Jump to ratings and reviews
Rate this book

Bóg maszyna

Rate this book
W królestwie Antianu, położonym na nieskończonym oceanie, istnieje siła zwana Wolą, z której mogą korzystać wyłącznie bogowie. Życie mieszkańców królestwa podporządkowane jest surowym prawom. Tagard Logor Szalan, młody szlachcic zamiłowany w maszynach, pragnie rewolucyjnych zmian. W trakcie eksperymentów dokonuje niesamowitego odkrycia, które może zmienić bieg historii: uczy się, jak zasilać maszyny Wolą. Czy będzie jednak w stanie pogodzić ambicje inżyniera ze szlacheckimi obowiązkami oraz pragnieniem położenia kresu okrutnemu porządkowi, który reguluje życie w Antianie?

Młodzieńcze pragnienia, wielkie odkrycia i jeszcze większe ambicje…
W świecie ścierających się ze sobą sił, zakazanych sztuk oraz wielkiej polityki młody wynalazca stara się zaprowadzić mechaniczny ład. Tak rodzi się Bóg Maszyna…

704 pages, Paperback

First published September 8, 2021

7 people are currently reading
230 people want to read

About the author

Joanna W. Gajzler

12 books51 followers
Autorka nominowanej do Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla powieści Bóg Maszyna. Studiowała twórcze pisanie na Uniwersytecie Łódzkim i szlifowała warsztat ponad dwie dekady, by móc kiedyś podzielić się owocami swojej wyobraźni. Zagubiona w fantastycznych światach, czy to z książek, filmów, gier fabularnych, czy też własnych. Z zawodu technik weterynarii, nie wyobraża sobie życia bez tworzenia, herbaty i co najmniej trzech gatunków zwierząt w domu.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
46 (34%)
4 stars
54 (40%)
3 stars
22 (16%)
2 stars
9 (6%)
1 star
4 (2%)
Displaying 1 - 30 of 40 reviews
Profile Image for Gancu.
408 reviews19 followers
April 3, 2024
4.25/5 Generalnie jest dobrze pod wieloma względami. Na pewno dużo tu robi główny bohater. Książka porusza tematy bliskie mojemu sercu. Mówimy o etyce. Czy można usprawiedliwić ohydne posunięcia większym dobrem? Relacje między bohaterami też jest bardzo dobrze nakreślona. Główny bohater to zdecydowanie najmocniejsza strona tej książki jeśli nie zagryzie on z wami nie ruszajcie dalej tej książki nie warto. Ta postać jest niejednoznaczna i rozwija się w nieprzewidywalnym kierunku. Wyjątkowo interesujący jest jego związek z małżonką,

Mimo ogromnego szacunku do Pani Gajzler która wyrasta na jedną z moich ulubionych Polskich autorek to jednak czuje się trochę jak bym czytał wielki wstęp liczący 700 stron. Nie zrozumcie mnie źle czyta się to dalej bardzo dobrze. Jednak może to zwyczajnie wynudzić czytelnika. Autorka ma Lekkie pióro. Dość szybko zleciał mi czas z tą książką. Jednak ja lubię nudne książki

Kurde jest to kawał dobrej książki mimo wszystko. Tylko zastanawiam się dlaczego autorka nie zrobiła z tego trylogii i nie rozwinęła wielu wątków. Polecam te pozycje każdemu kto lubi rozkminki społeczne, szarych bohaterów i niecodzienne relacje bohaterów. Nie polecam tej książki ludziom lubiącym akcje i tym co lubią bohaterów bez skaz. Pani Gajzler niech Pani popełni coś jeszcze w tym świecie. Cieszę się, że mam te książkę.
Profile Image for Oleksandr Zholud.
1,558 reviews155 followers
August 15, 2022
This is a Polish fantasy/steampunk novel published in 2021 and nominated for the Polish equivalent of Hugo Award in 2022. I try to read every single nominee this year. The English title is God-Machine like God Emperor of Dune

This is quite a huge book. Each chapter starts with an epigraph, which tries to shine a light both on an upcoming chapter and the world in general – usually, it is presented as some kind of historic or religious text or a quotation from an old myth, etc.

The story starts with one Gawier, a teenage boy with a deformity – a crooked spine. He is a cripple (I understand that this is an offensive word, but in this story it is important because attitudes and actions harm much more than words) and this world considers cripples less than human, so they are property, not individuals. And he is about to become a birthday present to a five-year boy as a personal servant. The new master’s name is Tagard Logor Szalan and he will be the main character of this novel. From the first meeting readers find out that Tagard is smart, interested in all things mechanical and socially awkward, so while his mother thought that Gawier will help him with everyday tasks, Tagard is interested in a friend, even if older and lower in status – the latter Tagard sees as a great injustice from an early age. Boy’s father is a minor nobility, owner of a mine, but his mother is a sister to the current royal family; she married for love and therefore is quietly ‘forgotten’ by her relatives.

As readers learn more about the world they find out that almost everything and everyone – people, animals, plants, even stones – all have a Will. It is especially interesting in the case of the latter – there is a nocalit, a stone that repels water, a vexalit that emits light, an aerolit that flies (anti-grav). And one that has a stronger Will may affect someone with weaker. However, the current religion states that only gods can use Will, therefore anyone using it is a heretic and should be eliminated. There are thirteen (mythic) gods, who created the world and populated it, as there are thirteen suns in the sky. Also, both current king and queen are considered gods, therefore everyday rule is executed by princes.

‘Normal’ people all have different ‘stigmata’: paws, horns, spikes, which are considered the blessing of gods and the absence of which also means that a person is a cripple. And no cripple is allowed as a person with rights, so even the highest nobility can in instant lose all they have if they e.g. have a limb amputated.

