Straszydła na co dzień Karela Michala to jedna z najbardziej kultowych czeskich książek XX wieku. O tragicznych losach pisarza i jego żony poetki Violi Fischerovej pisał Mariusz Szczygieł w Nie ma (rozdział Czytanie ścian).
Straszydła – wznawiane w Czechosłowacji wielokrotnie – są zbiorem opowiadań, w których do racjonalnego świata wkracza irracjonalne – jak w Mistrzu i Małgorzacie. Niedźwiedź, który umie księgować, kurczak, który brukuje ulice… To tylko dwóch z wielu bohaterów tych opowieści zaliczanych do klasyki czeskiej literatury. Gdy książka ukazała się w 1961 roku, pisano, że to „opowiadania Haška, tyle że inteligentniejsze”. Zresztą pierwszą nagrodą, jaką pisarz otrzymał, była Nagroda im. Jaroslava Haška.
Viola Fischerová uważała, że ta humorystyczna książka na głębszym poziomie jest opowieścią o rozczarowaniu ludźmi. „Nie jest to humor beztroskiego kpiarza” – napisała w posłowiu.
Na podstawie jednego z opowiadań – Jak Pryszczaka spotkało szczęście – autor stworzył wraz z reżyserem Zdeńkiem Podskalskim scenariusz filmu Biała dama (Bílá paní, 1965), który do dzisiaj jest chętnie oglądany w Czechach.
Vlastním jménem Pavel Buksa. První manžel spisovatelky Violy Fischerové (v r. 1993 vydala sbírku Zádušní básně za Pavla Buksu). – Narodil se v rodině lékaře. Po maturitě na gymnáziu (1951) rok příležitostně pracoval jako kovodělník, přidavač u zedníků, vedoucí geometr stavby hutí. 1952 začal studovat na Lékařské fakultě UK, po sedmi semestrech však studia opustil. Před nástupem základní vojenské služby (1957–59) byl správcem jízdárny, po ní dlaždičem a správcem přístavu. Po vydání první knihy (1961) se stal spisovatelem z povolání, současně působil jako externí lektor nakladatelství Čs. spisovatel, filmový dramaturg (1963) a redaktor Literárních novin (od 1966). 1968 odešel do exilu. Usadil se ve Švýcarsku, v Basileji, a začal pracovat jako noční hlídač, od 1969 vyučoval na soukromém gymnáziu dějepis, latinu a řečtinu. Spolupracoval s exilovým nakladatelstvím Index.
Opowiadania Karela Michala to typowy czeski czarny humor. Opowiadania inteligentne, głębokie, jednocześnie absurdalne i groteskowe. Bo to nie jest normalne że niedźwiedź umie księgować lub kurczak brukować ulicę. To znaczy dla Czechów normalne, ale dla wszystkich innych niekoniecznie. Zbiór został wydany w 1961 roku w czasach komunistycznego reżimu. Między wierszami możemy odnaleźć prawdziwą stronę poprzedniego systemu smutną, pesymistą i rozczarowującą. Dodatkowo biografia autora to niemal kolejne opowiadanie ze zbioru. Barwny i niemożliwy życiorys idealnie łączy się z jego twórczością. Niestety w dramatycznych sposób Karel zakończył swoją twórczość oraz życie.
A beautiful book for adults and (elder) children. To criticize (communist) reality, author could not use real people, so he invented original, funny spooks. And used these spooks to ask disturbing questions or provide strictly logical answers that people simply couldn't accept. People rather deny what they saw with their own eyes, mostly for fear of losing their jobs or being ostracized by society. The author skillfully takes this rejection of reality to absurd proportions.
On the other hand, it's the spooks – the social outsiders - that are often better than humans. They are too wise, too hard-working, or too honest for our human world.
Although it’s easy to interpret Michal's short stories as a witty critique of the communist regime, the book also works beautifully without political layer - as a classic children's book. It teaches children to think critically and question wannabe authorities.
If not for anything else, I would give 5* just because I had the privilege and pleasure of reading it in the original language. Michal's Czech language is rich, original and simply beautiful in the best traditions of Čapek or Hrabal. As a bonus, the edition I own is complemented with beautiful illustrations.
