Hal Van Montavès jest wprawdzie następcą tronu Jogluarii — kraju skorumpowanego i atakowanego przez piratów — jednak jego codzienność wypełniają głównie publiczne upokorzenia, których pada ofiarą. Król Albert VI robi wszystko, by cały dwór gardził młodym księciem — i robi to skutecznie. Ale młodość ma swoje prawa, a Hal korzysta z nich najlepiej, jak potrafi. Przygotowuje się też do dziedzictwa, którego wcale nie pragnie, a poza tym… ratuje swoje życie, unikając śmierci z rąk kata i składa w jedną całość serce, które nigdy nie miało zostać złamane.
Książę i kat to osadzona w fikcyjnych realiach powieść o uczuciach i odkrywaniu swoich pragnień, o rozczarowaniu, bezradności oraz lęku, ale też o nadziei, walce i o tym, że nie zawsze da się wybaczyć, choć życie płynie dalej.
książka opisuje różne rzeczy i mówi o różnych ludziach i wywołuje różne uczucia. jej tytuł to książę i kat ponieważ jest tam książę i ten książę katuje was swoim istnieniem. mały spoiler: wyłom w murze, który możecie zobaczyć na mapie na początku książki już jest nieaktualny bo go naprawili (na złość księciu)
Całkiem w porządku. Początek i koniec bardzo dobre. Jednak środek dość nudnawy, pomimo ciągłej akcji. Niby coś się dzieje, ale często działo się coś i w ciągu kilku stron było rozwiązane.
Książę i Kat nie jest wybitnym tytułem, ale całkiem przyjemnie mi się go czytało - pochłonęłam całą książkę w dwa wieczory. Jednocześnie spodziewałam się dostać trochę co innego - Książę i Bard byłoby znacznie lepszym tytułem. (Przynajmniej nie zastanawiałabym się o co chodzi z tym katem po przekroczeniu ponad połowy książki i braku nawet wzmianki o takim bohaterze.) Podobała mi się relacja między głównymi bohaterami, opis ich emocji i wzajemnych uczuć. Niestety cała reszta dość mocno nie domaga: budowa świata jest marna, akcji jest niewiele, intrygi dworskie (o których uwielbiam czytać) nie są zbyt intrygujące, a cały plot twist książki był po prostu słaby i w ostatecznym rozrachunku - mało emocjonujący. Najbardziej zawinił mi tutaj ten dziwny sposób narracji - niby z trzeciej osoby, a jednak nie - z nieprzemyślanym doborem pozostawionych i pominiętych scen oraz odkrywanie najważniejszych kart zanim autorka nimi zagrała, przez co całość wyszła płasko i bez polotu. Szkoda, że potencjał został tak zmarnowany, bo ta książka miała ogromną szansę naprawdę mnie zachwycić patrząc po tym jak uwielbiam serię Zniewolonego Księcia.
Nie byłam pewna jaką ocene dać tej książce. Bardzo podobała mi się relacja między głównymi bohaterami, i serio im kibicowałam. Wątek polityczny był naprawdę swietnie poprowadzony. Jednak jest kilka niedopowiedzeń. Przez połowę książki czekałam na pojawienie się tytułowego kata. Nie jestem w stanie zrozumieć tej decyzji, ,,książę i bard" miał by o wiele więcej sensu. Kolejnym wątkiem jest kwestia pewnego członka rodziny księcia który powinien mieć jakiś wpływ na fabułę. Oficjalny charakter relacji głównych bohaterów też nie był do końca wyjaśniony. W zasadzie to w ogóle, wciąż można zadawać sobie pytanie kim dla siebie są. To wszystko sprawia że książka zasługuje na drugi tom. 3.5⭐️
Kocham, kocham, kocham tę książkę. Romans jest, ale nie gra głównej roli, jest bardzo pomieszany z przyjaźnią. Jest dużo dobrze nakreślonej polityki i obrazu społeczeństwa. Styl autorki bardzo mi się podoba, a historia wciąga. Już przeczytałam drugi raz i zdecydowanie comfort book<3
Polecam raczej audiobook. Lepiej się słucha niż czyta (przynajmniej mi). Koniec satysfakcjonujący, ale czuję jakiś niedosyt. Jest kilka niezamkniętych wątków, ale nie mogę znaleźć informacji czy jest planowany następny tom
Oczekiwałam czegoś kompletnie innego. Czegoś bardziej brutalnego, bolesnego, więcej intryg i niepewności.
