Anna Szafrańska po raz kolejny udowadnia, że potrafi pisać o rzeczach bolesnych w sposób autentyczny i poruszający.
Aleks - cichy, zamknięty w sobie, sprawiający wrażenie nieobecnego, jakby stale oddzielony od świata niewidzialną barierą. W jego zachowaniu widać, że zmaga się z czymś, co go przerasta. Jest milczący, ostrożny w kontaktach, a jednocześnie w jakiś sposób przyciąga uwagę czytelnika.
Z czasem zaczęłam się domyślać, co może kryć się w jego głowie, ale – jak to bywa w przypadku książek Anny Szafrańskiej – finał okazał się zupełnie inny, niż przypuszczałam.
Julia - silna, ale poraniona przez życie. Dorasta w domu, w którym króluje alkohol i przemoc. Jej ojciec jest uzależniony, a matka – współuzależniona – przez lata nie chciała odejść od męża, biernie przyglądając się cierpieniu córki. Julia próbuje żyć normalnie, choć blizny z przeszłości są wciąż świeże. W jej życiu jest Leon – chłopak, z którym tworzy związek, choć relacja ta nie jest wolna od napięć i niedopowiedzeń.
Książką prowadzi nas przez codzienność Julii, jej relacje, wewnętrzne rozterki i coraz częstsze spotkania z Aleksem, które stają się dla niej źródłem niepokoju, ale i fascynacji.
Anna Szafrańska nie boi się podejmować trudnych tematów. W książce znajdziemy alkoholizm, przemoc domową, współuzależnienie, a także portret psychicznych zaburzeń, z którymi zmaga się główny bohater. To wszystko sprawia, że powieść jest mocna, ale przy tym niezwykle prawdziwa.
Choć tematyka książki jest ciężka, czyta się ją zaskakująco szybko. Styl autorki i umiejętność budowania napięcia sprawiają, że trudno się od niej oderwać. „Uważaj, czego pragniesz” to historia, która zostaje w głowie na długo po przewróceniu ostatniej strony. Gorąco polecam – to nie jest lekka lektura, ale zdecydowanie warta każdej poświęconej jej chwili.