Jump to ratings and reviews
Rate this book

TOPR #2

TOPR 2. Nie każdy wróci

Rate this book
Czy jest ktoś, kto nie słyszał o wypadku na Giewoncie latem 2019 roku? Czy jest ktoś, kto nie śledził, nie komentował, nie angażował się emocjonalnie w walkę o życie grotołazów uwięzionych nieco wcześniej w Jaskini Wielkiej Śnieżnej? Jeśli wydaje Wam się, że wiecie o tych wypadkach sporo, po przeczytaniu tej lektury zrozumiecie, że wiedzieliście niewiele!

Niezwykle trudne akcje, ogromna presja środowiska jaskiniowego, wreszcie hejt, w którego cieniu ratownicy TOPR-u jak zwykle bez wielkich słów narażali swoje życie. Akcji w Jaskini Wielkiej Śnieżnej przyglądał się cały ratowniczy świat. Gdy przyjaciele uwięzionych grotołazów krzyczeli: "Robicie za mało!”, koledzy z innych górskich służb mówili: "Robicie zdecydowanie za dużo!".

W Polsce wrzało, tymczasem w domach ratowników TOPR-u w trwodze wypatrywano powrotu mężów, ojców, synów. A gdy pioruny waliły w Giewont, zabijając cztery osoby i raniąc ponad sto pięćdziesiąt, pojęcie górskiej tragedii nabrało innego charakteru. Masowy wypadek turystyczny! Teraz już wszystko może się wydarzyć.

Ta książka to dokument – relacje ratowników TOPR-u, świadków i ofiar wypadków, opinie ekspertów, głos środowisk górskich. I… kobiet – matek, żon, partnerek. Tych, które muszą cierpliwie czekać. To książka pełna emocji – strachu, smutku i bólu. Wszystkie iskry nadziei, które zapalają się na chwilę w opowieściach bohaterów, szybko gasną. Tak jakby Tatry mówiły: "Żarty się skończyły!". Pozostaje śmierć, która nie ma nic wspólnego z romantyzmem. Jak ze stratą najbliższych radzą sobie ci, którzy zostają? Co widzą i czują, patrząc na Tatry?
Opisane historie każą ponownie zastanowić się, czy można narażać kilka istnień, ratując jedno życie. Czy można narażać jedno życie, ratując wiele? Jak daleko powinni posuwać się ratownicy i kiedy mają prawo powiedzieć: "Dość. Zrobiliśmy wszystko, co mogło być zrobione"?

Ta książka stawia również nam, turystom, ważne pytanie: "Jak wiele możemy oczekiwać od ratowników?".

336 pages, Hardcover

First published October 26, 2021

31 people are currently reading
394 people want to read

About the author

Beata Sabała-Zielińska

13 books17 followers

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
386 (49%)
4 stars
284 (36%)
3 stars
90 (11%)
2 stars
15 (1%)
1 star
1 (<1%)
Displaying 1 - 30 of 54 reviews
Profile Image for marta (sezon literacki).
385 reviews1,431 followers
November 19, 2021
Nie da się ukryć – Tatry są piękne. Ale są też potężne i bywają kapryśne.

Beata Sabała-Zielińska wrzuca nas w wir dwóch akcji ratunkowych, które odbywały się równolegle. Z jednej strony mamy profesjonalnych grotołazów w Jaskini Wielkiej Śnieżnej, z drugiej – turystów na Giewoncie, których poraził piorun. W obu tych miejscach obecni są ratownicy TOPR, którzy jednocześnie walczą z czasem, warunkami pogodowymi i presją społeczeństwa. Pierwsza połowa książki to petarda, po równo przeraża i fascynuje, a ponadto pozwala poznać kulisy pracy toprowców, poznajemy ich relacje i podejście do akcji ratunkowych. Choć kochają swoją pracę, często wiąże się ona z wyrzeczeniami, a czasem nawet z poświęceniem własnego życia, by ocalić innych. Druga część jest delikatniejsza, bardziej emocjonalna. Tutaj mamy okazję poznać perspektywę bliskich, głównie żon i dzieci ratowników. Życie w ciągłym strachu o to, czy ukochana osoba wróci do domu musi być trudne. Nie każdy w takiej relacji się odnajdzie.

Chociaż osobiście wolałabym więcej relacji samych ratowników i kulisów ich pracy, doceniam perspektywę drugiej strony. Dzięki temu książka jest wyważona i skupia się na wielu kwestiach. Takie publikacje są ważne i potrzebne. Niektóre fragmenty – te dotyczące brawury i nieodpowiedniego przygotowania turystów – powinny wisieć na ścianach w każdym schronisku. Bo „TOPR 2” uświadamia, że kiedy zbagatelizujemy nadciągającą burzę, albo wyruszymy w góry przy wysokim zagrożeniu lawinowym, ktoś będzie musiał ryzykować własnym życiem, by nam pomóc. Nie zawsze zdąży na czas.
Profile Image for Kasia (kasikowykurz).
2,423 reviews60 followers
November 15, 2022
Nigdy nie lubiłam tych list w stylu: "książki, które każdy powinien przeczytać", bo gusta i ludzie różni, ale jeśli ze stanowczością miałabym wskazać jakąś pozycję byłby to właśnie ten reportaż. Fantastyczne spojrzenie na grupę ludzi, z którymi nikt nie ma ochoty się spotkać. Na ich pracę, na poświęcenie, ale także na tą drugą stronę - jak bardzo niedofinansowani są i nadmiernie wykorzystywani. Jak czasami pasja nie wystarcza i choć zdarzają się dni cudowne, takie, kiedy absolutnie się nic nie dzieje, to są i te, które wspomina się latami i nawet po dekadach wciąż serce bije szybciej, a po plecach przechodzi dreszcz.