As Tagard grows up, he befriends his cousin the prince and they plan to change the system. However, there is a death in the royal family. While the official reason is a suicide, Tagard is sure that someone used the Will, and he starts to train his own basing it not on the mysticism of old but on science and engineering.

The story progresses together is a development of the main hero, who once and again has to choose in cases where there are no good outcomes so that some of his deeds are far from positive or moral. It ends up on a very high note, but rather unexpectedly so that possibly the author plans to continue the story, even if it isn’t exactly a cliffhanger.

Strong points of the novel are the interesting world and magic system, as well as the growing up of the protagonist. Say, there is an interesting episode in a mine at the middle of the sea, where nocalite is used to repel water to work on the sea floor. Weaker points are that many ideas are half-baked like there are 13 suns, but it doesn’t affect neither the day-night cycle nor tides; or that doctors know quite well how to perform and treat amputations, even if they despise their patients after.

An interesting read and a debut, therefore some bumps are expected
Profile Image for Ewa.
61 reviews
July 26, 2024
Generalnie spoko powieść. Zbudowany świat był bardzo ciekawy. Miałam nadzieję, że w głównym bohaterze dostanę trochę takiego Victora Frankensteina i trochę dostałam, chociaż chciałabym więcej. Jak dla mnie za dużo czasu też spędziliśmy na polityce a za mało na samych maszynach. Odkrycia przychodziły naszemu bohaterowi tak łatwo i szybko przechodziliśmy dalej, ale same rozterki Tagarda i wewnętrzne dylematy były przedstawione fajnie.
O ile przez pierwszą połowę dobrze się bawiłam, druga już była bardziej męcząca i chaotyczna. Sama końcówka dla mnie była ostatecznie rozczarowująca.
Profile Image for katabaza.
650 reviews48 followers
January 5, 2024
ciekawa jestem czy autorka była świadoma że pisała aroace postać czy nie była
Profile Image for Pożartestrony.
276 reviews8 followers
October 19, 2021
Zacznę od bardzo ważnej informacji: niech nikogo nie przeraża pokaźna ilość stron! Jak już usiądziecie do czytania, nie będziecie się mogli oderwać i nagle okaże się, że jednego dnia przejechaliście ponad 100 stron albo i więcej. Ja tak miałam.
Nie wiem od czego zacząć! Tyle rzeczy mi się podobało!
To zacznę od tego, co nie, a potem pojadę już plusami. W zasadzie jedyny problem miałam z poznawaniem życia bohatera kiedy był na uczelni. Jakoś tak nie do końca wczułam się, poczułam znużenie i nieco bałam się, że wszystko będzie na tej uczelni, a ja zdechnę z nudów. Otóż nie!
Przede wszystkim obserwowanie poczynań głównego bohatera było dla mnie fascynujące ze względu na bardzo psychologiczne podejście do sprawy. Najpierw postrzegałam go jako kogoś o dobrym sercu i moje kamienne serce rozpływało się nad pełnym empatii chłopcem. Szczerze kibicowałam jego planom oraz marzeniom. Potem jednak jego desperacja w osiągnięciu celu, a także lekka zmiana samego planu, zaczęły mnie przerażać, a na końcu zastanawiałam się, czy ja temu gościowi nadal kibicuję? Czy usprawiedliwianie paskudnych posunięć swoim ekstra dobrym celem nadal mnie rusza? W sumie nadal nie wiem. I tak i nie. Tagard zarysowany był tak, że rozumiałam każdą jego decyzję, jego refleksje, panikę, po prostu wszystko, co robi ma sens logiczny. On zwyczajnie myśli, jakkolwiek to głupio zabrzmi. Tu w ogóle żadna postać nie ma dziwnych zachowań, których nie rozumiem. Może ewentualnie nie rozumiem pod względem moralnym, ale to już inna, indywidualna sprawa.
Na uwagę zasługuje również więź głównego bohatera z Gawierem. Z niewinnej dziecięcej przyjaźni robi się coś dziwacznego, okrytego szacunkiem, a zarazem strachem, co by się nie wydało.
Do tego należy dodać polityczną otoczkę. Tak jak w książkach zwykle nie przepadam za polityką, tak tu było to przedstawione prosto, a zarazem wciągająco. Nieczyste zagrywki i standardowe rozważania, komu warto zaufać, zostały poprowadzone tak, że sama miałam swoje typy do ufania oraz nie.
Jeśli ktoś - tak jak ja - nie lubi nachalnych wątków miłosnych, to spieszę donieść, że tu go nie ma! Ku mojej ogromnej radości! To, co jest czyli coś między ,,kocham cię”, a ,,jestem z tobą, bo muszę” całkiem mi pasowało. No dobra, w tle było wzdychanie do jednej, jednak nie w takim stopniu żeby poczuć zmęczenie tematem.
Widać, że autorka kocha zwierzęta więc jest mnóstwo uroczych scen związanych z pupilami domowymi. Za to moje serducho, bo lubię takie smaczki (no, może tylko te biedne szczurki bym stamtąd ocaliła!).
Zakończenie sugeruje drugi tom. Sięgnę na pewno.
Profile Image for juliaofbooks.
54 reviews13 followers
January 19, 2024
4,5! ⭐️
Ale jak to nie ma drugiego tomu?


