Bukunya sudah di tangan sejak beberapa bulan lalu, tapi diabaikan begitu saja karena si Gie patah hati parah akibat pindahan rumah dan terpaksa meninggalkan Ucing--kucing peliharaannya selama 3 tahun terakhir--di rumah lama. Pokoknya, selama beberapa bulan itu si Gie sampai gak bisa lihat galeri foto di ponselnya karena penuh foto Ucing. Sedih banget.
Anw, akhirnya si Gie berhasil sedikiiit mengurangi patah hatinya dan mampu membaca komik kucing-kucingan ini. Sama sekali gak menyesal bela-belain ngimpor dari Jepang dan nungguin patah hati sembuh selama beberapa bulan, soalnya buku ini maniiiiisss sekaliiiiiii~~~!!! Bikin hangat hati dan bikin bahagia bacanya! Senang sekali!
Berharap dengan amat sangat bisa diterbitin di Indonesia ^ Iya, kode banget nih :p
Dieser Teil war wieder sehr schön, und Subaru als auch Haru wachsen mir immer mehr ans Herz. Eine richtig schöne Wohlfühlgeschichte. :) Teil 4 liegt schon bereit, Teil 5 erscheint dann im Juni 2021 auf Deutsch.
A casa di Ookami, Haru incontra il suo fratellino che credeva morto, mentre Subaru scopre nuove gioie del avere un gattino a casa e avere una famiglia... Il rapporta tra la commessa del negozio, i suoi animali e il fratello fanno riflettere il nostro scrittore e fargli desiderare altro... E questo gli tornerà utile quando un tranquillo pomeriggio con il suo editor Kawase si trasformerà in una festa improvvisata insieme ad Hiroto e ai suoi fratelli, con Haru che dovrà anche lei sopportare la compagnia altrui.. E poi per Subaru tocca affrontare le temibile sfida di un firmacopie dove incontrerà i lettori dei suoi romanzi... Un volume molto carino e divertente con nuovi personaggi umani e felini molto simpatici. Qui vediamo una maggiore consapevolezza di Subaru e una sua crescita che gli permette di stare con altre persone e di godersi questi momenti, il tutto grazie anche a Haru. Anche la gattina però si sentirà sempre più vicina al ragazzo e gli vorrà bene non solo perché gli da il cibo... Che dire una serie che continua davvero a divertire ma sopratutto ad emozionare con la dolcezza e tenerezza dei suoi protagonisti.
Subaru und seine Katze Haru treffen auf ein anderes Kätzchen bei der Tierhändlerin, die Subaru kennengelernt hat. Haru trifft ihren kleinen Bruder wieder und man erfährt etwas aus Harus Vergangenheit. Aber auch Subaru erlebt einiges in diesem Band. Subura überwindet sich und stimmt einer Signierstunde zu, aber eigentlich mag er es gar nicht unter Menschen zu sein. Dennoch springt er über seinen Schatten. Die Entwicklung von Subaru hat mir gut gefallen. Der ganze Manga hat wieder tolle Zeichnungen und ist mega cute. Ich liebe diese Reihe. Denn es gibt immer den einen oder anderen Moment der schön ist und einen berührt. Ich kann es nur empfehlen.
Band 1 dieser Reihe hat mich total umgehauen und dieser zweite Band steht dem in nichts nah. Es geht hier um einen introvertierten Autor (Subaru), der eine Streuner-Katze (Haru) aufnimmt. Von Katzenhaltung hat er genauso wenig Ahnung, wie von Katzen allgemein. Die Geschichte bzw. die Szenen werden einem sowohl von Subarus Seite als auch von Harus Seite geschildert und das ist einfach der Hammer. Es ist so unglaublich lustig und oft auch einfach nur süß zu sehen, welche Missverständnisse es zwischen den beiden Spezies gibt. Natürlich ist es für einen Katzenliebhaber und Jemanden der selbst Katzen hält bzw. gehalten hat, noch witziger dieses Manga zu lesen. Man findet einfach so viele Eigenschaften der eigenen Fellknäule in denen von Haru wieder. In diesem Band geht es unter anderem weiter um Harus Wiedervereinung mit ihrem Bruder. Subar kämpft weiter gegen sein Sozial-Ängste an und es geht dieses Mal auch mehr um sein aktuelles Buch. Haru wird ebenfalls wieder mit einigem konfrontiert, was sie vorher nicht kannte. Zum einen fällt eine ganze Kinderhorde in Subarus Wohnung ein und wollen sie alle streicheln, zum anderen kommen wieder Verlassensängste auf als Subaru für längere Zeit das Haus verlässt. Die etwas missverständliche Kommunikation zwischen Mensch und Tier spielt wieder eine große Rolle aber auch die Kommunikation von Tieren untereinander. Es war wieder richtig unterhaltsam. Subarus Freunde ziehen ihn immer mehr aus seiner Isolation und spielen eine immer größere Rolle. Es gab neben den vielen witzigen Momenten aber auch immer wieder melancholische, sowohl was Harus Trauer um ihre Geschwister geht, als auch um Subarus Trauer, um seine Eltern. Das wird immer wieder eingeworfen, teilweise nur durch dezente Bilder. Das finde ich unglaublich emotional und packend. Ich habe wieder richtig mitgefühlt. Band 4 und 5 habe ich mir gleich bestellt.