Fantastycznie lekkie piór i cudowny głos lektora - dwie rzeczy, które sprawiły, że przez książkę przepłynęłam, pragnęłam zawalić dla niej nockę, bo zaczęłam słuchać późnym wieczorem i będę ją wciskać każdemu. Zdarza mi się wyć na romansach czy obyczajówkach, ale pierwszy raz tak bardzo chciało mi się płakać słuchając reportażu. Chciałam trzasnąć tą pozycją, żeby nie przeżywać tych emocji, ale jednocześnie nic nie mogło sprawić, żebym ją zostawiła, bo mocno trzymała mnie w swoich szponach.

Jeśli jesteś zawodowcem - przeczytaj ją.
Jeśli jesteś turystą okazjonalnym i masz choć trochę pojęcia o górach 0 przeczytaj ją.
Jeśli jesteś tym idiotą, który idzie w klapkach, bez najmniejszego nawet przygotowania - przeczytaj ją nawet dwa razy.
Nigdy nie widziałam osobiście nawet skrawka słynnej czerwonej bluzy i mam szczerą nadzieję, że nigdy nie będę musiała.

Zostaje podziw, szacunek i cała masa pokory.
Do natury.
Do nieokiełznanego żywiołu.
Do ludzi pełnych pasji i powołania.
Dziękuję.
Profile Image for Zofia Rubin.
58 reviews2 followers
May 23, 2023
Zacznę od tego, że jak zwykle, tego typu literatura uwrażliwia na niebezpieczeństwa czyhające w górach. I pod tym względem książka spełniła swoje zadanie. Jednakże dużym i znaczącym minusem był chaos w ułożeniu i zestawieniu przedstawianych informacji. Przykładowo, mniej więcej w połowie, kiedy historia o wypadku dwóch grotołazów została przerwana długą i szczegółową opowieścią o wydarzeniach podczas burzy na Giewoncie, to gdy już wciągnęłam się w temat, autorka ponownie wróciła do opowieści o grotołazach. Przejście było tak nagłe, że niestety zdążyłam już stracić zainteresowanie tematem jaskiniowym. Co do kolejnych historii, to jak dla mnie umieszczono tam za dużo rozterek wewnętrznych rodzin ofiar i dało to efekt zbędnego rozwlekania. Oczywiście nie chcę wyjść na nieczułą, ale wydaje mi się, że autorka mogła to przedstawić zwięźlej, bo w tej formie przypomina to kurczowe zmagania studenta z osiągnięciem pułapu stron wymaganego do pracy magisterskiej. A, jeszcze rozważania autorki na temat psychologicznego aspektu przeżywania żałoby.... mogła je sobie darować. Natomiast ostatnia część przypomina zlepek losowych informacji. Całość jest dla mnie atrakcyjna jedynie z powodu ukazania czytelnikowi konkretnych faktów i wydarzeń związanych z pracą ratowników, a stylistycznie - leciutka klapa.
114 reviews1 follower
July 4, 2024
Ta część TOPRu jest zdecydowanie bardziej aktualna. Opisuje niedawne wydarzenia. Są one w mojej opini dokładniej opisane, ale jest ich zdecydowanie mniej. Bo około połowy objętości zajmują opinie toprowcow i ich bliskich. Komentarze dotyczące ich codziennego życia. Dyżurów, dzieci, żon. duży udział mają żony jako te które są często same i w pełne strachu o własnego męża. Widać różne nastawienia, wszyscy to akceptują - przynajmniej Ci co pozostali w takowych związkach. Ale jeden cel jest zrozumiały, że TOPr to jest ich integralną część która musi być zrozumiała i zaakceptowana w codzienności. Zdecydowanie na plus skrupulatniejsze opisy, mam wrażenie że bardziej dramatycznie jest zobrazowana takowa praca. Natomiast oczekiwałam więcej histori niż relacji bliskich.
20 reviews
October 5, 2025
Naprawdę do połowy książki myślałam, że tym razem się nie rozczaruję stylem autorki.
Człowiek niby wiedział, a i tak się łudził (i to już drugi raz).
Profile Image for Leszek Godlewski.
72 reviews3 followers
October 17, 2023
Bardzo dobra pierwsza połowa, dokumentująca trudne wydarzenia sierpnia 2019.

I tu książka powinna była się skończyć, i dostać 4/5 gwiazdek; niestety, następuje ćwiartka wypełniacza w postaci kompletnie niepotrzebnego wykładu o żałobie (podpowiedź: są lepsze książki o tym), a potem jeszcze jedna, tym razem babskich pogaduch o życiu z toprowcem. Przy czym nic z tego nie jest nowością dla czytelnika tomu pierwszego, a i wypowiedzi pań pokrywają i powtarzają się treścią i formą.

