Miał jej pomóc odmienić życie. Sam stał się największą ze zmian.
W życiu Justyny niedawno doszło do prawdziwej rewolucji. Czy to właściwy moment na kolejny przełom? Zachęcona przez przyjaciółkę kobieta decyduje się na wykupienie prywatnych treningów w klubie fitness. Mimo że jej cel jest ambitny, zapał do ćwiczeń zdaje się wyjątkowo szybko wygasać... Może sposobem na jego rozpalenie będzie odpowiedni trener? Taki, który samą swoją obecnością daje motywację do pracy nad kondycją?
Problem w tym, że pozornie idealny Paweł jest ostatnią osobą, która powinna doradzać Justynie podczas jej walki z niezdrowymi nawykami. Choć mężczyzna najwyraźniej jej nie poznaje, dziewczyna doskonale pamięta ich wcześniejsze spotkanie... W końcu do tej pory nie udało jej się całkiem pokonać demonów przeszłości.
Skończyłam czytać na 42%, potem tylko przewijałam aż do końcówki, która była równie tragiczna jak wcześniejsze strony. Dodatkowo zaręczyny na pralce w łazience kumpeli jak to bohaterowie określili "w znaczącym miejscu". Historia bez składu i ładu dodatkowo sprawia wrażenie pisanej na siłę. O scenach erotycznych nie wspomnę, gdyż tak słabych i mrożących chyba nigdy nie czytałam
Z dnia na dzień życie Justyny totalnie się zmienia. Mąż zostawia ją dla innej, szczuplejszej i ładniejszej kobiety. Ona pocieszenia szuka w ciastkach, ciasteczkach, czekoladkach... Przyjaciółka namawia ją jednak do zmiany trybu życia, a pierwszym krokiem ku temu ma być karnet na siłownię oraz zajęcia z trenerem personalnym. Justyna przeżywa szok, gdy jej trenerem okazuje się Paweł – mężczyzna z jej przeszłości.
„Trener. Szczyt formy” to pierwszy tom serii „Faceci do wynajęcia”, która okazała się zaskakująco dobra. Sięgnęłam po nią, bo miałam ochotę na coś lekkiego, niezobowiązującego, licząc na dobrą zabawę. I rzeczywiście, otrzymałam, to na co się nastawiłam. Nie spodziewałam się jednak, że oprócz dobrej zabawy trafię na książkę, w której są poruszone bardzo ważne i trudne tematy, jakimi są zaburzenia odżywiania.
Bardzo dobrze śledziło mi się losy Justyny i Pawła. Ogromne brawa dla autorki, która zrobiła porządny research i między wierszami sprzedała nam mnóstwo ciekawostek i cennych informacji z zakresu ćwiczeń, zdrowego stylu życia, czy psychologii.
Ze swojej strony polecam, jeśli szukacie czegoś lekkiego, ale z przesłaniem.
54% Nie jest to książka w moim stylu. Nie powiem też, że jest zła, ale nie zaciekawiła mnie na tyle, żeby ją skończyć. Bardzo fajnie, że porusza temat bulimii, zaburzeń odżywiania i tego, że nie zawsze same ćwiczenia są dobre i czasem trzeba zwrócić się najpierw o pomoc do psychologa.
Ojej, co to było 😱 Zdecydowanie nie dla mnie. Wiem, że jest tutaj poruszony ważny temat bulimii i w miarę jest to ograne, ale reszta ? masakra. Dobrnęłam do końca ale, z trudnościami. Nie wciągnęła mnie w ogóle, a bohaterowie jak dla mnie strasznie infantylni.
Historia Justyny z zaburzeniem odżywiania i jej trenera personalnego. Wiadomka. Romans. Hot ciacho i laska z niskim poczuciem własnej wartości.
Mega podobało mi się, że autorka zrobiła research (albo w tym siedzi),jeśli chodzi o mity i fakty w odchudzaniu. Choć momentami Paweł niepytany opisywał kolejne zagadnienia, jakby po prostu książka miała być poradnikiem. Ale mniejsza o to. Do pewnego momentu podobało mi się - i sam problem Justyny, jej relacja z Pawłem, a szczególnie relacja z dietą i ćwiczeniami. Bardzo fajne nawiązanie do przeszłości i rozliczenie się z nim. Odniosłam wrażenie, że autorka (poprzez rozmowy z Pawłem czy psychologiem),wie sporo z własnego doświadczenia.
