Nad domem babki Adeli gromadzą się czarne chmury. To pewnie sprawka nietoperza, którego pojawienie się zawsze zwiastuje kłopoty. Halina, do tej pory przez wszystkich uważana za zmarłą, niespodziewanie staje w drzwiach i jak się okazuje, nie zamierza opuścić miasta. Ewelina nie może znaleźć odpowiedniego momentu, by podzielić się z rodziną tym, co leży jej na sercu. Jagna czuje się oszukana przez Mateusza, Rutę i cały świat.
Adela zaczyna rozumieć, że nadszedł czas zmierzyć się z przeszłością i wyjawić skrywaną przez pokolenia rodzinną tajemnicę. Czy opowie, co zdarzyło się we dworze, którego atmosferę tak bardzo pragnie odtworzyć? Przed czym tak naprawdę usiłował uchronić swoje wnuczki dziadek Konstanty? I czy mu się to udało?
Ty albo żadna to niezwykłe połączenie mrocznych sekretów, wibrujących emocji i odrobiny magii z prawdziwym życiem. Magdalena Kordel po raz kolejny udowadnia, że jak nikt potrafi opowiadać historie, które poruszają do głębi serca.
Jest autorką, m.in. bestsellerowych powieści Uroczysko i Sezon na cuda. Pisać zaczęła, by poradzić sobie z trudną przeszłością, ale szybko okazało się, że jej książki stały się balsamem dla duszy tysięcy czytelników.
Uwielbia podróżować, czytać i gotować. Razem z mężem i dwójką dzieci mieszka w Otwocku i kiedy tylko może ucieka w Sudety, bo marzy się jej dom gdzieś wysoko w górach.
Babka Adela wymiata. Ta kobieta jest genialna. Takiej babci można tylko pozazdrościć. Mimo osobistych problemów potrafi doskonale doradzać innym. Ciekawi mnie tylko ten nietoperz z pierwszej części, który wleciał do pokoju Adeli. On prawdopodobnie zwiastował nieszczęście, a może i wielkie szczęście? Czy tym razem dowiem się co przez całe życie ukrywała babka Adela? Co takiego zrobiła Halina, że jej siostra zapomniała o jej istnieniu? Czy nieboszczka może ożyć? Niedoszła zmarła wprowadzi zamęt do zwariowanej rodzinki. Czy Ewelina wyjawi wszystkim problem, z którym sama się boryka? Co zrobi w dniu ostatecznym? Podda się, czy będzie walczyła o swoje? Będzie gorąco. Będziecie przerażeni. Ewelina jest jak kot, zawsze spada na cztery „łapy”. Czy tak będzie i tym razem? Przekonać się niestety musicie sami czytając powieść „Ty albo żadna”. Czy jej serce zabije mocniej? Uwielbiam Muszkę. Ta staruszka mimo swojego podeszłego wieku wie, jak walczyć o to, żeby jej przyjaciółka Adela miała spokój. Uwielbia pomagać innym. Złota kobieta. Wszyscy uwielbiają i chwalą jej kuchnię. Gotuje pyszności. Swoje pięć minut także będzie miała Jagna, która obrazi się na cały świat. Dlaczego? Nie wolno zapominać o Janku. On też tutaj wtrąci swoje trzy grosze. Powieść „Ty albo żadna” to niesamowita obyczajowo – komediowa historia. Dzięki niej będziecie się śmiać, płakać i przeżyjecie niejeden szok. Jednym zdaniem emocjonalny rollercoaster. Historia, która na długo pozostanie w mojej pamięci. Intryguje mnie jedna tajemnicza postać – Halina. Chętnie poznam wydarzenia z jej punktu widzenia. Ta książka sprawi, że pokochacie pióro Magdaleny Kordel. Wyśmienita pisarka. Idealna akcja, wybuchowa fabuła, niezwykli bohaterowie – sprawiają, że trzeba tą powieść przeczytać. Dodam jeszcze, że nie oderwiecie się od niej ani na minutę. Jest po prostu doskonała. Jeżeli jeszcze nie znacie pierwszej części „Zanim wyznasz mi miłość” to radzę szybciutko nadrobić. Uwielbiam książki w których można się pośmiać i popłakać. Mam nadzieję, że autorka nie pozwoli nam długo czekać na kolejną część. Już się nie mogę doczekać dalszych losów naszych bohaterek: Adeli, Eweliny i Muszki. Z całego serca polecam tą niezwykłą powieść. Dobry obyczaj i duża dawka humoru w jednym. Koniecznie przeczytajcie.