Polecam odłożyć po wspominanej połowie.
Profile Image for Szymon Bukowski.
1 review
October 16, 2025
Jeszcze mocniej daje do myślenia niż pierwsza część. Niezwykle czule napisany rozdział o żałobie i o tym jak wesprzeć osoby ją przeżywające. Na początku obawiałem się, że audiobook będzie miał formę typowego podcastu kryminalnego, ale autorka w dalszej części pokazała perspektywę nie tylko ofiar i ratowników TOPR, ale również zwróciła uwagę na rodziny obu grup. Znalazł się tutaj również spory fragment o etyce górskiej i przestrogach jakie powinien poznać każdy tatrzański turysta. Lektura obowiązkowa dla wszystkich wyruszających na szlak.
Profile Image for Books_my_big_love.
188 reviews6 followers
November 5, 2021
„TOPR 2. Nie każdy wróci” to druga część ukazująca niezwykle przejmujące górskie wypadki oraz pracę ratowników TOPR-u, którzy robią co w ich mocy, aby ofiary tych wypadków uratować. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe. Nie każdy wróci.

Autorka tym razem skupiła się na dwóch najgłośniejszych akcjach ratowniczych. Pierwsza miała miejsce w Jaskini Wielkiej Śnieżnej, gdzie przez ponad miesiąc ratownicy walczyli, aby dostać się do dwóch uwięzionych w jaskini grotołazów, a następnie wydobyć ich ciała. Druga natomiast wydarzyła się na Giewoncie, gdzie miejsce miał masowy wypadek, kiedy przebywających na szczycie turystów zastała burza, a szalejące pioruny dokonały wielu obrażeń na ludzkich ciałach. Życie wtedy straciły cztery osoby.

Beata Sabała – Zielińska zabrała nas w sam środek tych akcji ratowniczych. Przedstawiła je z punktu widzenia osób poszkodowanych, ich bliskich oraz oczywiście samych ratowników i ich rodzin, na których zdrowiu i życiu odbiły się one najbardziej. Podjęła się ona bardzo trudnej pracy i zebrała naprawdę imponujący materiał, który oddała nam – czytelnikom. Być może ku przestrodze, może ku zrozumieniu, a może też dlatego, aby pokazać, że nie wszystko jest takie, jak nam się wydaje.

Była to książka, którą z zapartym tchem przeczytałam od pierwszej do ostatniej strony. Autorka tak drobiazgowo i emocjonalnie przedstawiła zdarzenia oraz relacje, że wielokrotnie łzy stawały mi w oczach, kiedy czytałam o ludzkich tragediach, o wysiłku wkładanym przez ratowników, o tęsknocie i samotności ich rodzin oraz o ryzyku, które podejmują każdego dnia.

Jest to pozycja obowiązkowa nie tylko dla wielbicieli gór, ale przede wszystkim dla każdego, kto w te góry się wybiera. Być może przeczytanie jej pozwoli niejednej osobie uzmysłowić sobie, że czasami warto nauczyć się odpuszczać. Odpuszczać zdobycie szczytu przy niesprzyjającej pogodzie, odpuszczać górskie wędrówki przy niepewnej aurze, a przede wszystkim odpuszczać wtedy, kiedy na wędrówki zabieramy dzieci, aby nie dopuścić do podobnej tragedii, która miała już miejsce.

Dodatkowo przepiękne wydanie wzbogacone o zdjęcia pozwala nie tylko wyobrazić sobie rozmiar tych akcji ratowniczych, ale również go zobaczyć.

Współpraca z wydawnictwem Prószyński i S-ka.
Profile Image for Asia.
528 reviews5 followers
October 13, 2022
"Wiało grozą i poczuciem beznadziejności. W koło płacz, lament, jęki, zawodzenie. Setki imion wykrzykiwanych w rozpaczy. I ten smród spalonych ciał, spalonych ubrań, unoszący się nad powalonymi w postaci dymu. Obraz końca świata.”

Mam te szczęście od biedy znajdować się CZASEM w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie. Najpierw był to Kasprowy, a później Giewont. O ile na tym pierwszym tego szczęścia mi po prostu brakło, to na tym drugim miałam go aż w nadmiarze. Kiedy w 2019 roku piorun huknął w Giewont i poraził 150 osób, byłam TYLKO 5 km dalej (spędzałam w górach urlop i Giewont był w moich planach) jakieś 3 h po zejściu z innego szczytu i patrząc na to, co się tam działo, miałam w oczach autentyczny strach. W życiu nie widziałam tak silnych wyładowań...

Ta książka to hołd autorki dla tych co zginęli w górach wraz ze szczegółową relacją z dwóch, najgłośniejszych wypadków w polskich Tatrach - z akcji na Giewoncie oraz z Jaskini Wielkiej Śnieżnej - złożona z opinii ekspertów, świadectw poszkodowanych oraz relacji ratowników TOPR jakich nigdzie indziej nie znajdziemy. Przedstawiona jest również praca ratowników z różnej perspektywy, ich zmagania nie tylko z trudem niesionej pomocy poszkodowanym ale też z oceną, osądami ludzi z zewnątrz i ich absurdalnym, czasami, zachowaniem.

Opis o wydarzeniach na Giewoncie robi wstrząsające wrażenie, ale przy akcji ratunkowej w Jaskini Wielkiej Śnieżnej opadły mi skrzydła. Człowiek naprawdę nie zdaje sobie sprawy z tego, co tam się na dole dzieje, z czym chłopaki z TOPR - u muszą się zmierzyć, jakich cudów dokonują i co przeżywają, żeby uratować człowieka. I jeśli nawet już wiedzą, że nic już nie da się zrobić, to i tak walczą dalej. Do samego końca.

Chylę czoła!
Profile Image for micusiowo.
780 reviews32 followers
July 5, 2022
Bardzo dobra, bardzo trudna lektura.

