Jump to ratings and reviews
Rate this book

Cykl żuławski #1

Krok do miłości

Rate this book
W cieniu żuławskich wierzb odnajdziesz miłość.

Ewa ma poważne kłopoty. Jednego dnia traci wszystko, co było jej drogie. Nawet jej ukochany wystawia jej walizki za drzwi. Ewa zostaje sama, bez środków do życia i z dużym rachunkiem za pobyt w szpitalu. Gdy już jej się wydaje, że cały świat runął jej z hukiem na głowę, przypomina sobie o domu odziedziczonym po babce i wyjeżdża na Żuławy. Tam stary przyjaciel rodziny oferuje jej pomoc

Czy Ewa w nowym miejscu zapomni o przeszłości i zacznie czerpać radość z życia?

Czy Kamil, młody właściciel gospody, w której dziewczyna znajduje zatrudnienie, zawalczy o jej uczucie mimo sprzeciwu rodziny? A może jej serce zdobędzie Antek?

Krok do miłości to wzruszająca i pełna ciepła opowieść o odnajdywaniu siebie i swojego miejsca na ziemi. Jeśli tylko odważysz się być sobą, szczęście i miłość upomną się o ciebie na najbliższym zakręcie.

416 pages, Paperback

First published July 14, 2021

28 people want to read

About the author

Sylwia Kubik

33 books9 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
23 (39%)
4 stars
23 (39%)
3 stars
11 (18%)
2 stars
1 (1%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 13 of 13 reviews
Profile Image for zetka_reads.
439 reviews19 followers
July 11, 2021
Mam trochę mieszane uczucia.
Książka ma cudowny klimat, płynie się przez nią, ale gdzieś zabrało mi czegoś między nami.

Nie wiem. Może chodzi o narrację, bo jednak jestem zwolenniczką narracji pierwszoosobowej - wtedy łatwiej mi się utożsamić.

Może chodzi o coś innego, czego nie umiem do końca nazwać.

Wiem z czego wynika to, że czytelnicy pokochali tę książkę i doceniam te wszystkie małe elementy składające się na całość, ale to nie była moja książka.

P.S. Jeśli planujecie czytać, to nie czytajcie opisu, bo mam wrażenie, że zdradza za dużo.
Profile Image for Katarzyna (hejczytacz) .
152 reviews3 followers
July 25, 2022
Świetna powieść z klimatem. Każdy z bohaterów wnosi do historii drobny pierwiastek ciekawości i zaintrygowania.
Ciężko się oderwać od lektury.
69 reviews
September 11, 2025
Historia realna i co ważne nie przecukrzona ,takie 3.5 jest ok ale bez szału .
Profile Image for Kinga Stasina.
265 reviews5 followers
September 6, 2021
Życie młodej Ewy nie rozpieszcza. Pochodzi z patologicznej rodziny, w której nigdy się nie przelewało. Ojciec pił, bił, znęcał się psychicznie. Ewa mogła jedynie liczyć na ciepłe spojrzenie swojej mamy. Jednak i to zostało jej odebrane. Jej matka z dnia na dzień opuszcza swoją rodzinę. Młoda dziewczyna zostaje ze swoim ojcem. Na jej wątłe barki spada ogromna odpowiedzialność, a gdzie w tym wszystkim ona sama? Pewnego dnia poznaje Michała. Nieco starszy mężczyzna daje jej namiastkę bezpiecznego domu. Szybko się w nim zakochuje, oddaje siebie całą, ale i to pęka jak mydlana bańka. Ewa została zamknięta nie w złotej klatce, lecz w klatce pełnej bólu. To cud, że młoda dziewczyna nie targnęła na swoje życie. Po pewnych traumatycznych przeżyciach postanawia uciec i szukać schronienia na żuławskiej wsi, w której niegdyś mieszkała jej babcia. Tam ten żyje pewien mężczyzna, który również postanawia zmienić swoje życie. Kamil porzuca życie w stolicy i pragnie osiedlić się na Żuławach. Otwiera restaurację. Los stawia przed nim Ewę. Czy życie tej dwójki może się odmienić na lepsze?

