Jump to ratings and reviews
Rate this book

Piast

Rate this book
Epicka opowieść o człowieku, którego śladem kroczyli bogowie

Wkrocz do zamglonej słowiańskiej puszczy, pełnej złowrogiego pohukiwania sów, błyszczących oczu saren, przesądów i starych wierzeń. Zasłuchaj się w pradawnej opowieści o rywalizacji między dwoma przyrodnimi braćmi, o dorastaniu i miłości, o mocy imion i plemiennych bojach Słowian znad Warty i Odry.

Swojska i osobliwa historia o naszych korzeniach.

Opowieść o Piaście.

688 pages, Hardcover

First published July 28, 2021

Loading...
Loading...

About the author

Grzegorz Gajek

47 books8 followers
Życie dla Grega Gajka zaczyna się latem 1987 roku. I jest proste. Co warto? Warto czasem wypalić fajkę na balkonie, warto napić się wina z przyjaciółmi, warto poopowiadać głupoty przy ognisku, warto wleźć na jakąś górę i zgubić się w lesie, i pętać po uliczkach w obcym mieście. Warto też mieć książki. Czytać je, pisać, tłumaczyć. Tym właśnie Greg zajmuje się od dziesięciu lat. Pisze horrory (Szaleństwo przychodzi nocą, Malowidło, Ziemia nieświęta) i powieści słowiańskie (Biała wieża, Miecz Lelka). Tłumaczy m.in. reportaże i opowiadania dla „Nowej Fantastyki”. Czyta wszystko, co mu wpadnie w ręce.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
15 (11%)
4 stars
30 (23%)
3 stars
52 (40%)
2 stars
24 (18%)
1 star
6 (4%)
Displaying 1 - 20 of 20 reviews
94 reviews2 followers
August 6, 2021
Zastanawialiście się kiedyś, jak mogło wyglądać życie pierwszych Piastów, a dokładniej Piasta? Tego pierwszego, od którego nazwę wziął cały ród? Grzegorz Gajek przedstawił 660-stronicową historię, która mogłaby się wydarzyć. Jeśli lubicie historię i ciekawią was losy Słowian i Normanów, to „Piast” również może przypaść wam do gustu.

Problem polega na tym, że ta książka jest… nudna. Fabułę mogłabym opisać w bardzo krótki sposób: jest to droga, jaką przeszedł Piast od czasów, gdy był jeszcze Olechem mieszkającym w skromnej chałupie. Niby coś się działo, ale tak naprawdę jest to powieść składająca się ze scenek rodzajowych, które niewiele wnosiły do całokształtu historii. Połowy mogłoby nie być i nie czułabym żadnej straty.

Ba, podejrzewam, że byłoby dużo lepiej, bo znaczna część fragmentów wiązała się z tym, że mężczyznom (tudzież chłopcom) robiło się ciasno w spodniach. Serio. Nie jestem jakoś mocno przeczulona na tym punkcie, ale mam wrażenie, że te aspekty wychodziły na pierwszy plan do spółki z walkami wszelkiego typu. I wiecie, to trochę wkurzające, że nawet jeśli kobieta jest wojowniczką, to wszyscy patrzą na nią jak na obiekt seksualny (w pewnym sensie nawet ona sama).

Poza tym niektóre rozdziały zostały napisane w narracji pierwszoosobowej, Piast zwracał się wtedy do syna, i zakładam, że czytelnik miał mieć wrażenie, że to gawęda. Sam pomysł był świetny, tylko co z tego, skoro w pierwszym rozdziale Piast zdradza punkt kulminacyjny całej historii. Reszta była już wtedy tylko oczekiwaniem na nieuniknione. A to nieuniknione nie nadchodziło…

Autor dość szczegółowo opisał życie Słowian i Normanów, próbował nawet wpleść w to jakoś bogów, ale jeśli ktokolwiek liczy tutaj na fantastykę, to srogo się zawiedzie. To naprawdę jest powieść historyczna. Może dlatego czuję taki zawód, bo mimo wszystko po opisie sądziłam, że będzie więcej boskich interwencji czy czegoś w tym stylu.

