Wyobraź sobie ciepły dom, w którym zawsze jest miejsce dla kogoś, kto potrzebuje, by go wysłuchać, wesprzeć i przytulić.
Zaprzyjaźnij się z Eweliną – dziewczyną, która zawsze znajdzie się tam, gdzie ktoś czeka na wyciągniętą pomocną dłoń.
Poznaj babcię Adelę i jej towarzyszkę Muszkę, których uśmiech i znajomość życia sprawiają, że po chwili rozmowy najgorsze problemy zamieniają się w drobnostki.
W otoczonym górami miasteczku życie toczy się leniwie, choć krzyżują się tu rozmaite ludzkie losy, przeszłość miesza się z teraźniejszością, a każdy bohater coś ukrywa i pilnuje swoich sekretów. I choć pojawienie się tajemniczego Janka początkowo nie wzbudza niepokoju, niepostrzeżenie uruchomi lawinę wydarzeń, która doprowadzi do... wielkiej niespodzianki.
Nowa powieść Magdaleny Kordel jest jak kojący balsam na skołatane nerwy albo plasterek na zranioną duszę. Kiedy sięgniesz po Zanim wyznasz mi miłość, zrozumiesz, jak niewiele wystarczy, by z nadzieją czekać na kolejny dzień.
Jest autorką, m.in. bestsellerowych powieści Uroczysko i Sezon na cuda. Pisać zaczęła, by poradzić sobie z trudną przeszłością, ale szybko okazało się, że jej książki stały się balsamem dla duszy tysięcy czytelników.
Uwielbia podróżować, czytać i gotować. Razem z mężem i dwójką dzieci mieszka w Otwocku i kiedy tylko może ucieka w Sudety, bo marzy się jej dom gdzieś wysoko w górach.
"Zanim wyznasz mi miłość" to pierwsza część serii „Tajemnice”. W książce poznajemy rodzinę babci Adeli, a najbardziej jej wnuczkę- Ewelinę.
Ewelina boryka się z problemami, wybiera się na spacer, niespodziewanie spotyka dziewczynkę z małym pakunkiem. Dziewczynka prosi ją o pomoc i nagle znika. A Ewelina zostaje sama z niespodzianką. Kobieta bardzo chce odnaleźć dziewczynkę, a pomagać jej będzie Janek, który był świadkiem tej dziwnej sytuacji.
Moje pierwsze spotkanie z autorką myślę, że było dość udane, jest to spokojna pozycja, która fajnie mnie wyciszyła i zrelaksowała.
Moją ulubienicą jest zdecydowanie babcia Adela. Cudowna kobieta. Wspaniale wykreowana bohaterka, taka namiastka mojej babci. Potrafiła doradzić, łamała wszelkie schematy i była bardzo pomocna. Jej osobowość dopełnia wspaniała gosposia - Muszka. Obie tworzą całkiem fajny duet.
Jest to typowo historia obyczajowa. Akcja płynie pomału, ja momentami trochę byłam znużona, ale autorka starała się co jakiś czas podsysać atmosferę kolejnymi tajemnicami i niezłym poczuciem humoru. Ostatnio ciągnie mnie do takich książek. W których mogę się zaszyć w miłym klimacie, a klimat tutaj został świetnie opisany. Małe miasteczko, każdy dla siebie bardzo bliski, poczułam się jak sama bym tam mieszkała! Z przyjemnością sięgnę po kolejną mam nadzieję, że jeszcze lepszą historię z tymi zwariowanymi kobietkami! 💖
Magdalena Kordel powraca z nową serią, zatytułowaną "Tajemnica". Otwiera ją powieść "Zanim wyznasz mi miłość", w której poznajemy Ewelinę - właścicielkę małego antykwariatu w niewielkim miasteczku, a także jej babcię Adelę z wiernie towarzyszącą jej od dzieciństwa Muszką, i tajemniczego bruneta Jaśka, który nagle pojawia się w miasteczku, wprowadzając niemałe zawirowania w życiu niektórych jego mieszkańców.
