Jump to ratings and reviews
Rate this book

David Redfern #2

Punkty zapalne

Rate this book
Policja w Woking rozpoczyna poszukiwania kilkuletniej Izy Wolańskiej, córki polskiej imigrantki. Pogrążona w rozpaczy matka dziewczynki nie potrafi w żaden sposób pomóc funkcjonariuszom, natomiast brak jakiegokolwiek tropu nie pozwala wytypować podejrzanych ani nawet wskazać motywu ich działania. Funkcjonariusze czują, że upływający czas nieubłaganie zmniejsza szansę na uratowanie dziecka.

W tym samym czasie Redfernowi przydzielone zostaje śledztwo w sprawie brutalnego morderstwa przy Monument Road. W spływającym krwią pokoju odnaleziono ciała pięćdziesięcioletniego taksówkarza, Muztara Abbasiego, i jego żony. Początkowo policjant zakłada, że ma do czynienia ze zbrodnią na tle religijnym. Wkrótce znika jednak także syn ofiar i sprawa przyjmuje nieoczekiwany obrót...

Usiłując odnaleźć zaginioną dziewczynkę i wyjaśnić zagadkę mrożącego krew w żyłach morderstwa, Redfern nie może zapomnieć o własnych problemach – tajemniczy mężczyzna, który pozostaje nieuchwytny, zagraża już nie tylko jemu, ale też jego bliskim. Czy inspektorowi uda się zatrzymać nieznajomego, zanim ten posunie się o krok za daleko?

392 pages, Paperback

First published September 1, 2021

Loading...
Loading...

About the author

Anna Rozenberg

14 books5 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
19 (26%)
4 stars
31 (42%)
3 stars
15 (20%)
2 stars
6 (8%)
1 star
2 (2%)
Displaying 1 - 10 of 10 reviews
Profile Image for Logana.
580 reviews13 followers
June 28, 2024
Ten tom jest mniej chaotyczny niż pierwszy, ale nadal jest. Sporo jest powiązań z wydarzeniami z "Masek pośmiertnych", a pewnie jeszcze więcej będzie ich w trzeciej części, gdyż niektóre wątki nie zostały rozwiązane. Akcja toczy się wokół kilku wątków kryminalnych, z czego na pierwszy plan wybija się śledztwo zaginięcia pięcioletniej Izy Wolańskiej. Drugą istotną sprawą, którą próbuje rozwiązać Redfern ze swoim zespołem, jest brutalne zabójstwo taksówkarza Muztara Abbasi i jego żony Sadii. Początkowe spostrzeżenia wskazują na mord rytualny albo religijny. Ten tom również wymaga skupienia, gdyż istotne informacje są podawane w pozornie nieważnych pojedynczych zdaniach porozrzucanych po historii.
W powieści pojawiają się nowi bohaterowie, a jednym z głównych staje się policjantka Summer Winter (ciekawe nazwisko swoją drogą), zastępując Lindę Wall i odsuwając ją tym samym na dalszy plan.
W tej powieści są też bardziej zaznaczone zachowania i stereotypy, którymi operują Brytyjczycy.
Jestem zadowolona, że nie muszę czekać na kolejny tom. Autorka nawiązuje do dotychczasowych wydarzeń, ale słabo przypomina te z wcześniejszej części. To mógłby być problem, gdybym je czytała w odstępach czasowych, zaraz po premierach kolejnych tomów.
Profile Image for Katarzyna Nowicka.
642 reviews29 followers
December 8, 2021
Anna Rozenberg wkroczyła do kryminalnego światka z przytupem. Najpierw świetny debiut "Maski pośmiertne", teraz jeszcze lepsza kontynuacja. To dla mnie niemal idealny kryminał. Jest wszystko to co lubię; fantastyczny styl, inteligentna fabuła, niesamowity klimat i bohater, którego ogromnie polubiłam👍.
W małym, angielskim miasteczku Woking, szara, pochmurna, deszczowa jesień nie odpuszcza i czarne chmury znowu zawisną nad jego mieszkańcami.
Inspektor David Redfern zmaga się ze swoimi osobistymi problemami. A w życiu zawodowym również ma pod górkę. Na jego głowę zwalają się dwie niełatwe sprawy; krwawe, podwójne morderstwo i zaginięcie kilkuletniej dziewczynki, polskich emigrantów. Nie ma lekko, łatwo i przyjemnie, musi się dziać, i dzieje się, oj dzieje.
"Punkty zapalne" to kawał znakomitego kryminału z wątkami społecznymi i niesamowitą mieszanką wielokulturową, bo przecież Wielka Brytania jest największym, europejskim ośrodkiem wielokulturowym, gdzie żyją, mieszkają i pracują ludzie wywodzący się z różnych narodowości. Ta różnorodność przenika się i przejawia na wszystkich obszarach życia.
Autorka na co dzień mieszka w miasteczku o którym pisze, ma zmysł obserwacji i świetnie potrafi przenieść na papier jego specyfikę i atmosferę dodatkowo umiejscawiając Working w mroczniejszych, kryminalnych klimatach.
Doskonała lektura na jesienno-zimowe wieczory. Ogromnie polecam wszystkim miłośnikom dobrego kryminału z klasą👍.
Profile Image for Mikołaj Stachowiak.
174 reviews9 followers
May 15, 2023
Q: Czy od zakończenia wszystko zależy?

