W badaniu przeprowadzonym na zlecenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej trzydzieści procent – czyli ponad dziewięć milionów – dorosłych Polaków potwierdziło, że było sprawcami przemocy w rodzinie. Siedemnaście procent skrzywdziło bliskich kilka razy, a trzy procent wielokrotnie.
Mężczyźni katują żony i dzieci. Bici synowie dorastają i znęcają się nad swoimi partnerkami i dziećmi. Krzywdzone dziewczynki wpadają w szpony toksycznych mężów. Dorosłe dzieci dręczą zniedołężniałych rodziców. Silniejsi terroryzują słabszych, zdrowi niepełnosprawnych, ci, którzy mają władzę, kontrolują i ranią swoich podopiecznych. Przez nasze domy płynie rzeka agresji, bólu, cierpienia i nienawiści. Oficjalne statystyki to wierzchołek góry lodowej.
Napisałem tę książkę, by pokazać, co kryje się pod spodem – jak wygląda prawdziwe oblicze przemocy domowej. - Jacek Hołub
Absolwent Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu – politologia, specjalizacja doradztwo polityczne i medialne i studiów podyplomowych z public relations w warszawskiej Szkole Głównej Handlowej.
Pierwsze kroki w mediach stawiał w 1994 r. jako reporter bydgoskiego Radia Vox i współpracownik „Ilustrowanego Kuriera Polskiego”. W latach 1997-2001 dyrektor biura senatorskiego prof. Macieja Świątkowskiego (AWS) w Bydgoszczy, od 1999 do 2003 członek rady programowej Polskiego Radia PiK w Bydgoszczy. Uczestnik programów publicystycznych w TVP Bydgoszcz i TV Toruń. Od 2002 r. dziennikarz toruńskiej redakcji „Gazety Wyborczej”, autor ponad 300 tekstów (informacyjnych, publicystycznych i wywiadów) w ogólnopolskim wydaniu „Gazety Wyborczej”, publikuje w portalu Wyborcza.pl.
Laureat Nagrody Ostrego Pióra 2005 Business Centre Club za propagowanie w swojej pracy zawodowej zasad przedsiębiorczości, wspierania idei wolnego rynku i szerzenie edukacji ekonomicznej. Zdobywca II miejsca w konkursie Bloger 2009 Roku, wybór internautów w kategorii „Polityka”. Prowadził bloga internetowego o nazwie Głos Rydzyka, przedstawiającego krytyczną i żartobliwą ocenę wydarzeń emitowanych na antenie Radia Maryja i TV Trwam.
To jeden z trudniejszych do udźwignięcia reportaży, jakie czytałam, ale po poprzednich książkach Jacka Hołuba właściwie się tego spodziewałam.
Autor przedstawia temat przemocy domowej na wielu płaszczyznach - fizycznej, psychicznej czy ekonomicznej. Mamy więc historie córek gwałconych przez ojców, żon bitych i poniżanych przez swoich mężów, ale też partnerek znęcających się nad swoimi partnerami. Choć działają tu pewne mechanizmy i wzorce, często wyniesione z traumatycznego dzieciństwa, to wiele z tych rozmów świadczy o tym, że temat przemocy nie jest obcy ludziom z tzw. "dobrych rodzin". W typowym dla siebie stylu, Hołub oddaje głos bohaterom reportażu, przytacza rozmowy z przemocowcami, ofiarami, ale również ze specjalistami, takimi jak psycholodzy_żki i osoby na co dzień pracujące w fundacjach, pomagających ofiarom przemocy domowej.
Kolejna uświadamiająca książka w dorobku tego autora, a jednocześnie chyba najtrudniejsza. Bo temat dla wielu z nas jest bliższy, niż może się wydawać.
Wstrząsający. Uważam, że absolutnie każda osoba powinna go przeczytać. Autor skupił się na wielu rodzajach przemocy i oddał głos każdemu, nawet tym, którzy krzywdzą swoich bliskich. Mimo krótkiej formy pokazał cały wachlarz zachowań, schematów, które kierują przemocą. Pokazał jej każdą stronę. Uwrażliwiający, otwierający oczy i po prostu niezwykle potrzebny.
W jakiejś recenzji przeczytałem, że to był materiał na artykuł, nie na książkę, i muszę przyznać rację. Autor skupia się głównie na opisywaniu aktów przemocy, bez wchodzenia głębiej i próby spojrzenia z szerszej perspektywy, przy czym w pewnych momentach nadmiernie wchodzi w szczegóły, a w innych pozostaje na powierzchni. Nie jest to zła książka, ale po takich recenzjach spodziewałem się petardy, a dostałem co najwyżej zimne ognie.
Nie da się ocenić tematyki tej pozycji pod kątem podoba mi się-nie podoba.... Ocenie to, jak pan Holub przedstawia historie tych ludzi. Bez oceniania, bez stygmatyzowania. Brutalna prawda przedstawiona w prostych słowach.
Ważna i potrzebna książka. Politycy zamiast przerzucać się hasłami o „zalewie uchodźców” mogliby przerzucić swoje moce przerobowe na ogarnięcie skali przemocy w polskich rodzinach.
