Nie był to mój ulubiony tom. Był jednakże o wiele lepszy niż pierwszy. Jednakże nudziły mnie ciągłe kłótnie pomiędzy Dominicem a Nadią. Tym bardziej, że Pan Dominic był momentami tak tępy, że szkoda gadać.
Gościu jest chodzą "RED FLAG" i nie potrafi dostrzec swoich błędów. Totalny narcyz.
Ogromnie czekałam na tą część, ale się zawiodłam. Liczyłam na coś więcej. Szkoda, bo dobrze się zapowiadało.
Myślę, że pomimo większych błędów warto przeczytać i poznać zakończenie trylogii.