Oto przed Wami pięknie napisana obyczajówka. Historia, która spowija niczym żuławska mgła. Mimo złych początków, które osobiście mocno mnie przygnębiały weszłam z ogromnym zaciekawieniem w losy naszych bohaterów. Obojga życie nie rozpieszczało. Ewa pochodzi z patologicznej rodziny, w której przemoc i alkohol były na porządku dziennym. Przez to nie potrafiła odnaleźć swojego miejsca na ziemi. Niby wiedziała jakiego życia chce, ale nie potrafiła rozróżnić prawdziwego bezpieczeństwa od tego złudnego, stworzonego po to by zniszczyć. Tak właśnie było w jej toksycznym związku. Bicie, gwałty, poniżanie. Na szczęście potrafiła wstać i uciec. Tym samym pokazała samej sobie, że jest gotowa do zmian, że ma siłę do walki. Schronienie znalazła w domu swojej babki, której nie znała. Warunki w jakich przyszło jej żyć nie jednego by załamały, jednak ona z podniesioną głową podjęła wyzwanie. Może tym razem życie nie skopie jej tyłka, a żuławska wieś sprawi, że nabierze kolorów innych niż szarość. Kamil z kolei wywodzi się z dobrego domu, w którym żyło się na poziomie. Jednak jego toksyczna matka od początku zatruwała jego życie. Ona o wszystkim decydowała. Do jakiej szkoły pójdzie, która praca będzie dla niego najlepsza. Kamil rozgoryczony dotychczasowym życiem postanowił zmienić je, co oczywiście nie dostało aprobaty rodzicielki. Po wielu latach postawił się. Tylko, że on w przeciwieństwie do Ewy miał kogoś kto w niego wierzył - babcię, którą kochał najmocniej na świecie.

Perypetie naszych bohaterów są poprzeplatane ich tajemnicami rodzinnymi, które swoje korzenie mają w tej małej żuławskiej wioseczce, w której się znaleźli. Muszę przyznać, że to te historie bardzo mnie intrygują. Jestem bardzo ciekawa jak potoczy się los Ewy i Kamila. Jaka dola ich czeka? Wspólna czy nie? Powieść napisana jest prostym i lekkim językiem. Od pierwszych stron chciałam wiedzieć co takiego wydarzy się w tej książce. Czytało mi się ją płynnie, jednym tchem. Mimo początkowego smutku pojawiła się nadzieja, która od połowy książki towarzyszyła do samego jej końca. Powieść ta to historia o marzeniach, wybaczaniu, poszukiwaniu siebie. Wierzę, że wraz z bohaterami dużo jeszcze tajemnic odkryjemy. Jedyny zawód jaki był w tej książce, to ten ze zbliżeniem się naszej dwójki. Wszystko toczyło się niespiesznie, a wątek miłosny wręcz wyskoczył jak Filip z konopi. Był on do przewidzenia, jednak jego poprowadzenie było takie bez polotu. Ciach bach i już. No zawiodło mnie to. Nie mniej powieść czyta się bardzo dobrze. I jest ona w sam raz na jesienne wieczory z książką i kubkiem gorącej herbaty.

Za egzemplarz serdecznie dziękuję Wydawnictwu.
Profile Image for Anna Petryka.
225 reviews
July 1, 2021
Ogromnie się cieszę, że to moje pierwsze spotkanie z twórczością pani Sylwii. Jestem szczerze zachwycona i szczęśliwa, że będą kolejne tomy. A na pewno sięgnę po poprzednie książki. Pani Sylwią ma lekkie, przyjemne pióro. Gdyby nie proza życia zapewne pochłonęłabym książkę w jeden dzień, tak mnie wciągnęła historia Ewy, Kamila, Antka, Pana Bronka i pozostałych bohaterów, których szczerze polubiłam, ba nawet pokochałam, choć oczywiście jest kilka postaci nie dających się polubić za nic. Nie mniej jednak, książka została pochłonięta w 3 dni. Spodobała mi się, a teraz niecierpliwie będę czekać na ciąg dalszy. Pani Sylwią gratuluję i dziękuję za stworzenie tej historii, jak i za pokazanie, że Polska ma w sobie wiele pięknych miejsc, o których czasem nawet nie pomyślimy. Przysięgam – Żuławy są teraz na mojej liście, gdy będę się wybierać w stronę Bałtyku.

