11 wywiadów, 11 bohaterów i bohaterek, którzy przeżyli okupację, getta, obozy - Auschwitz-Birkenau, Ravensbrueck, Majdanku, Stutthof, Bergen-Belsen. W każdej rozmowie przewija się motyw dbania o wygląd jako bardzo ważny czynnik zachowania godności w sytuacjach granicznych.
20 fotografii i 20 mikrohistorii o przedmiotach i obrazach, które pokazują wojnę od strony osobistego doświadczenia codzienności, materialności, płci, ciała i stroju.
Karolina Sulej znów pokazuje przemilczane do tej pory aspekty życia w czasie II wojny - życia mimo wszystko.
myślę że dobrze pokazuje jak ludzie w obozach próbowali zachować pozory normalności i dodać sobie siły poprzez zwykłe codzienne czynności, nawet te najprostsze i prozaiczne
„A ja pani powiem to nie był żaden kosmos żadne piekło. To tez było życie i proszę zapamiętać, że przez jakikolwiek dramat by pani przechodziła nie wolno przestać robić najprostszych rzeczy: Trzeba się myć, trzeba się ubrać i uczesać. Choćby nie wiem jak człowiek był znużony i udręczony. To jest pani potrzebne nie tylko po to żeby przeżyła ale tez po to żeby pani chciała żyć później.”
Ta książka to przepiękne dopełnienie rzeczy osobistych. Jedynaście przejmujących i wstrząsających historii, wciąż głownie o rzeczach tylko tak ogólnie z wojną w tle, chociaż i tak w większości o obozach. Autorka oddaje niemalże w całości głos tym, którzy zechcieli opowiedzieć swoje historie, a one jak tematyka już sama z siebie wskazuje - naprawdę przykre i bolesne.
Książka nie jest ani gorsza ani lepsza niż rzeczy osobiste, trochę dziwi mnie jak wiele osób bardzo śmiało porównywało je jakby nie były to książki o okropnym cierpieniu… poza tym autorka na samym wstępie bardzo wyraźnie mówi, ze historie osobiste powstały z strzępków i pozostałości po rzeczach osobistych. To nie czyni ich gorszymi, po prostu nie wpasowały się w tematykę poprzedniej książki na tyle dobrze. Czytajmy wstępy! :)
Trochę się zawiodłam, bo wiele elementów i historii było już w poprzedniej książce "Rzeczy osobiste". Według mnie "Historie" są dodatkiem do wyżej wymienionej pozycji. Poza tym książka z porządku, ale czegoś mi tam jednak zabrakło. Nie daję oceny gwiazdkowej ze względu na omawiany w książce temat (to tylko moja zasada i każdy może oceniać tę książkę jak chce)
Bardzo ciekawy reportaż. Dla osób, które interesuje tematyka obozów może być interesujący. Zupełnie inne spojrzenie na obozy. Autorka zwraca uwagę na historie, o których nie mówi się w tym kontekście historycznym, a przecież ludzie żyli, mimo wojny, zagłady. Życie się jakoś toczyło i o tym właśnie jest mowa.
Pochłonięta w jeden wieczór, nie potrafię opisać dlaczego, ale nawet bardziej podobała mi się niż „Rzeczy osobiste”. Pomimo oczywiście przytłaczajacej tematyki czytało się naprawdę przyjemnie, polecam
Generalnie uważam że „Rzeczy osobiste” były lepsze, jakoś bardziej do mnie przemówiły, były czymś świeżym. Tutaj trochę zabrakło mi tego czaru ale mimo wszystko polecam.