Story 5,0/5 Charaktere 5+/5 Zeichenstil 5,0/5 Emotionen 4,6/5 Gesamt 5,0/5
POPKULTUROWY KOCIOŁEK: Historia rozpoczyna się od pozornie prostego wydarzenia: samotny młody pisarz, Subaru, przygarnia bezdomną kotkę, Haru. Pierwsze trzy tomy serii służą głównie do lepszego zaprezentowania obu bohaterów i pokazania trudnych początków ich niezwykłej relacji. Dużo tu momentów humorystycznych, które przyciągają uwagę czytelnika i budują świetny klimat tytułu. Humor nie jest on jednak nachalny ani infantylny. Minatsuki umiejętnie żongluje zabawnymi sytuacjami z bardziej poważnymi momentami, tworząc w ten sposób harmonijną całość.
Wraz z kolejnymi rozdziałami to, co wydaje się być prostą komediową opowieścią o zwierzęciu domowym, stopniowo przeradza się w głębszą, wzruszającą opowieść o samotności, przyjaźni i odnajdywaniu sensu życia.
Autorka z niezwykłą delikatnością przedstawia zarówno perspektywę człowieka, jak i kota. Dzięki temu czytelnik może wczuć się w sytuację obu bohaterów i zrozumieć ich motywacje. Subaru, choć z pozoru zamknięty w sobie, skrywa w głębi duszy wrażliwość i potrzebę bliskości. Haru, z kolei, to nie tylko uroczy futrzak, ale także inteligentne i niezależne stworzenie, które wnosi do życia Subaru powiew świeżości i radości.
Do dużych zalet tytułu na pewno trzeba zaliczyć ciekawie zaprezentowane relacje między bohaterami. Powolne budowanie więzi między Subaru a Haru jest tu niezwykle autentyczne i wzruszające. Obserwujemy, jak początkowa niechęć Subaru do obecności kota stopniowo ustępuje miejsca głębokiej przyjaźni. Haru staje się dla niego nie tylko towarzyszem, ale także źródłem inspiracji i pocieszenia.
Scenarzysta z niezwykłą subtelnością ukazuje, w jaki sposób zwierzę może wpłynąć na życie człowieka. Haru pomaga Subaru wyjść z izolacji, otworzyć się na innych ludzi i odnaleźć radość w prostych rzeczach. Dzięki niej pisarz zaczyna dostrzegać piękno otaczającego go świata i nabiera ochoty na życie....
Na lisią łapę vol 3. . Trzeci tom w towarzystwie Subaru Mikazukiego i Haru nie zawiódł lisich oczekiwań. Zwłaszcza że dużo się dzieje, ale w ten spokojny, przyjemny sposób. Jednym piśnięciem – przyjemna lektura na jedno posiedzenie. . Subaru w końcu otwiera się na ludzi, a przynajmniej próbuje. Oczywiście przypadek go do tego zmusza – naturalnie powiązany z Haru – ale jednak postępy są widoczne. Zabawnie się patrzy, jak nieśmiały pisarz postanawia iść na spotkanie autorskie, które ledwo przeżywa. Subaru robi też postępy w kwestii opieki nad kotem z pomocą pani zesklepu zoologicznego. Ładnie zaczyna się to wszystko zazębiać. . Ten tom wyraźnie należy do Haru. Kotka odkrywa przed nami kolejne fragmenty swojej przeszłości i odnajduje braciszka. Od niego uczy się jak postępować z nieporadnym dwunogiem, dzięki czemu możemy oglądać silną kotkę okazującą emocje wobec swojego człowieka. Haru ma okazje też poczuć tęsknotę i samotność, gdy zostaje na chwilę sama w domu, co oczywiście interpretuje na swój, niepowtarzalny sposób. . Lisioł chętnie zagłębia się w lekturę mangi „Na kocią łapę”. Relacja między introwertykiem pisarzem a kotem po przejściach życia na ulicy powoli rozwija się, sprawiając czytelnikowi niemałą radość.
J’avais peur en lisant ce tome, puisque la dernière fois que j’ai plongé ma tête dans cette saga remonte à… plusieurs mois. Fort heureusement, les souvenirs me sont revenus très rapidement. Dans ce troisième tome, nous apprenons de nouvelles choses sur le chat-personnage de Haru, et surtout de son passé avant qu’elle ne tombe sur Subaru. Un passé qui est prévisible, mais qui n’en reste pas moins touchant. Concernant Subaru, il a toujours les mêmes probl��mes d’anxiété sociale et Haru devient de plus en plus importante pour l’apaiser. Elle prend d’ailleurs son rôle de protectrice très à cœur. À tel point que, lorsqu’un jour, il part de la maison bien plus longtemps que prévu… elle pète totalement un câble n’ayant pas eu l’habitude d’être laissé aussi longtemps seule. Globalement, il s’agit donc d’un excellent troisième tome qui nous fait découvrir d’autres facettes des personnalités de Haru et Subaru, qui nous a fait découvrir une partie du passé de Haru et dont de nouvelles relations sont toujours en exploitations… Je suis impatiente d’acquérir les autres tomes et de les lire !