To drugi tom z serii Tajemnice. W pierwszym poznaliśmy Ewelinę, jej babcię Adelę, Muszkę, Janka, oraz innych mieszkańców miasteczka. Po zakończeniu części pierwszej wiedziałam, że jak najszybciej będę chciała poznać dalsze losy bohaterów.
W domu babci Adeli zjawia się jej siostra Halina, o której istnieniu mało, kto miał pojęcie. Babcia Eweliny coś ukrywa, skoro nikomu nie wspomniała, że jej siostra nadal żyje. Wnuczka również skrywa tajemnicę, którą będzie musiała oznajmić jednak w dalszym ciągu nie może znaleźć odpowiedniego momentu by to zrobić, a czas ją nagli. Jasiek coraz poważniej myśli o związku z Eweliną, jednak czy można budować związek na sekretach? Czy poznamy wszystkie skrywane tajemnice? Co się wydarzyło w przeszłości, że babcia Adela nie chce znać swojej siostry? Czy Ewelinie uda się rozwiązać swój problem?
Kochani ta książka jest niczym tykająca bomba! Niemal przez całą historię autorka trzyma nas w niepewności, a koniec i tak sprawia, że najchętniej już sięgnęłabym po kontynuację.
Każdy ma jakiś sekret, jedni mniejszy drudzy większy, jednak zazwyczaj staramy się przeciągnąć w czasie jego wyjawienie. A co jeśli tajemnica musi ujrzeć światło dzienne, i to ciebie będą uważać za czarną owcę? Z takim problemem zmaga się główna bohaterka, czasu ma coraz mniej by się z nim uporać. Gdy wyjawia swój sekret ukochanemu, okazuje się, że Jasiek też nie był do końca szczery, lecz to akurat wyjdzie na korzyść Ewelinie.
Książka składa się z dwóch części, pierwsza z nich to dzieciństwo babci Adeli, czyli czasy przedwojenne, druga cześć to oczywiście teraźniejszość. I to bardzo mi się podobało. Uwielbiam czytać o przeszłości bohaterów, a tu niemal przenosimy się w czasie i widzimy wszystko nie tylko z jednej perspektywy.
Moją ulubioną postacią jest zdecydowanie babcia Adela, z jednej strony jest ciepła i zawsze służy dobrą radą, a z drugiej nie pozwala sobie w kaszę dmuchać. Dodatkowo ta jej skrywana tajemnica, która sprawia, że książkę czyta się w błyskawicznym tempie, by tylko dowiedzieć się, co tam się takiego wydarzyło.
Gorąco wam polecam tę serię, koniecznie zacznijcie od tomu pierwszego „Zanim wyznasz mi miłość”. W tej książce znajdziecie miłość, tajemnice, zazdrość, zranione uczucia, problemy rodzinne jak i nastoletnie. Ta historia jest świetna i już nie mogę się doczekać trzeciej części.
Ten zachwyt po prostu nie przemija, wiedziałam już to od pierwszych stron kolejnego tomu serii "Tajemnice", choć byłam pewna, że pierwszego tomu nie uda się przebić w jego cudowności! Udało się. "Ty albo żadna" to prawdziwy majstersztyk i jestem po prostu w tej części zakochana, chociaż byłam pewna, że się nie uda mnie bardziej rozkochać w tej historii rodzinnej. Teraz jestem bardziej niż pewna, że to jest właśnie moja ukochana seria, a kolejnych tomów wyczekuję z niecierpliwością i otwartym sercem.
