Jump to ratings and reviews
Rate this book

Sznur

Rate this book
„Nie żyje. Wisi tu”. Te słowa słyszy dyżurny policji na długo przed świtem. Siedemdziesięcioletnia Penny Morris, którą zna niemal całe Deadwood, pada ofiarą morderstwa. Pierwszym podejrzanym zostaje mąż denatki, choć on sam twierdzi, że winę za wszystko ponoszą dwaj cyrkowcy. Śledztwo prowadzi młody funkcjonariusz Kurt Sandler. Wspólnie z detektywem noir musi zmierzyć się z rosnącą liczbą niewyjaśnionych śmierci. Na jaw wychodzą także nowe fakty: rodzina kobiety, o której nikt z mieszkańców nie miał pojęcia. Policja popełnia błąd, a szanse na powodzenie śledztwa maleją. Ktoś wciąż zabija. Wszystkie osoby łączy jedno. Tajemnica Penny. Co takiego ukrywała kobieta, że zginęli bliscy jej ludzie? I dlaczego wszystkie morderstwa popełniane są w ten sam sposób?

Paperback

First published September 15, 2021

11 people want to read

About the author

Jolanta Żuber

7 books9 followers
Rocznik 92. Ukończyła dziennikarstwo i komunikację społeczną. Publikowała opowiadania grozy w magazynach „Biały Kruk” i „Histeria", jednak swoją drogę odnalazła w dłuższych formach. Lubi książki, które wzbudzają emocje, są kontrowersyjne i zapadają w pamięć. Do takich dąży na swojej pisarskiej ścieżce.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
1 (8%)
4 stars
5 (41%)
3 stars
3 (25%)
2 stars
3 (25%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 6 of 6 reviews
Profile Image for Katarzyna Nowicka.
635 reviews25 followers
October 21, 2021
"Sznur" to debiut kryminalny Jolanty Żuber i choć autorka wspomina, że raczej nie czytuje kryminałów, to muszę przyznać, że poradziła sobie z tym gatunkiem całkiem nieźle.
Nie jest to szablonowy kryminał, a klimat, który udało się jej stworzyć to, wg mnie, najmocniejsza strona tej powieści.
Jest jakoś tak mrocznie, zimno, mokro i szaro, czuć chłód przenikający ciało, tak, że lektura nadaje się na długie jesienne wieczory, pod warunkiem, że czytana jest pod kocykiem z kubkiem gorącej herbaty pod ręką.
Niby fabuła dzieje się współcześnie, ale czasem miałam wrażenie, że atmosfera przypomina klimaty retro.
Akcja osadzona jest w małym, troszkę enigmatycznym miasteczku, Deadwood, gdzieś w Ameryce, w każdym razie poza granicami naszego nadwiślańskiego kraju.
Nie wiem skąd ten wybór, ale to autorka tu rządzi. W moim odczuciu historia mogłaby wydarzyć się równie dobrze w jakimś małym, prowincjonalnym miasteczku na terenie Polski. Tylko imiona bohaterów brzmiałyby bardziej swojsko😉. Tak, czy siak zupełnie mi to nie przeszkadzało.
Sami bohaterzy to lokalni mieszkańcy, tego cichego, trochę nudnego miasteczka. Znają się przynajmniej z widzenia. A ich skrywane mroczne tajemnice powoli wychodzą na jaw w wyniku zbrodni do której dochodzi pewnego niepięknego, szarego, jesiennego dnia.
Pozorny spokój Deadwood zaburza tragiczna śmierć siedemdziesięcioletniej Penny Morris.
Jedynym świadkiem tej zbrodni, i potencjalnym zabójcą jest mąż ofiary.
Dochodzenie zostaje przydzielone młodemu funkcjonariuszowi Kurtowi Sandlerowi, a pomaga mu w tym samozwańczy detektyw Logan Harris.
Sprawa nie jest łatwa tym bardziej, że wkrótce ofiarą padają kolejne staruszki z Deadwood.
Okazuje się, że stara Penny miała trochę na sumieniu.
Jednak sprawa przybiera zaskakujący finał, którego nikt nie może się spodziewać.
I tu trochę mi zazgrzytało, bo jak to tak, że całe śledztwo zmienia totalnie kierunek.
I śmierć tych staruszek wydała mi się zupełnie niepotrzebna, bez sensu, ale czy jakakolwiek zbrodnia ma sens 🤔.
Poczułam się zaskoczona i trochę zła. Intryga okazała się nieźle pokręcona i nie jestem pewna, czy taki obrót sprawy do końca mnie zadawala. Motywy tych zbrodni są mocno pokrętne, trochę poza granicami mojej percepcji.
Wciągnęłam się w tę historię, a tu nie spodziewałam się takiego obrotu.
Wszystko, co zostało zbudowane runeło jak domek z kart.
Tytułowy "Sznur" ma tu dla mnie podwójne znaczenie; z jednej strony to narzędzie użyte w zbrodni, z drugiej symbol "pętli przeszłści" zaciskający się coraz mocniej na szyi niektórych mieszkańców.
Kto jest ciekawy jak autorka poprowadziła swoją historię, to zapraszam do lektury.