Hołub mnie po raz kolejny nie zawiódł. Świetny reportaż, niezwykle wstrząsający, wzbudzający cały wachlarz emocji, ale nie tylko, bo uważam, że merytorycznie został poprowadzony równie dobrze!
Bez oceniania i rzeczowo. Hołub oddaje głos osobom, które przemocy doświadczyły oraz tym, które przemoc stosowały, a ich słowa otoczone są wypowiedziami specjalistów (głównie psychologów, którzy szczegółowo analizują dane problemy, ale też pracowników opieki społecznej czy ludzi z Niebieskiej Linii). Nie brakuje statystyk i ich ocen. Tworzy to rzetelne źródło informacji odnośnie przemocy w polskich domach. W dodatku Hołub nie skupia się na jednej perspektywie. Jest przemoc fizyczna, przemoc psychiczna i obie jej formy. Mężczyźni krzywdzą kobiety, kobiety mężczyzn, rodzice dzieci, a dzieci rodziców. Wszystko to znajduje dla siebie miejsce, choć w nierównych proporcjach.
w zupełności nie wiem co tutaj powinnam napisać... czy takie książki podlegają jakiejś ocenie? ... przyznać muszę, że zaczęłam w to wątpić. nie powiem zatem, że mi się podobała, bo nie uważam żeby pisanie takich rzeczy było na miejscu - a mówię tak ze względu na poruszany temat, który przytłoczył i mnie. tak jak już pisałam, kilka razy zdarzyło mi się odłożyć tę książkę i zająć się czymś innym. wprost, nie byłam w stanie jej kontynuować, chociaż bardzo chciałam ją skończyć, jednak do oczu napływały łzy i ciężko mi było przez nią przebrnąć. jestem jednak zdania, że autor pisząc ten reportaż dokonał bardzo dobrego rozeznania i ujął to w "ładne słowa" (zakładając, że wypada mówić coś takiego). tak czy inaczej, książka ta jest zdecydowanie godna uwagi i każdy powinien poświęć chociaż chwilę by ją przeczytać!!
Brutalny reportaż , dobitnie ukazujący realia przemocy w polskich domach. Odtworzone sytuacje są do głębi poruszające i tu ogromny ukłon w stronę pana Jacka Hołuba - za podjęcie się po raz kolejny tak ciężkiego tematu. Sam w posłowiu dobitnie podkreśla, ile wysiłku psychicznego kosztowało go to przedsięwzięcie, a wszystko po to, by zwiększyć świadomość Polaków o problemach, które wciąż dotykają masę populacji. Reportaż otwierający oczy, obiektywny, rzetelny. To straszne czytać o takich tematach, mając świadomość, że nie są fabularyzowane. Nieraz wyznania te dały do zrozumienia, że owe sytuacje mogą przytrafić się każdemu, nawet rodzinie wyglądającej z pozoru na "zwyczajną". Pan Hołub po raz kolejny w mistrzowski sposób zbiera dokumentację oraz uczestników zdarzenia, by uświadamiać ludzi i przeciwdziałać krzywdzie czynionej wokoło.
Chciałabym, aby ten reportaż przeczytało jak najwięcej osób. Bo nie można milczeć na temat tego, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami polskich domów. Bo nie można milczeć na temat tego, że ci, którzy powinni kochać, otaczać opieką, dbać - krzywdzą, sprawiają ból, cierpienie, powodują strach. I chciałabym jeszcze jednego - by państwowy system pomocy osobom, które tej przemocy zaznały, po prostu działał.
W zasadzie każdy z nas bezpośrednio lub pośrednio zetknął się z przemocą. Zdarza się ona zdecydowanie zbyt często, a mówi się o niej za rzadko, niekiedy milcząc, omijając temat czy twierdząc, że "to była tylko jednorazowa akcja". Przemoc przybiera różne formy, a kat zawsze znajdzie powód.
Agresor wcale nie musi pochodzić z patologicznej rodziny, a wręcz przeciwnie - niejednokrotnie jest wykształcony, dobrze zarabia i w przestrzeni publicznej wydaje się idealnym, kochającym członkiem rodziny. Chociaż katami częściej są mężczyźni - kobiety również znęcają się nad bliskimi. Często ludzie powielają schemat (nie)radzenia sobie z problemami z domu rodzinnego, zatem jeśli wyrządzano im krzywdę, istnieje duża szansa, że oni również będą podobnie postępować, ponieważ nie znają innego sposobu na opanowanie targających nimi emocji.
Utwierdziłam się w przekonaniu, że sięgnę po wszystko, co napisze Jacek Hołub, bo bardzo odpowiada mi jego sposób podchodzenia do poruszanych tematów. Nie dość, iż nie boi się sięgać po niewygodną, bolesną problematykę, to jeszcze oddaje głos swoim rozmówcom, nie narzucając czytelnikowi własnego zdania, co wielu reportażystom zdarza się nagminnie. Ponadto nie leje wody, ale skupia się na głównym wątku, dzięki czemu jego książki są stosunkowo niedługie, ale rzetelne i wyczerpujące temat.