Tak się złożyło, że "Punkty zapalne", drugi tom serii o detektywie Davidzie Redfernie, ukończyłem dokładnie rok i dzień po przeczytaniu "Masek pośmiertnych". To był zdecydowanie dobry powrót, jednak mam dość spory problem z tą książką - mianowicie nie wiem, czy moja ocena jest uzasadniona.

Dlaczego? Niestety z powodu złego samopoczucia brakło mi sił na czytanie, przez co konsumpcja tego krwistego kryminału zeszła na drugi plan. Nie czytałem regularnie. I niestety, co najgorsze, zakończenie czytałem w kilkudniowych odstępach czasu. Nie wiem zatem, czy autorka konsekwentnie i skutecznie doprowadziła fabułę do finału - wierzę, że tak. Co jednak nie do końca mi się spodobało, to fakt, że rozwiązaniem sprawy okazała się osoba, o której tak niewiele było wspomniane w całej książce. Jakoś zabrakło mi częstszego wskazywania palcem na podejrzanego, a tak naprawdę podejrzanych.

Niemniej jednak książki Anny Rozenberg czyta mi się wyśmienicie. Uwielbiam pióro pisarki, czuć tu jednocześnie i polskość, i brytyjskość opowiadanej historii. A to wszystko w niewielkim mieście, jakim jest Woking. Dużo zła spadło na miasto w tej części. Bardzo dużo. Wizja przerażająca. Kolejna część serii nosi tytuł "Wszyscy umarli", więc już się boję.

Polecam kryminały z Davidem Redfernem. Ocena taka tylko ze względu na zakończenie, które nie usatysfakcjonowało mnie w pełni, być może z powodu mojego błędu, jakiego dokonałem dzieląc zakończenie na kilka części.
Profile Image for Wystukanerecenzje.
514 reviews7 followers
August 30, 2021
"Punkty zapalne" to drugi tom serii kryminalnej z Davidem Redfernem w roli głównej. Szepnę na początku, że śmiało można czytać w odwrotnej kolejności i się nie pogubić, ale mimo wszystko to seria i czasami jeśli sięgniecie najpierw po drugi tom, to czytając pierwszy będziecie wiedzieć zbyt wiele. A po co sobie spojlery puszczać, prawda? ;)

Anna Rozenberg to dla mnie było nie lada odkrycie przy lekturze książki, jej pierwszej, debiutu pod tytułem "Maski pośmiertne" dlatego, że nie mówiło mi to nazwisko absolutnie nic, ale zobaczyłam na legimi i przepadłam już w momencie kiedy zobaczyłam okładkę. Później było już tylko ciekawiej i jak na debiut to... cóż, to było naprawdę coś ciekawego. Dlatego, gdy zobaczyłam w zapowiedziach "Punkty zapalne" i do tego okazało się, że przyjdzie mi przeczytać jeszcze przed premierą i Wam o niej opowiedzieć, to niemal stalkowałam kuriera! Nie mogłam się doczekać i od razu, po otworzeniu paczki musiałam chociaż kilka stron przeczytać. A wierzcie mi, teraz jest taki czas, że wielu moich ulubionych autorów pojawia się na półkach księgarń z nowościami i czytam przynajmniej trzy, cztery książki na raz, bo zwyczajnie chciałabym je wszystkie na już, na teraz, natychmiast! Czy to oznacza, że Rozenberg plasuje się u mnie w kryminalnym serduszku na wysokim poziomie? Już Wam opowiadam, bo co to, to nie, tak łatwo nie jest się tam dostać i utrzymać na stałe, ale jest pojemne.