„Piast” jest napisany poprawnie, wydawnictwo SQN zadbało o ładną szatę graficzną i ozdobniki przy rozdziałach, do tego książka została wydana w twardej oprawie, więc pod względem wizualnym prezentuje się naprawdę świetnie. Ale jeśli mam być szczera, to nie do końca rozumiem, dlaczego wydawnictwo zainwestowało akurat w taki tytuł. Powieść czytało się dość szybko mimo lekkiej stylizacji języka, ale zupełnie nie miałam ochoty na kolejne rozdziały. Brakowało napięcia, zróżnicowania i czegoś, co po prostu by mnie zainteresowało. Szkoda.
Profile Image for Czytadełko.
295 reviews2 followers
April 29, 2024
Może ocena ciut zawyżona, ale...! Bardzo podobała mi się struktura powieści, opowiadana od strony neutralnego narratora oraz wspomnień jednego z braci. Tu sprawdza się powiedzenie że zwycięzcy piszą historię. Sama opowieść z początku odrobinę mnie nużyła ale akcja szybko się rozkręciła. Brawa dla pana Gajka! Proszę działać dalej w tym kierunku!
Profile Image for Sylwia Kwiecień.
52 reviews3 followers
July 31, 2021
Czasem lubię wyjść z mojej strefy czytelniczego komfortu mieszczącej się głównie w okolicach literatury faktu i kryminałów i sięgnąć po coś zupełnie innego. Pokaźnych rozmiarów pięknie wydana powieść o wczesnośredniowiecznej Słowiańszczyźnie, sygnowana przez wydawnictwo SQN, które bardzo lubię, wydała mi się dobrym i interesującym wyborem. Początek naprawdę przypadł mi do gustu, bardzo spodobał mi się język autora, lekko stylizowany, dobrze oddający ducha epoki, ale bez udziwnień i przesady, przez co wciąż jest łatwy do zrozumienia i sprawia, że tekst czyta się dość szybko, ale jednak 660 stron okazało się nie tak łatwe do przebrnięcia, akcja traci impet, pojawia się dużo opisów, wielu bohaterów pobocznych, a akcenty jak dla mnie były trochę źle rozłożone. Początkowo nie bardzo rozumiałam zmiany narracji, raz z perspektywy jednego z głównych bohaterów, a raz trzecioosobowego narratora, często opisujących te same wydarzenia, ale gdy w końcu zaskoczyłam o co chodzi (choć dopiero pod koniec książki), uznałam, że jest to naprawdę świetny zabieg. Nie do końca natomiast rozumiem, co miało na celu przedstawienie czytelnikowi już na samym początku tego, jak historia się zakończy. Wolałabym, żeby to stanowiło element zaskoczenia i dobry zwrot akcji.
Ciężko też pominąć fakt, że ta książka jest o mężczyznach, napisana z perspektywy mężczyzny, i chyba głównie dla mężczyzn, choć bardzo nie lubię tak klasyfikować literatury, zwłaszcza historycznej i na siłę forsować jakichś feministycznych akcentów. Wiadomo, że wczesne średniowiecze to nie był dobry czas dla kobiet, ale to jak zostały przedstawione przez autora, mocno mnie rozczarowało. Frejdis była postacią ze sporym potencjałem, został on jednak całkowicie zmarnowany. Spora część akcji kręci się wokół męskich “chwostów” a jeszcze większa wokół bitew, których opisy były dla mnie raczej nużące. Ja raczej nie sięgnę już po książki Gajka (ale nigdy nie mów nigdy), ale po prostu nie jestem właściwym odbiorcą tego typu literatury, z pewnością znajdzie ona swoich fanów, którzy będą w stanie bardziej docenić chociażby ogromną ilość szczegółów z życia wczesnośredniowiecznych Słowian i Normanów.
21 reviews
July 28, 2021
Z wielką chęcią i z równie wielkim strachem sięgałem po „Piasta” Grzegorza Gajka. Od jakiegoś czasu na rynku wydawniczym można zauważyć trend pisania słowiańskich książek. Kilka z nich sam czytałem- niektóre były lepsze, inne gorsze. Jakie są moje wrażenia po przeczytaniu tej powieści?