Powinna być rozdawana za darmo, niektórym osobom udającym się w góry (jakiekolwiek, nie tylko w Tatry); albo w skrótach wysyłana w sms-ach po przekroczeniu granicy TPN. Przeczytanie bez zrozumienia powinno skutkować zakazem wstępu.

Profile Image for I saved the book today .
327 reviews7 followers
November 27, 2021
Niesamowicie poruszająca opowieść o ludziach, którzy wyruszają do potrzebujących z pomocą, często z narażeniem własnego życia. Dwa tragiczne zdarzenia, którymi w 2019 roku żyła cała Polska. Szczegółowe relacje z akcji, historie ratujących i ratowanych, kalendarium i zdjęcia to coś, wobec czego nie sposób przejść obojętnie. Obawa najbliższych o szczęśliwy powrót ratowników z akcji, podporządkowanie życia całej rodziny pracy i pasji ratowników, to codzienna rzeczywistość, dla tych, którzy mają w rodzinie ratownika. Książka o miłości do gór i ratownictwa, która często przechodzi z pokolenia na pokolenie. I prośba bliskich ratowników do niefrasobliwych turystów, by nie szastać życiem tych, którzy są gotowi, by wyruszyć z pomocą do każdego i w prawie każdych warunkach. Bo nie każdy wróci... Pozycja obowiązkowa. Tak jak i rozwaga, przed każdą górską wyprawą.
Profile Image for Paulina Kazula.
15 reviews1 follower
August 28, 2022
Cudowna druga część TOPR. Pod koniec momentami mnie nudziła za powtórzenia, jednak według mojej opinii 5/5⭐️. Wzruszyłam się ją czytając o sytuacjach które się zdarzyły. Dowiedziałam się jeszcze więcej o górach, pracy ratowników, o byciu bezpiecznym podczas wędrówek.
Profile Image for Ola w Krainie Książek.
320 reviews22 followers
August 9, 2024
Poruszyła mnie.
Wstrząsnęła.
Niejeden raz miałam łzy w oczach.

Lektura absolutnie obowiązkowa dla wszystkich, którzy planują lub już wędrują po tatrach.
Profile Image for Justyna Leciejewska.
1 review
August 31, 2022
Obowiązkowa lektura dla wybierających sie w góry podczas niepewnej pogody! Katastrofy górskie pokazane z perspektywy TOPRowcow i ich rodzin. Bardzo poruszające historie, stad maksymalna ocena
Profile Image for Pożartestrony.
276 reviews8 followers
February 5, 2022
Uwielbiam ,,TOPR Żeby inni mogli przeżyć”, dlatego z ogromnym zaciekawieniem sięgnęłam po kolejną książkę z cyklu. Uważam, że ,,TOPR 2 Nie każdy wróci” stanowi świetne uzupełnienie poprzedniej książki. Mam wrażenie, że tu jest bardziej mrocznie, skupiamy się na trudnych akcjach TOPR-u, zakończonych czasem śmiercią. Przede wszystkim, poznajemy szczegóły z dwóch groźnych wypadków: uderzenie pioruna na Giewoncie oraz pomoc dla grotołazów w Jaskini Wielkiej Śnieżnej. Czytając, mamy obraz potęgi oraz niebezpieczeństwa, jakie niosą ze sobą góry, bo niezależnie od tego czy jesteś absolutnie zielonym turystą czy profesjonalnym grotołazem, nigdy nie jesteś w stanie przewidzieć pewnych spraw. Jako czytelnik, przeżywałam paletę emocji. Czułam niepokój, kiedy ludzie dzielili się swoimi wspomnieniami z miejsca wypadku, smutek gdy mimo profesjonalnej akcji, traci życie kolejna osoba, a także złość, bo ludzie zapominają czasem, że nie są ekspertami od gór i muszą koniecznie wtrącić swoje mądrości. Głupie bezmyślne zachowanie niektórych turystów czy dziennikarzy, budziło mój wstręt.
Druga część książki to oddanie głosu żonom oraz dzieciom, które opowiadają jak wygląda życie rodzinne, kiedy członek rodziny oddaje ogromną część czasu swojej pracy, a jednocześnie największej pasji. Muszę przyznać, że druga część na początku nie podbiła mojego serca, szczególnie, kiedy powtarzają się informacje i pieśni pochwalne w stosunku do mężów. Zastanawiałam się, po co mi to tu i co mnie obchodzi czy mąż myje w domu okna. Potem jednak, im dalej, tym bardziej rozumiałam decyzję autorki. Rozumiem niepokój rodziny o ukochane osoby. Rozumiem, że członkowie rodziny potrzebowali zostać wysłuchani. Myśl, że aby ratownik mógł do ciebie dotrzeć, jego partnerka anuluje swoje plany i zajmuje się wszystkim, by TOPRowiec nie miał na głowie niczego, co pozwoli mu się w pełni skupić na akcji, to coś pięknego. Takie ciche bohaterki. Uważam, że to było potrzebne.
Bardzo ważnym głosem w książce są również te rodziny, które straciły bliskich w górach. Czytanie o ich pogodzeniu z odejściem bliskiego człowieka, połączonego bardzo często z przestrogą dla turystów, łamało moje kamienne serce. Bardzo chciałabym żeby książkę przeczytała każda osoba, planująca wycieczkę w góry i aby wzięła sobie pewne słowa oraz rady do serca. Traktowanie TOPR-u jako absolutny pewnik w razie niebezpieczeństwa, może skończyć się tragicznie.
Profile Image for Mona.
199 reviews34 followers
January 8, 2022
Nie tak dobra jak poprzednia książka autorki.