O czym zatem jest ta książka? Oczywiście głównym bohaterem jest wspomniany wyżej Redfern, detektyw, któremu tym razem zostaje przydzielona sprawa brutalnego morderstwa. Wyobraźcie sobie, że zostaje zamordowany taksówkarz, który nazywa się Muztar Abbasi. To już mówi dość sporo, prawda? Wiele osób założyłoby, że komuś się nie spodobał mężczyzna o takim pochodzeniu, o takim wyznaniu, ale jakże można się pomylić i rzucić niesprawiedliwym oskarżeniem! Redfern też tak zakładał, ale później okazało się, że zniknął syn mężczyzny i zaczęła się jazda. Ale to nie wszystko, bo obok prowadzone jest inne śledztwo, poszukiwanie dziewczynki, która zaginęła. Czy te sprawy są powiązane?

Jednym właśnie z ciekawszych zabiegów jest to, że autorka nie skupia się na jednej sprawie do rozwiązania, ale w zasadzie prowadzi nas przez dwa śledztwa jednocześnie. Bardzo dużo wątków, dużo pytań, mało odpowiedzi, momentami wręcz strzępki informacji i to wszystko zlewa się w przeogromną potrzebą dokończenia lektury, mimo że wie się, iż rano będzie ciężko, bo pewnie świt zastanie przy czytaniu.

Redfern, bo to on jest tutaj tym bohaterem, za którym podążać przyszło i myślę, że jest to postać bardzo ciekawska, zadaje dużo pytań, może powodować, że stanie się niewygodny dla pewnych osób, ale myślicie, że mu to przeszkodzi w układaniu puzzli i próbie rozwiązania zagadki? Oczywiście, że nie! Jest w nim też nieco brytyjskości, bo musicie wiedzieć, że to taki bad ass. Jak trzeba, to i mordobiciem nie pogardzi, ale to też facet, z którym chciałoby się wyjść na piwo, ot tak.

Musicie wiedzieć, że to druga książka autorki, a czyta się ją, jak by to była jej już któraś z kolei i to fantastyczne uczucie, bo ma się ochotę na więcej, a styl autorki sprawia, że czytelnik zostaje wciągnięty już dosłownie od pierwszej stroni i ciągnie go do książki w trakcie pracy, w trakcie codziennych czynności. Dosłownie zerkałam kilka razy w jej stronę i zastanawiałam się co z psem, co z dziadkiem, co z Davidem, dlaczego ktoś ucina głowy, dlaczego zaginęła mała dziewczynka. No po prostu majstersztyk i to chyba najlepsza rekomendacja dla każdego miłośnika gatunku, a i myślę, że to książka, którą będę polecać jeśli ktoś spyta, od czego zacząć czytać kryminały lub którego autora polecam na początek, bo przez tę książkę się płynie mimo całej brutalności, jaką się w środku zastaje.

Recenzja powstała we współpracy z Wydawnictwem Czwarta Strona :)
Profile Image for Czyta_bo_lubi.
315 reviews79 followers
August 29, 2021
Punkty zapalne dostarczyły mi wielu przyjemnych chwil a po skończonej lekturze poczułem pewną pustkę. Zdziwiłem się, bo zazwyczaj towarzyszyła mi ona tylko po książkach z mojego ulubionego gatunku – fantastyki. To chyba stanowi w moich oczach najlepszą rekomendację tej powieści.

Punkty zapalne to niemal bezpośrednia kontynuacja Masek pośmiertnych. Chwilę zajęło mi, żeby ponownie wgryźć się w całą historię. Kiedy już poczułem się pewnie z głównym bohaterem, wtedy zaczęła się jazda bez trzymanki. Autorka jest bardzo wymagająca dla swojego czytelnika i nie dostarcza prostych rozwiązań. Wymusza stałą czujność oraz wymusza wręcz myślenie. Punkty zapalne to nie kryminał przy którym można jedynie pochłaniać kolejne linie dialogowe, a sprawa rozwiązuje się niemal sama. Raczej jest to powieść, gdzie mozolna praca śledczych niejednokrotnie napotyka ślepe uliczki, a raz podjęte tropy często są mylne. Trzeba niezwykle uważnie śledzić losy postaci oraz toczone śledztwo, bo niełatwo dać się zwieść na manowce. Dlatego Punkty zapalne mimo że bardzo wciągające, nie były dla mnie lekturą na jeden wieczór. Potrzebowałem do czytania pełnej sprawności umysłowej oraz jasności myślenia.