„Bóg maszyna” opowiada historię Tagarda, którego poznajemy, gdy ma zaledwie 5 lat. Chłopiec urodził się w szlacheckiej rodzinie, która wśród innych wysoko urodzonych znajduje się dość nisko w hierarchii. Jako dziecko chłopak zaczyna interesować się nauką i marzy o zostaniu inżynierem. Obserwujemy jego dążenia do realizacji tego marzenia i to jak strata i rozwój wypadków stopniowo zaczynają sprowadzać go na ścieżkę, z której nie ma odwrotu.
Postać Tagarda uważam za wykreowaną bezbłędnie. Obserwowanie jego przemiany z zupełnie niewinnego chłopca w mężczyznę, który nie cofnie się przed niczym by osiągnąć swój cel było fascynujące. Uwielbiałam również te momenty, w których maska bohatera opada i wyłania się spod niej chłopiec, który tęskni za przyjacielem i troszczy się o swoich bliskich. Tagard z pewnością zagości w mojej pamięci na dłużej.
Steampunkowy świat „Boga maszyny” robi wrażenie. Może nie tyle jego fizyka (chociaż też jest ciekawa), bo tutaj czułam pewien niedosyt informacji, ale religia i polityka zdecydowanie przyciągnęły moją uwagę. No i chyba najważniejsze - społeczeństwo. Bo w gruncie rzeczy główny podział ludzi przedstawionych w powieści to ten dzielący ich na tych ze stygmatami i kalekich. W świecie „Boga maszyny” większość ludzi rodzi się ze stygmatem, który później przechodzi na kolejnych członków rodziny. W przypadku Tagarda stygmatem jest kolec na brodzie. Jednak część społeczeństwa przychodzi na świat bez stygmatu lub doznaje uszkodzeń ciała, przez co zostają oni uznani za kalekich. Kalecy zaś według wierzeń nie są godni by żyć. Mają wybór - mogą się zabić lub zostać niewolnikami, którzy niejednokrotnie traktowani są w bestialski sposób.
Przyznam, że zaciekawiła mnie ta kreacja i trochę marzyła mi się druga perspektywa w tej powieści - perspektywa jednej z osób kalekich, która zresztą została zasugerowana na samym początku.
Musiałam natomiast odjąć te pół punktu za pewne niedopowiedzenia, które prześladują mnie po zakończeniu lektury „Boga maszyny”. Nie chcę tutaj wyjawiać szczegółów, jednak w pewnym momencie bohater popełnia poważną zbrodnię i… nawet nie stara się zatrzeć śladów. Wygląda też na to, że nikt nie wszczyna śledztwa. Takich wątpliwości pojawiło się kilka, jednak ten konkretny przykład najbardziej zapadł mi w pamięć.
Chyba nie spodziewałam się, że ta książka aż tak mnie zachwyci, a tymczasem jestem pod wielkim wrażeniem. Jestem również bardzo ciekawa dalszych losów Tagarda i bardzo liczę, że pojawi się drugi tom.
Profile Image for Marcin.
154 reviews
July 26, 2024
Bardzo pomysłowy i intrygujący świat, ale niestety nie przemyślany do końca, miejscami się nie klei. Końcówka wygląda, jakby autorkę gonił deadline. Przyjemna lektura, ale ostatecznie jednak trochę rozczarowanie.
Profile Image for Prozaiczna °★.
48 reviews2 followers
Read
January 4, 2025
Miałam w planach napisać obszerną recenzję, w której w głównej mierze chwaliłabym tą pozycję, ale potem dowiedziałam się, iż nie jest pewne, czy w ogóle 2 tom powstanie....

TAK SIĘ NIE ROBI! NIE PO TAKIM CLIFFHANGERZE!!

700 stronic wstępu, które co prawda, czyta się szybko i przynajmnie, to jednak wciąż jedynie wstęp, do czegoś, co zapowiada się naprawdę dobrze 😔

Cała postać Tagarda i jej wersja w którą konsekwentnie się zmienia, jest dla mnie tak ciekawa, że tym bardziej ubolewam.

Mam nadzieję, że jednak doczekam się kiedyś glorius evolution głównego bohatera!
Profile Image for Arachja.
2 reviews
November 5, 2021
To chyba jakiś żart.

Czuję się jakbym przeczytała 700 stronicowy wstęp do powieści. Przez całą książkę nic się nie dzieje, aby na ostatnich 10 stronach akcja nabrała takiego tempa, że ja chcę już teraz zaraz natychmiast kontynuację, o której nawet nie mam pojęcia czy jest w planach! Nieeeee.... I teraz będę snuła plany i marzenia dotyczące możliwych dalszych fabuł.

Ogólnie uczucia względem książki mam bardzo mieszane. Niby czyta się to szybko, przyjemnie i jest ładnie napisane, ale brakuje mi w tej historii głębi, ekscytacji, zaskoczenia (nie licząc samej końcówki). Intrygi i sposób ich prowadzenia mi się nie podobają, przez całą książkę nie czuć głównego motywu, który czytelnik mógłby śledzić. Taka sobie historia bohatera zafascynowanego mechaniką i wplątanego w dworskie rozgrywki, która dzieje się na przestrzeni lat. Brakuje mi w tej powieści akcji, charakterów, przewrotności.

Dużym plusem jest dla mnie kreacja głównego bohatera (pozostała reszta jest nieistotna). Jest to człowiek niejednoznaczny i "rozwija się" w nieoczywistym kierunku. Bardzo podoba mi się jego relacja z małżonką, z którą nie łączy go nic romantycznego, bo nie jest zdolny do tego typu uczuć (może się to zmieni, gdyby powstała kontynuacja?)

Motyw dyskryminacji ludzi kalekich i transhumanizm też bardzo ciekawy, jak również wykorzystanie mocy Woli, która jawi się po części magicznie, ale jest opisana dość poważnie i dojrzale.