Magia powieści pani Magdaleny polega na tym, że chociaż większość z nich ma wiele wspólnych elementów (bohaterką zazwyczaj jest młoda kobieta, mieszkająca w niewielkiej miejscowości, wyczulona na krzywdę ludzi i zwierząt dookoła; zwykle pojawia się też postać starszej pani, kryjącej w sercu sekrety z czasów wojny), to jednak czytanie każdej kolejnej jest ogromną przyjemnością, bo pozwala zapomnieć o rzeczywistości dookoła i zanurzyć się w pełnej ciepła i miłości atmosferze, pięknie namalowanej słowami przez autorkę. Nie inaczej było w przypadku "Zanim wyznasz mi miłość" - spędziłam z tą powieścią bardzo dobry czas.
Kordel pisze przede wszystkim o ludziach, ich emocjach, rozterkach, skrywanych sekretach. Nie znajdziemy w jej książkach wybuchów, pościgów i kataklizmów, za to zobaczymy, jak piękne może być codzienne życie, kiedy ma się dach nad głową, kochających ludzi dookoła i serce otwarte na potrzeby innych. Pokochałam dom babci Adeli, zawsze gotowy na przyjęcie każdego, kto nie ma dokąd pójść - czy to kot o budzącym złe skojarzenia imieniu, czy spragniona ciepła nastolatka. Podobała mi się relacja Adeli z Muszką, która niby prowadziła jej dom, ale jednak łączyła je głęboka, wieloletnia przyjaźń, co nie szkodziło im dogryzać sobie na każdym kroku - ubawiłam się czytając ich przekomarzanki. Autorka świetnie oddała też atmosferę małego miasteczka, gdzie pojęcie anonimowości nie istnieje, a każdy nowy przybysz automatycznie wskakuje na języki całej lokalnej społeczności.
Czuję się w pełni usatysfakcjonowana lekturą, bo dostałam i uroczy romans, i rodzinne sekrety, i szczyptę głębszej refleksji, a wszystko to polane sosikiem z ciepła, humoru i szczeniaczków. Co prawda dopiero pod koniec zorientowałam się, że to początek serii, a nie jednotomowa historia, ale nawet mnie to ucieszyło, bo oznacza to kolejne spotkanie z bohaterami, do których zdążyłam się już przywiązać, i ujawnienie wspomnianych już, ale jeszcze zakrytych tajemnic. Pozostaje mi uzbroić się w cierpliwość, a was już teraz zachęcam do przeczytania "Zanim wyznasz mi miłość" :)
Tego się po tej książce nie spodziewałam. Biorąc do ręki powieść Magdaleny Kordel „Zanim wyznasz mi miłość” nie wiedziałam, że tak mnie wciągnie. Już od samego początku nie mogłam się od niej oderwać. Moją ulubienicą jest babcia Adela. Cudowna kobieta. Jest w podeszłym wieku. Umie doradzić. Jest bardzo na czasie. Nigdy nie odmawia pomocy. Przygarnia nie tylko ludzi. Mieszka razem ze swoją przyjaciółką-gosposią. Muszka jest w podobnym wieku co Adela. Obie siebie uzupełniają. Niesamowity duet. Razem mieszkają w dworku zaprojektowanym przed laty przez naszą babcię. Poznacie również niezwykłą Ewelinę - wnuczkę naszej głównej bohaterki. Dziewczyna w swoim życiu wiele przeszła, jednak mimo wszystko wyrosłam na prawdziwą damę. Jest po trzydziestce i nie ma jeszcze męża. Ma dwie zakręcone przyjaciółki. Będziecie pod wrażeniem jak je poznacie. Pewna niebezpieczna sytuacja postawi na nogi Ewelinę, jej babcię Adelę, Muszkę i wiele innych osób. Jeżeli byście mnie pytali co to za gatunek literacki z przyjemnością powiedziałabym, że jest to dramat obyczajowy z elementami komedii. Tak ja to czuje. Dzięki naszym bohaterkom ubawicie się po pachy. Idealna książka na poprawę