Teresa i Maksymilian myśleli, że wszystko, co najlepsze, dopiero przed nimi. Wspólną przyszłość burzy jeden moment – gdy w ich życiu niespodziewanie zjawia się mały chłopiec, owoc romansu z przeszłości, kobieta z bólem podejmuje decyzję o zakończeniu małżeństwa. Maks nie ma jednak zamiaru się poddać i robi wszystko, aby odzyskać utracone zaufanie. Tym bardziej że w życiu jego żony jest już inny mężczyzna gotowy nieść wsparcie w każdej trudnej chwili.
Tymczasem kolejne pokolenia Dobrzyńskich urządzają sobie życie w nowej rzeczywistości. Miłosz i Aleks, korzystając ze sprzyjającego przedsiębiorcom czasu lat dziewięćdziesiątych, zakładają razem firmę. Spółka rozwija się szybko, co czyni ją atrakcyjną dla większych biznesmenów. Mężczyźni podejmują decyzję o zachowaniu udziałów. Nie wiedzą jeszcze, że niektórych propozycji w świecie rodzącego się kapitalizmu nie należy odrzucać...
Nigdy cię nie zapomnę to opowieść o zaufaniu, którego łatwo nadużyć, trudnej drodze do przebaczenia, ale też nadziei, którą warto zawsze pokładać w rodzinie.
Niepoprawna optymistka, marzycielka i czarodziejka kobiecych uczuć. Mama, żona, przyjaciółka, kobieta z krwi i kości. Z wykształcenia jest ekonomistką o specjalności bankowej. Z zamiłowania - bibliofilką: miłośniczką literatury w ogóle, a także niepoprawną optymistką. Za życiowe motto obrała sobie słowa Phila Bosmans Sztuką życia jest umieć cieszyć się małym szczęściem.
Bestsellerowa autorka powieści obyczajowych. Inicjatorka antologii opowiadań Każdego dnia. Zysk z jej sprzedaży został przekazany Fundacji Marka Kamińskiego, która wspiera dzieci i młodzież dotknięte ciężkimi i nieuleczalnymi chorobami. Jest indywidualistką chadzającą własnymi ścieżkami. Lubi pierogi i czarną kawę, bez i piwonie, a wschody słońca bardziej niż zachody. Pisanie historii, które wzruszają i bawią, to jest to, co kocha.
Moje wrażenia po przeczytaniu trzeciego tomu sagi o rodzinie Dobrzańskich są ogromne.
Jest to piękna i prawdziwa opowieść o zaufaniu, którego łatwo nadużyć, trudnej drodze do przebaczenia, ale też o nadziei, którą warto zawsze pokładać w rodzinie🧡
Książki Gabrieli Gargaś to samo życie, które ma słodko-gorzki smak i jest pełne niespodzianek i zawirowań.
Autorka opowiada nam historię zwykłych ludzi, takich jak my z wadami i problemami. Bardzo łatwo odnajdywałam w nich cząstkę siebie, niekiedy nawet utożsamiałam się z nimi.
Razem z nimi przeżywałam wzloty i upadki, byłam świadkiem rozterek sercowych i konsekwencji złych wyborów.
Nie będę Wam opowiadać fabuły, bo nie da się w kilku zdaniach streścić wszystkich perypetii i zawirowań życiowych bohaterów sagi.
Jest to opowieść o miłości, zarówno tej młodzieńczej pełnej niewinności i namiętności, ale też i tej dojrzałej, która nie raz wystawiona na próbę przetrwała…
Jest to też opowieść o niełatwych relacjach rodzinnych. O wsparciu najbliższych w trudnych chwilach. O sile rodziny, która powinna sobie pomagać bez względu na wszystko...
Jednak przede wszystkim to opowieść o zaufaniu i przebaczeniu, które dają nadzieję na lepsze jutro i pozwala zacząć wszystko od nowa…
Gdy fala zachwytów nad Sagą Dobrzyńskich płynęła przez bookstagram wiedziałam, że chcę to przeczytać. I wtedy w moje ręce trafiła ostatnia część. Jak to ja, czytam nie po kolei jednak nie przeszkadzało mi to w odbiorze.
A co przeszkadzało? Nie będzie to moja ulubiona książka autorki, ale bierze się to z moich osobistych preferencji. Temat mafii, gangsterów i całej tej mrocznej otoczki mnie nie bawi, a że autorka wykorzystała ten motyw, no cóż, mnie nie przypadł do gustu. Miałam też problem z wczytaniem się, początek dłużył mi się, jednak z każdą stroną było coraz lepiej. I jak to u Gabrieli Gargaś fabuła zawiera całą paletę uczuć, począwszy od tych pozytywnych, ale nie stroni od tych negatywnych. Postacie są realne, zmagają się z prawdziwymi trudnościami i sami tworzą, najczęściej swoją postawą, więcej problemów. Jak to w życiu, akcja rodzi reakcję, a jeśli chodzi o zdradę i relacje rodzinne, jest to największy kaliber.
Saga Dobrzyńskich to historia mającą swój początek podczas rzezi na Wołyniu. Poznajemy wtedy młodą Jankę, której udaje się uciec z tego piekła. Po drodze do wolności musiała zostawić malutką siostrę u ukraińskiej rodziny, ale w tej drodze też dostała pod opiekę kolejną maleńką istotkę. I tak wraz z Janką zaczynamy wędrówkę w dalsze lata jej życia. Jesteśmy świadkami jej radości i smutków, towarszymy jej podczas poszukiwań siostry. Janka zakłada rodzinę, wypuszcza Teresę w świat i zaczynają pojawiać się kolejni członkowie rodziny że swoimi problemami, rozsterkami i sukcesami. Saga Dobrzyńskich to trzy książki wypełnione bólem i cierpieniem, miłością i radością. Są to książki przez które się płynie, które umilają czas i z którymi nie chce się rozstawać. A to, że pierwszą część poznałam jako ostatnią , nie stanowiło problemu. Lubię takie serię w których towarzyszymy bohaterom od narodzin po ostatnie dni.
I jeszcze jedna część pełna zdrad... Książka nie była zła, ale mam wrażenie, że akcje napędzały same zdrady. Na początku pojawiła się jakaś świeżość, pomysł na coś innego, ale dość szybko wątek został urwany.