Jump to ratings and reviews
Rate this book

Piekło Kosmosu

Rate this book

Published September 20, 2021

2 people are currently reading
17 people want to read

About the author

Artur Tojza

9 books2 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
2 (11%)
4 stars
8 (47%)
3 stars
5 (29%)
2 stars
2 (11%)
1 star
0 (0%)
Displaying 1 - 8 of 8 reviews
Profile Image for Zena.
802 reviews11 followers
September 7, 2025
Wciągnęła mnie ta historia. Nie bez znaczenia jest, że kocham Gwiezdne Wojny i Star Treka, więc od pierwszej strony poczułam się jak w domu 😉 Dzieje się dużo i to dosłownie równolegle, a początkowa mnogość bohaterów i zdarzeń pokazuje rozmach historii. Niespodzianie w świecie z XXIII wieku pojawiają się wątki z mitologii greckiej i egipskiej łącząc futurystyczną przyszłość że starożytną przeszłością.
Profile Image for Ania O_czym_tam_czytam.
162 reviews16 followers
October 3, 2021
Pierwsze spotkanie z piórem autora Artur Tojza - książki przyniosło mi nieskończenie wiele radości. Space opera to zasadniczo nowy dla mnie gatunek - czytywałam już science fiction (“Marsjanin”, “To Be Taught, If Fortunate”), ale “Piekło kosmosu”, jeśli miałabym z czymkolwiek porównywać, kojarzy mi się z “Illuminae” Amie Kaufman i Jaya Kristoffa, ze względu na opisy promów kosmicznych, walk i ilość bohaterów.
Czym jest “Piekło kosmosu”? To pierwsza część trylogii “Hellspace”; powieść pisana przez kilkanaście lat; poprawiana, przpisywana, zmieniana, dopieszczana. I zdecydowanie wyszło jej to na dobre! Mamy tu wszystko, czego tylko zapragniemy: statki kosmiczne, obce rasy, mordercze rośliny, skoki w podprzestrzeń, piratów i… mitologię. Tak, właśnie mitologię! Autor stworzył coś nowego poprzez połączenie starożytnych wierzeń z akcją dziejącą się w XXIII wieku. Nie spodziewacie się tego, co wydarzy się na końcu powieści!
Ciężko stwierdzić, kto jest głównym bohaterem książki. Akcja rozgrywa się w kilkunastu miejscach na raz (na początku każdego podrozdziału jesteśmy zawsze informowani, gdzie się aktualnie znajdujemy), a ekipy składające się z mieszanki bardziej lub mniej humanoidalnych ras komunikują się ze sobą telekomami. I giną. Jeśli na początku historii próbujecie się połapać, kto jest kim, to nie przywiązujcie się zbytnio do nikogo. Trup ściele się gęsto, a to za sprawą ataków ze strony tajemniczych, niebiesko-czarnych statków i ich załóg.
One bowiem pojawiają się znikąd. Nikt nie potrafi ich namierzyć. Następuje rozbłysk i oto one: statki-widma, wyglądające, jakby prowadziły się same. Atakują tego, kogo akurat mają na linii ognia - czy to obcy statek, czy planetę - i znikają. Z pozoru wygląda to, jakby nie miały większego planu działania. Problem w tym, że nie da się ich pokonać. Czy jednak to one są naszym głównym antagonistą? Czy może czeka nas więcej niespodzianek? Kolejne załogi giną, medycy mają pełne ręce roboty, a do tego jeszcze dokłada się szerzący się tajemniczy wirus i sygnał z niewiadomego źródła.
Przez książkę płynie się gładko, siedząc w pierwszym rzędzie i patrząc na rozwjający się przed oczami kataklizm. Akcja goni akcję, a jeśli choć przez chwilę panuje spokój, to znaczy, że należy się bać. Nasi bohaterowie nie mogą odpocząć ani przez moment.
Styl autora jest fenomenalny i aż ciężko uwierzyć, że jest to jego pierwsze wydane dzieło. Muszę jednak trochę się przyczepić: opisy promów i stacji kosmicznych były nieco przydługie i szczegółowe. Czytelnik nic nie utraciłby z treści nie wiedząc, ile dokładnie metrów długości ma dany prom. Brakuje również listy bohaterów, miejsc, statków kosmicznych, opisów ras. Oczywiście wszystko można znaleźć w tekście, ale staje się to uciążliwe, gdy chcemy skupić się na dziejącej akcji, a nie pamiętamy, kogo dokładnie ona dotyczy. Taka lista wiele by ułatwiła i jeszcze bardziej uprzyjemniła lekturę.
Książkę polecam każdemu, od młodzieży do dorosłych. Jeśli zupełnie nie interesują Was podróże kosmiczne i bijatyki, a “Star Treka” i “Gwiezdne Wojny” omijacie szerokim łukiem, prawdopodobnie i ta pozycja Was nie zainteresuje. Jeśli jednak jest w Was iskierka zainteresowania obcymi, futurystycznymi światami, a do tego ciekawi Was mitologia (dzięki ci Ricku Riordanie za “Percy’ego Jacksona” i sprawienie, że pamiętam imiona większości bogów), sięgnijcie po “Piekło kosmosu” Artura Tojzy. Czekajmy wspólnie na kontynuację tej historii!
~ A.