Na początku zacznę od fabuły. Nastawiony byłem na tzw. slavic book. Od pierwszych stron czułem niesamowity klimat- wstęp był naprawdę świetny. Ta powieść była dzika i jednocześnie spokojna niczym szumiący, letni las. Potem „Piast” zaczął się przekształcać w książkę o wikingach. I to właśnie o nich jest większa część pozycji. Słowiańskość zatacza koło, jest pewną klamrą- po kilkuset stronach powraca znowu w zakończeniu. Rozumiem i szanuję za pomysł, ale nie wiem, czy mi się on podoba. Powtórzę, byłem nastawiony na książkę słowiańską, ją mi obiecano, a dostałem tylko trochę słowiańskości z dużą dawką wikingów. Nie mówię też, że to złe, część o Normanach również była dobra, ale zwyczajnie spodziewałem się czegoś innego.

Pozostając przy słowiańskości, za mało było też moim zdaniem mitologii. Skoro autor zdecydował się już poświęcić tak dużą część „Piasta” również wikingom, to liczyłbym chociaż i na coś więcej o ich wierze. Nie dowiedziałem się natomiast nic nowego ani o mitologii słowiańskiej, ani o mitologii nordyckiej. Było za to w pewnym momencie sporo scen seksu. Może gdyby zrezygnować z części z nich, znalazłoby się miejsce na religię dawnych Słowian czy Normanów.

Na poczet plusów z pewnością trzeba zaliczyć język i jego stylizację na archaiczną. Pojawia się sporo przestarzałych zwrotów i sformułowań, co pozwala wczuć się w klimat książki i jednocześnie nie utrudnia lektury. To wyważenie pomiędzy językiem współczesnym a archaizmami jest idealne.

Podobał mi się także sposób prowadzenia narracji, która jest w trzeciej osobie liczby pojedynczej. Dodatkowo bohater zwraca się do czytelnika, sam jest świadkiem wydarzeń, o których nam mówi. Przypominało mi to historie opowiadane przez moich dziadków, ich wspomnienia, o których zawsze mówią z tajemniczym błyskiem w oku i lekkim uśmiechem. Dzięki temu podobieństwu czułem się podczas czytania niezwykle komfortowo, można powiedzieć, że wręcz jak w domu.

Kolejnym plusem z pewnością jest dobrze skonstruowana akcja. Po kilkudziesięciu stronach następował jakiś ciekawy zwrot akcji, który pchał ją do przodu i jednocześnie skutecznie nie dawał czytelnikowi odłożyć książki. Można nawet napisać, że „Piast” to taka superpowieść złożona z kilku prostych, pomniejszych historii.

Na uwagę zasługuje również wydanie. Książka jest w twardej oprawie, co z pewnością ułatwia lekturę, ponieważ niekomfortowo czyta się grube książki w miękkiej okładce. Na samej oprawie jest dosyć ładna grafika. W środku zaś mamy podział na części, których strony tytułowe ozdobione są przepięknymi rysunkami. Każdą część ponadto otwiera jakiś cytat- wszystkie mi się bardzo podobały i były według mnie trafnie dobrane.

Podsumowując więc, nie chcę napisać, że zawiodłem się na książce, ponieważ bawiłem się dobrze podczas czytania. Spodziewałem się czegoś innego i chyba te zbyt wysokie oczekiwania rzutują na mojej recenzji i opinii. Czuję również, że „Piast” to w zasadzie wycinek większej historii. Z miłą chęcią przeczytałbym następną część, w której byłoby nieco więcej o Słowianach, ich mitologii i początkach władzy Piasta :).

6,5/10
Profile Image for Magda (fair.o.ksiazkach).
38 reviews1 follower
September 25, 2021
„Epicka opowieść o człowieku, którego śladem kroczyli bogowie”.

Gdy przeczytałam te słowa na okładce szykowałam się na niezwykłą historię o legendarnym protoplaście dynastii Piastów, pełną przygód, słowiańskich bogów, może nawet i magii.

Co ostatecznie otrzymałam? Tylko przygodę i to nie taką, jakiej się spodziewałam…

„Piast” opowiada historię dwóch braci Olecha i Barnima, którzy po ucieczce z ziem swego ojca zostają kupieni przez Normanów jako niewolnicy. Śledzimy ich losy od zdobywania szacunku i posłuchu w drużynie Wikingów do bycia najemnikami frankijskiego przywódcy, aby na końcu odkryć, jak „narodził” się tytułowy Piast.