Przeczytamy głównie o akcji ratowniczej w Jaskini Wielkiej Śnieżnej i na Giewoncie. Relacje ratowników, poszkodowanych, rodzin, statystyki dotyczące tych wydarzeń zajmują większą część ksiazki. Na końcu bardzo zawodowo wspomniane są jedna czy dwie inne akcje oraz wywiady z partnerkami życiowymi ratowników. Miałam wrażenie, że autorce zabrakło materiału do ustalonej z wydawcą ilości stron i wyrzuciła byle co aby "przeszło" .

Czegoś mi tu zabrakło- być może spontaniczności i serca autorki, być może własnej koncentracji podczas czytania, bo książkę czytałam bardzo dorywczo.

Ciekawa propozycja dla miłośników Tatr ale raczej tych z dolin.
33 reviews
November 15, 2021
Każdy kto idzie w góry powinien przeczytać tę książkę.
Profile Image for mommy_and_books.
1,397 reviews35 followers
November 3, 2021
Tym razem zacznę od ogólnego wyglądu książki. Cudowna, twarda oprawa. Na pierwszej stronie widzimy ratowników TOPR-u podczas akcji ratunkowej. Jak ją otworzycie zobaczycie mapę, która służyła do wydobycia dwóch grotołazów z Jaskini Wielkiej Śnieżnej. W środku otrzymacie wstrząsające i jednocześnie niesamowite reportaże plus zdjęcia z akcji ratunkowych. Obracając książkę możecie przeczytać niesamowite słowa od dwóch znanych osób: Martyny Wojciechowskiej i Sebastiana Karpiel-Bułecka. Moim zdaniem jest to cudowna książka, którą warto przeczytać. Idealnie nadaje się na prezent. Nie możecie jej przegapić.
Znajdziecie tutaj mnóstwo wzruszających zwierzeń zarówno ratowników TOPR-u, ich rodzin (w szczególności żon i dzieci), poszkodowanych i rodzin ofiar.
Góry są nieprzewidywalne. Musicie o tym pamiętać. W jednej chwili z pięknej pogody może się zrobić straszna wichura z burzami. Będąc na wczasach w górach warto słuchać prognoz pogody. One się sprawdzają. Nie wybierajcie się na wspinaczki, kiedy zapowiadają burze. Pamiętajcie również, że pogoda na górze jest inna niż na dole.
W górach rzadko bo rzadko, ale zdarzają się masowe wypadki. Największy z nich miał miejsce 22.08.2019 r. na Giewoncie. Brało w nim udział prawie 200 osób. 4 osoby zmarły na miejscu – w tym 2 dzieci. O szczegółach tego wypadku i akcji ratowniczej ratowników TOPR-u możecie przeczytać w najnowszej książce Beaty Sabały-Zielińskiej. Pamiętacie tragedię dwóch grotołazów uwięzionych w najciaśniejszych korytarzach Jaskini Wielkiej Śnieżnej? Mordercza i nierówna walka z czasem. Ta akcja była bardzo niebezpieczna. Zagrożone było życie dwóch grotołazów jak i ratowników, którzy ruszyli im na pomoc. Jak to się wszystko skończyło? Czy wszyscy przeżyli? Koniecznie poczytajcie.
Te dwa wypadki pamiętam z telewizji. Pamiętam również gorzkie słowa postronnych ludzi. Straszne, że w obliczu ogromnej tragedii ludzie potrafią być tacy podli. /Ogromny ból i ogromna strat. Współczuję wszystkim rannym oraz rodzinom ofiar.
Co mówią żony i dzieci ratowników TOPR-u na temat ich pracy? Czy są zadowoleni z ciągłej nieobecności mężów i ojców?
Ratownicy codziennie narażają swoje życie ratując poszkodowanych lub wydobywając zwłoki. Dla swojego i ich bezpieczeństwa powinniśmy uważniej chodzić po górach i w odpowiednim stroju. Panią odradzam wspinaczkę w szpilkach lub japonkach. Chodzenie w takim obuwiu grozi katastrofą.
Góry przyciągają turystów swoim pięknem, ale również zabijają. Pamiętajcie. Pełne skupienie. Jeden fałszywy ruch i życie może wisieć na włosku. Nie jestem miłośniczką gór. Dzięki autorce zaczynam je lubić. Przeczytam jeszcze kilka książek Beaty Sabały-Zielińskiej i może je pokocham. Ostatnio w górach byłam na wycieczce w liceum – jakieś 20 lat temu.
Historie zapisane w „TOPR 2. Nie każdy wróci” sprawiły, że łzy płynęły mi po policzku. Nie mogłam przeboleć śmierci dzieci na Giewoncie oraz innych tragedii tutaj opisanych. Słowa rodziców, których synowie zginęli w górach ścisnęły moje serce. Do teraz nie mogę o tym zapomnieć.
Ratownicy za wszelką cenę próbują uratować rannych. Czasami nawet za cenę własnego życia. Często walczą z czasem i chłodem i nieraz przegrywają. Jest to dla nich bardzo bolesne. Góry nie oszczędzają nawet swoich ratowników. Możecie się o tym przekonać czytając ten reportaż.
Boli mnie hejt na ratowników, którzy ratując innych (czasami bezmyślnych) narażają swoje życie. I zamiast podziękowania dostają wyzwiska. Jak już pisałam hejterzy nie oszczędzają nawet rodziny ofiar. Zarzucając im, że to ich wina, bo pozwolili im jechać w góry. Porażka. Ludzie są gorsi od zwierząt.
Możecie znać góry od małego a i tak z nimi nie wygracie.
Ten reportaż jest tak bardzo ciekawy, że nie mogłam się od niego oderwać. Jest na faktach. Tutaj opisane są ludzkie dramaty. Przyglądałam się ciężkiej pracy ratowników TOPR-u. Niesamowicie trudna praca zarówno fizycznie jak i psychicznie. Jesteście wstanie udźwignąć i patrzeć na śmierć z bliska? Oni z nią obcują na co dzień. Nigdy nie wiedzą, czy jadąc na akcję wyjdą z tego żywi.
Książkę „TOPR 2. Nie każdy wróci.” Polecam zarówno ty co kochają góry jak i tym co wolą morze. W Polsce mamy piękne góry, do których trzeba podchodzić z dystansem.
Najnowsza książka Beaty Sabały-Zielińskiej doskonale nadaje się na prezent. Nie mogę doczekać się kolejnej historii napisanej przez tą autorkę.
Z całego serca polecam „TOPR 2. Nie każdy wróci.”.
Wielkie brawa dla Pani Beaty. Stworzyła niezapomniane dzieło.
Ratownicy TOPR-u to anioły w ludzkiej skórze. To dzięki ich pomocy poszkodowani w górach mogą przeżyć, a rodziny ofiar odzyskać ciała zmarłych.
Profile Image for Karolina Osewska.
383 reviews3 followers
July 18, 2022
Ludzie gór