Wyszedł rok literatury czeskiej i rumuńskiej. Bo tam napisane zostały - bez dwóch zdań - najlepsze, najciekawsze i jednocześnie najbardziej poruszające książki, jakie w ciągu tych kilkunastu miesięcy czytałem. Straszydła - od których dowiedziałem się od tłumaczki - rewelacyjnej Doroty Dobrew - wymykają się wszelkim klasyfikacjom. W duchu "Szwejka" i jemu podobnych. W duchu najlepszych tekstów Hrabala, Pavla i tylu innych. I strasznie żal, że Michal tak wcześnie sam swoje życie zakończył, i że tak makabrycznie późno "Straszydła" wyszły po polsku.
Absolutny majstersztyk. Abstrakcja w pięknym wymiarze. Zbiór opowiadań Karela Michala na najwyższym poziomie, przy czym wszystkie są wyrównane. ,,Straszydła na co dzień” przede wszystkim bawią subtelnym, ale dotkliwie precyzyjnym humorem. Charakterystyczni dla Michala bohaterowie zderzają się z abstrakcyjną rzeczywistością. Efekt? Mnóstwo śmiechu, refleksja i zachwyt. To zdecydowanie jedna z najlepszych książek przeczytanych przeze mnie w tym roku.
Jak na prawdziwe bajki przystało, opowieści Karela Michala zaskoczyły mnie solidnie. Nie tylko pomysłowością, ale i poziomem humoru. Śmiałam się głośno i wielokrotnie podczas lektury.
Bawił mnie księgowy zamieniany w niedźwiedzia, nadgorliwy kurczak, przerażający każdego swoją pracowitością, czy nieżywy kot, odpowiadający szczerze i z upiorną logiką na każde pytanie. Uśmiech wywoływały u mnie również opisy tego, jak sobie z dziwacznymi osobnikami radzili zwykli szary obywatele Czechosłowackiej Republiki Ludowej. Tu szepnę, że ich reakcje przekonywały mnie o tym, jak bardzo zmyślone stwory i ich baśniowe zasady funkcjonowania nie nadają się do współczesnego świata.
Tak, mówił mi przy okazji każdego opowiadania autor, pamiętaj, te wszystkie nauki z bajek płynące między bajkami trzeba trzymać, absolutnie w życiu stosować się ich nie da, co jest i śmieszne i straszne jednocześnie.
Ale czy ta książka poprawiła mi nastrój? Czy raczej skłoniła do refleksji nad naturą ludzką i zasadami rządzącymi współczesną społecznością? I czy jedno wyklucza drugie?
Sama nie jestem pewna, dlatego pozostawiam te pytania bez odpowiedzi. Za to jestem przekonana, że autor Straszydeł jest pisarzem wybitnym, w kilku zaledwie słowach potrafiącym oddać absurd sytuacji i przekazać gorzką prawdę o człowieku. A sposób w jaki to robi wywołuje uśmiech i pomruki zachwytu u czytelnika.
4,5. Nie będę ukrywać, że przeczytałam ją głównie dlatego, że w blurbie wspomniano Mistrza i Małgorzatę (chociaż podeszłam do tego z dozą sceptycyzmu). I zostałam pozytywnie zaskoczona! Ciekawy, absorbujący zbiór opowiadań, szczególnie ujęła mnie Ballada o Poddaszniku. Klimat charakterystyczny dla czeskich książek z tego okresu — uwielbiam. Świetnie spisała się również tłumaczka, przekład ma adekwatny do treści i przyjemny styl.
myślę, że dałabym tej książce 3,5/5 nie 4, ale niestety się nie da. książka była w porządku, coś innego (/pos), ale jednocześnie na pewno nie coś do czego będę wracać. w każdym razie czytało się miło i podobała mi się też nota o autorze na końcu (była ciekawa i wprowadziła dużo kontekstu, chociaż długo się tam czyta o opowiadaniach, które nie są częścią "Straszydeł...", co było dla mnie odrobinę niezrozumiałe, ale w sumie zachęciło do przyszłego ich sprawdzenia).
