Issac kiedyś nie miał zupełnie nic, teraz ma wszystko. Pieniądze, sławę i zainteresowanie ludzi o które w dzieciństwie i młodości w desperacki sposób rozpaczliwie błagał. Popełnił wiele błędów, a to odbiło piętno na jego charakterze. Przystojny i arogancki bad boy liczy się tylko z dwójką swoich przyjaciół z którymi prowadzi studio tatuażu. Nicholas i Kallan są dla niego, jak bracia. Wychowali się razem w domu dziecka. Mieli tylko siebie, a moment w którym ich zgłoszenie do reality show o tatuażystach wygrało z tysiącami innych zgłoszeń, odmienił ich życie na zawsze.
Nina to dziewczyna enigma. Zjawiła się w studiu chłopaków na jedną chwilę, by w ostatecznie zrezygnować ze zrobienia sobie tatuażu. Dla Issaca to codzienność, ale ta klientka wyjątkowo zapadła mu w pamięci. Dodatkowo, kilka dni później, to właśnie ją spotkał, gdy obudzi się rano, na kacu, po imprezie nad basenem domu swojego producenta. Wydawało mu się, że widzi anioła, ale on po prostu jeszcze dobrze nie wytrzeźwiał… Mężczyzna postanawia spędzić z dziewczyną dzień, a to wystarcza, by dostrzegł w dziewczynie coś innego niż w każdej innej. Szybko dociera do niego, że Nina to nie panienka na jedną noc, a gra emocji i uczuć, która wybucha między tą dwójką, jest nie do zatrzymania. I gdy Issac jest przekonany, że dopadła go w końcu strzała Amora, i to z wzajemnością, to Nina nagle rozpływa się w powietrzu.
Zdesperowany i zraniony tatuażysta nie może się z tym pogodzić. Postanawia odnaleźć dziewczynę i dowiedzieć się, co tak naprawdę się wydarzyło.
Kim jest jego Nina? I do czego doprowadzi prawda, którą pozna Isaac?
LoveInk You to książka, której w wyrazie bliżej do serii do serii Skandal o Julii Widawskiej, niż do Niebezpiecznych Mężczyzn o Brie i Phix'ie. Ta książki należy do tych z gatunku lżejszych, gdzie nie ma strzelanin czy pościgów, ale i tak na drodze bohaterów zawsze stanie to "coś". W czasie moich przygód z książkami zawsze szukam możliwości poczucia swego rodzaju więzi (mniejszej lub większej oczywiście), i za to trzymam kciuki w Waszym przypadku, bo mi to się jednak do końca nie udało. Oczywiście, gdy sięgam po znanego autora to mam już pewne wymagana i tak było też w tym przypadku i po części zostały one spełnione, z czego się cieszę. Isaac to mężczyzna, który podchodzi do życia w sferze uczuciowej i erotycznej delikatnie mówiąc bardzo luźno. Prowadzi on studio tatuażu wraz z dwójką swoich przyjaciół, których poznał w domu dziecka, gdzie się zaprzyjaźnili. W czasie swojej pracy ma możliwość poznawania wielu kobiet od czego nie stroni zdecydowanie, a alkohol jest również jego przyjacielem. każda kobieta jest tylko przelotną znajomością, które nic mu nie dają, a... pewnego dnia poznaje w swoim studio młodą kobietę - Ninę. Chciał, żeby zrobił jej dziarę, tylko... uznała, że to jest jednak nie dla niej. Zapamiętuje ją dzięki temu. Potem przypadkowo spotykają się, więc może coś jest na rzeczy? Nie możecie liczyć na skomplikowana uczucia w przypadku Issac'a i Niny, bo tu nie będzie wielkich uniesień, ale to też nie będzie historia prosta jak budowa cepa. Stopień ciekawości czytelnika będzie podsycać postać Niny, bo autora rozpościera wokół niej woal tajemnicy, która przyspiesza pod koniec książki niczym sprinterski wyścig. Ostatnie 15-20 procent to jest właśnie to gdzie akcja dzieje się najszybciej. Najnowsza historia spod pióra K.N. Haner to całkiem dobra powieść - średniak, który zostawił uklepany grunt pod kolejne części. Myślę, że fani książek Kasi nie będą zawiedzeni w tym przypadku, bo to lżejsza niezła książka.
