Osiem opowiadań, połączonych wspólnymi motywami oraz uniwersum wykreowanym w powieści „Podarować niebo”. Pięć z nich ukazuje wcześniejsze etapy rozwoju ludzkości, a także wciąż powracający problem: możesz uciec z Ziemi, ale Ziemia nigdy cię nie opuści. Czy na Ziemi, czy w kosmosie, wszędzie ludziom towarzyszą strach, gniew, miłość i nienawiść. Dokonują wyborów strasznych albo pięknych. Choć jakoś te niepiękne przychodzą im łatwiej. Adam próbuje wyprowadzić ludzi spod ognistej apokalipsy na Ziemi. Fomin wyciąga rękę do tajkonauty, z którym wygrał rywalizację o prymat między gwiazdami. Chce ocalić jego honor, bo tylko tyle może zrobić jeden pilot dla drugiego. Rudzik rozpaczliwie namawia Twardzielców do uratowania jego syna. Jos Fullerheim popełnia głupi błąd. A stary gubernator Amir Krast pragnie już tylko godnej śmierci, choć do końca zamierza pozostać samcem alfa. Stare, uniwersalne motywy, w nowych kostiumach.
"Pusty ogród" okazał się nie taki pusty jak sądziłam, a wręcz pełen niespodzianek.
Powyższa książka jest doskonałym przykładem jak SF dalej zaskakuje i wpływa na wyobraźnię. Nie zdawałam sobie sprawy, że science fiction aż tak poruszy moje serducho. Są tu opowiadania zarówno smutne, jak i melancholijne.
Historie tu zawarte uświadamiają nam, że nawet podbicie przestrzeni kosmicznej nie zmieni naszych lęków. Nieważne, gdzie człowiek będzie się znajdował: zawsze towarzyszyć mu będą te same ludzkie odruchy. Świat idzie do przodu, ale ludźmi zawsze będą rządziły pierwotne odruchy.
Przyszłość, kontakty z obcymi jawią się jako coś pięknego, postępowego, niektórzy wiążą z tym nadzieje na jeszcze większy skok cywilizacyjny, gdzie okazuje się, że rzeczywistość ma dla ludzkości zupełnie inne plany.
Możemy szukać swojego miejsca w kosmosie, ale niekoniecznie znajdziemy takie, w którym będziemy w pełni wolni. Zawsze, prędzej czy później będziemy od czegoś zależni. Podbój kosmosu przez człowieka nie zawsze bywa usłany różami, często obfituje też w sromotne porażki.
Stojąc przed ogromem niezbadanego kosmosu człowiek dobitniej odczuwa jaką jest marnością. Jesteśmy pyłkiem, zaledwie mgiełką płynącą przez eony.
Mam w tym zbiorze swoich faworytów. Zawsze fascynowały mnie wizje spotkań z obcymi, które mogą okazać się rozczarowaniem, toteż bardzo spodobała mi się wizja zmierzenia z Twardzielcami w przejmująco smutnym "Rudziku".
Tytułowy "Pusty ogród", to opowieść o postapokaliptycznym klimacie, ze spadającymi tajemniczymi Ziarnami w tle. Historia jest taka niesamowita i mam szczerą nadzieję, że to wstęp do czegoś większego.
Najbardziej zachwyciły mnie "Trzy Zimne Siostry". Samotność ciekawego świata indywidualisty, plus zapierająca dech w piersiach kosmiczna groza.
Co mnie jeszcze urzekło w tym zbiorze? Kolonizacja kosmosu, wymyślne technologie, opisy funkcjonowania innych ras w kontrze do naszej. Wszystkie z nich zrobiły na mnie piorunujące wrażenie.
Po lekturze czekam jeszcze mocniej na nadchodzący "Wolny jak Hamilton". Skrawki uniwersum zdążyłam już poznać, dlatego umieram z ciekawości, co będzie dalej.
"Pusty ogród" to po prostu rewelacja! Gorąco polecam!