Historia Ewy zaczyna się dość ciężko. Młoda dziewczyna, zakochana bezgranicznie, zapatrzona w swojego starszego partnera, jest w stanie dla niego zrobić wszystko, a co za tym idzie, zgadza się na wszystko. Niestety uczucie to nie jest odwzajemnione, trafiła na karykaturę mężczyzny. Być może to przez młody wiek, brak doświadczenia, a i naiwność, trafia w toksyczny związek i nie potrafi się z niego sama uwolnić. Na szczęście, choć nasza bohaterka tak tego nie widzi, zostaje przysłowiowo kopnięta w dupę przez Michała. Ląduje na ulicy, bez środków do życia, bez rodziny, przyjaciół. W ostatniej chwili przypomina sobie o spadku po babci Wandzi, której nigdy nie odwiedzała. Jednak krewna zapisała jej w testamencie swój dom na Żuławach. Dom, który okazuje się totalna ruiną. Ale to właśnie tu, w Krasnymstawie, Ewa odnajduje miejsce, które może nazwać domem. Poznaje ludzi, którzy są dla niej dobrzy, którzy potrafią podzielić się tym co mają, totalnie bezinteresownie. To tu poznaje miłego pana Bronka, który potrafi podzielić się nie tylko chlebem i smalcem, ale i fantastycznymi historiami wsi i jej mieszkańców. Tu też poznaje Kamila, który zakochał się w Żuławach. Miastowy chłopak, prosto z Warszawy, postanawia zostawić wszystko i przeprowadzić się tu, na ten zapomniany kawałek Polski i stworzyć gospodę z przysmakami prosto z tego regionu. W gospodzie Ewa znajduje pracę jako kelnerka, poznaje coraz to więcej mieszkańców. Jej życie zaczyna odbijać się od dna, a ona znowu zaczyna wierzyć w ludzka dobroć i miłość. Historia zatrzymuje się nam w pozytywnym momencie, ale autorka nie raz dała do zrozumienia, że to nie koniec przygód naszych bohaterów. Dlatego z niecierpliwością czekam na ciąg dalszy. A was zachęcam do sięgnięcia po tę lekturę.
Profile Image for Judith.Reads.
84 reviews1 follower
October 17, 2021
Znacie Cykl Żuławski
Ja poznałam i wprost się zakochałam. Miałam w planach omówić oba tomy w jednym poście ale po prostu się nie da 🤷‍♀️
Dzisiaj wpadam do Was z opinią pierwszego tomu "Krok do miłości"

Poznajcie Ewę, która od zawsze miała pod górę. Życie ciągle rzucało jej kłody pod nogi nie pozwalając zaznać nawet odrobiny szczęścia.
Gdy los całkowicie przypiera ją do muru calkowocie zabierając nadzieję, Ewa postanawia rzucić wszystko i wyjechać na Żuławy.

Powiem Wam, że dawno nie czytałam książki, która już od samego początku porusza tak trudne tematy.
Sylwia zaczyna z grubej rury a następnie powoli stara się prostować wszelkie zawirowania w życiu Ewy, a tego prostowania jest od groma.
Ewa musi zmierzyć się z całym swoim życiem, problemami które towarzyszą jej od dawna al przede wszystkim musi zmierzyć się sama ze sobą i ze swoimi lękami.

Genialny język i ogrom emocji sprawiają, że książkę czyta ekspresowo.
Dostajemy rewelacyjnie skonstruowaną historię o bólu, samotności i braku poczucia własnej wartości, ale mimo tego szokującego początku w całej opowieści widać iskierkę nadziei, autorka sprawia, że razem z główną bohaterką możemy patrzeć w przyszłość bez lęku i mimo wyboistej drogi czekać na uśmiech losu.

