Topielice to mroczny kryminał, idealny na długie jesienne wieczory.
W spokojnym nadmorskim miasteczku dochodzi do serii niepokojących zdarzeń:
• W Halloween ktoś znajduje w lesie zwłoki pięknej blondynki • Nastolatka, która była mocno zaangażowana w Strajk Kobiet zostaje uwięziona w opuszczonej szopie • W tajemniczych okolicznościach znika oddany ojciec wraz ze swoim kilkuletnim synem • Ktoś zaczyna prześladować pisarkę, która zaszyła się w miasteczku w poszukiwaniu ciszy i natchnienia do pracy.
Czy te z pozoru nie związane ze sobą wydarzenia mają wspólny mianownik? Kim są okrutni sprawcy morderstwa w lesie? Kto porwał ojca i syna? I komu może przeszkadzać poczytna autorka romansów? Mieszkańcy miasteczka już nie mogą spać spokojnie, gdy wokół czai się zło...
Powieść to kryminał z mocno rozbudowanym wątkiem obyczajowym. Opisuje życie policjantów, zarówno prywatne, jak i zawodowe. Kilka prowadzonych przez nich spraw przeplata się między sobą. Część z nich ma większe znaczenie, a część jedynie incydentalne. Sierżant Aleksandra Florczyk i starszy aspirant Arek Wilk przyjmują zgłoszenie od Anety Maćkowiak, o zaginięciu męża Jacka i ich dwuletniego syna Kamila. Inne śledztwo dotyczy zmarłej właścicielki salonu kosmetycznego Urszuli Krasickiej.
Hanka Piasecka wraz z Wojciechem Kicińskim prowadzą śledztwo dotyczące szesnastoletniej Sylwii Bojarskiej, dziewczyny, którą ktoś zwabił do opuszczonego budynku, obciął włosy i pozostawił zamkniętą.
Niektóre rozdziały należą do pisarki Eweliny Lelesz, które początkowo nie wskazują na kryminalną tematykę.
Historia została urozmaicona o wydarzenia z lat młodzieńczych Kiciusia.
Wątek obyczajowy zaczyna się od sytuacji, którą autorka postanowiła poruszyć, pewnie dla wsparcia protestujących kobiet. Dzieje się to na paru pierwszych stronach, przez co miałam wrażenie zbyt lekkiego potraktowania tematu. Jakby autorka jak najszybciej chciała pokazać, po której stronie stoi i potem od czasu do czasu powoli powrócić do tematu. Hanka Piasecka, jako stróż prawa, pilnuje porządku podczas strajku kobiet. Tam Kiciński zwierza się jej, że Gośka dwukrotnie dokonała nielegalnej aborcji, nie informując go o tym. Hanka po służbie spotyka się z Arturem, który przynosi jej kwiaty - doniczkę chryzantem. Kupuje je w ramach wsparcia hodowców kwiatów, gdy cmentarze zostały zamknięte w Święto Zmarłych.
Początek niezbyt mi się podobał, ale historia z późniejszych stron skutecznie wciągnęła mnie w wir wydarzeń.
Nieczęsto podobają mi się powieści obyczajowo - kryminalne. Zbyt dużo szans mają autorzy na niedoprecyzowanie wątków. Ta seria wyjątkowo przypadła mi do gustu. Finał wskazuje, że cykl nie został zakończony. Będę wypatrywać na horyzoncie kolejnego tomu.