"Beze mnie jesteś nikim" to reportaż niezmiernie ważny i potrzebny. Mam nadzieję, że niektórym ludziom otworzy oczy, a innym być może pomoże wyrwać się ze szponów kata. Do wszystkich osób tkwiących w przemocowym związku czy rodzinie, w której dochodzi do aktów agresji - jesteście cudowni, wspaniali i bardzo ważni. Wiem, że to niesamowicie trudne, ale spróbujcie poszukać pomocy - gdzieś obok na pewno jest człowiek, który Wam pomoże. Zróbcie to dla siebie, ponieważ na to zasługujecie, niezależnie od tego, co próbuje Wam wmówić osoba znęcająca się nad Wami.
Bardzo mocny reportaż, poruszający do głębi. Jest mi okropnie źle z tym, że sprawy przemocy wobec kobiet, mężczyzn czy dzieci są spychane w tym Państwie na drugi tor. Nie powinno tak być.
Mocna, nie jestem w stanie przyznać żadnej gwiazdki - nie wypada mi. Były rozdziały, które powodowały u mnie ścisk w żołądku, musiałam odkładać, dawkować sobie czytanie jej.
Jestem wdzięczna że po moich studiach naprawdę jestem świadoma problemu przemocy w rodzinie, ale również przez to, książka nie zrobiła na mnie tak dużego wrażenia jak na niektórych z was. Mimo wszystko, cieszę się że przeczytałam relacje tych ludzi, bo można znać temat od podszewki, ale kazda historia i tak będzie wyjątkowa, a krzywda niemożliwa do zmierzenia czy porównania. To co szczególnie zapamiętam z lektury to to, że istnieje coś tak takiego jak zebrania Anonimowych Przemocowców, bo nie miałam o tym pojęcia. Doceniam również relacje ze strony sprawców, bo zazwyczaj w literaturze spotyka się rozmowy z ofiarami i łatwo zapomnieć, że często (choć nie zawsze) sprawca również cierpi.
Ciężka i ważna. Niby miałam świadomość skali przemocy w polskich domach, bo sama też jej doświadczyłam, ale jak się czyta o czyichś przeżyciach to uderza to jeszcze mocniej. Nie będę dawać oceny gwiazdkowej, bo nie wiem jak mam ocenić opis ludzkiego cierpienia. Popłakałam się na jednym rozdziale. Z minusów: momentami było dosyć chaotycznie, przez te przeplatanie narracji łatwo było się pogubić w tym czyją historię teraz czytam.
"Beze mnie jesteś nikim. Przemoc w polskich domach" to jeden z tych reportaży, który powinien przeczytać każdy z nas. Jacek Hołub napisał reportaż kompletny, gdyż oddał tutaj głos nie tylko osobom doznającym przemocy w różnych jej formach, ale również przemocowcom, katom, osobom, które swoje wlasne emocje potrafią rozładować tylko i wyłącznie poprzez agresję, czy gwałt. Z pewnością jest to lektura bardzo ciężka, miejscami wstrząsająca i wywołująca poczucie gniewu, bezradności, a przede wszystkim niesprawiedliwości. Przemoc domową najczęściej utożsamiamy bowiem z rodzinami patologicznymi, ubogimi, należącymi do marginesu społecznego. Nic bardziej mylnego! Oczywiście, patologia bardzo często rodzi przemoc, aczkolwiek autor dokumentuje tutaj również wiele przypadków, gdzie znęcanie psychiczne oraz fizyczne jest również na porządku dziennym wśród rodzin z klasy średniej, a nierzadko również pośród osób publicznych, aktorów i biznesmenów. Jacek Hołub udowodnił tym samym po raz kolejny, iż należy do wąskiego grona najlepszych autorów reportaży w naszym kraju.
Fenomenalny reportaż. Absolutnie mną wstrząsnął. Dla przypomnienia, że takie sytuacje dzieją się na ogromną skalę, być może nawet w naszym bliskim otoczeniu - polecam tę książkę. Mądra, konkretna, choć jednocześnie naprawdę trudna. Ciężko nie mieć łez w oczach podczas czytania wszystkich tych historii, które wcale nie są nam tak dalekie. Mocno chcę wierzyć, że książka ta skłoniła chociaż jedną osobę do zasięgnięcia pomocy. Jestem pod ogromnym wrażeniem
edit. 5⭐️ dla najlepszego reportażu w całym moim życiu
Nie sądziłam, że ten reportaż tak mną wstrząśnie i wywoła we mnie tyle emocji - smutku, złości, bezradności. Jacek Hołub pokazał, że kary dotyczące przemocy domowej w Polsce to ŻART i jak ciężko jest się wyrwać z rąk oprawcy. Krótki, jednak pełen informacji i przede wszystkim zrozumienia dla pokrzywdzonych reportaż. To była moja pierwsza i z pewnością nie ostatnia książka tego autora. Jestem pod ogromnym wrażeniem.