How good it is! Top quality literature with famous Czech sense of humour. Michal belongs to 1st division of Czechoslovak writers next to Hašek, Čapek, Pavel, and Hrabal. Few short stories, every one very good, linked together by supernatural powers interfering with communist reality in Czechoslovakia.
Really charming children's tales from 1961 Czechoslovakia.
Each short story showcases a spooky or paranormal phenomenon that shines light on amusing aspects of life under the communist regime as well as being just plain fun :- )
opowiadania o kłobuku, poddaszniku i kokeszu - wybitne. chichotałam podczas lektury, ale całość podszyta jest jakimś niewypowiedzianym smutkiem i poczuciem beznadziei. moje wydanie opatrzone było dodatkowym rozdziałem o życiu autora, który nadał szerszy kontekst całości.
Ależ to fajne było! Okazuje się, że Czesi też mieli podobne problemy w czasie komuny i też się wszyscy dziwią jak to przeszło cenzurę ;) Świetna sprawa, dużo śmiechu i refleksji. Najlepszy „Kłobuk brukarza Houski”, opowiadanie o niedźwiedziu i „Martwy Kot”. Czytałam na głos sobie i narzeczonemu <3
zrozum, on po prostu nie może mówić nic innego, niż mówi, bo nie żyje. to nie jego wina. on dla nas nie jest wystarczajaco żywy, a my dla niego- wystarczajaco martwi, i tyle.
Pro mne jednoznačný objev, neznala jsem až do pozdní dospělosti. Směs nečekaných nápadů, spojení smutku s ironií, krásné obraty. Moje nejoblíbenější povídka - Mimořádná událost.
This delightfully quirky book of supernatural short tales was originally published in 1961. In each story, ordinary Czech citizens (living under communism) encounter supernatural beings, with unexpected results. A few of the supernatural creatures are ordinary ghosts, a few others are specifically Czech entities, and the rest (for example the non-decaying dead cat that speaks in the second person) are presumably the author's complete invention. The setting (post-Stalin Communist Czechoslovakia) isn't heavily emphasized, but provides additional humor (most of the stories could on the whole be transposed to non-Communist regimes, but some of the jokes and flavor would be lost).
Regarding this edition: the British translator's use of British working-class idioms always sounds odd to an American reading Czech fiction, but I'm not sure how one would translate working-class dialects into English without this kind of problem. On the plus side, the illustrations, by Dagmar Hamsíková, are delightful and remind us what has been lost now that English-language books for adults are rarely illustrated.
I wanted to like it, but I think the translation didn't capture whatever makes Michal magical. From the translator's commentary: "The book was refreshingly funny and the general reader, inevitably politicised to a greater or lesser degree, as was much of the public Central and Eastern Europe under Communism, relished the mysterious aura that accompanied many works of the incipient political Thaw which were either genuinely original (in the climate of a literature largely controlled from the political centre) or daring (by managing to slip through the censor's net and/or reflecting critically the often bizarre, regimented milieu out of which they came)"... This is not a sentence written by a person who loves English, and mistakes like describing shoes as "down at heal" do not indicate a person who values the concept of editing. So I'm going to put the blame for my lack of enchantment with these SPOOKS squarely on the translator's shoulders.
this was a nice book to handle. A small, firmly bound hardcover, with a little ribbon attached for marking your place. It had illustrations too, but I didn't think they were so hot. Michal reads a lot like Karel Capek. Clever stories to reveal the cultural and psychological workings of humanity. In Everyday Spooks, written in the 1960s, Michal uses tales of supernatural occurrences to not only reveal the flaws in humanity but to also poke at the "ordered" regimented socialist Czech society. These stories are a light read, but do appeal as another example of persistant criticism that was subtle enough to get past censors, appear and appeal to the masses. I appreciated the Translator's Note" which offered some insight into his workings and decisions in the translation
Ukázka, která mluví za vše: "Co tu děláte," zeptal se štábní kapitán. "Straším," odvětil duch hlasem větru, skučícího mezi trámy šibenice, "to vidí každý vůl."
Opowiadania o duchach - czeski humor w najlepszym wydaniu. A w formie audiobooka czyta te opowiadania m.in. Marian Opania, Jerzy Stuhr, Krzysztof Gosztyła, Krzysztof Globisz. Rewelacja!