Po dwóch książkach autorki mogę śmiało stwierdzić, że podoba mi się jej styl pisania oraz warsztat. Punkty zapalne zostały jeszcze bardziej dopracowane w stosunku do Masek pośmiertnych i mi cała lektura sprawiała ogromną przyjemność. Pięknie napisana, ze świetnymi dialogami i ciekawymi postaciami. Obie zagadki kryminalne są równie wciągające oraz emocjonujące. Autorka nie szczędzi mocnych opisów oraz wzbudza w czytelniku wiele mocnych i trudnych emocji.

Zakończenie Punktów zapalnych sprawia, że ciężko mi nie prosić w tym miejscu autorki o szybką kontynuację. Tak naprawdę to nowe otwarcie dla wielu bohaterów i jestem bardzo ciekaw, w którą stronę potoczy się akcja. Już w tym momencie mogę określić się fanem autorki. Ze swojej strony szczerze polecam, bo tak solidnie i dobrze napisanych kryminałów nie czytałem wiele. Jeśli miałbym określić jednym słowem Punkty zapalne to byłoby nim dopracowanie. To powieść dopracowana w najmniejszych szczegółach i dostarcza samej frajdy z czytania.
Profile Image for Karolina Siwek.
64 reviews2 followers
August 28, 2021
Wow, co to była za książka! Wyobraźcie sobie brytyjski do szpiku kości klimat, brytyjską niespieszną akcję... Stworzoną przez Polkę! Wyobrażacie to sobie? W dodatku mówimy tu o kobiecie, których odczuwam wyraźny brak w kryminalnym gatunku. To doskonała książka, doskonały brytyjski kryminał napisany przez Polkę. Nie sądziłam, że aż tak przepadnę! Nie mogę wyjść z podziwu.

Policja w Woking rozpoczyna poszukiwania kilkuletniej Izy Wolańskiej, córki polskiej imigrantki. Pogrążona w rozpaczy matka dziewczynki nie potrafi w żaden sposób pomóc funkcjonariuszom, natomiast brak jakiegokolwiek tropu nie pozwala wytypować podejrzanych ani nawet wskazać motywu ich działania.

Ta książka to arcydzieło! Nie mam co do tego nawet cienia wątpliwości, że to książka niemal idealna. Choć nie czytałam pierwszego tomu, nie było absolutnie problemu, aby przeczytać drugi. Nie byłam zagubiona i nie byłam niezadowolona! To powieść niezwykle klimatyczna, niezwykle zagadkowa. Nie domyśliłam się nawet przez sekundę kto stoi za zaginięciem dziewczynki. Nie mogę tego zdradzić kto to zrobił, ale uwierzcie mi - to niespodziewany wątek. Mamy tutaj pomieszanie śledztwa, problemów osobistych i przeszłości, która nie dawała o sobie zapomnieć.

Przede wszystkim - uwielbiam postać Davida Redferna, który jest niezwykle bystrym i świetnym detektywem, który nie umie się trzymać schematów i lubi myśleć nieszablonowo, a także tak działać. Kibicowałam mu przez cały czas.

Nie mogłam się oprzeć tej książce, nie dała się odłożyć tak po prostu i podczytywałam po kilka stron nawet wtedy, gdy nie miałam na nią aż tyle czasu. Wciągnęła mnie od pierwszych stron i zaskakiwała mnie zwrotami akcji tak, żebym nie mogła nawet przez sekundę pomyśleć o rozwiązaniu i sprawcy. Szokujące zakończenie tylko zwieńczyło całą lekturę.

To książka, o której będę długo pamiętać i wspominać doskonale. Nawet myślę, że za jakiś czas przeczytam ją jeszcze raz, choć już dobrze wiem co się stanie, ale to po prostu zbyt doskonała książka, aby przeczytać raz i zapomnieć. Będę ją polecać dosłownie każdemu, kto nie tylko kocha brytyjski klimat.
Profile Image for Jola (czytanienaplatanie).
1,128 reviews49 followers
October 7, 2021
„Punkty zapalne” to druga część cyklu z inspektorem Davidem Redfernem i od razu zaznaczę, że są one na tyle powiązane, że warto usiąść do niej po poznaniu pierwszego tomu „Maski pośmiertne”. Bo choć sprawy kryminalne, które prowadzi są odrębne, to kontynuacja bardzo istotnych wątków osobistych i głębsza znajomość postaci Redferna ma dużą wagę dla zrozumienia i odbioru całości.

