Rozmowa rzeka znanej i lubianej pary Jerzy Bralczyk - Michał Ogórek. Z czego śmieją się Polacy, a co było zabawne dla starożytnych Greków? Autorzy przekomarzają się i dyskutują o humorze specyficznie narodowym, regionalnym, charakterystycznym dla profesorów, aktorów, a nawet dla Pana Boga. Skaczą z epoki do epoki, od polityki do piosenki, od kabaretu do komedii - i z powrotem, cały czas w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie, co nam daje humor, jakie potrzeby zaspokaja. Bralczyk i Ogórek przedzierają się przez gałęzie humoru szczególnie wybujałe w Polsce, ale też wracają do własnych młodych lat i dzieciństwa, by cytować rozmaite wierszyki, również te edukujące przez makabrę, i wspominać, co śmieszyło kiedyś, a dzisiaj już nie przejdzie.
Wszystko to jest okraszone niezwykłą znajomością literatury, filmu i kabaretu, nie tylko zresztą krajowej produkcji. Wyborna lektura.
2,5 ⭐️ Taka sobie ta książka. Myślałam, że skoro to rozmowa o humorze, żartach, tym, co nas śmieszy, to i rozmowa będzie śmieszna. Ale nic bardziej mylnego. Można przeczytać, ale jak tego nie zrobicie to mała strata.
Znacznie lepiej się słuchało niż czytało. Świetna rozrywka. Elokwekcja i erudycja autorów sprawia, że trochę im zazdrościmy tego oczytania i doskonałego zmysłu obserwacji.
Bardzo przyjemnie się tej książki słuchało, bo została nagrana w formie dialogów pomiędzy autorami z dogranymi, w interpretacji lektora, tekstami kultury wchodzącymi w skład lektury.
To nie jest tekst naukowy, bo wydaje mi się, że o roli i klasyfikacji humoru wiemy już sporo, raczej polecałabym go posłuchać dla ciekawostek językowych i dla wiedzy i błyskotliwości profesora Bralczyka i pana Ogórka.
2,5 Świetnie się tego słucha w audiobooku. Zdarzają się tam momenty „cringowe”, że tak współcześnie to ujmę. Być może użycie tego słowa to potwarz dla tych znakomitych autorów, erudytów - niemniej dyskusje o tym, czy prostytutka może być molestowana oraz około-pandemiczne żarty nie tylko do mnie nie trafiły - ale wywołały nieprzyjemne ciarki.
To jest książka, którą zmęczyłem, a nie przeczytałem. Najlepiej o tym świadczy to, że zacząłem jej lekturę podczas jednej z podróży i zupełnie o tym zapomniałem robiąc nieświadomie dosyć długą przerwę. Mam wrażenie, że jest to swego rodzaju skok na kasę, bowiem ciężko mi inaczej wytłumaczyć sens stworzenia czegoś co w niemal 10% składa się z przypisów oraz bibliografii, w mniej-więcej 40% z cytatów oraz wycinków z innych źródeł, a jakaś połowa to okrutnie męcząca i chaotyczna rozmowa dwóch panów miejscami narzekających, że kiedyś to były czasy, a tera to nie ma czasów. O ile pana Ogórka kojarzę z umiarkowanie zabawnych felietonów, o tyle panem Bralczykiem jestem dosyć rozczarowany. Natomiast jeśli pominie się ten aspekt światopoglądowy, to koniec końców i tak ten dialog jest po prostu nieśmieszny i nudny. W całej tej wymianie udało mi się znaleźć bodaj jeden moment, w którym stwierdziłem, iż tak - to jest zabawne. Cytując: "O: Przewidywanie przeszłości to jest głównie polskie zajęcie...". I to naprawdę jest epicentrum zabawności tej książki. Bardzo odradzam.
Przerwane czytanie. To jest zbiór różnych wierszyków z luźną gadką 2 gostków. Może w formie podcastu by siadło, jako książką ciężko się skupić. Coś dużo ostatnio książek, które nie powinny być książką a zwykłą rozmową, ale "książka" brzmi bardziej nobilitująco
Niewiele da się w tej książce odnaleźć. Oczywiście, autorzy rozmawiają ze sobą bardzo elokwentnie, widać ich wielkie oczytanie, ale to raczej nie dziwi. Dziwi raczej to, że książka o humorze w ani jednym momencie nie śmieszy, a skoro nie śmieszy to może powinna w jakiś sposób uczyć? Tego również tu nie doświadczymy. Mam wrażenie, że przeczytałam ponad 300 stron o niczym, a przy połowie miałam wrażenie ciągłej powtarzalności.
Bardzo polecam audiobook czytany przez autorów - rozmowa przebiega wtedy w zupełnie innym rytmie! Podejrzewam, że gdybym czytała w formie papierowej, nie podobałoby mi się tak bardzo.
niezwykle błyskotliwa książka!! jeżeli jesteście fanami kultury i języka polskiego, będzie to książka dla was zamiast książki fizycznej, sugeruję audiobooka, w formie podcastu
Profesora Bralczyka zawsze słucha się z przyjemnością, a tu jeszcze w znakomitym towarzystwie Michała Ogórka:) Oprócz bardzo zajmującej rozmowy zgłebiającej temat poczucia humoru - czym jest, dlaczego coś nas bawi, a coś może mniej, i czy istnieją tematy tabu dla humoru i humorystów - odkryjemy tu być może dla niektórych całkiem już nieznane, a dla niektórych nieco zapomniane teksty literackie, które podnoszą zabawę słowem do rangi wielkiej sztuki...:) Zdecydowanie polecam i lubiącym rozmowy-rzeki, i kochającym zabawę słowem:)
It’s actually hard for me to rate this book, because I listened to it as an audiobook. This gave me the chance to hear the authors read their own work and add their own sense of humor, while the narrator emphasized the more serious parts. This made the experience really delightful for me. However, if I were to judge just the text itself, without that extra element, I’d probably consider it a fairly average book about humor. So I recommend listening to the audiobook and letting yourself smile along with the conversations.
1.5 Daję te pół gwiazdki tylko dlatego, że czytając przypomniałam sobie, lub dowiedziałam o kilku ciekawych tekstach kultury. Konwencja całości wydawała się na początku bardzo ciekawa, ale zupełnie "siadła", bo rozmowa panów po prostu była nudna i ogromnie chaotyczna.
przesłuchałam. nie da się odmówić, że autorzy to doskonali znawcy swego fachu. kilka ciekawostek z języka mnie zaskoczyło, miło się słuchało, ale pewnie szybko zapomnę.