"(...)A kie­dy się gwiaz­da­mi za­świe­cą prze­strze­nie
wie­ku­iste­go nie­ba i nie­prze­nik­nio­ne
zej­dzie na zie­mię nocy zi­mo­wej mil­cze­nie:
wów­czas mi się wy­da­je, że już lat ty­sią­ce
ubie­gły, że już ży­cie daw­no po­grze­bio­ne
i że jest to dusz ludz­kich, daw­no nie pa­mięt­nych
dusz do sza­łu zu­chwa­łych, do sza­leń­stwa smęt­nych,
uro­czy­sko gro­bo­we, sen­ne i mil­czą­ce." ~ Kazimierz Przerwa -Tetmajer (Ciche, mistyczne Tatry, owe wieczne głusze)

Góry, piękne, majestatyczne i zabójcze. Wyruszając w nie należy pamiętać, że musimy być rozważni i odpowiedzialni za siebie, za bliskich, ale także za ratowników, których zadaniem jest ratowanie ludzi z opresji w górach, że nie należy niepotrzebnie narażać życia naszego, ani życia ratowników, nie wolno być egoistycznym ani zbyt zuchwałym, bo góry to piękne, ale niebezpieczne miejsce, którym należy się szacunek, bo trzeba pamiętać, że nie każdy wróci. Takie jest główne przesłanie drugiego tomu serii poświęconej ratownikom TOPR pióra pani Beaty.

Książka składa się z dwóch części, pierwsza przybliża dwie niezwykle trudne jak i niebezpieczne misje ratunkowe, które miały miejsce w 2019 roku, w sierpniu, a mianowicie w Jaskini Wielkiej Śnieżnej, gdzie próbowano uratować dwóch grotołazów, a na koniec czyniono wszystko by dotrzeć do ciał i je wydobyć, gdy wiadomo było, że owi grotołazi nie żyją, jak i ratowanie ludzi z Giewontu po uderzeniach pioruna w krzyż znajdujący się na jego szczycie. Obie akcje toczyły się jednocześnie, bo do tych katastrof doszło praktycznie jedna po drugiej.

"Totalnie zaskoczyła nas liczba poszkodowanych oraz bardzo nietypowe urazy – przyznaje doktor Sylweriusz Kosiński. – Dwie czy trzy osoby wyglądały tak, jakby niedaleko nich wybuchła bomba."

Druga część książki to natomiast rozmowy z żonami i bliskimi ratowników, o ich codziennym życiu z ratownikiem w rodzinie, o wyzwaniach, emocjach, czasie spędzanym razem, ale także o godzeniu się ze stratą, i o tych, którym nie udało się wrócić, oddaje głos bliskim ofiar gór. Autorka przywołuje tu np.
zdarzenia z roku 1999, które miały miejsce na Zawracie.

Reportaż pani Beaty czytało mi się dobrze, przyznam, że ja na co dzień nie interesuję się górami i o opisywanych wydarzeniach dowiedziałam się czegoś więcej właśnie z tej publikacji. Nierozwaga i egoizm ludzi zawsze bardzo mnie przerażały, nie tylko w stosunku do gór, ale także do wody czy prędkości. Autorka stawia przed czytelnikiem ważne pytania w odniesieniu do akcji w Jaskini Wielkiej Śnieżnej, czy jest sens narażać życie ratowników po to by wydobyć zwłoki z trudno dostępnego miejsca, gdy jest już pewne, że ci ludzie nie żyją. Na ten temat wypowiadają się sami ratownicy i zdania są podzielone w tym zakresie.