Już w pierwszym rozdziale dowiadujemy się kto zostanie legendarnym Piastem, co moim zdaniem jest największym minusem tej historii. Autor przedstawia losy braci poprzez narrację w trzeciej i pierwszej osobie z czego ta druga to rozdziały, w których Piast opowiada synowi swoją historię pełną opisów męskiej chuci, walk, przemocy wobec najeżdżanej ludności. Ta książka aż kipi od brutalności i naprawdę ciężko mi się ją czytało.

Myślałam, że będzie to fantastyczna legenda o pierwszym Piaście żyjącym w świecie, gdzie można spotkać Leszego w trakcie spaceru po lesie a bogowie często ingerowali w koleje ludzkiego losu. Niestety elementów mitologii słowiańskiej było tu jak na lekarstwo.

Postacie wykreowane przez Grzegorza Gajka to wojownicy z krwi i kości, biegli w sztuce walki toporem czy mieczem. Jednak przez prawie całą książkę wydają się kierować tylko popędem seksualnym, żądzą krwi, mordu, zemsty. Nie potrafiłam się odnaleźć w tym brutalnym świecie a już na pewno wciągnąć w jego klimat.

Fabuła nie była porywająca i często mnie nużyła. Były rozdziały, które nie wnosiły nic znaczącego do historii i moim zdaniem niepotrzebnie ją przedłużały, np. kilka stron o tym, jak któremuś z braci chce się kobiety. Opowieść bardzo przyćmiły brutalność i zbyt duża ilość wątków seksualnych. Naprawdę żałuję, że autor w pierwszym rozdziale zdradza, kto zostanie Piastem i odbiera czytelnikowi chociaż odrobinę zaskoczenia na koniec historii.

Największym plusem jest dla mnie wydanie „Piasta”. Wydawnictwo SQN zadbało o piękną oprawę graficzną dla tej historii i dziękuję za możliwość jej zrecenzowania.
Profile Image for Maria Kubiak.
65 reviews1 follower
March 21, 2024
Doskonała pozycja! Nie pamiętam już kiedy ostatnio czytałam tak dobrą fikcje historyczną i to słowiańska!
Profile Image for Vivit in libris Katarzyna  A-Z.
291 reviews1 follower
February 16, 2024
Świetnie napisana historia o przyrodnich braci którzy stają się wikingami zmuszeni uciec z rodzinnych stron,by potem zapragnąć powrotu.
Język przezabawny,polecam każdemu kto lubi takie książki z wątkiem historycznym mniej lub bardziej prawdziwym.
40 reviews
Read
July 27, 2021
Olech i Barnim to jare bliźniaki, które od roku żyją same – matka nie żyje, a ojciec chodzi na wyprawy z Popielem. Po jednym z powrotów z wyprawy ojciec postanawia się powtórnie ożenić i w oko wpada mu Letka, córka sąsiada, w której podkochuje się Barnim. Chłopak chce uciec z dziewczyną, ale na przeszkodzie staje im ojciec chłopców. Wywiązała się między nimi bójka, którą kończy uderzenie pioruna – ojciec zginął, a Barnim został naznaczony przez bogów. Chłopcy postanawiają jednak odejść z rodzinnej wioski, trafiają w niewolę, a później stają się częścią nordyckiej drużyny.

Piast opowiada o losach braci z wczesnej młodości i o tym, jak to się stało, że Piast został wielkim wodzem. Wydarzeń w powieści jest całkiem sporo – czasy życia na wiosce i pierwszych miłości, łupieżcze wyprawy z nordyckimi wojami, późniejsze wojny na Zachodzie, jakieś spiski, trochę polityki, dawnych waśni. Teoretycznie to wszystko powinno być interesujące i historia powinna wciągać. Tylko że tak się nie dzieje. Główne wydarzenia giną w morzu opisów dotyczących wierzeń, kultury, czasem bohaterów, scen walki lub bardzo statycznie opisywanego rozwoju fabuły. Tego wszystkiego jest stanowczo za dużo, czasami aż były momenty, kiedy się zastanawiałam, czy przypadkiem główna historia nie jest tu urozmaicającym dodatkiem do opisów.