Bohaterowie no właśnie to oni odgrywają ogromną rolę w tej historii i to właśnie dzięki nim emocje przekazane przez Sylwoe są tek bardzo realne, że aż możemy je poczuć.
Ogromnym szokiem był dla mnie ogrom nienawiści i pogardy jaką Ewa otrzymała od najbliższych jej osób, czasami sama miałam ochotę wykrzyczeć ból jaki ona odczuwała.
Autorka porusza w książce bardzo trudne tematy z którymi boryka się wiele osób.

Nie możemy oczywiście zapomnieć o pięknych Żuławach, które autorka opisuje w iście magiczny sposób. Krajobraz, kuchnia, ludzie a nawet zwykła mgła (która notabene nie jest wcale taka zwykła) sprawiają, że czujemy się jakbyśmy tam byli.

Aby dokładnie oddać swoje odczucia musiałabym się tu bardzo rozpisać i częściowo poruszyć wiele wątków, które lepiej jest odkryć samemu podczas czytania a szczerze mówiąc uważam, że samodzielne odkrywanie tajemnic bohaterów, poznawanie ich rozterek i emocji to najlepsze co może się nam przydarzyć, dlatego też gorąco i z całego serca polecam Wam Cykl Żuławski jest to seria dla której warto skraść czas.
Sylwia Kubik zyskała kolejną wierną czytelniczkę, która z niecierpliwością będzie wypatrywać kolejnych książek.
Profile Image for mysilicielka.
731 reviews7 followers
September 12, 2021
Kamil zostawia zatłoczoną Warszawę i wybiera się na Żuławy, gdzie spontaniczne inwestuje w ziemię i budowę karczmy. Jest zafascynowany lokalnymi specjałami i okoliczną naturą. Jego decyzje popiera najważniejsza w jego życiu kobieta, czyli... babcia. Ewa za to ucieka, bo musi, nie ma innego wyjścia. Jeśli coś mogło pójść źle, to poszło i tej młodej, niewinnej do bólu dziewczynie nie pozostało już nic innego, tylko rudera na końcu świata. Oczywiście, że ta para się spotka, ale w jaki sposób i co z tego wyniknie, tego musicie się dowiedzieć sami.

To była dla mnie zaskakująco dobra lektura. Pomimo nieraz trudnej i przykrej tematyki, czułam się wypoczęta, odprężona, miałam ochotę czytać tę książkę leniwie, rozkoszować się tą historią. Coś wisiało w powietrzu, taka nadzieja na odwrócenie losu i szczęśliwe zakończenie (chociaż jeszcze nie w tej części, a że mam drugi tom na półce, to od razu zabieram się za kontynuację!).

Świat przedstawiony wydaje trochę bajkowy, ale dzięki temu tak dobrze się w nim czułam. Staruszkowie są mądrzy i pełni współczucia, dzięki ciężkiej pracy można się odbić od dna, a w nieznajomych ludziach można odnaleźć dobro. Nawet te czarne charaktery, które się tutaj pojawią (borze szumiący, ta matka, trzymajcie mnie) są tak naprawdę niegroźne, bo wiemy, że po prostu muszą się pojawić i trochę namącić.

Żuławy są piękną scenerią do tej historii. Autorka postarała się, żeby było je widać w opisach przyrody, wystroju domów, a w szczególności w kuchni. Jeśli jej celem było rozbudzić apetyt na podróż czytelnika do jakiejś regionalnej restauracji w okolicach Malborka to owszem, udało się. Mam ochotę wsiadać w pociąg i jechać, a potem koniecznie wybrać się na spacer po polu.