Hmm w sumie polecam, ale moim zdaniem nie jest pozbawiona wad. I czekam na kontynuację, po tej końcówce nie odpuszczę.
Profile Image for Anna Siemomysła.
104 reviews4 followers
November 18, 2022
Nie kupiłam świata, ani zasad nim kierujących, nie umiałam pojąć, o co chodzi głównemu bohaterowi i po co robi to, co robi - najciekawszy w sumie wydał mi się wątek jego pociągu (erotycznego) do metalu -ale największy zarzut mam do samej konstrukcji powieści. Jest dramatycznie niezbalansowana. Najpierw wszystko przedstawiane jest drobiazgowo i powoli, potem, gdy wreszcie dzieje się coś naprawdę istotnego dostajemy to ściśnięte na kilkudziesięciu stronach naprawdę potężnego objętościowo tomu.
Profile Image for Marta (bookishly.awkward).
187 reviews14 followers
November 7, 2024
3.5

[PL] Możliwe, że dałabym jej czyste 4, gdybym czytała w papierze. Audiobook nie pozwolił mi się do końca zżyć z bohaterami i zorientować w świecie (głównie chodzi mi tu o nazwy i imiona), chociaż zamysł był fenomenalny.

[EN] Maybe I'd have given it a clear 4 if I read if in paper. The audiobook didn't let me get fully engaged when it comes to the characters and the worldbuilding but the idea was phenomenal.
Profile Image for Booktrowertyk.
239 reviews43 followers
December 20, 2025
Czy to przydługa, powolna fantastyka oparta na dworskich intrygach i odrobinę szarym moralnie głównym bohaterze?
Tak. I tak się składa że to mój ulubiony rodzaj fantastyki. Nie przyjmuję do wiadomości, że możemy nie dostać drugiego tomu.
Profile Image for liv_melodi.
154 reviews4 followers
January 4, 2022
Bóg Maszyna ♡

Przeciwko światu, który nie wybacza słabości, staje młody konstruktor...

Królestwo Antiana, położone na nieskończonym ocenianie.
Siła zwana Wolą, z której mogą korzystać wyłącznie bogowie i...
Tagard Logor Szalan - młody szlachcic, który odkrywa w sobie zamiłowanie do tworzenia wynalazków.
Co się stanie, gdy dokonuje niesamowitego odkrycia i uczy się zasilać maszyny Wolą?
Czy dzięki temu chłopak położy kres okrutnemu porządkowi, który uściśla życie w królestwie?

„Bóg Maszyna" autorstwa Joanny Gejzer to wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju powieść ⚙️

Już od pierwszych stron książka gwarantuję Nam świetną historię, która nie pozwala się odłożyć na ani chwilę 🔧

Świat został ukazany jako nietypowy, ciekawy oraz niebezpieczny - panują w nim rygorystyczne zasady 🪛

Każda opisana rzecz jest bardzo fajnie przedstawiona, a samo wyobrażanie, np: wyglądu postaci, magicznych stworzeń, otoczenia czy też konkretnej sceny, w której uczestniczy nasz główny bohater to czysta przyjemność.

Jestem zakochana w dialogach między postaciami, szczerze tak dawno dobrze się nie bawiłam.

Tagard - nasz główny bohater jest ciekawą postacią.
Na początku poznajemy go z dobrej strony.
Ma swoje poglądy, chce zmienić absurdalne zasady panujące w królestwie, więc byłam za nim do samego końca.
Rozumiałam jego postawę i trzymałam kciuki, by wszystko potoczyło się, tak jak to sobie on zaplanował, pomimo tego co zrobił by to osiągnąć - miał niekiedy straszne plany i większość z nich zrealizował. 🔩

Mamy nieprzewidywalne zwroty akcji i w takich sytuacjach dosłownie autorka wbijała mi nóż w plecy - tak się nie robi! 🔨

Historia też porusza trudne tematy - w Antianie, kalectwo jest czymś niewyobrażalnie okropnym.
Osoby niepełnosprawne nie mają prawa wyboru, nie znają czegoś takiego jak "wolność", bo od dzieciństwa są skazane na wieczną służbę u "Pani" lub "Pana".

Pomimo tego, że jest to dość obszerna książka, bo ma prawie 700 stron to przeczytałam ją w zaskakująco szybkimi tempie.

Końcówka historii rozbiła mnie na milion kawałków i jestem bardzo ciekawa co się stanie w kolejnej części 🤭

Jest to naprawdę udany debiut fantasy i coś czuję, że zdobędzie sobie wielu sprzymierzeńców 🧰

Dziękuję Pani Joannie Gajzler za możliwość przeczytania tak dobrej książki ♡

Jeszcze wrzucę takie tam cytaty, rozmowy pomiędzy bohaterami, które bardzo mi się spodobały :)

„Doskonałość nie sposób osiągnąć, lecz nie oznacza to, że nie należy do niej dążyć.”

„Nie przejmuj się tym. Nikt nie ma prawa stawać innym na drodze do szczęścia, choćby miał lepsze intencje.”