3,5 szybko sie czytało, przez polowe książki nie dzialo sie nic konkretnego tylko ciągle cos jedli, końcówka przyspieszona i dało sie domyślić wczesniej co sie stanie mimo to nawet ok
Isaac, Nick i Kallan to chłopaki z trudną przeszłością. Poznali się i wychowali w domu dziecka. Wytworzyła się między nimi silna więź. Przyjaźń która trwa nadal. Wspólnie otworzyli studio tatuażu. Było ciężko do momentu gdy dostali propozycję udziału w reality show. To był dar od losu. W końcu mogą żyć godnie nie martwiąc się o niezapłacone rachunki. Główną atrakcją widzów stał się arogancki ale niezwykle przystojny Isaac. Chłopak z ego tak dużym, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Nie przepuści żadnej kobiecie. Lubi seks bez zobowiązań i otwarcie się do tego przyznaje. O dziwo, taka postawa mężczyzny podoba się publice a kobiety lecą do niego niczym ćmy do światła. W pewnym momencie coś się zmienia... Isaac się zmienia a to dzięki ślicznej nieznajomej która zajrzała do salonu wiedziona chęcią posiadania tatuażu. Kim jest i dlaczego działa na zepsutą duszę Isaaka jak lekarstwo? Nina skrywa wiele tajemnic. Czy chłopak będzie w stanie je wszystkie odkryć?
Na samym wstępie muszę wspomnieć o okładce „LoveInk You”, która przyciąga oko i jest smakowitym kąskiem dla okładkowych sroczek. Jest orginalna zarówno pod względem kolorystycznym jak i pod względem faktury. Ona aż prosi się by ją dotykać. Rewelacja.
Historia Niny i Isaaka podobała mi się choć muszę przyznać że jest bardzo przewidywalna. Po mniej więcej stu stronach wiedziałam w którą stronę potoczy się fabuła i nie myliłam się. Aczkolwiek, Kasia Nowakowska pisze w taki sposób, że mimo iż przewidywałam co się wydarzy to i tak się wzruszałam. Nie potrafiłam ustrzec się przed emocjami wypływającymi z powieści.
Głównym bohaterem i narratorem jest Isaac. To z jego perspektywy obserwujemy rozgrywające się wydarzenia. Wiemy co mężczyzna czuje i co myśli. Jest to postać, która na kartach powieści przechodzi wewnętrzną metamorfozę. Zmienia się jego ocena wartości. Z egoistycznego dupka staje się wrażliwym i opiekuńczym mężczyzną. Może i na początku wzbudza swoją postawą niechęć ale z biegiem zdarzeń zyskuje w oczach czytelnika. Pozostali bohaterowie wykreowani są tak, że skradają serce niemal natychmiast.
Autorka ma przyjemny, lekki styl pisania dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko. Jest to idealna lektura na chwilę odprężenia i oderwania myśli od codzienności. Epilog sugeruje, że szykuje się kontynuacja. Czyżby z Kirą i Nikiem w roli głównej? Już nie mogę się doczekać. Polecam.
Trafiłam na ten tytuł przypadkiem na YT jakiś czas temu, był to fragment audiobooka, który niesamowicie mnie wciągnął. Szczerze mówiąc byłam zawiedziona gdy okazało się że to tylko trzy rozdziały, postanowiłam więc kupić książkę i poznać historię szalonego i niegrzecznego Isaaca, dla którego imprezy i s*x były wszystkim czego potrzebował w życiu.
Gdy zagłębiłam się w historię okazało się, że nie wszystko jest takie jak mi się wydawało.
Trzech przyjaciół mających własne studio tatuażu,bierze udział w programie telewizyjnym, który opowiada historię klientów. Wraz z rosnącą popularnością, postanawiają zatrudnić recepcjonistkę. Po pierwszym dniu pracy dziewczyna, nie pojawia się a Nick i Kall podejrzewają, że Isaac coś nabroił poprzedniego wieczora, dlatego wysyłają go do pracownicy by sprawdził co się stało. Okazuje się że Kira tkwi w toksycznym związku, Isaac ratuje ją przed agresywnym chłopakiem i zabiera do wspólnej willi przyjaciół. I w tym momencie pomyślałam sobie no super mamy główną parę. O jak bardzo się myliłam.. naprawdę bardzo 😄
Isaac to typowy badboy, którego do tej pory nikt nie był w stanie uspokoić, szanował jedynie swoich dwóch przyjaciół, wszystko zmieniło się gdy pewnego wieczora pojawiła się w drzwiach studia niezdecydowana klientka… Zaskakująco szybko wkradła się w myśli mężczyzny.