Bardzo podobał mi się wątek z nawiedzonym domem i przeznaczeniem, które stara się dopełnić w kolejnych pokoleniach. To bardzo romantyczna wizja, która sprawia, że "Krok do miłości" nie jest kolejną powieścią obyczajową, jedną z wielu, tylko jest w niej coś wyjątkowego. Polecam, naprawdę warto sięgnąć po tę książkę!
Profile Image for FEm Czyta.
112 reviews1 follower
September 24, 2025
Chyba w końcu po wielu miesiącach czytania książki za książką, mogę powiedzieć, że nie przeszkadzają mi aż tak fabuły umieszczone w Polsce. Zawsze byłam niechętna na sięgnięcie po pozycję z jakąś Anią, Kasią, Basią czy Karolem, bo często polskie imiona kojarzyły mi się z jakimiś konkretnymi ludźmi. „Krok do miło��ci” jest moim drugim podejściem do polskiej scenerii i tak jak za pierwszym razem, tak i tutaj nie poczułam rozczarowania.

Fabuła skupia się głównie na Ewie, młodej kobiecie, której z mężczyznami jest, lekko mówiąc, nie po drodze. Jej ojciec — tyran; partner, któremu oddała serce — tyran. Może być gorzej? Oczywiście. Ewa jest wręcz magnesem przyciągającym problemy. Pewnego dnia zostaje wyrzucona na bruk, co, moim zdaniem, jest o wiele lepsze niż znęcający się nad nią dupek, który jest wiecznie niezadowolony. Aż ręce świerzbią na takich paskudnych bohaterów. Dziewczyna udaje się na Żuławy, do domku odziedziczonego po babci i to właśnie tam jej życie nabiera jakiegoś wyraźnego kształtu. Pomimo przeciwności losu i warunków życia, jakie zastaje… Jest lepiej.

Mój egzemplarz recenzencki najpierw przeczytała moja siedemdziesięciopięcioletnia babcia i pozwolę sobie napisać jej opinię: „Bardzo ciekawa, życiowa i prawdziwa książka. Nie mogłam się oderwać od lektury i bardzo się cieszę, że mogłam ją przeczytać. Było mi szkoda Ewy, ale z zapartym tchem śledziłam jej losy.” Zaznaczam, że byłyśmy na wakacjach i było wiele atrakcji do zobaczenia, a mimo to i tak udało nam się znaleźć czas na czytanie. I to z wielkim entuzjazmem!
Wspólnie z babcią oceniamy książkę na 7/10 i polecamy! Bardziej dla czytelników dojrzalszych i szukających przedstawienia prawdziwości oraz niesprawiedliwości życia, niż szaleńczych scen miłości czy odcinania głów (musiałam to napisać, przez ten tydzień naczytałam się rosyjskiej mafii więc mój umysł działa w dziwny sposób).
Profile Image for za_czy_ta_na.
290 reviews8 followers
November 4, 2021
Do czego doprowadzić może trauma z dzieciństwa? Czy można odciąć się od przeszłości i rozpocząć nowe życie?

Rozczarowanie, ból, cierpienie tak od najmłodszych lat wygląda życie Ewy. Bita i poniżana przez ojca straciła poczucie własnej wartości. Nic dziwnego że kilka miłych słów i gestów spotkanego przez przypadek mężczyzny sprawił że straciła dla niego głowę. Zamieszkała z nim a kilka pierwszych tygodni były niczym bajka. Potem rozpętało się piekło... Ewa z rąk jednego kata trafiła w ręce kolejnego. Żyła złudzeniami. Wybaczała mu wszystko bo go kochała. Po kolejnej awanturze Michał wyrzuca Ewę z domu. Dziewczyna nagle zostaje z niczym. Bez pieniędzy i bez dachu nad głową. Jej jedynym ratunkiem staje się odziedziczony po babci stary dom na Żuławach.
Tymczasem w tej samej miejscowości swój biznes otwiera Kamil. Chłopak ucieka z miasta mając serdecznie dość dotychczasowego życia. Wreszcie może odetchnąć pełną piersią i żyć tak jak chce a nie tak jak chcą jego rodzice. Drogi Ewy i Kamila w pewnym momencie się skrzyżują ale czy ona jest jeszcze w stanie zaufać jakiemukolwiek mężczyźnie?