humoru. Mnóstwo zabawnych scen. Adela jest bezpośrednia i nie lubi owijania w bawełnę. Ewelina coś ukrywa, coś ją gnębi. Muszka wierzy w przesądy. Zobaczycie co się będzie działo jak do pokoju wleci malutki nietoperz. Poznacie również tajemniczego mężczyznę, ale o nim wam nie powiem. Czy przez przypadek można spotkać miłość swojego życia? Po tej historii koniecznie muszę poznać poprzednie dzieła tej autorki. Jestem zachwycona jej piórem. „Zanim wyznasz mi miłość” jest pierwszym tomem serii „Tajemnice”. Kolejny to „Ty albo żadna”. Chcecie poznać babcię Adelę, jej wnuczkę Ewelinę i Muszkę? Zapraszam do przeczytania tej powieści. Bardzo przyjemna książka. Już dawno się tak nie uśmiałam. Znajdziecie tutaj również mnóstwo niesamowitych emocji. Muszę dodać, że poleciała mi niejedna łza. Idealne bohaterki. Ciekawa fabuła. Bardzo dobra akcja. Wszystko to sprawia, że tej powieści nie można przegapić. Dodatkowo książka „Zanim wyznasz mi miłość” ma cudowną okładkę. Razem z drugim tomem idealnie nadają się na prezent. Ta historia na długo pozostanie w mojej pamięci. Magdalena Kordel to moje odkrycie roku. Brawo. Z całego serca polecam. Ps. Czy zatajone tajemnice ujrzą światło dzienne? Z tym pytaniem was zostawiam.
Trzydziestopięcioletnia Ewelina pewnego dnia podczas spaceru spotyka małą dziewczynkę, która uratowała z wody małe szczeniaczki. Dziewczynka wie kto chciał w ten sposób pozbyć się problemu, jednak mimo, iż mówi bardzo dużo młodej kobiecie, to wielu rzeczy jednak trzeba domyślić się samemu. A gdy tylko Ewelina oddaje swoją kurtkę małej, ta zostawia pieski i ucieka. Głównej bohaterce z pomocą przychodzi młody mężczyzna, który dziwnym trafem zjawia się przy rzece. I tak oboje udają się do miasteczka, do weterynarza z małymi pieskami. A wiadomo jak to bywa w małych kosteczkach, pewna pani widząc Ewelinę z przystojnym mężczyzną resztę sobie dopowiada i tak powstają plotki.
Czy Ewelinie uda się uratować szczeniaki? I czy odnajdzie małą dziewczynkę, która wyciągnęła je z wody?
Twórczość Magdaleny Kordel bardzo lubię, wiec z przyjemnością sięgnęłam po jej najnowszą książkę. Akcja książki dzieje się w małym miasteczku i dotyczy młodej kobiety, która jak każdy z nas ma swoje problemy. Ewelina jest tak ciepłą i pomocną osobą, że naprawdę przyjemnie się to czytało. A jej babcia Adela to złota kobieta, mimo iż stara się zgrywać starą i wredną babcię to w głębi duszy dla wnuczki jest w stanie zrobić wszystko, a i każdemu stara się pomóc. Bardzo podobała mi się relacja miedzy babcią a wnuczką.
Były też momenty które wywoływały uśmiech na mej twarzy. Jednak autorka poruszyła też kilka trudnych tematów, na przykład znęcanie się nad zwierzętami, czy życie dzieci porzuconych przez rodziców.
Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Autorka rewelacyjnie opisała klimat małego miasteczka dzięki czemu mogłam się poczuć niemalże jak jego mieszkanka. Uwielbiam czytać takie lekkie obyczajówki.
Jedyne co mnie trochę drażniło to to, że zostało kilka niewiadomych, ale jak się domyślam zostanie to wyjaśnione w kolejnej części, której już z niecierpliwością wypatruję.
Wszystkim fanom literatury obyczajowej gorąco polecam tę książkę, znajdziecie w niej problemy dnia codziennego, jak i wielkie miłości.