Nie ma zbyt wielu książek na rynku napisanych od początku do końca oczami mężczyzny. Na początku wydawało mi się to świetnym zabiegiem, ale potem gdy związek Isaaca i Niny wszedł na trochę wyższy poziom, zrobiło się trochę niesmacznie i nudno. Myśli chłopaka wciąż kręciły się wokół jednego tematu, wszelkie kłopoty dziewczyny ze zdrowiem tłumaczył bardzo prosto i nie wnikał, bo on nie chce się narzucać, ale z drugiej strony ciągle spędza z nią czas… środek książki mnie zawiódł, za to ostatnie rozdziały zrobiły sieczkę w moim sercu, podobała mi się walka, która stoczyli bohaterowie, że mimo wszystko zakończenie było pozytywne.
Podsumowując książka ciekawa, choć przeciętna, nie porwała mnie, nie rozkochała, ale była w porządku i jeśli autorka postanowi napisać historię Nicka i Kallana z chęcią je przeczytam. Zwłaszcza, że są oni całkowitym przeciwieństwem Isaaca.
🩵Taka miłość zdarza się tylko raz w życiu. Przez taką miłość zostajesz z niczym. Dla takiej miłości jesteś w stanie zrobić wszystko. Isaac to przystojny i arogancki bad boy, który liczy się tylko z dwójką swoich przyjaciół. Nick i Kallan są dla niego, jak bracia. Wychowali się razem w domu dziecka. Mieli tylko siebie, a moment w którym zgłoszenie ich studia tatuażu do telewizyjnego reality show wygrało z tysiącami innych zgłoszeń, odmienił ich życie na zawsze. Nina to dziewczyna enigma. Wrażliwa i piękna dusza, która skrywa w sobie mnóstwo tajemnic. Kiedy ich drogi przypadkiem się przecinają, następuje emocjonalne trzęsienie ziemi. Z wybuchem takich namiętności i uczuć nie da się walczyć. I kiedy Isaac stawia wszystko na jedną kartę i postanawia się zmienić, to Nina rozpływa się w powietrzu. Zdesperowany tatuażysta decyduje się na wszelką cenę odnaleźć dziewczynę i dowiedzieć się, co kryje się za jej zniknięciem, ale to, co odkrywa, zmienia jego życie na zawsze. Co więcej, budzi w nim instynkty, które pchają go na ciemną stronę. Ale czy to wystarczy, by uratować tę miłość?
❤️To nie była pierwsza styczność z twórczością tej autorki, więc nie będę ukrywać, że trochę się zawiodłam. Książkę czytało się szybko, przez to jak Kasia operuje słowem. Fabuła o bad boyu, który się zakochuje i zmienia podejście życiowe o 180stopni. Postanowiłam dać szansę z myślą, że coś mnie tu porwie, zachwyci czy może te sceny rozpalą. Niestety, przewidziałam wszystkie wydarzenia, które się wydarzą w książce. Od losów głównego bohatera bardziej interesowało mnie co wydarzy się z jego przyjacielem Nickiem. Być może jest to spowodowane przeczytaniem dużej ilości książek o tej tematyce, aczkolwiek pamiętajmy, że nie wszystkie książki muszą nam się podobać.
"Czasami wystarczy jedno dobre słowo, by poprawić komuś dzień. Bywa też tak, że jeden nieświadomie rzucony uśmiech ratuje nas przed upadkiem w przepaść. Bo przecież nikt z nas nie chce być samotny, a niestety w tych czasach samotność staje się nieuleczalną chorobą, którą jeszcze mało kto dostrzega." Po dzieciństwie spędzonym w domu dziecka, życie Isaaca i jego przyjaciół, wreszcie zaczyna się układać. Program telewizyjny w którym uczestniczą odniósł sukces, ich studio tatuażu zyskało rozgłos i renomę, a oni sami nie narzekają na brak pieniędzy ani na brak zainteresowania ze strony kobiet. Jednak gdy pojawia się Nina, która rozkochuje w sobie Isaaca, a następnie znika bez śladu, chłopak zaryzykuje wszystko, by dowiedzieć się, co się tak naprawdę stało. Zabierając się za lekturę "LoveInk You" oczekiwałam przede wszystkim historii, z którą miło spędziłabym czas i pod tym względem spełniła ona swoje zadanie w 100%. Nieskomplikowana fabuła rozwija się szybko i trzyma tempo, a lekki styl autorki sprawia, że książka czyta się praktycznie sama. Bohaterowie nie są przekombinowani, po prostu para jakich, w literaturze tego typu, wiele. On, bad boy, który każdą noc spędza z inną kobietą, ona, niewinna dziewczyna, która skrywa bolesną tajemnicę. Czego zatem mi zabrakło? Wiem, pisałam, że spodziewałam się prostej opowieści, jednakże w tym wypadku, była ona za bardzo przewidywalna, zarówno fabułę jak i reakcje bohaterów można było zbyt łatwo przewidzieć, przez co nie byłam w stanie w pełni się w nią emocjonalnie zaangażować. Jednak mam wrażenie, że historie Nicka i Kallana, pod tym względem mogą być dużo ciekawsze. Podsumowując, nie ma tragedii, ale też i bez zachwytu, w skali punktowej 6.5/10.