"Niestety, tu też stwierdziliśmy zgon i też zostawiliśmy ciało. Zwożenie ciał nie jest priorytetem w momencie, gdy inni pilnie potrzebują pomocy, dlatego szlakiem zejściowym z Giewontu ruszyliśmy w górę do rannych, którzy zostali na szczycie. Po drodze minęliśmy kolejne zwłoki – kobiety, która spadła ze szlaku. Ludzie próbowali ją resuscytować, ale w nich także uderzył piorun. Spotykaliśmy ludzi w różnym stanie. Wszyscy byli wychłodzeni, przerażeni i w szoku. To wyglądało jak odwrót z frontu. Parę osób miało otwarte złamania kończyn dolnych, spowodowane upadkiem po uderzeniu pioruna, na wierzchołku zaś był pan, który miał prawdopodobnie złamanie awulsyjne, czyli wywołane potężnym napięciem mięśni."

Jak także autorka podkreśla poprzez wypowiedzi ratowników, że wychodząc w góry należy myśleć nie tylko o sobie, ale mieć na uwadzę tych, którzy przybędą nam na pomoc, jeśli pogoda jest zła, niestabilna, my mało doświadczeni, źle przygotowani, to nie ryzykujmy i nie narażajmy życia swojego i innych. A jeśli już idziemy w góry mimo wszystko to musimy być świadomi tego ryzyka, że możemy nie wrócić.

"Jeśli ktoś uprawia sporty ekstremalne, to zakłada się, że to świadomy wybór wysokiego ryzyka, w tym utraty życia."

TOPR 2 Nie każdy wróci to bardzo ciekawa publikacja, czyta się ją szybko i wciągająca jest zwłaszcza pierwsza część, bo druga, te rozdziały poświęcone wychwalaniom ratowników jak dla mnie była zbyt cukierkowa i wyidealizowana. Ale ostatecznie polecam, miłośników gór powinna zaciekawić, a dla pozostałych czytelników powinna być dobrą przestrogą, by podchodzili z respektem i rozwagą do wypraw w góry. Polecam !

Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka.
Profile Image for bookful_.
182 reviews1 follower
January 21, 2024
Jeśli ktoś zapyta mnie, jaki reportaż koniecznie powinien przeczytać, to ja odpowiem "TOPR". Jeśli chodzi o "Nie każdy wróci", to ja zaczęłam płakać już na pierwszych stronach (zaraz po wstępie). Później już łzy w oczach były nieodłącznym elementem poznawania mrożących krew w żyłach historii z polskich Tatr.

W tej części przytoczona jest między innymi historia grotołazów, którzy utknęli pod ziemią czy katastrofa na Giewoncie, podczas której pioruny poraziły masę osób (myślę, że słyszeliście o tej tragedii, bo w telewizji i internecie huczało o niej). To relacje zdane zarówno przez ratowników TOPRu jak i ocalałych. Swój głos dostały również rodziny ratowników, które powiedziały co nie co o tym, jak żyje się z TOPRowcami i jak radzą sobie z lękiem o swoich mężczyzn.

To reportaż który porusza i dotyka najczulsze fragmenty naszej duszy. Ja osobiście nie jestem osobą eksplorującą góry, jednak ich majestatyczność, wyniosłość i tajemniczość niesamowicie mnie fascynują. Może dlatego też nie jest to moja ulubiona forma spędzania czasu - jestem po prostu za maluczka dla ich wspaniałości. Choć (o czym przypomina nam książka) nikt nigdy nie powinien myśleć, że jest ponad jakiekolwiek góry. One mają władzę. I tyle, trzeba się z tym pogodzić.

"TOPR" to książki do przeczytania dla wszystkich, ale myślę, że fani gór powinni sobie tę pozycję oznaczyć jako obowiązkową. I zawsze, ZAWSZE, wychodząc na szlaki po prostu MYŚLEĆ i rozglądać się dookoła, żeby nie narażać życia swojego, ale także ratowników.
Profile Image for Lidia.
509 reviews6 followers
February 12, 2023
Druga część opowieści o pracy ratowników TOPR jest bardzo emocjonalna, ale też daje wiele do myślenia. Trzy tragedie, trzy niezwykle trudne akcje ratownicze - wiele cierpienia, bólu, nikłej nadziei i rozpaczy, gdy okazuje się, że nadziei już nie ma... Jedna z historii wywołała we mnie szczególnie silne emocje, ale to nic dziwnego - jej bohaterami są mieszkańcy mojego miasta, ludzie, których znam, a których dzieci zginęły pod lawiną na Zawracie w 1999 roku (ich też zresztą znałam, choć tylko z widzenia)... Takich tekstów nigdy nie czyta się łatwo, dlatego nie jestem obiektywna, gdy chodzi o tę część książki.
Ale jeśli przeczytaliście część pierwszą, zdecydowanie musicie przeczytać ten ciąg dalszy - historia akcji ratowania grotołazów w Jaskini Śnieżnej i turystów na Giewoncie podczas sławnej burzy, gdy pioruny poraniły ponad 150 osób - obok tych historii nie da się przejść obojętnie, a i nauczyć się czegoś bardzo istotnego o górach można...
Profile Image for Sylwia.
71 reviews6 followers
November 7, 2021
Książka jest bardzo ok. Duży plus za w miarę możliwości dokładne przedstawienie akcji ratunkowej w Jaskini Śnieżnej. O ratownictwie jaskiniowym nie wiedziałam nic, teraz mam jakieś wyobrażenie.

Trochę przeszkadzał mi patetyczny ton. Na przykład ten pan, który nie chciał pochwał za udzielanie pomocy, ale je dostał. I chciał pozostać anonimowy, ale ostatecznie wiemy wszyscy jak się nazywa. I dobrze, mamy wiedzieć. Nie ma tu potrzeby być skromnym.