(Ofc jak w większości przypadków nie daje oceny w gwiazdkach bo jakim prawem będę oceniać przeżycia ludzi)
super dodatek do ,,rzeczy osobistych", świete uzupełnienie. ale czasem miałam wrażenie, że o tym już była mowa, a jednak w takim dodatku oczekuję dodatkowych informacji, wcześniej nie wspominanych
Ciekawe uzupełnienie "Rzeczy osobistych". Chętnie zibaczyłabym więcej zdjęć opisywanych przedmiotów. Miałam też wrażenie, że historie te powinny być opowiadane w pierwszej osobie. (audiobook+ebook)
Mam mieszane uczucia do tej książki. W samym wstępie autorka przyznaje, że są to historie, które nie zmieściły się w jej pierwszej książce, a które chciała i tak opowiedzieć. Wydaje mi się, że przez to książka niekoniecznie broni się jako samodzielny tytuł, a opowieści w niej zawarte są niejako uzupełnieniem do “Rzeczy osobistych”. Same historie pozbawione kontekstu pierwszej książki są fragmentaryczne, nie dają pełnego oglądu jak wyglądało życie w obozie. Jednocześnie w “Historiach…” spora część treści jest powtórką z “Rzeczy osobistych” co nieco frustruje kogoś, kto sięgnął po tę książkę by dowiedzieć się więcej. Jeśli szukacie tytułu, który pokaże, że w obozach też trwało życie i jak ważne w tym życiu były codzienne przedmioty polecam “Rzeczy osobiste”, “Historie…” niekoniecznie.
Najłatwiej zabić tego, którego pozbawi się wszystkiego, biografii, kultury, godności, człowieczeństwa, włosów, ubrania. Karolina Sulej oddaje głos swoim rozmówcom - ofiarom obozów koncentracyjnych, getta, pracy przymusowej, uczestniczkom powstania warszawskiego. Opowiadają one o ocaleniu, szacunku, przetrwaniu, którego punktem wyjścia było ubranie. Z tego też powodu staje sią ono głównym bohaterem tej historii, w żaden sposób nie trywializując jej, banalizując. Dbanie o siebie jest przejawem człowieczeństwa. Jeżeli rano jesteś w stanie wyczyścić swoje ubranie, umyć się, może nawet pomalować, jesteś w stanie przetrwać resztę dnia. Bo ten strój daje Ci poczucie bycia człowiekiem. Przestajesz być zwierzyną łowną, pragnienie życia chroni przed upodleniem, czystość przed zezwierzęceniem, optymizm przed obojętnością. Strój, wygląd to obowiązek, który trzeba wypełnić, by stworzyć dystans, by pokazać swojemu oprawcy, że ciągle tkwi w Tobie człowiek. Wygląd podtrzymuje przy życiu, staje się wyznacznikiem oceny: zadbany - brudny; silny - słaby; człowieczeństwo - uprzedmiotowienie, życie - śmierć. Wymaga to odwagi, determinacji, siły, by w niewysłowionym morzu śmierci, cierpienia znaleźć wolę, by dbać o swój wygląd, o wyprostowaną postawę (dosłownie i w przenośni), czasem wbrew innym uważającym, że nie przystoi, nie na miejscu, nie trzeba, nie to jest ważne. Takie życie, trwające w sąsiedztwie śmierci, nie jest przejawem niemoralności, lecz dowodem zwycięstwa podmiotowości, nadzieją na ocalenie.
Niejako suplement do „Rzeczy osobistych” stanowią „Historie osobiste”, również autorstwa Karoliny Sulej. Również i tym razem Autorka postanawia zgłębić sferę dbałości o siebie i swój wygląd w czasie wojennej zawieruchy i bezpośrednio po jej zakończeniu. Tym razem zatem oprócz relacji dotyczących obozowego piekła zgotowanego w obozach koncentracyjnych stworzonych przez Hitlerowców na terenie Polski i Niemiec (Auschwitz-Birkenau, Ravensbrueck, Majdanek, Stutthof, Bergen-Belsen), przedstawia rzeczywistość widzianą przez mieszkańców getta oraz mieszkanki i mieszkańców okupowanych miast. W ramach 11 przeprowadzonych przez siebie wywiadów Autorka zgłębia wiedzą dotyczącą możliwości dbania o siebie w wojennej rzeczywistości, troski o higienę osobistą, pielęgnację, zachowanie kobiecości i męskości w czasie, gdzie przede wszystkim ważne było, aby przeżyć. Mimo biedy, mimo głodu, mimo zimna i strachu o siebie i bliskich, trzeba było znaleźć siłę do tego, aby żyć. O tej sile opowiadają bohaterowie książki, którzy stanowią świadectwo tego, że „człowieka można zniszczyć, ale nie można pokonać”. Polecam!!!