Oj tak za dużo tam scen sexu jak dla mnie. Ale rozumiem, że taka jest konwencja tego typu książek i świadomie po taką sięgnęłam. Ale na Boga czy ten facet poza sexem miał coś innego w głowie? W momencie kiedy jego rozmyślania brzmiały że nareszcie poznał kogoś kogo nie chce tylko przelecieć aż parsknęłam. To co w takim razie robili i o czym rozmawiali? Faceta nie interesowało skąd Nina pochodzi, skąd ma kasę na życie skoro tyle razy mu mówiła że jej nie ma. Czym ona się zajmuje siedząc cały czas w domu. Ile ma lat ? Przymknę na to oko…. Taki zamysł bo w końcu musi się wziąć jakąś tajemnicą bo byłoby za prosto. I jak już przestałam zwracać uwagę na te mankamenty i książka faktycznie dobrze się czytała bo lekkie pióro to nagle jest zakończenie …… i jeb! Co to było? Odniosłam wrażenie że ostatnie 3 rozdziały pisał ktoś inny, kto przeczytał opis z okładki, swoją drogą opis nijak nie ma do tego co jest w książce, w sensie czytając go miałam wrażenie że tajemnica będzie zniknięcie dziewczyny a okazuje się że dziewczyna znika na 20 stron przed końcem książki. Ale wracając do zakończenia to jak można było napisać książkę z takim zakończeniem. Tam nie było żadnych konkretów. Żadnych wyjaśnień. Wszystko bardzo ogólnikowo. Jako czytelnik czuję niedosyt. Należą mi się bardziej szczegółowe wyjaśnienia 😂 ogólnie byłoby 4 ⭐️ ale to zakończenie spaprało sprawę.
Patrzę się w ekran i nie wiem, co napisać o tej książce. Ostatnie 60 stron przeleciałem bardzo szybko, bo był moment, w którym nie wiedziałam, czy ją w ogóle skończę. Spodziewałam się czegoś więcej. Nie wiem dokładnie czego, ale było trochę w niej za mało ekscytacji, która się czuje z każdą kolejna stroną. Historia miłosna Niny i Issaca jest dość schematyczna. Bohaterka jest tajemnicza w wszystkie te tajemnice zostają rozwiązane prawie na końcowych stronach. Przez większość czasu nie dzieje się nic ciekawego. Plusem jest tempo czytania, ale inne aspekty są w moim odczuciu bardzo średnie. Nie zapadła mi jakoś głęboko w pamięci, a męczyłam się chyba z tydzień z dokończeniem tej historii. Inni bohaterowie, którzy pewnie swoje piec minut będą mieli w kolejnych częściach nie zachęcili mnie do czekania na nie. Kira, Nick i Kall, jak dobrze pamietam nie wyróżniają się niczym spośród innych pobocznym może później głównych bohaterów. Kolejnym plusem jaki mogę znaleźć jest fakt poczucia trochę klimatu Malibu i wyobrażenia sobie plaży i oceanu, ja go czułam i zapragnęłam tam być. Ogólną ocenę za całokształt dała bym lekko ponad trzy, bo była troszkę lepsza niż książka w moim rankingu MEH.
Niesamowita historia opowiadająca o miłości, szansie na zmianę swojego życia, impulsywnym działaniu a przede wszystkim oddaniu 🥰
Jak sam tytuł wskazuje „LoveInk you” nawiązuje do tatuaży ale głównie naszych bohaterów. Trójka przyjaciół o całkowicie różnych charakterach ale co ich łączy? Pasja i chęć na zmianę swojego życia. Korzystają z propozycji na prowadzenie programu o ich pracy. Jednak nie to staje się centrum ich życia a problemy i tajemnice dziejące się wokół nich.
