"Całe życie Sabiny", powieść Heleny Boguszewskiej, wydana w Warszawie w 1934 roku. Powieść psychologiczna o ostatnich miesiącach kobiety w średnim wieku, ciężko chorej, świadomej nieuchronności bliskiej śmierci. Sabina ma poczucie nie udanego życia osobisto-rodzinnego. Podejmuje ona wysiłek rekonstrukcji i podsumowania swojego życia w retrospektywnych nawrotach do przeszłości w kilku kolejnych ciągach asocjacyjnych - stąd tytuły części: "Po sukniach", "Po mieszkaniach", "Po służących", "Po książkach", "Po zabawach i zajęciach". Narracja ma budowę monologu wewnętrznego, często w postaci strumienia świadomości, znaczną role odgrywają m.in. obficie stosowane kolokwializmy. Horyzont wiedzy narratora idealnie odpowiada świadomości bohaterki. Cała książka należy do nurtu międzywojennego psychologizmu.
Bardzo ciekawy koncept opowiadania o życiu bohaterki przez pryzmat przedmiotów, miejsc czy ludzi. Miejscami trochę nudna, może przez zbytni sentymentalizm, a może dlatego, że dużo spraw jest tu przedstawionych w domyśle. Czujemy więc, o co się Sabinie rozchodzi, ale nie dostajemy pikantnych szczegółów. Bardzo smutna, samotna książka o małym, nic nie znaczącym życiu. No biedna ta Sabina.
3.5/5 miałam niemały problem jak ocenić tę książkę. sam pomysł był cudowny jednak książka często nudziła. dopiero pod koniec książki zrozumiałam, że nie chce jej kończyć. specjalnie przekładałam jej czytanie jak najdłużej. końcówka była po prostu piękna. moje serce boli, że musze sie z nią już porzegnać. wreszcie znalazlam ksiazkę, która była "moja" i pomimo, ze były fragmenty gdzie myślałam, że to będą dwie gwiazdki, przez ostanie 100 stron daje 3,5.
Chwilami troszkę przestarzała książka, bohaterka jest miejscami bardzo sentymentalna w zachwytach nad drobnymi pięknościami życia. Z drugiej strony bardzo ciekawie pokazane balansowanie między wolnością jednostki a związkami z ludźmi. I samotność człowieka wobec egzystencjalnych doświadczeń: rodzenia dziecka i umierania w długiej chorobie. Życie opowiedziane we wspomnieniach o sukniach, mieszkaniach, służących, książkach, zabawach i zajęciach, porankach. To samo życie opowiedziane jest więc kilka razy, ale autorka robi to bardzo zręcznie, unikając i drażniących luk na początku, i powtórzeń pod koniec.