Nie była to łatwa lektura, ale niezwykle uświadamiająca. Dla osób empatycznych, nie będzie do lektura na raz. Dla bardzo empatycznych nawet nie na dwa.
Przerywałam wielokrotnie, czasem nawet wyłączałam się w trakcie lektury. Karolina Sulej ma niezwykłą łatwość w kreowaniu rzeczywistości, miałam wrażenie ze znam tych ludzi, siedzę obok nich w trakcie wywiadu bądź widzę przed oczyma ich opowieści.
Nigdy nie interesowały mnie Polska moda w miedzywojniu i w trakcie samej II wojny światowej, jednak czytając o ówczesnej Francji i podniecając się tamtejszymi projektantami i ich projektami uświadomiłam sobie, jak bardzo mi brak wiedzy z własnego poletka. Cudze chwalicie swego nie znacie - jakże adekwatne.
Przede wszystkim odkrywam coraz to nowsze oblicza mody i to mnie niezwykle fascynuje.
To poruszający zbiór jedenastu wywiadów z niezwykłymi bohaterami i bohaterkami, którzy przetrwali najciemniejsze momenty II wojny światowej, w tym okresy okupacji, życie w gettach oraz brutalne realia obozów. Bohaterzy poprzez intymne relacje i osobiste wspomnienia, wnikliwie przedstawiają, jak wojna wpływa na życie jednostek oraz ich otoczenie. Każda historia to nie tylko zapis dramatycznych wydarzeń, ale także refleksja nad utratą, odwagą i nadzieją. Sulej z niezwykłą wrażliwością oddaje głosy osób, które mimo niewyobrażalnych trudności potrafiły znaleźć w sobie wolność i niezłomność, pielęgnując poczucie własnej wartości.
Takie 2,5 raczej. "Rzeczy osobiste" to była książka wybitna, którą połknęłam. Nie przytłaczała stylem, choć napisana zgrabnie. Mówiła wiele nowego, choć wydaje się, że nie można już wiele wyłowić z artefaktów Zagłady. Angażowała przy tym emocjonalnie. "Historie osobiste" to rozczarowanie, książka jakich wiele, niewiele z niej w głowie zostaje.
Ta książka opiera się na odrzuconych przez autorkę ścinkach "Rzeczy osobistych" i jest bardzo nierówna i chaotyczna, ale taka miała być z założenia i bardzo się cieszę, że powstała
Ale realizacja audiobooka była wprost beznadziejna. Nie rozumiem dlaczego zdecydowano się na dobra aż dwóch lektorów, bo przez to odbiór książki jest zaburzony
4,5/5 Każda z historii bardzo ciekawa i napisana w luźny ale nie umniejszający wspomnieniom sposób. Jakbym miał następny raz sięgnąć po ten tytuł to z pewnością wybrał bym wersję papierową zamiast audiobooka.
Ciekawe uzupełnienie „Rzeczy...”, ale już z mniejszym impaktem, mniejszą siłą rażenia. Część opowieści poznanych w „Rzeczach...” się powtarza, ale moim zdaniem nic w tym złego zwłaszcza, że zostały rozbudowane.
Ciekawy pomysł na przedstawienie tematu obozów koncentracyjnych przez pryzmat przedmiotów i ubrań należących do więźniów. Bez patosu, bez górnolotnych słów. Blisko zwykłego człowieka i jego potrzeb, marzeń, nadziei.
Bardzo ciekawe historie na pewno warte zgłębienia. Sięgnę po rzeczy osobiste które są podobno lepsze . Brakuje zdjęć o których pisze autorka ale nie są zamieszczone na stronie a szkoda !