Zaczęło się od poplamionej spódniczki różowego słonia. Skończyło na znalezieniu trupa.
Gdy Daniela Nieszczęście opuściła krakowski akademik i udała się do domu krewnej, nie sądziła, że znajdzie tam swoje dwie kuzynki (żywe) oraz ciotkę (martwą). Na pewno nie spodziewała się też, że wszystkie trzy staną się głównymi podejrzanymi w sprawie o morderstwo. Kto zabił starszą panią w jej własnym salonie? Gdzie znikł cenny naszyjnik ze szmaragdami? I czy trzy Nieszczęścia zdołają dojść do porozumienia, zanim podzielą los ciotki…?
Absolwentka Uniwersytetu Jagiellońskiego. Autorka książek fantastycznych i kryminałów. Należy do Hardej Hordy, grupy zrzeszającej kilkanaście pisarek fantastyki. W 2021 roku nominowana do Nagrody Zajdla za opowiadanie „Sen nocy miejskiej” („Harde Baśnie”), którego akcja dzieje się w uniwersum „Kołysanki dla czarownicy”.
Jak ja się przy tym dobrze bawiłam! Wysłuchana na raz, ponieważ nie mogłam się oderwać od tej historii. Od pewnego momentu tożsamość zabójcy jest bardzo łatwa do odgadnięcia, ale jakoś mi to nie przeszkadzało.
(❤️) "Życie to suka" ohhh Dara Dara... I Dana Dana. I Nika na dodatek. Nieszczęścia chodzą trójkami... I tak zamieniają się w szczescie przy okazji...😉😘
Ps. Kocham Kubasie i jej sposoby na psucie mi mięśni twarzy. Od uśmiechu oczywiście.
Splot wydarzeń i zaproszenie ciotki Krystyny sprawia, że pod drzwiami jej domu spotykają się trzy kuzynki: Daniela, Dominika i Daria. Trzy Nieszczęścia, które nie pałają do siebie sympatią, będą zmuszone się dogadać i połączyć siły by rozwiązać zagadkę śmierci ich ciotki Krystyny, którą zamordowaną znalazły na podłodze w salonie za fotelem.
Trzy dziewczyny, trzy różne charaktery, na dodatek nie przepadające za sobą, co z tego wyniknie? Nasze bohaterki muszą znaleźć wspólny język, pogrzebać wzajemne niesnaski z przeszłości by odeprzeć podejrzenia policji, odnaleźć zaginiony naszyjnik, dowiedzieć się kto zabił ich ulubioną ciotkę i nie paść ofiarą rodziny ani sąsiadów zacierających rączki na spadek Krystyny.
"Nieszczęścia chodzą trójkami" to lekka i zabawna komedia kryminalna. Główne bohaterki są jak ogień i woda, i choć czasem mnie irytowały swoim zachowaniem, naiwnością, głupotą wręcz w niektórych momentach, to potrafiły kiedy trzeba być silne, zaradne i zapomnieć o tym co ich dzieli dla wspólnego celu.
Moim pierwszym skojarzeniem podczas lektury była moja ukochana książka Natalii 5 Olgi Rudnickiej, w swoim klimacie, w postaciach charakternych bohaterek, które łączy tragiczne zdarzenie, a które nie potrafią się dogadać, w komizmie sytuacyjnym czy dialogach, które bawią czytelnika, powieść pani Magdaleny przypominała mi ów tytuł Rudnickiej. I choć Nieszczęścia nie przebiły Natalii Sucharskich tak znalazły w moim sercu swoje miejsce i mogę serdecznie polecić Wam ich przygody. Książkę, mimo że ma zabarwienie kryminalne, czyta się dobrze i lektura jest przyjemnością. Ja podczas czytania bawiłam się wyśmienicie, a chyba to jest najważniejsze, prawda? :)
Polecam serdecznie ! Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Czarna Dama.
Daniela, Daria i Dominika kiedyś były przyjaciółkami. Teraz nie przepadają za sobą,a przy każdej możliwej okazji wytykają sobie błędy z przeszłości. Otrzymują wiadomość od swojej ciotki z prośbą o odwiedziny. Nieświadome, że się zobaczą, spotykają się na ganku,niestety drzwi od domu są zamknięte, a po ciotce ani śladu.. Jedna z nich decyduje się wejść przez okno. W salonie znajduję swoją ciotkę martwą i w taki sposób dziewczyny stają się głównymi podejrzanymi o morderstwo. 💎 Kto mógł zabić starszą Panią? Gdzie podział się cenny naszyjnik ze szmaragdem? Czy trzy nieszczęścia zdołają dojść do porozumienia? 💎 Moje pierwsze spotkanie z autorką, zaliczam do bardzo udanych. Okładka przepiękna choć trochę mnie zmyliła, bo spodziewałam się krwistego kryminału z horrorem w tle, ale jak wiadomo nie ocenia się książki po okładce 😁 💎 Fabuła mnie nie zawiodła. Komedia kryminalna w świetnym wydaniu! Trzy kobiety, każda o innym temperamencie, bardzo charakterne i zabawne. W książce dowiemy się nieco o ich przeszłości, pierwszych podbojach miłosnych i stosunków z rodzinką, które jak to często bywa nie są najlepsze. 💎 Dość szybkie tempo akcji sprawiło, że książkę czytało się błyskawicznie. Wszystkie "sprzeczki" dziewczyn wywoływały uśmiech na twarzy. Dawno nie spotkałam tak wybuchowego trio. 💎 Choć bardzo się od siebie różnią, cały czas szukały możliwych tropów, które wskażą mordercę. Z każdym kolejnym posunięciem naprzód, ich relacje się poprawiały.
Zakończenia nie przewidziałam, a to kolejny plus. Lekka, poprawiająca humor przygoda.
Trochę inna pozycja na tle tych już wydanych przez Wydawnictwo Czarna Dama. Znajdziemy tutaj zdecydowanie więcej czarnego humoru i kłótliwych osóbek - tutaj w postaci 3 kuzynek 😁 „Nieszczęścia chodzą trójkami” nie było tak oczywiste jak na początku mi się wydawało. Jak tylko dało się tej książce czas to pokazywała swoje mocne strony - lekką fabułę, tajemnicę starszej ciotki i oczywiście morderstwo! Ja jednak miałam problem ze gdy tylko odłożyłam książkę na bok to ciężko było mi do niej wrócić. Nie winie jednak samej fabuły - ta naprawdę mi się spodobała - a raczej zwariowany okres w moim życiu. Czytałam lepsze książki Pani Kubasinskiej, ale ta tez nie odbiega bardzo od jej stylu. Można naprawdę miło i przyjemnie śledzić przy niej wieczór lub dwa :)
Ot, takie sobie czytadełko z gatunku "mam trochę czasu i ochotę na coś, nad czym nie trzeba myśleć". I nie, nie mam nic przeciwko takiej literaturze, tyle że tu niestety poszło coś definitywnie nie tak. Zagadka kryminalna słaba, liczyłam na to że przynajmniej będzie śmiesznie, ale nie było....
Jest to delikatny kryminał, który zamierzenie miał się skupiać na relacji trzech kuzynek i to ta relacja jest tutaj najlepsza. Ich różne charaktery i raczej niezbyt przyjazne nastawienie do siebie powoduje dość śmieszne akcje i lekki odbiór.
Lektura lekka i przyjemna, ale moim zdaniem zabrakło rozwinięcia i zakończenia. Pozostał niedosyt i wrażenie, że czytalam szkic książki, która dopiero zostanie napisana.