Lotta – przygarnięty z domu tymczasowego pies rasy kundel – wywraca do góry nogami życie pewnej rodziny. Nagle w tajemniczych okolicznościach znikają z domu różne przedmioty, pojawiają się za to żółtawe kałuże, błotne ślady, sierść na kanapie, nieznane dotąd zapachy i mnóstwo miłości! Lotta z wrodzonym wdziękiem i stoickim spokojem, krok po kroku, wychowuje sobie swoje ludzkie stado, które – choć ma wrażenie, że panuje nad sytuacją, jest całkowicie, absolutnie, bezgranicznie podporządkowane swojej Principiessie, która najwyraźniej rzuciła na nich psi urok. Szczególnie na mamę!
Pełna humoru, zapachu psich łap i pieczątek z mokrego nosa powieść o Lottcie i jej ludzkim stadzie.
Uwaga, podobieństwo Lotty do psa autorki jest całkiem nieprzypadkowe.
Jakie to było przeurocze! Jeśli lubicie psy to koniecznie musicie sięgnąć po ten tytuł!
"Lotta, czyli jak wychować ludzkie stado" to przede wszystkim bardzo mądra książka dla dzieci, młodzieży i dorosłych. Bez względu na wiek można się na niej wyśmienicie bawić a nawet nieco wzruszyć.
Lotta skrada serca wszystkim. I małym, i dużym. Tak naprawdę to dobra pozycja dla osób, które dopiero zamierzają mieć psa lub tych, którzy już tego zwierzaka mają. Jest w niej sporo o wychowaniu psa (a może wręcz przeciwnie?), jego potrzebach i wyzwaniach, jakie stawia przed rodziną pupil.
Jaka ta książka jest pełna ciepła, komfortu i miłości do pieska. Uwielbiam to jak pięknie ujęto relacje człowiek-piesek i skupiono się na tym, jak wiele możemy wnieść do swojego życia, dzięki zwierzakom. A pozycję tę dopełniły świetne ilustracje.
Audiobook 3 Bardzo ciepła, urocza literatura. Zawiera podstawowe informacje o opiece (nie zawsze takie, które zalecałby behawiorysta, ale wiem z autopsji, że życiowe) nad pieskiem oplecione historią z życia wziętą. Przyjemnie się tego słuchało 🤗
Lotta to mój osobisty faworyt. No zachwyciła mnie ta historia, śmiałam się i płakałam i przeżyłam chyba całe możliwe spektrum emocji. O ile „Drań” zachwycił moje dzieci, tak „Lotta” porwała moje serce
Reread: Dalej wielka miłość, Świetna historia, pięknie wydana książka no i sama Lotta. Teraz też ten tekst bardziej przypadł do gustu moim dzieciom. Zdecydowanie warto przedstawić Lotte swoim dzieciakom
Urocza książeczka dla miłośników psów - tych małych i dużych. Pokazuje jak pies staje się członkiem rodziny - ukochanym, uwielbianym, niezastąpionym Polecam
To była przeurocza i przezabawna historia! Pokochałam główną bohaterkę - Lottę, całym sercem! Nie miałam pojęcia, że w tak ciekawy sposób można przedstawić życie swojego czworonożnego psijaciela. Mimo że książka jest skierowana do dzieci, to również dorośli będą mieć frajdę przy czytaniu jej, ponieważ autorka zastosowała różne gry słowne oraz żarty sytuacyjne. Co parę stron pojawiają się zabawne rysunki, z adekwatnymi podpisami - autorka zawarła w nich kwintesencję psiego życia. Jeżeli czytaliście „Sposób na elfa” i szukacie czegoś podobnego, sięgnijcie po „Lottę”! A jeśli nie - sięgnijcie mimo to!
Cudowna ciepła i wzruszająca opowieść o psio-ludzkiej relacji. Historia o tym jak pies w domu może wywrócić życie domowników do góry nogami, wnosząc chaos, zamieszanie i mnóstwo miłości ❤️ Zakochałam się w tej książce, pewnie dlatego że Lotta, Principiessa, tak bardzo przypomina mi moją własną psicę. Cudowna książka dla dużych i małych!
4.5 ⭐ Druga książka o pieskach w przeciągu ostatnich dni i chociaż kompletnie inna to też pięciogwiazdkowa. Przeurocza, przekochana opowieść o codzienności z uwielbianym czworonogiem. Lotta ma mnóstwo wspólnych cech z moją Sonią ❤️ muszę szczerze przyznać że zdecydowanie bliżej mi do mamy niż dzieciaków