„Gdybym ja miał takiego ojca, też bałbym się o swoje życie.”
Profile Image for Anna.
Author 17 books8 followers
December 27, 2021
Miałam dłuższą chwilę, zanim udało mi się wciągnąć, przyznaję. Dłużyły mi się na początku rozmowy na dworze, nie wiedziałam, dokąd prowadzą i żałowałam, że autorka nie była odważniejsza w wyborze protagonisty, że choć pierwszą postacią którą poznajemy jest niepełnosprawny służący, w swoim społeczeństwie uważany za nie-człowieka, to głównym bohaterem jest nie on, a arystokrata. Ale jeśli książka prowadzi historię dobrze, wybaczam, że nie jest tym, czego na początku chciałam. A autorka “Boga maszyny” historię poprowadziła dobrze. Zrobiła wspaniałą robotę światotwórczą. I przede wszystkim - to cenię najbardziej - napisała tekst mieszczący się w szeroko pojętym steampunku, który jest O CZYMŚ. Bo większość steampunku jest wydmuszką i czystą estetyką - ale nie “Bóg maszyna”. Może i bohaterka wybrała sobie uprzywilejowanego protagonistę, ale użyła go żeby w swoim efektownym światotwórczo settingu umieścić historię o problemach społecznych: o tym, jak ten świat postrzega człowieczeństwo (osoby niepełnosprawne z jednej strony - ale z drugiej motyw stygmatów!), o relacjach między tym co biologiczne i tym co mechaniczne, o wykluczeniach i nierównościach. Uprzywilejowany bohater próbuje swojego przywileju użyć - a sam też nie mieści się do końca w normach (aseksualność!). Chce zmienić społeczeństwo - i przewrotnie, jeśli zastanowić się nad zakończeniem, nie wiemy, czy udaje mu się zmienić je na lepsze. Widzę tu całkiem sporo warstw i kawał solidnej roboty autorki. Polecam mocno. Na ten moment - mój główny typ do Zajdla za ten rok!
Profile Image for Magdalena.
187 reviews33 followers
February 7, 2023
Wsiąkłam w tę książkę od pierwszych stron, momentalnie zaintrygowana kolejnymi obrazami. Uwielbiam powieści, które naprawdę rzucają wyzwanie wyobraźni. Zdawać by się mogło, że to w fantastyce domyślna cecha, jednak wcale tak nie jest – trafić na coś naprawdę oryginalnego to sztuka w epoce, kiedy wszystko opiera się na nostalgii, nawiązaniach do tego, co popularne, i kolejnych odsłonach tego, co znane, bo kupujemy to, co już się u nas sprawdziło. Mam tego tak bardzo dość. Bóg Maszyna zaczął się jednak od niespodzianek i kolejne informacje tylko dokładały do zaskoczenia, zmuszając do uważnej lektury, by nie wyrobić sobie błędnych wyobrażeń o tym świecie tak odległym od naszego, by niczego nie zgubić, bo to powieść pełna bogactw.

By was do niej zachęcić, muszę ją trochę opisać, ale postaram się zbytnio nie spoilerować, więc spokojnie możecie czytać dalej, jeśli jeszcze tej książki nie znacie, a nie lubicie wiedzieć za dużo przed lekturą.

Ciąg dalszy recenzji: https://whosome.pl/inne-planety/recen...
Profile Image for Sara.
249 reviews
June 11, 2024
4,75

To było świetne. Jest to chyba najlepszy debiut jaki miałam okazję przeczytać i mimo tego, że uwielbiam całą serię Necrovet, to pod względem wykreowanego świata jak i postaci, "Bóg maszyna" to książka wiele lepsza niż Necrovet. Wiele się w niej działo i zabierała pewno plottwistów czego trochę brakowało mi właśnie w tamtej serii.

Jedynym minusem to wymyślne imiona bohaterów. Główny bohater miał ich chyba trzy + nazwisko i tytuł "szlachecki" (dann Targard Logon Szalan itd.) i sporo czasu zajęło mi przyzwyczajenie się i zapamiętanie tych wszystkich imion.
Profile Image for fela.
83 reviews11 followers
January 18, 2022
solidne 4,5/5! na minus: pod koniec ksiazki akcja zaczyna troche za bardzo galopowac jak na moj gust. na plus: cala reszta, worldbuilding GENIALNY. czekam na druga czesc!
Profile Image for Sherrie.
170 reviews12 followers
November 6, 2023
Autorko, gdzie kontynuacja? Bóg maszyna ma większy potencjał niż przewidywalny i bajkowy Necrovet 🥺
Profile Image for Anna.
39 reviews3 followers
November 24, 2021
No to mogę sobie odhaczyć pierwszego przeczytanego steampunka, w dodatku takiego solidnego, na prawie 700 stron. Książki-cegły zawsze wywołują uśmiech na mojej twarzy, a w przypadku tej lektury przewracanie kolejnych kartek wcale mi go nie zatarło. Jestem zmotywowana do poszukiwań następnych perełek w tym gatunku, jak również stylowych gadżetów. Ale dobra, do rzeczy.

Wykreowany tu świat jest przepiękny, ale nie myślcie, że idealny. Ludzie posiadają specyficzne stygmaty w postaci piór, łusek, płetw, rogów czy kolców. Ten, kto stygmatu nie posiada, jest uznawany za nieludzia i jego pozycja w społeczeństwie spada do niewolnika. Taki sam los czeka wszystkich dotkniętych trwałym kalectwem. Lądów mamy tu niewiele i w dodatku są niewielkie, a konsekwencją takiego stanu rzeczy jest na przykład to, że drewno to najdroższy występujący tu surowiec, najtańszy zaś to kości morskich potworów. Mając okno z ładnym widokiem, zobaczymy przecinający zatokę wiadukt kolejowy, lewitujące wieżyczki dworów i pałaców (a ponoć gdzieś za horyzontem są całe latające wyspy), oraz gryfie gniazda, będące dla tubylców tak dobrymi omenami, jak u nas bocianie. Istnieje też siła zwana Wolą, którą posiadają istoty żywe oraz skały. A jeśli coś ma Wolę, to można na to wpływać własną Wolą. To znaczy nie można, bo to przywilej króla-boga, a kto poza nim zostanie na tym przyłapany, tego czeka wycieczka na szafot.