"Zanim wyznasz mi miłość" to nie jest historia, w której śledzi się akcję z zapartym tchem i oczekuje na jej zwroty. To powieść obyczajowa, w której bohaterowie stają się czytelnikowi bliżsi z każdą kolejną stroną. Poznajemy ich, słuchamy rozmów, obserwujemy narodziny miłości, towarzyszymy podczas codziennych trosk i radości.
Adela i Muszka mieszkają w dworku, w którym znajdzie się miejsce dla każdego – zarówno człowieka, jak i zwierzęcia. To dwie mądre kobiety, które mają trudną i bolesną przeszłość. W ich domu pachnie ciastem drożdżowym, miłością i dobrem.
Świat, który pokazuje nam Magdalena Kordel to świat, w którym rządzi dobro i życzliwość. Nie jest ono wymuszone – leży po prostu w naturze bohaterów. Nie jest to dobro, które jest związane z heroizmem, ale z byciem człowiekiem.
Magdalena Kordel posługuje się piękną polszczyzną. Robi to w naturalny, niewymuszony sposób, przystępny dla czytelnika. Książka nieraz powoduje niekontrolowane wybuchy śmiechu lub czyta się ją z uśmiechem na twarzy. A także wzrusza, rozczula, a nieraz żal ściska gardło. Jest też mądra – pokazuje, że dobro jest obecne w najprostszych gestach i nie wymaga niemożliwych poświęceń.
To doskonała lektura na trudniejszy moment w życiu, na ciężki dzień po pracy lub skołatane nerwy. W piękny sposób pokazuje, że problemy mogą przestać nimi być, gdy mamy obok siebie życzliwe i mądre osoby. A być taką osobą to nic nadzwyczajnego.
Gdzieś tam, w miasteczku otoczonym górami jest dom, w którym każdy znajdzie miejsce dla siebie. Już babcia Adela i Muszka o to zadbają.
Potrzebowałam odtrutki po dwóch ciężkich książkach i zachciało mi się czegoś kojącego zszargane nerwy. Bez wahania sięgnęłam po Kordel, bo autorka jest w tym wybitnie dobra. I to był strzał w dziesiątkę. Od razu znalazłam sobie miejsce w domu Adeli i Muszki. Dostałam kubek ciepłej herbaty, drożdżowe ciasto z mnóstwem słodkiej kruszonki, ciepły kocyk i górę miłości. Nie chcę od nich wychodzić. Zostaję razem z psiakami i kotełką, z Eweliną, która zagląda tu regularnie, nawet z Kaczkowską chętnie posiedzę. Oj, jak mi to było potrzebne! I jak ja się cieszę, że autorka mnie nie wygania, tylko zaprasza do kolejnego tomu. Zapraszam, wpadnijcie do nas, miejsca jest sporo 😊
Jestem ogromną fanką cyklu „Malownicze” i kiedy Pani Magda wydaje kolejną książkę, kupuję ją w ciemno. Teraz wraca z nową seria „Tajemnice” Tym razem poznajemy losy rodziny babci Adeli. Oraz historię jej dworku, który jest otwarty na wszystkich którzy potrzebują pomocy. Jesteśmy świadkami rodzącego się uczucia jej wnuczki i tajemniczego przystojniaka. W tej książce nie znajdziesz nagłych zwrotów akcji. Są życiowe dramaty i dylematy, tajemnice rodzinne. Wiele wątków, barwne postacie. Ciepła, nostalgiczna obyczajówka. Właśnie taka jak lubię 😊
Po raz kolejny przekonuje się, że po książki autorki mogę sięgać w ciemno i jeszcze nigdy się nie zawiodłam. Ten tytuł jest jednym z najlepszych, jakie przyszło mi czytać, szczególnie przypadł mi do gustu. Połączenie wątków, konstrukcja postaci, a przede wszystkim język sprawiają, że ciężko się od tej pozycji oderwać. Przeczytałam ją za jednym podejściem i z wielką niechęcią zamknęłam ostatnią stronę. Całe szczęście to dopiero pierwszy tom i nie żegnam się jeszcze definitywnie z bohaterami.