Piast pisany jest mieszanką języka współczesnego i próbą stylizacji. Naprawdę nie oczekuję zachowania gramatyki historycznej, bo byłoby to trudne i do napisania, i do przeczytania, a dla przeciętnego czytelnika mogłoby się okazać średnio zrozumiałe. Tylko że tutaj stylizacja opiera się w dużej mierze na przekleństwach i inwektywach, czasem trochę zmienionej gramatyce. Poza tym w Piaście pojawiają się przejścia miedzy narracją trzecioosobową a pierwszoosobową. Nijak nie rozumiem czemu mają służyć, bo ani nie tworzą klimatu, ani nie pozwalają lepiej poznać bohaterów.

Z bohaterami też jest ciekawa sprawa. Nie da się zaprzeczyć, że główne postaci mają całkiem nieźle zbudowane charaktery, chwilami na zasadzie przeciwieństwa. Z postaciami drugoplanowymi jest różnie, wypadają mniej lub bardziej interesująco. Haczyk polega na tym, że w gruncie rzeczy nieszczególnie mnie obchodzili. Prawdopodobnie wynika to z kilku kwestii – wraca nadmiar opisów, wśród których opowiadana historia znika, więc trudno się nią przejąć i nawet kiedy bohaterowie umierają, to po prostu umierają, mam wrażenie, że w kontekście całej książki są po prostu nieistotni. Poza tym same postaci są w dużej mierze odpychające i mało ludzkie – tu nie ma wachlarza emocji, pragnień, bohaterowie często przypominają pionki przesuwane po mapie wydarzeń, podejmujące własne decyzje, ale bez większych przemyśleń, wahań. Nie da się im kibicować, ale i złorzeczyć się nie chce.

Fascynujące jest też to, że dzisiaj, po dziadersach polskiej fantastyki, można w taki sposób pisać o kobietach, jak robi to Gajek. Otóż bohaterki Piasta się k*wią, że tak posłużę się określeniem bohaterów, i są nazywane w ten sposób bez względu na to, czy żyją w społecznościach, gdzie seks bez zobowiązań jest uważany za normę i niepodporządkowanie się jej jest dziwne, czy zostają zgwałcone (a seks gdy jedna strona nie może odmówić ze względu na stosunek władzy też jest gwałtem). Poza tym kobiety zawsze, od samego początku powieści, są postrzegane przez pryzmat seksualności i nawet jeśli Frejdis jest świetną wojowniczką, to przy tym deczka walniętą i też uważa się, że się puszcza. To jest tym bardziej okropne, że wiemy, że w przeszłości wiele przeszła, ma za sobą tragiczne doświadczenia, które ją ukształtowały, ale temat zostaje zamknięty w ciągu kilku stron, a do seksualności cały czas się powraca. Nikomu przy tym nie przyjdzie do głowy zastanowić się dlaczego bohaterka ma takie a nie inne podejście do seksu. Nie uważam, by można się tu było zasłaniać jakimiś realiami historycznymi, w momencie kiedy jest to powieść dająca duże pole do odejścia od faktów, zwłaszcza, że te też nie są jednoznaczne, a autor sam zwraca uwagę na rzeczy, nad którymi raczej się nie zastanawiano.

Piasta nie polecam. To długa, nudnawa książka, w której naprawdę trudno dopatrzyć się elementów, które wypadają dobrze. Jeśli lubicie opisy walk, interesują Was Słowianie i czasy piastowskie, to możliwe, że bardziej Wam się ta spodoba niż mi. Sama po książki tego autora raczej już nie sięgnę.
---
Także na szarakawiarenka.pl
Książkę otrzymałam za punkty ISBN na portalu CzytamPierwszy.pl
7 reviews
July 25, 2021
Piast nie zawsze nosił to imię. Dawniej mówiono na jego Olech. Gdy wraz z bratem dokonuje bardzo złego czynu, ucieka, aby trafić w niewolę do Normanów. W jaki sposób życiowa droga zaprowadzi przyszłego Piasta do pokonania Popiela?

