▪️„Sypiając z psychopatą” - Carolyn Woods▪️
Czasami chyba po prostu nie wychodzi. Wszystko wskazuje na to, że będzie idealnie. Są dwie osoby, jest odpowiednie miejsce i nawet czas. A potem bum, coś się rozjeżdża. Mężczyzna wymyka się z kadru, pokazuje drugą twarz. To właśnie spotkało Carolyn. Naprawdę zatrważająca historia. Mark miał dwie osobowości, a może nawet więcej. Jedną z nich przedstawił właśnie jej. Wyobraźcie sobie takiego człowieka: Czarujący 46 latek, zadbany, elegancki, zabawny i bezpośredni, człowiek z klasą, o wielkim sercu i w dodatku zakochany - właśnie w niej. Kobiecie, która uwierzyła. Musiała być w tamtej chwili najszczęśliwszą osobą na świecie. Gdy wszedł do butiku i wyraźnie zainteresował się właśnie nią. I nic nie wydawało jej się w tym podejrzane, spytacie? Nie zaświeciła jej się żadna czerwona lampka? Spadł jej z nieba i po chwili proponował ślub i wspólne mieszkanie i to jej nie zaniepokoiło? Wiem. To wydaje się nieprawdopodobne. Ale Carolyn nie była głupia. Została wykorzystana. Jest ofiarą. Wszystko od samego początku było przebiegłą grą. Mark stosował sztuczki psychologiczne, którym działaniu nie sposób było się oprzeć. To patologiczny kłamca, ale tak przekonujący… Podobno nawet komuś, kto zna się na psychice, trudno byłoby nie dać się przyłapać na tym, że mu wierzy. A co dopiero zakochanej kobiecie. Szczerze oddanej i niczego nieświadomej. Nie czytałam wcześniej czegoś takiego. Opis związku tych dwojga, a później całego śledztwa… to było tak szalenie ciekawe! I przerażajace, bo prawdziwe. Gdy tylko skończyłam czytać, zaczęłam szukać artykułów w sieci. Czytałam dalej i dalej… Znalazłam nawet film! Znam teraz tę sprawę na wylot. Myślę sobie, że jeśli Mark był chociaż w połowie tak interesujący, jak ta książka, to to, że można było dla niego stracić głowę, jest więcej niż pewne. Czy to w miłości, czy w interesach. Ja dla książki - straciłam.
Zaczytana Querida