Joanna Żuber wydała swoją pierwszą książkę samodzielnie - i myślę, że to się sprawdziło, a projekt okładki to strzał w 10 👍.
Serdecznie pozdrawiam i dziękuję autorce za egzemplarz z autografem💞.
Profile Image for Biblioteczny_mol.
2 reviews1 follower
January 22, 2022
Jak już zapewne wiesz, uwielbiam debiutantów. Często więc sięgam po ich książki. Najczęściej trafiam na prawdziwe perełki. Jak było w tym przypadku?

W książce „Sznur” towarzyszymy funkcjonariuszowi Kurtowi Sandlerowi, który z detektywem Loganem Harrisem stara się rozwiązać sprawę zagadkowego morderstwa siedemdziesięcioletniej Penny Moris. Dochodzenie od początku jest pełne niejasności, a z biegiem śledztwa wszystko komplikuje się jeszcze bardziej…

To co mnie trochę zdziwiło już na wstępie, to fakt, że autorka osadziła wszystkie wydarzenia w amerykańskim miasteczku Deadwood. Bałam się, że taki zabieg będzie niekorzystny dla całej historii, ale wyszło zupełnie inaczej! W moim odczuciu @jolantazuber idealnie oddała klimat małego amerykańskiego miasteczka i jednocześnie wpisała się w styl klasycznego amerykańskiego kryminału.

W książkach lubię jak jest krwawo i dużo się dzieje. W przypadku „Sznura” miałam jednak do czynienia z czymś zupełnie odwrotnym. Akcja jest wyważona, a każde wydarzenie jest istotne i musi wybrzmieć w umyśle czytelnika. Nastrój „Sznura” bazuje na przepięknie skonstruowanych metaforach oraz dialogach bohaterów, którzy są niezwykle wnikliwi w swoich dociekaniach, a cała ich kreacja jest na bardzo wysokim poziomie. To co jest dla mnie olbrzymim plusem to opisy, a raczej ich ograniczona ilość. Autorka bazuje w tej książce na rozwiniętych do granic możliwości dialogach, co mi naprawdę pasuje!

Zakończenie? Tutaj zaskoczenie, bo jest one inne od tych, do jakich przyzwyczajają nas pisarze. Tajemnicze, pełne niedopowiedzeń – idealne zwieńczenie całej książki!

@jolantazuber naprawdę dziękuje za możliwość udziału w Twoim booktourze, gdyż ta książka chodziła mi po głowie już od pewnego czasu i bardzo się cieszę, że w końcu mogłam poznać tę tajemniczą i mroczną historię 🖤

Podsumowując, jeżeli lubisz kryminały, które są nieoczywiste, mroczne i zagadkowe, a jednocześnie chcesz przeczytać książkę pięknie napisaną to „Sznur” powinien pojawić się w Twoich planach 😉
35 reviews
July 5, 2022
📍Licznik: 55/ 2022r.

📗 Tytuł: "Sznur"
👩 Autor: Jolanta Żuber - @jolatnazuber
📝 Wydawnictwo: Ridero

⭐️Ocena ⭐️8/10

Przyszła pora na kryminał! I to całkiem dobry!