Opis wydawcy „Piasta” sugeruje powieść nie do końca historyczną. W końcu na samej okładce można znaleźć informację, że jest to „epicka opowieść o człowieku, którego śladem kroczyli bogowie”. Sugerowało mi to, że być może dostanę powieść z elementami fantastycznymi. Ale nie – ta książka jak najbardziej może być określona mianem realistycznej. To jednak nie jest przecież wadą. Historia Piasta (z tego co mi wiadomo) nie jest wyjątkowo dobrze poznana, więc autor tak naprawdę mógł opowiedzieć jakąkolwiek historie. W końcu obalenie innego władcy to całkiem ciekawy temat na powieść czyż nie?
Owszem, tylko… mam wrażenie, że Grzegorz Gajek, autor tej książki, trochę zmarnował potencjał na dobrą historię. Dlatego że zamiast skupić się na opowiedzeniu pewnej przygody, opowiada życie bohaterów: od okresu dziecięcego aż do dorosłości. Wybór takiej formy może być czasem strzałem w dziesiątkę, ale w moim odczuciu, nie w tym przypadku. Czemu?
„Piasta” można wyraźnie podzielić na dwa segmenty. Pierwszym są sceny walk – tych jest tu naprawdę dość dużo. Ale przyznaję, że mnie osobiście nijak porywały. Raczej nie interesują mnie militaria, więc to po prostu nie było dla mnie, zwłaszczazwłaszcza że sam styl Gajeka czy jego postacie nie były dla mnie czymś wystarczająco intrygującym. Drugim są scenki obyczajowe, często romansowe, z męskiej perspektywy. Te się niby w coś łączą, ale w gruncie rzeczy nie powaliły mnie ani sposobem prowadzenia, ani ciekawą opowieścią.
Bohaterowie też mnie do siebie nie przekonują. Pobocznych jest dużo i z paroma wyjątkami – mieszają się między sobą. Z kolei Olech oraz jego brat to nie są charaktery, które mnie jakkolwiek interesują. Jak najbardziej rozumiem ich sposób kreacji i wydaje mi się stosunkowo realistyczny, ale cóż poradzę – nie przepadam zwykle za raczej prostackimi mężczyznami, którzy po prostu się biją.
Poza samą fabułą ta powieść ma do zaoferowania czytelnikowi także OLBRZYMIE ilości ciekawostek z życia Słowian i Wikingów. Z tym że w moim odczuciu ekspozycje pojawiające się w treści były często dość toporne i niekoniecznie potrzebne. Jakby pojawiły się bardziej dla „szpanu”, niż były potrzebne samej historii. „Piast” ma 660 stron, a mam wrażenie, że gdyby go skrócić o połowę, mógłby być dużo lepszą książką.
Sam styl Gajka raczej lekko wchodzi, mimo dość mocnej językowej stylizacji, ale jednocześnie – przynajmniej mnie raczej nie powala. Ot, da się go czytać bez bólu, ale nie mam poczucia, że jego pióro jest w jakiś sposób wyjątkowe. Nie rozumiem jednak zabiegów związanych ze zmianą narracji. Niektóre rozdziały pisane są z perspektywy pierwszej osoby, inne – trzeciej. Tyle, że bardzo często zmieniają się dość losowo (np. Olech opowiada o wydarzeniu, a w następnym rozdziale mamy konsekwencje wydarzenia w trzeciej osobie, z nim w roli głównej). Ponadto narracja pierwszoosobowa wygląda jak monolog/list do syna, przez co zawiera niekoniecznie budujące nastrój wstawki (w stylu: zobaczysz synu, jakim wielkim wodzem zostałem!). Warto dodać, że rozdziały tej książki są wręcz absurdalnie krótkie. Często mają po 3-4 strony, co nie wpływa najlepiej na rytm czytania.
Wiem, że „Piast” swojego czytelnika znajdzie. Osoby szukające ciekawostek na temat życia dawnych Słowian czy Wikingów na pewno będą zadowoleni. Miłośnicy militariów z tamtego okresu być może również znajdą w lekturze sporą dawkę rozrywki. Ale o ile ja nie żałuje lektury tej powieści, o tyle wiem, że po prostu jest nie do końca dla mnie. „Piast” po prostu niczym szczególnym mnie nie zainteresował.
Profile Image for Kinga Stasina.
265 reviews5 followers
August 23, 2021
"Dziwna to rzecz - imię. Kryje się w nim wróżba, życzenie, wreszcie cała osoba. Rodzimy się jednak jako Nikt, beczące jakeś, różowe Koźlę. Potem zaś dają nam imię fałszywe, żeby zwieść boginki, mamuny, złą Dolę. I bogów. Zwłaszcza bogów. Bogom lepiej schodzić z oczy; uwierz, sprawdziłem."

