Warszawa, lata 70. Weronika Piontkowska niedawno się rozwiodła, uczy francuskiego w liceum i wychowuje dwóch rezolutnych chłopców. Jednak w żadnej z ról, jakie przyniosło jej życie, nie odnajduje się zbyt dobrze – poza jedną. W sielskim, ustronnym Jaktorowie, wśród pachnących łąk i lasów z ich żywicznym powietrzem wciąż może być beztroską córką swoich rodziców. Ale wkrótce okaże się, że raj na ziemi nie istnieje, a sielankowa posiadłość, którą Weronika tak kocha, skrywa wiele dramatycznych historii… Jaką cenę w czasach stalinizmu zapłacił za Jaktorowo jej ojciec? Dlaczego po latach wciąż nie chce rozmawiać o własnej siostrze? Gdzie mają swoje źródło wszystkie rodzinne tajemnice?
Aż po horyzont to kolejna znakomita powieść Agnieszki Janiszewskiej – mistrzyni wikłania osobistych losów bohaterów w tryby wielkiej historii.
Chciałabym napisać o sielskiej beztrosce. O bzyczących owadach, wyczuwalnym przez kartki książki niepowtarzalnym zapachu lasu...
Czułam stęchliznę, zaściankowość.
Chciałam przytulić Weronikę, kiedy poznawałam kolejne wątki jej przeszłości. Poklepać po ramieniu, pogładzić po włosach i powiedzieć, że nie musi być taka. Nie musi być posłuszna, potulna. Widziałam, że była stłamszona i nie rozumiałam... Miała obok siebie brata, Oskara, który pragnął równie mocno jak ja, aby Weronika w końcu przejrzała na oczy, żeby nauczyła się dostrzegać swoje własne zdanie, myśli, żeby jedno spojrzenie czy słowo Jana (ojca) nie sprawiało, że zapomina o byciu sobą, o posiadaniu własnych myśli, poglądów, zdania...
Aż po horyzont to lekka powieść obyczajowa z wątkiem historycznym. Mamy dwie osie czasu, przeszłość to historia Wandy natomiast teraźniejszość widzimy oczami Weroniki, która próbuję dowiedzieć się czegoś więcej na temat swojej ciotki - przyrodniej siostry Jana - o której ojciec niewiele mówił, unikał tematu. Wyraźnie dało się wyczuć, że z osobą Wandy związana jest rodzinna tajemnica.
Czytało mi się ją przyjemnie i szybko. Co prawda miałam cichą nadzieję, że będzie bardziej emocjonalna, bardziej dramatyczna. Zabrakło mi w niej tego trochę. Mimo wszystko oceniam ją jako książkę wartą przeczytania. Świetne umilenie jednego wieczoru 😊