Powiem szczerze że nie spodziewałam się tak emocjonalnej powieści. Sylwia Kubik napisała powieść pełną cierpienia. Poruszane są tu bardzo trudne i bolesne tematy. Życie w toksycznym związku. Przemoc domowa. Znęcanie się fizyczne i psychiczne. I choć to poruszające tematy to tym razem łezka zakręciła mi się na wątku przebaczenia zmarłej osobie która wyrządziła za życia wiele krzywd. Historia Babci Kamila dała mi sporo do myślenia.

„Krok do miłości” to niezwykle wartościowa powieść która zmusza do refleksji. Daje nadzieję, na to że „po burzy zawsze wychodzi słońce”. Postać Ewy jest tego najlepszym przykładem.
Profile Image for Aspołeczna_ksiażkoholiczka.
287 reviews15 followers
June 29, 2021
Wow!

Niesamowicie wciągnęłam się w tą książkę. Od pierwszych stron miała cudowny i bardzo rzadko spotykany klimat. Taki ciepły i polski!

Czytam mało polskich książek, ale chyba zaczynam się do nich naprawdę przekonywać. Polscy pisarze, którzy piszą o naszej codziennie rzeczywistości pokazują mi co właściwie kocham w kraju, w którym przyszlo mi mieszkać.

Dostajemy historię Ewy, która od zawsze miała pod górkę. Matka uciekła, ojciec ją bił, a Michał... Dziewczyna zmuszona zostaje do opuszczenia miasta i zamieszkania w starym domu po babci.

Uwielbiam główną bohaterkę. Jest taka naturalna. Potrafi sobie poradzić w trudnych sytuacjach, a jednocześnie pozostaje bardzo naiwna.

Marcel, a w zasadzie Kamil. Nie spodziewałam się, że aż tak go polubię. Jest wrażliwy i zakochany w Żuławach. Odmienny od znajomych i rodziców, którzy kochają miasto. Dostrzega w ludziach to, co najlepsze.

Dodatkowo ciepła historii nadają Pani Marylka, pan Bronek i Antek.

Jest to pierwszy tom, ale już nie mogę doczekać się następnych. Historia weszła mi do serducha i zostanie w nim na dobre. Gdy na nią patrze czuje się jak w domu!
Profile Image for Agata Górska.
533 reviews11 followers
August 24, 2021
"Krok do miłości" – ten tytuł mnie zmylił. To nie jest historia miłosna pięknej dziewczyny (może nawet podobnej do tej z okładki książki). To opowieść pełna wzruszeń z wieloma wątkami, które łączy postać Ewy – młodej kobiety, która w życiu doświadczyła wiele zła.
Sytuacja, w której się znalazła sprawia, że można docenić tak prozaiczne rzeczy, jak szampon do włosów, szalik czy łóżko. W tej książce nie znajdziecie bajkowej zmiany, którą Ewie przynosi los, ale jej własne starania, by doprowadzić do stabilnego życia.

Te pozostałe wątki to między innymi historia opuszczonego domu, w którym podobno straszy czy smutna historia babci Matyldy i próby pogodzenia się z przeszłością.

Osobnym bohaterem powieści są Żuławy. Wiedza, którą tak naturalnie dzieli się Sylwia Kubik z czytelnikami świadczy o tym, że Autorka bardzo dobrze zna te rejony i są jej one bliskie.

"Krok do miłości" to moje pierwsze spotkanie z Sylwią Kubik. Autorka ma niezwykły dar opowiadania, który sprawił, że przepadłam w tej lekturze od pierwszych stron. Z tej powieści, pomimo wielu bolesnych, mrocznych i wzruszających momentów, bije dużo ciepła i dobrej energii.
Profile Image for Czytam.nalogowo.
102 reviews2 followers
August 4, 2021
Mimo ciężkiej historii głównej bohaterki, urzekł mnie klimat Żuław i z pewnością niegne po drugi tom.
Profile Image for Edii.
34 reviews
July 4, 2024
Piękna historia. Miłość i prostota. Czuję się zainspirowana do tego, by doceniać zwykłą codzienność. Takie książki chcę czytać.
Displaying 1 - 13 of 13 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.