W takim świecie poznajemy Tagarda Logor Szalana, chłopca, który uwielbia podglądać mechanika przy pracy, i który podarowane mu zmienidło (czyli fajniejszy scyzoryk szwajcarski) uważa za największy skarb. Jako dzieciak z bogatej rodziny, dostaje jeszcze jeden prezent - osobistego służącego, Gawiera. Ten starszy o kilka lat garbus (czyli nieludź i niewolnik) ma spełniać wszelkie życzenia młodego panicza, który to życzy sobie...żeby został jego przyjacielem, czym od razu sobie punktuje u czytelników. Kiedy chłopiec dorasta, jego fascynacja maszynami, a zwłaszcza konstruktami, dojrzewa razem z nim i marzy mu się, aby móc ożywiać twory, które obecnie są tylko maskotkami na szczęście w warsztatach inżynierów. Jeszcze jednym jego marzeniem, które wydaje się być wizją utopijną, jest ustanowienie praw człowieka dla kalek i nieszczęśników pozbawionych stygmatów. Do tego jednak potrzebne mu będzie poparcie wśród arystokracji, i młody szlachcic podejmuje się tego wyzwania, a my obserwujemy, jak daleko uda mu się zajść.

Tagard jest pochłonięty nauką i swoimi eksperymentami. Wydaje się zimny i opanowany, ale w odpowiednich momentach albo zaskakuje empatią w stosunku do innych, albo widzimy, że sam nie jest pozbawiony emocji. Jest typem zdeterminowanym i nie cofającym się przed trudnymi zadaniami, czy drastycznymi decyzjami. Postacie drugoplanowe nie zostały potraktowane po macoszemu. Wiadomo, że nie mają tyle uwagi co główny protagonista, ale są żywymi ludźmi, a nie schematami na kartonie.

Czytało mi się to wspaniale. Ekspozycja wypada naturalnie, po prostu poznajemy świat przebywając z bohaterami, i nie ma żadnego wpychania czytelnikowi suchych informacji przez narratora. Immersja była w moim przypadku całkowita. Zwłaszcza bodźców wizualnych dostajemy na bogato i umiejętnie - opis kopalni na środku oceanu to ten moment, gdzie opadła mi kopara i wiem, że bałabym się tam wleźć tak samo jak Gawier. Z przyjemnością czytałam opowieści o bogach, legendy dotyczące świata oraz wzmianki o zamieszkujących go stworzeniach i ludach - były to takie okruszki wskazujące mi, jak wiele tajemnic jeszcze przed nami do odkrycia i że nie wszystkie karty zostały wyłożone na stół. Fabuła toczy się według mnie powoli, ale ta nieśpieszna narracja jest przerywana okresowymi szczękoopadami, które przebiegle utrzymują uwagę czytelnika na wysokim poziomie. Takiego tempa akcji nie uznaję wcale za wadę, ponieważ dzięki niemu jest miejsce na przesiąkanie klimatem i zżycie się z postaciami, a w obu tych aspektach autorka mnie zwyczajnie zaczarowała.

No i na zakończenie kilka skarg. Po pierwsze, jak na mój gust, było tu trochę dłużyzn w budowaniu wszystkich koneksji na królewskim dworze i cała ta śmietanka towarzyska zlała mi się w jedną masę. Nie jestem pewna, czy taka szczegółowość była potrzebna, ponieważ końcowe wydarzenia wypadły dla mnie zrozumiale, jednak w tym względzie musiałabym mieć z kim podyskutować, więc jak ktoś przeczyta, to chętnie obgadam temat. Drugi mój zarzut, to że książka kończy się w takim momencie! No jak można ludzi tak zostawić, ja się pytam? I trzeci foch, to że nie wiem, co się stało z P7. Mam nadzieję, że nie został porzucony, bo inaczej to serio foch ;)
Profile Image for Perla.
179 reviews
November 2, 2021
,,Bog Maszyna" jest debiutem, polskiej autorki Joanny Gajzler.

Jaka książka waszym zdaniem jest wyjątkowa?

Na swojej czytelnicze drodze spotkałam wiele książek, jedne były lepsze, inne gorsze, a kilka wyjątkowych. ,,Bóg Maszyna" zdecydowanie pasuje do tej ostatniej kategorii, czyli niepowtarzalnych, w których opowieść opowiadana przez narratora ma to ,,coś" w sobie.

Gdy ją zaczynałam wiedziałam niewiele, że naszym głównym bohaterem jest Tagard, który chce być inżynierem i tworzyć niezwykle maszyny napędzane Wolą. A wola to siła naszego umysłu. Ale od początku jako, że pobieżnie czytam opisy książek, zastanawiałam się do czego będzie dążyć historia. Jakie pojawią się wątki i powiem Wam, że pierwszy raz polityka w powieści całkowicie mnie zainteresowała i pochłonęła moje myśli. Ciągle myślałam, co będzie dalej i tworzyłam własne scenariusze. Kilka rzeczy przewidziałam i chciałam wykrzyczeć, to naszemu bohaterowi. Ale nie wszystko, bo było tu wiele nieprzewidzianych zwrotów akcji, a końcówka zaskoczyła i tytuł nabrał sensu. Podobało mi się z jaką pasją Tagard tworzył maszyny, i jak to pięknie zostało opisane, że z przyjemnością czytałam opisy. Dialogi między postaciami były bardzo fajnie przedstawione i tak naturalnie.

Dobra, czas na kilka słów o bohaterach. Autorka świetnie ich wykreowała, byłam pod wrażeniem. Wszystkie myśli i ich czyny były dla mnie zrozumiałe, bo zostały opisane, tak prawdziwie. Tagarda polubiłam, choć nie zawsze popierałam jego czyny. Więcej nie zdradzam, bo wolę, żebyście sami ich poznali..

