Kiedy w telewizji oglądasz zmagania olimpijczyków, widzisz sprężysty bieg, pracę mięśni, pełne skupienia twarze. Czasem łzy wzruszenia, grymas bólu albo niezadowolenia i... to wszystko. Nie zdajesz sobie sprawy, ile ich kosztował start w zawodach, jakiej wytrwałości i jakich poświęceń wymagało zdobycie każdego medalu.
Polscy olimpijczycy w niezwykle szczerych rozmowach z Jackiem Kurowskim odkrywają przed nami, jak wielką cenę trzeba zapłacić, by zawalczyć o wpisanie swojego nazwiska na karty historii. Anna Kiełbasińska opowiada między innymi o ukrywanych przed fanami niemal agonalnych stanach po biegach, Paweł Wojciechowski o tym, jak niewiele brakowało, by skończył na wózku inwalidzkim, Joanna Fiodorow mówi o samotności i traumie po śmierci ojca, Michał Haratyk o tym, że przez pięć lat sportowej kariery nie zarobił ani złotówki, Piotr Lisek o lęku o przyszłość swojej rodziny, a Ewa Swoboda wyjaśnia, dlaczego może współpracować tylko z trenerami kobietami. Wszyscy mówią o tym, jak pandemia nagle zatrzymała ich kariery i... jak większość z nich dzięki niej odżyła.
„Medal będzie mój. Droga na szczyt polskich lekkoatletów” to pasjonujące opowieści o determinacji, bólu, łzach, ale też sile woli i charakteru.
Igrzyska Olimpijskie to najważniejsza sportowa impreza. To tutaj zdobywasz nie tylko raz na 4 lata tytuł, ale także zapisujesz się na zawsze na kartach historii sportu. Każdy sportowiec marzy by choć raz na Igrzyska pojechać i zdobyć ten wyjątkowy medal w swojej dyscyplinie. Tym razem przez pandemię, Igrzyska zostały przesunięte o rok, a więc teoretycznie sportowcy zyskali rok przygotowań, ale czy na pewno? "Medal będzie mój" to zbiór wywiadów z 6 polskimi lekkoatletami, którzy chcą uzyskać powołanie na igrzyska i walczyć o najwyższy stopień podium. Niestety książkę czyta się z bólem serca, gdyż zawodnicy muszą wyrzec się wielu rzeczy w swoim życiu, poświęcić nie tylko prywatność, ale przede wszystkim zdrowie by sięgnąć po ten tytuł. Może i racja, jak nie te igrzyska to są kolejne. Jednak 4 lata to dla zawodników przepaść, może być tak, że jeśli nie pojadą teraz do Tokio, to mogą pożegnać się z innymi. Otóż chciałabym wszystkim uświadomić, że forma zawodników to ciężka ich praca i nie zawsze jest ona taka jakiej oczekuja. Wpływ na to ma wiele czynników - kontuzje, problemy rodzinne/prywatne, psychika, zmiany trenerów, konflikty, wiek itp. - czas przygotowań jest wybitnie trudny. I zawodnicy o tym otwarcie mówią. Nie ma tu "owijania w bawełnę". Nie tylko sport się dla nich liczy, ale także rodzina, życie prywatne. Ale jak to pogodzić kiedy jesteś w rozjazdach prawie 300 dni w roku? Chciałabym w tym miejscu zaapelować do wszystkich kibiców - bądźcie ludźmi! Nie klasyfikujcie ich jako roboty. To są tylko ludzie! Skoro wygrywał w zeszłym roku, a w tym nie to nie "wieszaj na nim psów", bo nie wiesz co mogło być powodem jego gorszej formy. A może po prostu głowa i motywacja jest, ale organizm mówi NIE. Już zaraz ruszają igrzyska. Bądźcie wszyscy wyrozumiali i kibicujcie. To dla nich ważne 😊 doceńcie to, bo to ile poświęcają dla sportu jest ogromnym osiągnięciem. Wywiady były przeprowadzane w lutym, a dziś już wiemy, że Swoboda nie pojedzie na Igrzyska ze względu na kontuzje, która całkowicie ja eliminuje. Boli? Pewnie okropnie.. Polecam wszystkim lekturę tej książki, by bliżej poznać polskich lekkoatletów (naszych herosów) którym niestety w Polsce nie oddaje się odpowiedniej czci.