„Nie żyje. Wisi tu”. Te słowa słyszy dyżurny policji na długo przedświtem. Siedemdziesięcioletnia Penny Morris, którą zna niemal całe Deadwood pada ofiarą morderstwa. Śledztwo prowadzi młody funkcjonariusz Kurt Sandler, który w towarzystwie detektywa Logana Harrisona musi zmierzyć się z rosnącą liczbą śmierci. Na jaw wychodzą także nowe fakty. Odnaleziona tuż przed zbrodnią rodzina kobiety i zeznania męża, który wciąż twierdzi, że w dniu zabójstwa pokazano im jedynie cyrkową sztukę. Miasto ogarnia strach."

Ta historia jest bardzo dobrze przemyślana. Świetnie zgrywają się w niej wątki, a i samo rozwiązanie "cieszy" czytelnika lubiącego dobry krymianł detektywistyczny. Można powiedzieć, że do samego końca zastanawiałam się o co w tym wszystkich chodzi.

Chwyciłam tę książkę w moje łapki, za sprawą polecenia Patrycji - @potrafieczytac i wiem, że miałam się za tę pozycję chwycić już dawno temu i żałuję, że czekałam na nią aż tyle czasu 🙈 Dlatego, Patrycja! Wielkie dzięki za wskazanie tej pozycji 🥰

Na co zwróciłam uwagę?

🟣 Dobrze że w trakcie historii wymieniane jest co jakiś czas miejsce, bo nie wiem czemu, ale cały czas miałam wrażenie, jakby akcja toczyła się w Polsce

🟣 Akcja może nie gna tutaj, jak na złamanie karku i nie wyskakuje z każdego rozdziału wielki zwrot akcji, ale uważam, że to dodaje tylko takiej wiarygodności całej historii. Dzięki temu również można poznać bliżej same postacie, jak i samemu się pogłowić i odpowiedzieć sobie na pytanie : "Kto tu jest mordercą?"
🟣 Relacja między komisarzem, a detektywem jak dla mnie majstersztyk! Te dialogi, ta relacja jest taka prawdziwa. Można by ją nazwać twardą miłością 😉
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,646 reviews56 followers
January 1, 2022
„Zagryzł wargi, po raz kolejny uświadamiając sobie, że bliscy ludzie nie istnieją.”

Siedemdziesięcioletnia Penny Morris pada ofiarą brutalnego morderstwa. Policja zastaję ją powieszoną, a obok siedzi jej mąż również ze sznurem na szyi. On jednak żyje, ale nie ma wiele do powiedzenia.

Co tu się wydarzyło! Autorka już opisem na okładce mnie zaskoczyła, bo akcja nie dzieje się w Polsce, a w małym (chyba) amerykańskim miasteczku Deadwood. Nazwa dopasowana idealne! Niewielka społeczność, gęsta, niemal lepka atmosfera, tajemnice i grzechy przeszłości - prawda, że to brzmi dobrze? I nie tylko brzmi, a tak właśnie jest.

Historia zbrodni jest tutaj niezwykle ponura, uwierająca wręcz. Mnie niepokoiła, gniotła, nie dawała odetchnąć pełną piersią. Miałam wrażenie, że wpadłam w bagno, z którego już nie wyjdę, a duchy z przeszłości Penny krążą mi nad głową i to jest ostatnia rzecz, jaką zobaczę w życiu.

Nie wiem jak autorka osiągnęła taki efekt, bo czytałam już o dużo bardziej okropnych i drastycznych zbrodniach, więc teoretycznie nie powinno to zrobić na mnie aż takiego wrażenia. A jednak. Dlatego kłaniam się nisko Jolancie Żuber za stworzenie niepowtarzalnej atmosfery. I dodatkowo chylę czoła, bo to jest - UWAGA - debiut! Mnie opadła kopara.

Intryga naprawdę fantastyczne upleciona, postaci dziwne i mroczne, język niezwykle przyjemny. Czego chcieć więcej? Chyba tylko książek autorki 😊

Nie mogę też nie zwrócić uwagi na okładkę - to jest absolutne mistrzostwo świata. Uwielbiam książki, w których zadbano o każdy szczegół i „Sznur” jest właśnie taką książką. Gorąco polecam.
Profile Image for Krzysiek.
43 reviews3 followers
December 30, 2021
Po tę książkę sięgnąłem w ramach BT organizowanego przez samą autorkę. W myśl dedykacji od autorki "Emocji życzę", a i owszem... były.