Powieść ta niezwykle mi się spodobała, chociaż spędziłam z nią, chyba z dwa tygodnie, przez brak czasu na czytanie. Ale przyjemnie było do niej wracać w wolnej chwili i odkrywać dalsze losy bohaterów. Myślę, że dzięki temu jeszcze bardziej doceniłam tą historię. A styl pisania autorki jest wyjątkowy. Pamiętajcie, aby nie zrażać się ilością stron, bo liczy ponad 700, bo między tymi stronami wiele się dzieje, i nie wieje nudą. Wykreowany i stworzony świat jest bardzo dopracowany, przed każdym rozdziałem możemy znaleźć dodatkowe informacje, co urozmaica czytanie. Cała powieść została napisana tak, że wszystkie sceny potrafiłam sobie wyobrazić. Nie mogę nie wspomnieć o Nienaszu, czyli uroczym kotku, może on Was przekona do przeczytania i poznania historii jego imienia. Mogłabym tak pisać i pisać o ,,Bóg Maszyna", ale mam nadzieję, że choć trochę przekonałam Was do poznania tej historii.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania dziękuje autorce @maszynadopowiadania
Już nie mogę się doczekać 2 tomu!
Profile Image for PasjOla.
519 reviews2 followers
November 28, 2021
Świat, w którym ludzie pozazdrościli zwierzętom i większość ma stygmaty na wzór pewnych cech zwierzęcych, jak pióra, kolce czy łuski. Jedynie ci, którzy są w pełni sprawni i oznaczeni, mają prawo tytułować się ludźmi. Pozostali, jak osoby kalekie czy pozbawione stygmatu to niewolnicy, podludzie, przedmioty.
Głową Królestwa Antianu jest Arenai, bóg władający Wolą. Zarowie, dannowie, harianowie tworzą szlachtę rządzącą poszczególnymi częściami królestwa. Nad nimi stoją książęta, w których żyłach płynie boska krew.

W takim świecie przyszło żyć Tagardowi Logor Szalan, dannowi zamiłowanemu w mechanice, który pragnie zostać inżynierem. Wraz ze swym prywatnym sługą, Gawierem, młody człowiek stawia pierwsze kroki na uniwersytecie, a później w polityce. Ma ambitne plany, nie boi się eksperymentować i krok po kroku realizuje swoje zamierzenia.

Ciekawy świat, inny rodzaj, można by rzec, magii występujący w Antianie. Rozbudowane zależności między ludźmi. Dużo polityki.

Myślałam, że książka pójdzie w nieco innym kierunku. Miałam nadzieję na skupienie się na Woli. Do pewnego momentu mocno kibicowałam Tagardowi, obserwowałam z zaciekawieniem jego eksperymenty. Niestety później przestałam go lubić.

Ponad siedemset stron, które mogłyby się skończyć zaskakującym plot-twistem wprowadzonym przez autorkę. Właściwie dostaliśmy dobre, mocne zakończenie całej historii. Szkoda, że autorka nieco je rozmyła i zdecydowała się na kontynuację. Mam jednak nadzieję, że kolejna część będzie równie zaskakująca, wywołująca mieszane uczucia, ciekawa.

Książkę przeczytałam w ebooku, który dostałam od autorki, za co bardzo dziękuję.
Profile Image for Zerenity.
82 reviews12 followers
Read
March 28, 2023
I have picked this one up in a vague attempt to familiarise myself with the current state of Polish fantasy. I haven't done any research, Bóg maszyna popped up when browsing and I decided to buy it.
Now, I thought it'd be a different book than what I actually got, and that's probably on me. The novel is actually fine, it's not amazing, a bit uneven and extremely bloated and Tagard is a very bland protagonist (but I'm not a fan of the "noble nobleman" trope.) I liked worldbuilding a lot and it deserves a better plot. I was actually excited with the first chapter, that we'll follow Gawier, but after that the perspective switches to Tagard and we never go back to Gawier (basically, the first chapter shouldn't have been told from Gawier's perspective at all.)
Also, this is definitely a part of a upcoming series but there's no information about that, so I'm assuming that's a marketing scheme; if I knew this wasn't a stand-alone novel, I wouldn't have read it, as a rule I no longer invest my time into not finished series.

It reminded me in some respects of the Mistborn (there's a reason why Elend isn't the protagonist in the series), Name of the wind (because it's also bloated, and the protagonist has some to do with musicians), and finally of Arcane (Tagard is both Viktor and Jayce but in a less interesting way.)

But if the next part comes out, I think I'll still give it a shot.
Profile Image for Rogal.
4 reviews
January 5, 2025
Bardzo, ale to bardzo dobra książka, gdzie etyka, moralność i ich granice są ostro przesuwane. Każdemu, kto lubi sobie tak pokminić zdecydowanie polecam.

Dobrze opisana dworska i szlachecka tematyka, którą główny bohater całkowicie się nie interesuje. Na szczęście jego żona obraca się w tym od dziecka i może nam wszystko tłumaczyć kto jest kim w absolutnie nie infantylny sposób.

Zgadzam się z komentarzem, że książce lepiej by wyszło, gdyby powstały dwie-trzy części, a sama w sobie brzmi jak 700 stronicowy wstęp. Kulminacja, która się zapowiada od mniej więcej połowy książki nie jest stricte jej zakończeniem, co też trochę może zawieść. Natomiast nie przeszkadzało mi to w namiętnym czytaniu, otwieraniu buzi z szoku czy nawet uronieniu kilku łezek.

Postacie są genialnie napisane, a zwłaszcza główny bohater, który jako nieperfekcyjny młody mężczyzna odkrywa do czego może być zdolny. Jego usprawiedliwianie się, a jednocześnie zdawanie sobie sprawy z okropnych czynów, jakich się dopuścił, to czyste złoto. Tak samo jego "rozwój", choć niekoniecznie na lepsze.

