Nie czytałem poprzednich książek z tej serii, jednak hasło MÓZG mnie dziwnie elektryzuje i zawsze chętnie siadam do lektury książek, traktujących o naszym najważniejszym organie. Książka skupia się na zaletach, jakie nasze ciało, a więc i mózg odnoszą z aktywności fizycznej. Poza neuroanuką zahacza o takie dziedziny wiedzy jak genetyka, fizjologia czy medycyna sportu. Główne założenie jest takie, że żebyśmy byli zdrowsi musimy się ruszać. Obala jednak wiele mitów dotyczących aktywności fizycznej, jak osławione 10 tysięcy kroków dziennie czy stosowanie dużego wysiłku fizycznego. Okazuje się bowiem, że żeby zmniejszyć ryzyko chorób, polepszyć swoje życie i je wydłużyć wystarczy 30 minut spaceru dziennie i najlepiej jeśli będzie to trening interwałowy. Autorzy podpierają się wieloma badaniami naukowymi, które przytaczają w książce, więc nie są gołosłowni. Mimo, że piszą o nauce, wyjaśniają wszystkie pojęcia, tak aby i każdy mógł na czytaniu skorzystać i wpleść te rady w swoją codzienną rutynę. Sprawia to, że książka rzeczywiście może trafić do większego grona odbiorców i tym samym przynieść zamierzony przez autorów efekt. Tym samym czyni ją to bardzo dobrą pozycją popularnonaukową, taką którą można przeczytać w 2-3 godziny i mieć wrażenie, że znowu czegoś się dowiedziało. Tak jak wspomniałem nie wiem, jak prezentowały się inne książki z tej serii, ale w tej, o mózgu było jak dla mnie trochę za mało. Wyjaśnienie biochemii i roli neuroprzekaźników to dla większości fakty już powszechnie znane i spodziewałem się większej porcji wiedzy w tym temacie. Mimo to warto przeczytać Rozruszaj swój mózg, z powodów które wymieniłem powyżej. Fajna książka!!!
Za książkę dziękuję @wydawnictwoznakpl