Adela zaczyna rozumieć, że nadszedł czas zmierzyć się z przeszłością i wyjawić skrywaną przez pokolenia rodzinną tajemnicę. Czy opowie, co zdarzyło się we dworze, którego atmosferę tak bardzo pragnie odtworzyć? Przed czym tak naprawdę usiłował uchronić swoje wnuczki dziadek Konstanty? I czy mu się to udało?
Przede wszystkim, nie jest to tak słodka i ociekająca radością część jaką była jej poprzedniczka. Mamy tu prawdziwe tajemnice, takie naprawdę z prawdziwego zdarzenia. Cieszę się ogromnie, że został poruszony temat przeszłości Adeli, bo jest nieszablonową postacią, najsilniejszą na świecie, jest osobą, którą chciałabym się stać w przyszłości. Ciepłą i jednocześnie niesamowicie silną. Jest babcią, którą, uwierzcie mi na słowo, chcielibyście mieć, bo ma największe serce świata.
Po raz kolejny czułam, jak książka otula mnie i moje serce jak najcieplejszy koc. Jak ogrzewa duszę i nakleja plaster na złamane serce. Balsam dla serca i duszy. Nic dziwnego, że tak bardzo pokochałam tę serię, skoro jest najlepszym co mnie w tym roku czytelniczo spotkało. Chociaż jest typowym romansem, same happy endy, to lubię jak bohaterom dzieje się dobrze. Przecież nie samymi dramatami i zawiłościami człowiek żyje. Wbrew pozorom, ta seria nauczyła mnie właśnie tego, że po każdej burzy wychodzi słońce.
Gdybym miała podsumować przygodę, jaką przeżyłam czytając tę książkę i jej poprzedniczkę, myślę, że to była cudowna przygoda i na tych książkach się nie zakończy, sięgnę po poprzednie i kolejne książki autorki. Tak rozkochać mnie w swoim piórze potrafi tylko Magdalena Kordel.
Kontynuacja „ Zanim wyznasz mi miłość”. Pani Magda jest mistrzynią w kreowaniu postaci które chwytają za serce. W tym tomie poznajemy kolejnych bohaterów. Rutę która się wychowała w domu dziecka, jej przyjaciela (czy aby tylko?) Mateusza. Wkracza też na scenę siostra babci Adeli. Długo zastanawiałam się która z postaci mnie najbardziej zachwyca. Zdecydowanie Muszka i zaraz za nią babcia Adela. Ale to Ewelina jest najbliższa memu sercu. Najbardziej kiedy mówi: "– Jestem z gatunku tych, którzy uwielbiają wąchać książki. Ale spokojnie, jest nas więcej i jeszcze nie słyszałam, żeby to było szkodliwe. A poza tym powiem ci w sekrecie, że jeżeli komuś kiedyś uda się stworzyć perfumy o zapachu kartek albo biblioteki, to ten ktoś zbije fortunę – dorzuciła (…)” Czy poznamy wojenne tajemnice rodziny? Przekonajcie się sami. Ja z niecierpliwością czekam na kolejne tomy. Bo muszą być – nie chcę się jeszcze rozstawać z tym magicznym miejscem. Ta książka wzrusza i rozśmiesza. Otula jak ciepły kocyk. Polecam!
Adela zaparzyła mocną kawę, Muszka upiekła ciasto, Mateusz i Ruta dotrzymali mi towarzystwa w czasie przygotowań. Potem wpadła Ewelina z Jaśkiem. Oj działo się działo.
A teraz czekamy na niedzielny obiad. Adela ma nam coś do powiedzenia. Ewelina również. Ja już przebieram nóżkami z niecierpliwości.
Pani Magdaleno, kiedy ta niedziela?
Gorąco polecam tę powieść. Drugi tom jeszcze lepszy od pierwszego 😊
Do świata stworzonego przez pisarkę wraca się z przyjemności. I choć pojawiają się problemy, przeszłość odbija się czkawką, to dawka pozytywnych emocji wypływa z kart książki. Bardzo budująca książka.