https://www.facebook.com/348143636252...
Profile Image for Litera.Lnie.
51 reviews3 followers
February 21, 2022
Książkę polecam osobom, które oglądały Titan: Nowa Ziemia oraz Gwiezdne wrota, bo jak informuje nas sam autor to właśnie te produkcje były główną inspiracją do napisania trylogii Hellspace w której skład wchodzą: Piekło kosmosu, Demony kosmosu i Otchłań kosmosu. Ja czytając tę pozycję czułam nostalgię właśnie w nawiązaniu do “Planety skarbów”, miałam wrażenie, że jest to doroślejsza wersja tej bajki, chociaż te dwie historie nie mają ze sobą fabularnego związku.

Mimo,że s-f to jeden z moich ulubionych gatunków, to jeszcze nigdy nie czytałam space opery. I gdyby nie zrządzenie losu, przez które przeczytałam tę książkę, chyba jeszcze długo nie sięgnęłabym po ten podgatunek.

Pierwsze 40% książki bardzo mi się dłużyło przez ogrom terminologii technicznej, opisy składów flot kosmicznych, oraz zasyp bohaterów. Ciężko mi się było w tym wszystkim połapać, szczególnie, że niektóre postacie były wprowadzone tylko po to, by pokazać nam działania antagonisty. Ta część książki rodziła głównie pytania. Za to w pozostałych 60% stopniowo otrzymujemy odpowiedzi na wszystko co zastanawiało nas w pierwszej połowie. Autor nie zostawia nas z dużymi niedopowiedzeniami w oczekiwaniu na drugi tom. Przez większą część książki cały czas się coś działo, przez co gdy doszło do punktu kulminacyjnego zastanawiałam się czy to już. I gdyby nie najważniejsza informacja na jaką czekamy przez większość historii to nie zorientowałabym się, że to właśnie na ten moment.

Historia posiada dużo nawiązań do Ziemskiej kultury, zarówno do czasów, w których żyjemy obecnie, jak i do starożytności. Bardzo naturalnie połączone są ze sobą pradzieje z opisywaną przez autora technologią, z lekką nostalgią, ale bez zbędnej przesady. Widać, że autor bardzo interesuje się wszelkiej maści mitologią.

Mam lekki problem z postaciami, a raczej z tajemnicami, które je owiewiają. Z jednej strony jestem ciekawa co zaszło pomiędzy niektórymi osobami w przeszłości, a z drugiej nie czuje do żadnej z nich zbytniego przywiązania. Najbardziej ze wszystkich zaciekawiła mnie kreacja pijaczka. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach wyjaśni się jego historia i jednocześnie będzie odgrywać bardziej znaczącą rolę.

Podsumowując: widać te lata pracy jakie autor włożył w swoje dzieło. Historia jest niesamowicie dobrze dopracowana, nie wyłapałam żadnych nieścisłości, a o takie bardzo łatwo gdy tworzymy swoje własne uniwersum. Dobrze się przy niej bawiłam, a to najważniejsza kwestia, jeśli książka jest pisana typowo dla rozrywki. Jak tylko autor uzupełni blog z terminologią swojego świata, czytanie jego historii będzie jeszcze przyjemniejsze i łatwiejsze w odbiorze!
51 reviews1 follower
August 27, 2025
Macie takich autorów, gdzie część książek bardzo się wam podoba a potem pojawia się ta jedna, która nie przypada wam do gustu? Tak właśnie jest u mnie w tym przypadku.

,,Piekło kosmosu” - Artur Tojza

Lubicie chaos i space opery? Znajdujemy się na obrzeżach Federacji Galaktycznej i Unii Systemów Niezależnych, kiedy znikąd pojawiają się ogromne błękitno-czarne okręty. Niszczą one wszystko co spotkają na swojej drodze a następnie znikają jak gdyby nigdy nic. Ludzie giną, floty i marynarki wojenne są w opłakanym stanie. Nagle poznajemy sytuację dzięki jednemu z Pierworodnych ale czy mimo to, uda się powstrzymać wrogie okręty, dowiedzieć się co się dzieje i ochronić galaktykę?

,,- Vi…li… - wyjąkał Nol, plując krwią. - Nie… rób t-te…go.
Ty milcz i żyj. Dzieci i ranni głosu nie mają - zażartowała smutno Vili i wsunęła się jak najgłębiej pod płytę.”

Była to jedna z gorszych książek jaką czytałam ale nie przez fabułę, bo ona była wciągająca i trzymała do samego końca w napięciu, tylko przez chaos. Ilość osób, flot i wszystkich mało zrozumiałych opisów był dla mnie ciężki i bardzo gubiący. Momentami nie wiedziałam gdzie jestem, kto jest kapitanem i jaka flota ledwo żyje. Przydałaby się jakaś mapka i ogólny opis wysp, flot i ras.