Band 3 gefällt mir so gut wie die vorherigen Bände. Es ist ein richtiger wohlfühl Manga, den ich jederzeit wieder lesen würde. Subaru und Haru beeinflussen sich gegenseitig und wachsen dadurch in ihrer Persönlichkeit
Vraiment cette saga de manga fait fondre mon petit coeur ! J'adore voir les évolutions des deux personnages. Subaru qui s'ouvre de plus en plus au monde. Haru qui essaye de ne pas paniquer et penser à mal au moindre changement. Puis la fin de ce tome olalalal il va vite falloir que je me procure la suite. On part sur une bonne saga doudou comme on les aime.
Nana, die nette Verkäuferin des Tierladens hilft Subaru und schaut sich Haru zu Hause an. Dabei vergisst sie ihren Haustürschlüssel in dem sich Haru auch noch verheddert. Wie der Zufall es so will, muss Subaru ihr deswegen samt Katze hinterher laufen. Dabei lernt Haru, dass sie doch nicht ganz alleine ist.
Subarus Menschenscheu kann ich nachempfinden. Hachi ist unglaublich putzig, ich mag Rokus Dialekt und ich liebe das Hexen-Artwork. Ich weiß zwar, vom Anime, wie es weitergeht und es ist jetzt wirklich kein actiongeladener Manga, aber ich will unbedingt weiterlesen. Es ist so ein Wohlfühl-Manga!
Cette série me fait larmoyer. Le héros, qui a tendance à vivre caché, croise des gens qui lisent ses livres, c'est sympa et ça le sort de sa routine. Dans ce tome, il y a une ambiance "le monde est petit" que j'ai bien aimé, c'était assez chaleureux vu que tous les personnages sont gentils.
Comment être sûre de passer un bon moment? Prenez un manga avec une histoire de chat et c’est le bonheur assuré! J’ai lu le second tome il n’y a pas si longtemps que ça. J’ai pu très vite lire la suite avec ce troisième tome. Je crois bien que c’est celui que j’ai préféré jusqu’ici! J’ai adoré, comme d’habitude au final, mais ce tome ci a vraiment un truc en plus. J’avais hâte de le découvrir, surtout en voyant comment le tome précédent se termine. Je n’ai clairement pas été déçu et en plus il était absolument génial! Je ne sais pas du tout combien de tomes sont prévus mais donnez en le plus possible, je suis beaucoup trop fan de ce manga.
Dans ce troisième tome, on retrouve Subaru qui se retrouve chez Mademoiselle Ôkami, la vendeuse de l’animalerie. Lors de sa visite, elle avait oublié ses clés chez lui et comme elles se retrouvent coincées dans les pattes d’Haru, il n’a pas le choix d’aller lui ramener. Haru va avoir une incroyable surprise lorsqu’elle arrive là bas puisqu’à peine la porte ouverte, elle voit un chaton et tombe nez à nez avec celui qui l’appelle « grande soeur »!
J’ai adoré ce troisième tome. Déjà le moment où Subaru se retrouve chez Mademoiselle Okami! Le pauvre il n’est vraiment mal à l’aise comme pas possible. Se retrouver à parler avec des gens et se retrouver chez eux, c’est vraiment une des pires choses pour lui! J’ai adoré les chapitres du point de vue d’Haru, surtout lorsqu’elle parle avec son petit frère, je trouve ça tellement chou et adorable. Subaru continue d’apprendre un tas de choses sur les chats et comment se comporter avec eux. La relation entre lui et Haru continue de super bien évoluer et ils sont trop mignons ensemble. J’adore Haru qui prend vraiment sa mission à coeur, sans elle Subaru est complètement perdu et sa mission c’est de bien s’occuper de lui! J’ai adoré découvrir la séance de dédicaces, clairement pour le coup Subaru a fait un réel effort même si il est plus que mal à l’aise. Il le sera encore plus avec la surprise qui l’attend à la fin de sa séance…
Un troisième tome plus que réussie encore. Plus les tomes passent, plus j’aime cette histoire. Les chats sont vraiment des animaux qui nous apportent énormément au quotidien même si parfois ils peuvent être des animaux diaboliques haha. Subaru évolue de plus en plus je trouve, il ose faire certaines choses comparé à avant. Les chapitres alternés du point de vue de Subaru et de celui d’Haru apporte un vrai petit truc en plus, je suis fan. Avec cet fin maintenant, je n’ai qu’une hâte, c’est d’avoir le prochain tome entre les mains. Je sens q’il sera vraiment excellent à découvrir et surtout ça promet une sacrée situation!