Przypadkowe spotkania i wydarzenia dają swoje konsekwencje. Niektóre przyjaźnie przeradzają się w coś więcej, a popsute serca potrafią kochać ❤️
W środku oprócz wymienionych wcześniej wątków znajdziemy też miłosne uniesienia. Fantastycznie przedstawione sceny erotyczne, które już całkowicie nasycają powieść.
Jedno muszę stwierdzić - autorka bardzo dobrze przemyślała całą fabułę. Książka jest skonstruowana w taki sposób, że zaskakuje nas niemal co chwilę czymś nowym. Uwielbiam taki typ książek!
Miałam wrażenie, że w tej historii nic się nie dzieje. W pewnym momencie lepiej pamiętałam co bohaterowie jedli *a robią to prawie cały czas* niż jak mają na imię. Oto dowód - jest trzech chłopaków, ale pamiętam tylko Issaca i Nicka, ale menu... Koktajle owocowe, steki, sałatka, hamburgery, frytki, panierowane krewetki, omlet z owocami, makaron z warzywami i krewetkami... Serio, mogłabym tak jeszcze długo. Więc tak, bohaterowie trochę pracują, więcej jeżdżą do Malibu, a i jak już dojdzie do pierwszego zbliżenia to na powtórkach nikt nam nie oszczędza.
SPOILER Czytając wiedziałam, że coś mi ta fabuła przypomina i mnie olśniło - to kolejna odsłona 'Promyczka' 🤷🏻♀️
Opis romansu w tle z reality show, główny bohater pracujący w studiu tatuażu wydaje się interesujący, jednak było kompletnie inaczej. Od pierwszych stron okazało się, że dialogi kompletnie się nie kleją, historia reality wychowywania się w domu dziecka przez bohaterów potraktowana jak po łebkach. Główny bohater, który miał uchodzić za bad boya okazał się aroganckim prostakiem, któremu chodzi tylko o jedno, ale jak to w typowym ff okazuje się, że spotyka niczym nie wyróżniającą się dziewczynę, która zmienia jego zachowanie o 180 stopni. Naprawdę cieżko w to uwierzyć. Książka nie trafiła do mnie w żaden sposób, sceny erotyczne nie zachwycały a samą treść ciężko się czytało.
This entire review has been hidden because of spoilers.
3.5/5 Niedokonca wiem jak ocenić tę książkę. Początek dość monotonny, ciagnacy się i bardzo długo wprowadzający w zarys historii przed spotkaniem Niny. Autorka miesza tro he wątki, bo znacząco naprowadza nas na to że Isaac będzie z Kirą. Jednak gdy pojawią się Nina to z długich opisów przechodzimy w czyny i wartka akcję. Jednak bardzo przewidywalną. Jeśli już domyślimy się że Nina jest chora to zupełnie nie potrzebny prolog spoiljeruje na całe zakończenie. I przez to zabawa się kończy.
Historia niby ciekawa, ale gdzieś w zbyt oczywisty sposób podana na tacy.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Książka bardzo przewidywalna i momentami mocno pośpieszona. Wolałabym lepiej poznać damską bohaterkę, jednak o to chyba właśnie chodziło - by była engimą. Mimo wsyzstko, w jakiś dziwny sposób przywiązałam się do bohaterów i całkiem przyjemnie mi się czytało. Prawdopodobne nawiązanie do kolejnego tomu sprawiło, że jeśli się ukaże to chyba bardzo chętnie go przeczytam, bardzo podobał mi się ten zabieg z zasianiem ziarenka fabuły drugiego tomu już na początku pierwszego
szkoda że nie mogę dać mniej niż jedną gwiazdkę autorka opisuje chorobę o której nie ma absolutnie żadnego pojęcia, główny bohater trzy razy przechodzi największą przemianę w życiu i jest najbardziej toksyczną osobą z jaką można mieć do czynienia, nawet jako przyjaciel nie polecam tej książki nikomu
This is just a bad fanfic about Miami INK even when I like smut in this book everything else is just a bit unrealistic and unserious and unrealistic book with happy ending. It is not a good book. But if you like very cliche book that you can read fast. This is for you.