Rok 1965. Nowa rzeczywistość, przeplatana determinacją i lękiem.
Atmosfera gęstnieje. Zamieszkująca las istota może stanowić klucz do poznania prawdy. Pewne decyzje okażą się nieodwracalne. A wychowankom Whitewood raz jeszcze przyjdzie zmierzyć się z potworem.
Czy mrok skrywa wyłącznie zagrożenie? Jaki cel przyświeca tym, którzy lękają się światła? Jaką wartość ma przyjaźń?
W słowach nie wyrażę tego, jak bardzo kocham wykreowaną rzeczywistość i bohaterów - gdzie każdy z nich ma swoje wady i zalety, gdzie ludzie są potworni, a potwory ludzcy, dobro i zło stają się synonimami, a światło z ciemnością wydają się zacierać granicę. W tym wszystkim - w świecie z potworami i ludźmi - muszą odnaleźć się nastolatkowie, żyjący w sierocińcu w lesie. I dokonać wyboru.
Nie wiem, co będzie dalej, ale na ten moment jestem ZACHWYCONA rozwojem fabuły. Kocham to, jak przedstawione są potwory, kocham postaci i relacje, bawię się na niej doskonale.
ponownie muszę wspomnieć o przyjaźni felipe z cassem i cornelem, bo ich kocham!! tak samo felipe i kurt, moje misie!! ogólnie kocham felipe sm!!
choć w poprzedniej części uważałam za byala za dobrze napisaną postać, aczkolwiek irytującą, to w tej części wreszcie stał się interesujący, tak samo jego relacja z kevinem!! no i bullard, która zaczęła bardziej pokazywać swoją łagodniejszą stronę.
Jak dobrze, że mam przy sobie kolejną część, bo bez niej wyszedłbym z siebie i stanął obok. Czytałem 1 tom dwa lata temu i już wtedy bawiłem się naprawdę dobrze. Brakowało mi jednak tego, co jest w tym tomie, czyli potworów. Największym plusem „Kręgu” są zdecydowanie bohaterowie, relacje i to, jak bardzo zmieniają się na przestrzeni tomów, jak wspólnie dorastają. Majstersztyk. Cornel<3!
4,5 ⭐️ Nie rozumiem zabiegu rozdzielania tomu 2, na dwie części. Gdy ta pierwsza urywa się zupełnie randomowo. Nie wiem czy nie pokusiłabym się na sformułowanie, że druga część czyta się lepiej. Chociaż … może nie lepiej, ale inaczej, bo znamy już bohaterów i chcemy wiedzieć co wydarzy się dalej. Jak w pierwszym tomie nie lubiłam Bayla, tak w tym go nienawidzę. Chociaż tli się we mnie ziarno niepewności i nie wiem czy zaraz się nie okaże, że tych których lubię, są tymi których nie powinnam lubić. Jednak siarczyste wypowiedzi Felipe top of the top. Zadziwia mnie fakt, że to fantastyka, a tak świetnie mi się czyta. Ostatnie spotkania z tym gatunkiem kończyły się klapą.
czuje tak duzo emocji omg potrzebuje wiecej😭😭😭 to bylo cudowne kocham ta serie calym sercem juz<333 dziekuje dominika (bede miec traume do konca zycia)(jest cudownie)
Od dawna nie bawiłam się równie dobrze przy czytaniu jakiejkolwiek książki. Najmocniejszą stroną autorki jest zdecydowanie kreowanie i budowanie głównych bohaterów, bo jako czytelnik nie można się do nich nie przywiązać (kocham ich ok 😭😭😭). Akcja toczy się niezwykle szybko (tak jak w pierwszym tomie), a z każdym rozdziałem poznajemy świat przedstawiony i wątki głównych postaci coraz lepiej.
3,5 A więc tak: -mam szczerą nadzieję na śmierć Byala -nie ufam lisowi -potrzebuje wiecej Filipa -odczuwam mniejszą ilość cringeu niż w pierwszej części (chyba)