Ale po połowie klimat mi siadł. Z Pawła zrobiła się jęcząca baba, co sama nie wie, czego chce. Odrzuca ją, chce ją, odrzuca i tak w kółko. Obraża się niczym dziecko, a jak ona mówi, że potrzebuje czasu, ten wali focha, jakby sam wcześniej jej nie zostawił. Okropna cecha, która kompletnie nie pasowała mi do Pawła.
W książce wyłapałam kilka powtórzeń i literówek.
Ogólnie historia jest w porządku. Nie jest świetna, ale nie jest też zła. Choć czuję, że jej nie zapamiętam.
This entire review has been hidden because of spoilers.
★ Pierwsze i najważniejsze: to romans, a nie erotyk. Drugie: plus za poruszenie tematu zaburzeń odżywiania. Podeszłam do niej z negatywnym nastawieniem, bo książki z tej serii są zazwyczaj słabe i się pozytywnie zaskoczyłam... do momentu aż nie zaczęli zachować się strasznie infantylnie.
★ No błagam, oni mają dwadzieścia jak nie trzydzieści lat, a Paweł obraża się, bo jego przyjaciel dziwnie patrzył się na Justynę, mimo że nie mają żadnej relacji romantycznej i prawie się nie znają. Do tego gdy dziewczyna zapisała się do niego na treningi indywidualne, a następnego dnia napisała mu, że nie przyjdzie (znali się jeden dzień), on poszedł do jej domu, sprawdzić dlaczego nie przyszła. Wtf?! Najlepsza była scena na zakończeniu, gdzie Justyna powiedziała, że musi najpierw ogarnąć swoje życie, a potem zdecyduje, czy chce mieć z nim relację romantyczną, a on się obraził, bo jak to nie chce się z nim spotykać, przecież on jej pomoże.
★ Jest jeszcze dziewczyny, która jest strasznie irytująca, bo dosłownie na każdym ich spotkaniu gada o seksie, nie ma żadnego innego tematu.
TW (w książce): zaburzenia odżywiania, próba gwałtu
To wcale nie było złe, wow! Interesująca opowieść z dodatkami romansu i erotyzmu. Wcale nie jest tego za dużo, a fajnie się uzupełnia. (Chociaż główna bohaterka mogłaby czasem opanować swoje myśli...).
Mamy tutaj dużo o życiu głównych bohaterów, co jest naprawdę fajnie opisane. Mnóstwo ważnych informacji i ciekawostek na temat treningów i zdrowego odżywiania się. Bardzo budujące i cieszę się, że porusza takie tematy. Uczy, że aby schudnąć nie trzeba się katować ćwiczeniami i jeść same warzywa, ale do wszystkiego trzeba podchodzić z rozsądkiem, a każdą osobę oceniać indywidualnie, bo nigdy nie wiemy z czym się zmierza. BRAWO!
Kurczę lubiłam Justynę i Pawła, ale po tym co na koniec się dowiedzieliśmy to Paweł do śmieci... Dziwi mnie, że główna bohaterka była taka wyrozumiała za takie obrzydliwe świństwo :(
To było tak złe, ale jednak czytałam dalej. Po Annie Langer spodziewałam się czegoś dobrego, ale to jest kolejna jej książka gdzie pomysł jest świetny, ale od 70% i zakończenie to jest dramat... Kocham klimat Poznania i bieganie koło Malty mnie bardzo przekonało stąd dwie gwiazdki, ale czasami miałam taki krindż...
Książka może nie była tragiczna ale momentami super nudna i przeciągnięta. Do tego pogmatwana i pachniała mi mocno watpadem. Napisana w przystępny dla mnie sposób i potrafiła mnie momentami rozbawić ale nie była jakoś szczególnie dobra.
Bardzo ciekawa pozycja. Dla mnie osobiście to nie erotyk ale bardziej obyczaj z ważnym tematem plus trochę romansu. Ogromny plus za przedstawienie bulimii i wychodzenie z tego. Czuć ze autorka zrobiła dobry reaserch odnośnie żywienia, ćwiczenia i przyczyn zaburzeń odżywiania. Polecam :)
Infantylni bohaterowie, fabuła na gorszym poziomie niż trudne sprawy i WTF JAKA POCZYTALNA OSOBA ZACHOWALA BY SIE W TEN SPOSOB I DLAXZEGO ONI SA TACY CRINGOWI
Fajnie, że temat sportu itd. został dokładnie rozwinięty i z ciekawością się to czytało, ale jeśli ktos oczekije czegos spicy to tak średnio bym powiedziała.