"- Zło jest jak pudełko pralinek. Chcesz poznać każdy smak. Czasem wykrzywiasz usta, bo trafisz na te z alkoholem, ale próbujesz dalej. I zanim się obejrzysz, siedzisz w czekoladowym gównie po uszy. Pociąga cię to. W kącikach ust zbierają się resztki grzechów, a ty nie pamiętasz już, co to znaczy być czystym".

I tak też trochę miałem z książką – była dla mnie jak pudełko pralinek – wiedziałem kto zginął, ale nie wiedziałem kto jest zabójcą. Każda kolejna przeczytana strona była jak czekoladki z pudełka, których konsumowanie zbliżało mnie do ostatecznego poznania całościowego smaku– tutaj właśnie morderc!

"Smakując" tę książkę obudziły się we mnie różne uczucia - czasem było to uczucie umiarkowanego smaku, które gnieździło się gdzieś w moim wnętrzu; czasem głowa mi puchła od natłoku myśli; innym razem poznałem wszystkie odcienie goryczy; zdarzyło się, że poczułem coś w rodzaju współczucia.

Debiut Pani Jolanty jest moim zdaniem bardzo udane. Mamy tutaj narrację bogatą w wiele ciekawych porównań; opis miejscowości, w której dzieje się akcja sprawia, że można poczuć jej klimat; dobre dialogi i ciekawa prezentacja bohaterów pokazują ogromny potencjał autorki. Moja wyobraźnia została pobudzona od pierwszych strony i mimo, że do końca pracowała na pełnych obrotach, to i tak finał książki bardzo mnie zaskoczył.

Polecam zajrzeć do tego "pudełka" i skonsumować ten debiut autorski.
Profile Image for Kinga Stasina.
265 reviews5 followers
August 3, 2022
Oto przed Wami kolejny debiut, do którego mam bardzo mieszane uczucia i jest mi go ciężko ocenić oraz polecić.

Pewna staruszka zostaje zamordowana. Jedynym świadkiem w sprawie jest jej mąż. Jest również głównym podejrzanym. Sprawę prowadzi młody, krnąbrny policjant z doświadczonym detektywem. W miasteczku dochodzi do kolejnych morderstw, które sprawiają, że społeczność ogarnia strach.

Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie miejsce akcji. Nie wiem dlaczego Autorka zdecydowała się na umiejscowienie swojej powieści w Stanach? W miejscu, o którym tak na prawdę niczego się nie dowiemy. Miasteczko Deadwood po prostu jest. Mieszkają w nim ludzie, jest policja, są i zbrodnie. Mógłby to być Sosnowiec, ale miało być chyba bardziej światowo. Mnie to mocno mierziło. Bohaterowie są nudni. Detektyw nad wyraz poprawny, policjant z gorszą przeszłością, która może i wzbudza zaciekawienie. Zbrodnie ciekawe, wyszukane, bez rozlewu krwi. Sam motyw mordercy również intrygujący. Jednak sama akcja poprowadzona monotonnie. Dużo pobocznych wątków, zagadek do rozwiązania. Mamy też retrospekcje, niepotrzebne wątki miłosne. Taki misz masz. Mało w tym kryminału, mało klimatu i napięcia. Na rozwiązanie śledztwa trzeba trochę poczekać. Jest ono na szczęście ciekawe i wreszcie rozkręca powieść. Jednak Czytelnik zbyt długo na to czeka i książką może po prostu rzucić w kąt. Ah i te dialogi, powiem szczerze denerwujące.

Ciężko mi jest polecić tą książkę, ponieważ długo ją czytałam. Odkładałam bardzo często. Jak mnie już zaciekawiła to na chwilę, by ponownie ja odłożyć. W sumie to bardziej się denerwowałam i naprawdę wielkim sukcesem jest, że doczytałam ją do końca.

Nie mniej Autorce życzę jak najlepiej. Trzeba co nieco poprawić, ale wierzę, że kolejne książki będą lepsze.
Displaying 1 - 6 of 6 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.