Otrzymaliśmy jednak miłą i uroczą opowieść, czego nie uważam za gorsze. Książka została dobrze poprowadzona, wciągnęłam się i na prawdę polubiłam tych bohaterów. Problem tylko, że prawdopodobnie szybko zapomnę o tej historii.
Moje emocje przy tej książce? Najlepiej porównać to do przejażdżki ciuchcią dla dzieci, stojącą w centrum handlowym. Technicznie rzecz biorąc – jazda jest. Ale nie udawajmy, że to rollercoaster. Wszyscy wiemy, na co się pisaliśmy.
Potencjał był, nie powiem – coś tam iskrzyło. Ale czy został rzeczywiście wykorzystany? No raczej nie. Szkoda. No ale cóż, shit happens.
Polubiłam postacie Juliana i Hala, jednak fabuła i wykonanie pozostawiają wiele do życzenia, byłoby to przyjemne internetowe opowiadanie jednak nie próbowałabym tego wybić w formie książki.
Jedna z lepszych książek jakie ostatnio czytałam! Cudowna historia o przyjaźni, miłości i wyrzeczeniach. Można przy niej popłakać, i po wzdychać. Polecam każdemu kto lubi średniowieczne historie które można przeczytać za jedynym razem.
Mimo całkiem fajnego opisu emocji bohaterów... to budowie postaci, akcji i światu w jakim została obsadzona na prawdę wiele brakuje do poziomu: znośnego. Nie polecam.
2.6/5 Nie było źle ale też nie rewelacyjnie. Ostatnie 200 stron dosłownie przeleciałam wzrokiem bo nie mogłam znieść nudnych opisów uczuć wewnętrznych. Podobał mi się wątek romantyczny i rozwijające się uczucia pomiędzy bohaterami ale... nic więcej. Fabuła dosłownie porzucona po 100 stronach, okurtnie nudne opisy codziennych czynności i jeszcze te luki... Niby trwa wojna ale o samej wojnie jest może stron 50. Nie będę dalej krytykować tej pozycji, nie będę też jej nikomu polecać. Niby fajnie ale jednak strata czasu.
nie wiem czy oznaczyc te recenzje jako spojler czy nie bo sam tytul spojleruje jedyny warty uwagi plot twist w tej ksiazce. autorka fajnie opisuje romans miedzy glownymi postaciami ale co z tego jak worldbuilding lezy i kwiczy. szczerze mowiac ta historia lepiej by sie sprawdzila jako royal au jakiegos shipu na ao3 albo wattpadzie
Książka przewyższyła moje oczekiwania. Chociaż na początku miałam mieszane uczucia co do tej historii bardzo szybko przekonała mnie ona do siebie. podobały mi się zarówno postacie główne, czyli nasz książę i bard, jak i cała masa dobrze zrobionych postaci pobocznych. Do tego mam słabość do historii o zakochanych książętach i całej tej zamkowo-królewskiej otoczki. Są to jedne z moich ulubionych motywów. Muszę przyznać, że podobał mi się również sposób w jaki rozwiązał się główny wątek Zazwyczaj do takiej akcji używa się motywów wojny domowej lub zamachu, a tutaj rozegrało się to całkiem inaczej. W zaskakująco cywilizowany sposób. Jeśli chodzi o romans to jest on spokojny, powoli się rozwija i nie wychodzi na pierwszy plan. Nie przyćmiewa ważnej akcji. Jest bardzo dobrze zbalansowany. Tak naprawdę nie mam do tej książki większych zastrzeżeń, które mogłyby obniżyć jakkolwiek jej ocenę. Jest to dla mnie całkowicie zamknięta historia. Dlatego niepokoją mnie wieści o drugiej części i wątki które mogą zostać tam pociągnięte, ponieważ ta książka zwyczajnie tego NIE POTRZEBUJE. Księcia i kata gorąco polecam. Na zimowe wieczory z herbatką, kocykiem i kotkiem jest idealny.
Nie chciałabym, żeby autorka przestała pisać. Bo pisze piękne poematy i język prozy też jest u niej przyjemny.
Ale poza tymi elementami książka nie siadła u mnie, chociaż jest bardzo dużo elementów które lubię - bohaterowie, którzy cierpią, ale potrafią znajdować małe szczęścia w życiu, są emocjonalni... A jednak nie zapadli mi w pamięć, ani ich nie polubiłam - literatura queerowa, w której poruszony jest temat dyskryminacji - a jednak nie ścisnęło mnie za serce.