I coś, co mnie wręcz rozbawiło.
W książce są zdjęcia z obu akcji ratunkowych. Ale widać, że ktoś, kto je układał, nie czytał książki. Bo ja czytam o wypadku na Giewoncie i dostaje zdjęcia z jaskini- i odwrotnie
Albo oglądam zdjęcie szablonu skrajni i nie nam pojęcia, co to jest. Bo akcja z nią odbędzie się za 20 stron.
Profile Image for Dominika.
58 reviews11 followers
March 5, 2022
TOPR 2. Nie każdy wróci Beaty Sabały – Zielińskiej, skupia się na 2 wydarzeniach – akcji ratunkowej w jaskini Śnieżnej, w której utknęli grotołazi oraz porażenia piorunem na Giewoncie. To reportaż, który na pewno przypadnie do gustu osobą, które interesuje górska tematyka.
Oba tematy były szeroko omawiane w mediach, ale to właśnie to spojrzenie już po jakimś czasie jakie ukazuje książka zbiera wszystkie wydarzenia w jednym miejscu, pokazuje konflikty i wyzwania z jakimi zmierza się TOPR.
Ten tom pokazuje również z jakim ocenianiem mierzą się ratownicy TOPR-u – w ciągu jednego dnia opinia publiczna potrafi z bohaterów zrobić oprawców.
Profile Image for Małgorzata Wilk.
9 reviews
January 28, 2025
Szkoda, że nie da się tu przyznać oceny 4,5, bo właśnie tyle chciałam dać tej książce. Jest świetna (tak jak i pierwsza część), ale momentami trochę na siłę wydłużana (np. przy analizie przechodzenia żałoby). Zamiast tych fragmentów „trochę na siłę” świetnie sprawdziłaby się jeszcze choć jedna opowieść o akcji ratowniczej TOPRu. Wszystkie akcje zarówno w pierwszej jak i w tej części opisywane były w sposób niezwykle ciekawy, chciało się wiedzieć co będzie dalej. Połówka oceny odjęta za te właśnie kilka niepotrzebnych (moim zdaniem) fragmentów. Jak widać po czasie jej czytania u mnie - tydzień, naprawdę wciąga :)
Profile Image for Julia &#x1f380;.
38 reviews1 follower
April 6, 2023
To zdecydowanie jedna z najlepszych książek jakie czytałam. Jest to idealne dopełnienie dla pierwszej części i muszę przyznać, że TOPR 2 podobał mi się jeszcze bardziej. Ten reportaż mną wstrząsnął. Zaczynajac od akcji na Giewoncie i opisie zdarzeń, po rozmowy z rodzinami ofiar różnych wypadków górskich, aż po rozmowy z rodzinami ratowników. Momentami musiałam przerwać lekturę, bo opisywane sceny były zbyt wstrząsające, a wypowiedzi na temat przezywania żałoby dosłownie doprowadziły mnie do łez. Zdecydowanie polecam ❤️
15 reviews
July 25, 2023
Genialna. Jeszcze lepsza niż poprzednia część. Masa emocji podczas czytania. Głównie smutek, żal i współczucie, ale też parę razy się zaśmiałam. Czytając tą książkę miałam wrażenie, że rozmawiam z przyjaciółmi o ich doświadczeniach. Porwała mnie i pewnie będę o niej myślała chodząc po Tatrach. Głównie skupia się na dwóch wydarzeniach, tragedii podczas burzy na Giewoncie, gdzie było wielokrotne uderzenie pioruna. I na akcji ratunkowej w jaskini Śnieżnej. Oprócz tego punkt widzenia żon toprowców, też świetny wątek.
44 reviews
April 5, 2022
Pierwsza cześć książki 5/5 - niesamowicie wciągająca i wzruszająca.
Druga cześć 3/5 - zgadzam się z opiniami, że po zakończeniu opisów akcji z jaskini i z Giewontu, wydaje się, że autorce zabrakło tekstu i ta druga cześć jest trochę na sile i baaardzo rozciągnięta. A szkoda.
Mimo to, daje mocne 4/5, bo sposób w jaki opisane są akcje w pierwszej części zapiera dech. Nie mogłam oderwać się od czytania.
245 reviews3 followers
January 16, 2023
Bardzo dobra kontynuacja książki: "TOPR. Żeby inni mogli przeżyć". Połowa książki traktuje o wypadku w Jaskini Śnieżnej i kilka dni później wypadku na Gubałówce. Trochę już robiło się nudno, choć trzeba przyznać, że wiele się działo i autorka umie przyciągnąć uwagę. W drugiej części książki możemy poczytać między innymi niekiedy bardzo osobiste opowieści żon, partnerek i rodziny ratowników. W jaki sposób to, co robią, wpływa na ich życie.
Profile Image for cwieczka.
47 reviews1 follower
September 26, 2023
2.5 gwiazdki. Lepsza niż część pierwsza, ale wszystkie zarzuty do pierwszej tutaj też się powtarzają- strasznie chaotyczna książka, nie reportaz, tylko przepisane rozmowy z różnymi ludźmi.
Natomiast główna historia związana z wypadkiem na Giewoncie jest wstrząsającą. Warto więc przeczytać tę książkę właśnie dla tej części. Inne części raczej nużące, pomijałam niektóre fragmenty bo były jawnymi powtórzeniami z pierwszej książki i powtórzeniami z poprzednich fragmentów tej książki.
Displaying 1 - 30 of 54 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.