbiam pióro Pani Agaty, po raz kolejny mnie nie zawiodła!
Mam nadzieję, że skusicie się na ten tytuł, bo naprawdę warto!
"Babcia znała moje uczucia i nie zmuszała mnie do niczego, ale bała się, że będę sama. Nie ma nic straszniejszego od samotności, mówiła. Nie wiedziała jednak, że samotności nie leczy się kimkolwiek. Że to nie choroba poddająca się każdemu antybiotykowi. Nie zaleczysz jej pierwszym człowiekiem, na którego się napatoczysz." New adult, romans, obyczajówka, baśń a może sensacja? Jeżeli zastanawiacie się w jakim kierunku Agata Czykierda-Grabowska poszła tym razem, to mam dla was niespodziankę, ponieważ jej najnowsza książka to po trochu miks wszystkich tych gatunków, który o dziwo sprawdza się naprawdę dobrze, a sama historia wciąga od pierwszej strony. Antonina podczas robienia zdjęć na cmentarzu, spotyka Daniela, rannego chłopaka, któremu udziela pomocy. Nie podejrzewa jednak, że tym samym sprowadzi na siebie i swoich bliskich ogromne niebezpieczeństwo. Jednym z największych atutów tej powieści są z całą pewnością bohaterowie, za których od początku trzymamy kciuki, ta dwójka pogubionych i poranionych młodych ludzi od razu staje się mam bliska. Cała akcja książki osadzona jest w magicznych okolicznościach przyrody, która powoduje, że momentami czyta się ją jak baśń, fragmenty na cmentarzu, gdzie ukrywa się Daniel, sprawiają wrażenie, jakby zarówno on jak i Antonina byli jedynymi ludźmi na świecie, jak byli poza dniem i poza czasem. Szczerze powiem, że to jedna z ciekawszych propozycji autorki, bo ta niby zwykła historia ma w sobie coś takiego, co powoduje, że zapada głęboko w serce. Dlatego jeżeli szukacie emocjonującej historii, która pochłonie was bez reszty to "Poza dzień i poza czas" będzie idealne.
Pasją Antonii jest fotografia, ale dziewczyna ani przez chwilę nie spodziewała się, że to właśnie robienie zdjęć na starym cmentarzu sprawi, że jej życie wywróci się do góry nogami. Spotyka tam Daniela - chłopaka, który ledwie uniknął śmierci. Antonia nie umie przejść obojętnie obok kogoś, kto potrzebuje pomocy, a konsekwencją pomocy Danielowi będzie cała paleta emocji.
Gdybym miała określić tę książkę w jednym słowie, to wybrałabym: wciągająca. Bo naprawdę, ta historia jest skonstruowana w taki sposób, że każdy kolejna strona, każdy kolejny rozdział uchylają przed czytelnikiem kawałek tajemnicy. Tajemnicy, o której dowiadujemy się w zasadzie już na początku, ale odkrywamy ją w całości dopiero po poznaniu bohaterów. Mamy chwilę na to, żeby ich polubić i się z nimi zżyć, a potem, trochę jakby w nagrodę, dostajemy całą ich przeszłość, czasem pełną demonów, których nie widać na pierwszy rzut oka.
Trochę mi zabrakło takiego większego zagłębienie się w emocje związane z tym, co Antonia i Daniel kiedyś przeżyli. Nie chodzi o to, że to, co zostało opisane jest jakieś płytkie - bardziej o to, że chciałabym ich jeszcze lepiej zrozumieć. I chciałabym, żeby zakończenie było bardziej rozbudowane! Tak strasznie czekałam na rozwiązanie wszystkiego, co się tam działo, a ten koniec był taki.. szybki.
Podsumowując, jestem bardzo na tak! I mimo tych małych minusów, które są naprawdę bardzo subiektywne, polecam tę książkę ogromnie, bo jest po prostu super!