Bardziej budowana była przyjaźń bohaterów, a do wyznań innego rodzaju po prostu przeskoczyliśmy. Ogólnie jest dużo przeskoków czasowych , co jest niekorzystne dla fabuły, bo najciekawszych rzeczy trzeba się czasem domyślać. Sama końcówka była najciekawsza. Miałam wrażenie, że gdybym nie przeczytała tej książki to niczego bym nie straciła.
I to już koniec tej historii :D Baaaardzo mi się podobała. Chociaż nie obyło się bez zbyt długich momentów, zbędnych opisów oraz braku lepszego wgłębienia się w świat mimo takich ładnych mapek na początku książki. No i gdzie podziało się rozwinięcia pewnego wątku... Trochę okazał się niepotrzebny? Chyba że jest to furtka do kolejnej części :D wcale bym się nie obraziła.
O wiele lepiej są wykreowane emocje głównych bohaterów, mam na myśli Hala i Juliana. Bardzo podobało mi się płynne przejście z przyjaźni do czegoś więcej, było to bardzo subtelne. Trochę gorzej wypadają postacie drugoplanowe. Szkoda.
P.s. Tytuł książki okazuje się bardzo mylny. Nie wiem czemu akurat taki bo raczej powinno być "Książę i Bard" nie "Kat"
3.5 🌟 Książe i kat? Prędzej książe i bard. Mówie serio, od początku książki czekałam aż pojawi sie tytułowy kat. Wspomnieli o Knoxie? Od razu miałam "ooo będzie go chciał zabić". Wspomnieli o Laurencie?od razu miałam "ooo ale zwrot akcji jak to on będzie katem". Dupa moi mili. Kat wprowadza w błąd.
Książka spoko, nie spodziewałam sie wątku romansu. Jak zaczęłam czytać to byłam przekonana że to będzie jakaś fantasy (nie, nie czytałam opisu, nie miałam pojęcia o czym jest książka, kupiłam w ciemno). W niektórych momentach troche nudnawa, ale miała też swoje momenty gdzie nie mogłam sie oderwać. Osobiście uważam że sporo rzeczy było niedopowiedzianych i niewytłumaczonych.
Książka nie porwała mnie jakoś mocno, ale też nie była najgorsza.
Żadne słowa nie są w stanie wyrazić moich wszystkich emocji, które nieustannie towarzyszyły mi podczas lektury. "Książę i Kat" to książka, która na zawsze pozostanie w mojej pamięci, nie tylko przez wspaniałych bohaterów i trudy ich życia, ale przede wszystkim przez naukę która z niej płynie. Pod tak zwyczajną fabułą, sztampowym ojcem i uniwersum w którym dalece jest szukać wojny zaglądającej przez mury, czai się tyle dobra, miłości i wszystkich tych rzeczy, których potrzebuje każdy z nas. Jestem bezgranicznie zakochana.
to było takie cudowne!🥹🧡 uwielbiam powieści osadzone w średniowieczu; te wszystkie nadworne spiski, walka o władzę, klimat tawern osadzonych na obrzeżach miasta… to zawsze sprawia, że mimowolnie przenoszę się w czasie.
pokochałam Hala i Julesa, bardzo chciałabym przeczytać książkę opowiadającą o ich dalszych losach… a z drugiej strony to otwarte zakończenie i tysiące pytań chyba nawet bardziej mi odpowiadają.
zdecydowanie czytajcie!! <3 (also podoba mi się to, jak tytuł nabiera znaczenia dopiero z czasem)
This book is perfect! I recommend I love the relationship of the characters as well as the whole action but this old king was a bit unrealistic and had too much hate in him. Anyway, the book was the discovery of the year for me!!😊😊👍
z powodu przyczyn (kamieniołomy wyraźnie zaznaczone na mapce) nastawiłam się na wątek strajku górniczego lub, co najmniej, kamieniołomiarskiego bhp (lub kamieniołomiarskiego braku bhp). nie powinnam była tego sobie robić :(
Przeczytałam 119 z 338 stron i się poddaje Jest książę, którego ojciec nienawidzi m.in za orientacje i bard, który nie przejmuje się statusem społecznym i zaprzyjaźnia się z księciem. Do niczego fabuła nie prowadzi a ja mam zbyt duży zastój by zmuszać się do czytania.
Unexpected plot twists and choices. Likeable characters. Somehow, however, this world felt very unreal and abstract. It was nice, but I guess that is it.
Jest tu kilka wątków, które nie mają sensu, chyba że pojawi się drugi tom. Te intrygi królewskie pozostawiają trochę do życzenia, ale sam Hal został bardzo dobrze wykreowany.