Rozsiądź się wygodnie w lesie, nad rzeką, w ogrodzie pośród traw. Nalej sobie miodu lub piwa ciemnego. Zamknij oczy i wsłuchaj się w ptaków śpiew, grzmoty burz, wrzaski wojów. Wejdź w świat braci, którzy prawdopodobnie odmienili świat grodów. Jednego z nich zwali Piastem, lecz którego?

Jest to moja pierwsza podróż do takiego świata, w którym to mogę poznać tego, który być może dał nam początek. Jak wspomniał sam Autor "Piast to postać w najlepszym razie na poły historyczna i tak też należy traktować tę powieść. Nie znajdziecie w niej zbyt wiele dziejowej prawdy - o ile coś takiego w ogóle istnieje - starałem się jednak uczynić swoją gawędę prawdopodobną". Czy było warto? Rozdarta jestem. Jako powieść historyczna było wspaniale, super było znaleźć się między wojownikami. Jednak było dobrze do połowy. Chłonęłam historię braci niczym gąbka do momentu, w którym było tego już za dużo. Bardzo fajnie było czytać o wojownikach, o wikingach, o tym do czego zdolni są ludzie by zdobyć władzę, trochę złota, a przede wszystkich posłuch. To nie jest powieść fantastyczna, to powieść zdecydowanie bardziej historyczna, która po prostu jest bardziej ubarwiona. To z pewnością jest powieść o dwóch mężczyznach, którzy ze sobą rywalizowali. Jeden z nich był bardziej narwany drugi mniej. Słowiańskość? Jest ukazana. Słowiańskość to natura, to bogowie, to waleczność i to Gajek nam pokazał.

Czy czegoś mi brakowało? Map zdecydowanie, a nawet rycin, chociażby statków jakimi nasi bohaterowie podróżowali. W tej powieści ilustracje są wskazane, żeby jeszcze bardziej wsiąknąć w te nasze pradawne korzenie. Kolejny minus to to, że powieść ta jest zbyt długa. Po połowie było mi tego wszystkiego za dużo. Nie mogłam się wgryźć. Nad książką spędziłam ponad tydzień, nie żałuję - co to to nie, jednak czegoś mi zabrakło. I jeszcze jedno, nie nastawiaj się Czytelniku na nie wiadomo jaką akcję rodem - nie wiem - z Wiedźmina czy obejrzanych Wikingów.

Książkę przeczytałam dzięki portalowi Czytam Pierwszy
Profile Image for Wystukanerecenzje.
511 reviews7 followers
August 18, 2021
Kiedy nie udało mi się tej książki upolować na czytampierwszy.pl, postanowiłam od razu zakupić sobie e-booka. Dlaczego nie w papierze? Kurczę, ta ilość stron jest lekko przerażająca jeśli ma się ją trzymać w ręku kilka godzin. Ale było warto!
Przy takiej objętości to zawsze zagadka czy będzie dobra lektura, czy nie.
Zawsze boję się ciągnących się opisów i bezsensownych dialogów, ale nie tym razem. Tym razem autor stanął na wysokości zadania.
Zatem... po prostu polecam :)
33 reviews
August 7, 2022
Daję tylko 3⭐ dlatego, że początek był super i bardzo mi się podobała, później niestety miałam gorszy czas w życiu i byłam wyłączona podczas czytania i słuchania (audiobook). Ocknęłam się na końcu, który też mi się bardzo podobał. Czuję i wiem, że moja ocena jest zaniżona minimum o jedną ⭐ dlatego kiedyś wrócę na pewno do tej książki.
Profile Image for Victoria Sitkiewicz.
334 reviews17 followers
September 6, 2025
Bardzo smutna 🥺
Nie spodziewałam się takiego zabiegu narracyjnego, na duży plus. Spodziewałam się, że główny bohater będzie typowym dobrym protagonistą… a końcówka sprawiła, że zawilgotniały mu oczy i serce się złamało.
Szczerze polecam!
Profile Image for Anna Wasiak.
46 reviews
June 25, 2023
3.75 historia opowiedziana w pośrednictwem stylu, ale koncepcja naprawdę ciekawa.
Displaying 1 - 20 of 20 reviews