Ocena: 5/10
Opis: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/49787...
Ig: https://www.instagram.com/bookly_mood...
Profile Image for Weronika.
118 reviews
September 17, 2025
Napisana dobrze, widać, że autor coś tam już napisał. W notce od autora dostajemy informacje o chęci zbudowania takiego sci-fi-owego Marvela. Trochę mnie to przestraszyło. Ale to jest pierwszy tom wogóle. Tylko tego nie czuć. Dostajemy bardzo dużo postaci, miejsc i perspektyw (często epizodycznych). Często nie byłam wstanie określić, gdzie i z kim jesteśmy. Rozróżniałam to tylko po kobietach.
Pomysł nawet spoko, ale mam wrażenie, że wszystko jest takie grubiańskie. Bohaterami są głównie mężczyźni 40 lat, przez co trudno było mi się wgryźć, tym bardziej, że mamy dużo wątków. I ma się wrażenie, że one wcale się nie łączną, są tak wrzucone niewiadomo po co.
Na początku myślałam, że to jest któryś kolejny tom z uniwersum, że powinnam znać niektórych bohaterów, no takie Avengers. Tylko, że nie. Autor nie ma więcej książek z tego świata. Trochę jest to dla mnie nie zrozumiałe. Może gdybyśmy poznawali tych bohaterów w osobnych książkach, albo 6 wątków wystarczyły by 2-3 na książkę.
Pomysł na tego złego lub rozwiązanie nie siada mi-może dlatego, że czytałam wcześniej coś podobnego.
Ps. Jest tam więcej innych ras na planetach. I często pojawiają się takie wtrącania, że "bo Ziemianie mają takie powiedzenie" i spoko, ale dostajemy tym co chwilę i tylko o ludziach, jakby inne rasy nie miały kultury, powiedzeń. Trochę było to nierealistyczne, że odwołujemy się całą książkę to ludzkiej kultury.
298 reviews
September 17, 2025


Już kiedyś pisałam o tej książce, ukazała się chyba 4 lata temu. Dlaczego wracam do tego tematu? W zeszłym miesiącu książka ukazała się ponownie, tym razem w wersji poprawionej i rozszerzonej.

Powrót do znanej już powieści utrzymanej w stylu space opera, dla mnie, miłośniczki kryminałow, to była czysta przyjemność. Mogłam przypomnieć sobie co tam się wydarzyło, a dzieje się tam sporo, ponadto ciekawa byłam czy wyłapię dodane rozdziały.
Jest akcja, zróżnicowane, bardzo ciekawe postaci, interesujące wątki, do ktorych z radością wrócę w następnym tomie.

Tym razem książka podobała mi się jeszcze bardziej, do tego stopnia, że kiedy skończyłam ją czytać, postanowiłam spróbować odsłuchać wersję audio. Tak, już jest, w świetnej interpretacji Tomasza Traczyńskiego.
Kto lubi czytać, niech czyta, a jeśli ktoś woli odsłuchać, to ma teraz taką możliwość.

Polecam !!!

Profile Image for Robert Dudzicki.
28 reviews
November 14, 2025
Z powodu nadmiaru watkow i postaci nie jest to opowiesc o statku Dark Huricane i jego zalodze , tylko opowiesc gdzie zaloga wyzej wspomianego statku to moze 1/10 historii. Niestety z tego powodu latwo jest sie pogubic kto , co i gdzie .
Profile Image for Terra Epsilon.
247 reviews2 followers
October 3, 2025
Piekło Kosmosu nie każdemu musi się spodobać - od tego chyba muszę zacząć.

Nie wiem ile osób kojarzy serial Andromeda z Kevinem Sorbo - albo przyjmowało się tę konwencję i dobrze bawiło, albo kręciło się nosem na głupotki. Z Piekłem mam to samo - to nie jest najlepsza, najoryginalniejsza i najbardziej przełomowa książka sci-fi jaką miałam i pewnie będę miała w ręku, ale nie miała taką być (?) Ma za to ten vibe Andromedy właśnie - naginania rzeczywistości, przerysowywania bohaterów i sytuacji, ogólnie traktowania siebie trochę z przymrużeniem oka (burdel na okręcie wojennym 👌), ale nieżałowania akcji i przygody.
Na podobne tory wpada np. Shadow Raptors, ale Piekło (przynajmniej dla mnie) ma przewagę. Choćby na przykład takim Silverem (Planetę Skarbów znam na pamięć, więc no...). A tak naprawdę głównie dlatego, że tym razem dostałam dokładnie to, co spodziewałam się dostać. Rozrywkę, po prostu. Z fabułą obudowaną na bogato jak tort ślubny, ale tak naprawdę całkiem prostą i klarowną.

A spodziewałam się głównie dlatego, że z Piekłem spotkałam się już na Wattpadzie. Prawdopodobnie gdyby nie Wattpad właśnie, w ogóle mogłabym po Piekło Kosmosu nie sięgnąć. Serio, z tej platformy nie muszą wychodzić tylko romanse!
Displaying 1 - 8 of 8 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.