Czytając nowe książki znanych sobie autorek zazwyczaj ciężko o zaskoczenie, bo wiemy czego się spodziewać. Biorąc się za "Poza dzień i poza czas" też tak myślałam. Wiedziałam że będzie baśniowa atmosfera, emocje, trochę romantyczności, a wszystko to w niebanalnym otoczeniu. Bo kto pisze romans dziejący się na cmentarzu?! A z tego pozornego braku zaskoczenia wyszła literacka niespodzianka - połączenie sensacji i romansu.
Każde słowo w tej książce jest autentyczne, prawdziwe i bardzo pasuje do tej historii. Bohaterowie to osoby z krwi i kości, ich problemy są bliskie, chociaż często dramatyczne. Autorka świetnie przeplata pozytywne uczucia z tymi negatywnymy, zachowany jest balans, tak że powieść nie jest infantylna, ani zbytnio pesymistyczna. Ta złudnie zwyczajna obyczajówka kryje w sobie więcej niż mogłybyśmy się spodziewać.
Jeśli szukacie czegoś o niepowtarzalnym baśniowym klimacie, a jednocześnie mocno osadzonego w realiach - to wybór jest prosty.
Zakochałam się w tej książce. Na początku jest ona dość mroczna, pierwsze spotkanie bohaterów odbywa się na opuszczonym cmentarzu gdzie dziewczyna znajduje ledwo żywego mężczyznę. Jednak wraz z biegiem czasu historia zaczyna ukazywać dwójkę zagubionych ludzi, którzy znajdują w sobie nawzajem wsparcie. Jestem naprawdę zakochana w tej książce i bardzo bardzo ją polecam.
Mam mieszane uczucia co do niej. Główka bohaterka Antonia mnie bardzo interesowała. Książka jest dla mnie 2/5, daje fajny vibe natury i lata, ale to właściwie wszystko. Daniel mnie irytował, ale za to babcia Antoni jest top 💅.Baśń o cmentarnym kwiecie niesamowita.
Antonia to studentka weterynarii. Mieszka z babcią, przez którą była wychowywana, gdyż jej rodzice zginęli w wypadku samochodowym, w którym również uczestniczyła. Pewnego dnia spacerując po pobliskim, opuszczonym cmentarzu, oddając się swojej pasji czyli fotografii, natyka się na poważnie rannego mężczyznę.
Daniel znalazł się w nieodpowiednim miejscu i nieodpowiednim czasie. Ma wiele tajemnic i jego przeszłość jest dość burzliwa. Cudem udało mu się uniknąć śmierci, ale nadal jest w bardzo dużym niebezpieczeństwie.
Antonina widząc nieznajomego początkowo jest bardzo przestraszona jednak ostatecznie decyduje się mu pomóc. Opatruje jego rany, przynosi mu jedzenie i daje schronienie w cmentarnej kaplicy. Ukrywanie osoby, która już dawno nie powinna żyć jest bardzo ryzykowne, jednak Tonia nie potrafi zostawić Daniela. Pomimo, iż warunki nie są zbyt sprzyjające, między tą dwójką zaczyna budzić się uczucie.
Książka została napisana lekkim językiem. Jest to świetny romans z wątkiem kryminalnym. Szczerze mówiąc nigdy jeszcze nie spotkałam się z takim pomysłem na fabułę. Ciężko było się od niej oderwać. Przez kłopoty w jakie popadł Daniel ciagle towarzyszy nam napięcie i strach przed tym, aby nic złego się nie wydarzyło. Czytając często wstrzymywałam oddech. Bardzo mi się to podobało i dzięki temu książka dostarczała prawdziwych emocji, dużo się w niej działo, dlatego też nie wiało nudą. Uczucia pomiędzy bohaterami rozwijała się bardzo szybko. Jednak do fabuły została dodana jeszcze jedna osoba, która sprawiła, że wątek miłosny jak i cała książka były jeszcze ciekawsze.
„Poza dzień i poza czas” polecam Wam jak najbardziej. Miłość i troska do drugiej osoby, strach o nią i pragnienie bycia razem stworzyły piękną historię, która zdecydowanie jest warta poznania.