No cóż, świetnie się bawiłam czytając tę książkę, zwłaszcza, że zaczynałam od późniejszych dzieł Joanny, to widzę, że od swojego debiutu trzyma naprawdę wysoki poziom. Książka jest tak lekko pisana, że niemal czyta się sama.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Profile Image for Terra Epsilon.
247 reviews2 followers
October 3, 2025
Nie wiem od czego zacząć, bo słowami ,,nie każdemu może się spodobać” da się opisać każdą książkę. Choć o tę kwestię właśnie wszystko się rozbija - czy siądzie, czy nie. Problem w tym względzie dotyczy… nawet nie początku, ale lwiej części tekstu. Ma bardzo wolne tempo i tak naprawdę niewiele się tam - poza przedstawieniem świata i bohaterów - dzieje. Dopiero z czasem wchodzą kolejne intrygi i atmosfera się zagęszcza. Osobiście porównałabym takie tempo do… Diuny. W sumie nawet objętościowo podobne. Porównanie pewnie trochę z czapy, choć… może nie do końca?

Mi taki ,,wstęp” nie przeszkadzał. Ba! Ten świat był na tyle ciekawy i interesująco przedstawiony, że nawet nie czułam jak te strony lecą. Jednak każdy świat w końcu znudzi, jeśli nie będzie miał zapamiętywalnych bohaterów, a co jak co - można Tagarda nie polubić (ja na przykład nie jestem pewna, czy go lubię jako osobę), ale zapoznawanie się z jego drogą od niewinnego, ambitnego chłopca do coraz bardziej bezwzględnego - jakby nie patrzeć - boga było samą przyjemnością (oho, znów Diuna wygląda zza winkla).

I w tym momencie chyba będę musiała zamknąć przysłowiowego pyska, bo to, o czym korci mnie wspomnieć będzie spoilerem, więc mogę tylko nadmienić, że nic tu nie jest czarno-białe, ani nawet czarno-szaro-biało-buraczkowe. Choć krwi trochę się poleje.
Jeśli miałabym jakoś określić Tagarda, to powiedziałabym, że jest tym ,,dobrym”, tylko problem jest z nim taki, że nawet pomimo szczerze dobrych intencji… wyrządził wiele zła. I to może skłonić do refleksji - gdzie jest granica w ,,cel uświęca środki”.
Plus chłopakowi po prostu zaczyna odbijać.
Druga strona konfliktu, ci ,,żli” też mają motywacje. Śmiem twierdzić, że w ostatecznym rozrachunku… może wcale nie tak różne od tych Tagarda? Tylko - tak samo jak on - obrali niekoniecznie dobrą drogę.
No serio nie potrafię do końca winić TEJ POSTACI, że zrobiła DOKŁADNIE TO, bo jakby się zastanowić, to z jego perspektywy to było ,,dobre”.

Naprawdę miałam sporo skojarzeń z Diuną - oczywiście w tym dobrym sensie. Na pewno tempo, walka o władzę, a w tym niejednoznacznie moralny bohater i postawienie na intrygi oraz knowania zamiast na wartką akcję - właśnie to podobało mi się w Diunie i podoba mi się w Bogu Maszynie. Jednak jeśli ktoś ,,nie da rady” to też się zgodzę, że może go nudzić. Mimo wszystko zachęcam do spróbowania i sprawdzenia, jak Wam spodoba się ten świat i bohaterowie!
Profile Image for Jualari.
99 reviews10 followers
July 5, 2022
Bardzo udane światotwórstwo - jego elementy łatwo mogłyby prowadzić do schematycznego dark fantasy, jednak umiejętne ich prowadzenie pozwala usnuć bardziej złożony świat. Intryga ma słabsze punkty, ale jednocześnie jest w stanie przetrzymać przez ok 700 stron, zaskakując parę razy. Bardziej zaskakuje jednak, jak gładko podąża się za przemianami bohatera i jego dryfu ku ambicjom i czynom, o które sam siebie by nie podejrzewał przed pewnym tragicznym a przełomowym wydarzeniem.

Na pewno będę obserwowała dalsze dzieła autorki.
Profile Image for Ina Cla.
198 reviews
June 9, 2022
Uwielbiam, to coś zupełnie innego! Chciałabym móc to do czegoś porównać, ale nie przypominam sobie żadnej innej przeczytanej przeze mnie książki, która byłaby choć trochę zbliżona do „Boga Maszyny” Joanny Gajzler. Bohaterowie są dość uniwersalni, myślę, że wielu czytelników polubi ich od razu. Zdecydowanie warta uwagi <333
Profile Image for Jezier.
404 reviews9 followers
July 28, 2022
Przeczytane w ramach Zewu Zajdla 2022.

Książka czyta się dość gładko, ale niestety, sama opowiadana historia nie przekonuje; mnóstwo decyzji głównego bohatera podejmowanych w sposób całkowicie irracjonalny, świat przedstawiony nieprzesadnie konsekwentny, fabuła poprowadzona bardzo linearnie. Do tego - bardzo przegadana.
Profile Image for Adhara Black.
134 reviews34 followers
December 9, 2022
Rewelacyjna książka. Lekkie i przyjemne pióro. Przeczytałam ją tak szybko, że po skończeniu mocno się zdziwiłam jak zobaczyłam jaka ona długa była.
Na plus poza kunsztem autorki jest sam świat przedstawiony. Bardzo ciekawie wykreowany i żywy. Zdecydowanie polecam. Nie trzeba być fanem steampunk/high fantasy (?), żeby naprawdę się wciągnąć.
Profile Image for lesbianix.
21 reviews
March 2, 2024
3,5 zaokrąglone.

Byłoby mocne 4, gdyby nie zakończenie. Nie rozumiem, czyżby coś mnie ominęło i miała być druga część?

Brakuje mi mapki, słowniczka (zbyt długo zajęło mi dojście do tego, że Arenai i Arenaia to tytuły, nie imiona) i spisu postaci z minimalnym opisem, bo trochę ich się przewija.
Displaying 1 - 30 of 40 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.