Wielowątkowość powieści daje ogromne poczucie realizmu, bo podobnie jak w życiu nigdy nie podążamy jedną ścieżką, tak i tu nawarstwienie niepokojących spraw i trudnych sytuacji zarówno zawodowych, jak i prywatnych sprawia, że Redfern czuje się jakby poruszał się po polu minowym.

Nie jest łatwo prowadzić dwa dochodzenia jednocześnie, tym bardziej przy brakach kadrowych, napiętych relacjach z szefem i będąc na celowniku wydziału wewnętrznego. Do tego dochodzi docieranie się z dziadkiem, z którym zamieszkał, tajemnicze zniknięcie Moniki i niepokojąca postać Palacza wychodzącego z cienia w najmniej oczekiwanych momentach. Lawirując pomiędzy kolejnymi absorbującymi go sprawami Redfern sposobami, nie zawsze zgodnymi z procedurami i oczekiwaniami szefa, dąży do ich rozwiązania.

Kaliber prowadzonych przez inspektora śledztw, w tym brutalnego mordu i zaginięcia małej dziewczynki sprawia, że wraz z nim angażujemy się w śledztwo czasem ciesząc się z małych kroków naprzód, innym razem przełykając gorycz porażki.

Dużą sztuką jest połączyć tak wszystkie wątki, by czytelnik nie odczuł chaosu i zagubienia, a autorce świetnie się to udało. Jeszcze większą, stworzyć pełnokrwistych bohaterów, w których losy zaangażujemy się całym sercem. Tu kolejne brawa dla autorki. Gdy dodać do tego idealną dynamikę akcji, piękny, niewymuszony styl narracji, odpowiednio wyważone napięcie i zaskakujące zakończenie, otrzymamy przepis na kryminał idealny. I choć czasem z najlepszego przepisu wyjdzie zakalec, Anna Rozenberg udowadnia, że błyskawicznie osiągnęła mistrzostwo w pisarskim fachu i poszczególne składniki potrafi łączyć z największym kunsztem.
5 reviews1 follower
September 7, 2022
Autorka miala chyba placone od kazdej litery i znaku interpunkcujnego. Ilosc przecinkow jest ogromna! Niektore zdania nie maja sensu gramatycznego. Zakonczylam na zdaniu "Nie widze sladow walki, ale nie bede nic wrozyl, poki ich umyjemy".
Profile Image for Zaczytana_olcia.
719 reviews20 followers
June 12, 2022
Niby człowiek ma jeden dokument, w którym na bieżąco spisuje swoje recenzje, a jednak wrażenia po “Punktach zapalnych” gdzieś mi uciekły, więc nadrabiam, bo jest o czym mówić!

I tak się zastanawiam, od czego zacząć. Może od samej konstrukcji - bo ta podobała mi się jeszcze bardziej niż w “Maskach pośmiertnych”. Dialogi były naturalne, nie nudziły czytelnika - próżno szukać “drewnianych tekstów”, chyba, że w miejscach, w których Autorka celowo o taki styl zadbała.

Generalnie ta książka wydaje się być lepszą od debiutu. Nikogo to nie powinno zaskakiwać, a jedynie cieszyć. Gdyby ktoś kiedyś zapytał Was o książki, w których widać postęp twórcy w krojeniu historii z metra ciętej, to bez wątpienia wskazujcie “Punkty zapalne”!

Wydarzenia z tej części są ściśle powiązane z tym, co działo się w pierwszej części. Ze względu na wydarzenia z przeszłości - śmierć byłego partnera, wybuch gazu w mieszkaniu, a także zaginięcie niedawno poznanej przez inspektora Redferna Marty Sokolińskiej powodują, że główny bohater w końcu się przed czytelnikiem otwiera. Zapisuję to w zeszyciku jako duży plus, bo pamiętam, że aura tajemniczości wokół Davida najbardziej mnie męczyła podczas lektury pierwszej części.

Chociaż z początku miałam wątpliwości, czy połączenie w “Punktach zapalnych” dwóch spraw - porwania kilkuletniej Polki i zabójstwo małżeństwa przez dekapitację - ma jakiś sens, Autorka szybko udowodniła, że wyciągnie z tych historii pełen potencjał. I tak zrobiła. Książka porusza trudne tematy, obecne współcześnie.

Po tak dobrej historii spodziewam się, że trzecia część przygód Redferna, “Wszyscy umarli”, będzie jeszcze lepsza! Pod warunkiem, że swój udział będzie miał również dziadek Davida i psinka Bandit (lub Bambi, jak zwie go Bohdan).
Displaying 1 - 10 of 10 reviews