Druga część kryminalnej serii Agnieszki Stelmaszyk, autorki Mazurskich w podróży i Kronik Archeo. Idealna propozycja dla miłośników wciągającej akcji i ekscytujących tajemnic.
Droga do zamku Magnusa Cambella wiodła przez bezkresne, górskie pustkowia. Julia z zapartym tchem patrzyła na przesuwające się za szybą olśniewające krajobrazy i wciąż nie mogła uwierzyć, że znajduje się w tak pięknej krainie. Wzgórza okrywały szmaragdowozielone pióropusze gęstych paproci, a po ich zboczach spływały kaskady krystalicznie czystych strumieni.
Pochodzi z Wielkopolski, uczęszczała do Szkoły Podstawowej im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Wysokiej. Z wykształcenia jest nauczycielką języka polskiego, nigdy jednak nie pracowała w szkole. Początkowe zainteresowania biologią i zawodem lekarki czerpała za sprawą swojej matki – nauczycielki biologii. Pochłaniały ją także historie archeologiczne i kryminały. Mieszka z rodziną w Bydgoszczy.
Zadebiutowała w 2007 roku zbiorem Opowiadania z morałem w wydawnictwie Papilon. W 2010 roku ukazał się pierwszy tom serii Kroniki Archeo, która stała się najpopularniejszą serią autorki (sprzedała się w nakładzie ponad 500 tys. egzemplarzy). Jej książki ukazały się w języku azerskim, czeskim, estońskim, fińskim, litewskim, niemieckim, rosyjskim oraz ukraińskim.
Hejka, dzisiaj przychodzimy z recenzją książki dla starszych dzieci, ale jak dla nas to dobra książka dla młodzieży, a nawet starszych osób. My czytając bawiłyśmy się świetnie. Dzisiaj zapraszamy na recenzje książki "Zagadka srebrnego ducha" pani Agnieszki Stelmaszyk oraz Wydawnictwa Wilga. "Pani Melissa Holman, mama Daisy, niedawno zaprosiła ekipę Klubu Przyrodnika do Edynburga" Klub Przyrodnika zostaje zaproszony do swojej znajomej do Szkocji, a później wraz z przyjaciółką do pewnego zamku, w którym kryje się niejedna zagadka. Jak potaczą się losy przyjaciół? Czy rozwiążą tajemnice? Ostatnio recenzowałyśmy książeczkę pani Stelmaszyk i podtrzymujemy dalej swoją opinię, że kochamy jej książki. Opowieści są barwne w fantastyczne postacie, fabuła wciąga, a wspaniałe obrazki zachęcają do czytania. Historia, którą dzisiaj wam przedstawiamy jest cudowną opowieścią przygodową, która pokochają wszyscy. Chociaż jest to opowieść o nastolatkach to czasem zachowują się lepiej niż osoby dorosłe. Pierwsza cześć książki bardzo nam się podobała, ale ta zdecydowanie jest lepsza, fabuła jest bardziej rozbudowana, dzieje się więcej rzeczy, a sama zagadka jest znacznie bardziej wciągająca. Możecie na spokojnie czytać ją jako osobną książkę, chociaż lepiej oczywiście przeczytać dwie. W książce równocześnie przenikają się wątki krajobrazowe, wycieczkowe i oczywiście kryminalne, połączone ze śledztwem. A wszystko to otoczone jest ciemnym i mrocznym, chociaż urokliwym zamkiem, który posiada wiele niewyjaśnionych zagadek. Bardzo podobały nam się opisy, a szczegolnie pałacu, który posiada tajemnicze ukryte pokoje, czy mroczne lochy. Chociaż same opisy wrzosowisk, jeziora oraz samej Szkocji, również zachęcają czytelnika do brnięcia dalej. Opowieść czyta się lekko i dosyć szybko, ale nie jest to krótka książka, jest to obszerna historia, z zawiłymi fragmentami. Dzięki dużym literą książkę czyta się z przyjemnością.
Tajemnicza historia rozgrywająca się wśród pięknej szkockiej przyrody. Polska młodzież z Klubu Przyrodnika, znana z pierwszej części serii („Zagadka purpurowej orchidei”), dołącza do swojej szkockiej koleżanki, Daisy, i razem udają się do pewnego zamku znajdującego się w głuszy. Magnus Cambell zaprosił młodzież do siebie, bo jako miłośnik przyrody chciałby poznać ciekawostki na temat polskiej fauny i flory.
Historia rozpoczyna się przyprawiającymi o ciarki nocnymi wydarzeniami, a potem jest coraz tajemniczej, mroczniej i niebezpieczniej. Niespodziewane pożary, kojarzone z członkami brytyjskiego Klubu przyrodnika, widmowy srebrny duch pojawiający się tuż przez pożogą, ukryte komnaty i tunele na zamku i zagadkowe zniknięcia młodych ludzi. Na członków Klubu Przyrodnika czeka kolejna zagadka do rozwiązania.
Wartka akcja, mroczna tajemnica do wyjaśnienia, a do tego smaczki szkockiej przyrody. Znakomita pozycja dla młodzieży, z gatunku kryminału ocierającego się o thriller. W Biuletynie Przyrodniczym ponownie otrzymujemy sporą dawkę informacji, które będą ciekawe nie tylko dla młodszego czytelnika.
"Zagadka srebrnego ducha" jest bogato ilustrowana, czarnobiałymi rycinami obrazującymi przygody, a także wspaniałymi kolorowymi rycinami przypominającymi zdjęcia, odzwierciedlającymi zwierzęta i rośliny opisywane w Biuletynie Przyrodniczym.
Nie wszyscy bohaterowie wzbudzili moją sympatię. Grająca główną rolę Daisy, strasznie mnie denerwowała swoimi nieprzemyślanymi posunięciami. Mimo iż miała paczkę przyjaciół chętnych do pomocy, ignorowała zagrożenia i działała w pojedynkę. Cud, że cało wychodziła z opresji. Dla mnie Daisy wykazała się brawurą, nie odwagą. Ale być może takie zabiegi będą zrozumiałe dla osób, do których adresowana jest książka.
"Zagadka srebrnego ducha" to lektura, przy której nie tylko młodsi czytelnicy miło spędzą czas. Było znów interesująco, więc czekam na ciąg dalszy.
Udana kontynuacja. Tym razem bohaterzy jadą do Szkocji na wakacje żeby odpocząć od wydarzeń z pierwszego tomu. Powiem tyle, nie odpoczną zbyt wiele xD Mamy tu stare potężne zamczysko, lekko ekscentrycznego właściciela, który zaprosił naszą paczkę bohaterów, tajemnicze zaginięcia, pożary i mnóstwo zagadek.
Wciągnęłam się praktycznie od początku. Działo się dużo a intryga stopniowo się zagęszczała. Spodobało mi się to, że faktycznie bohaterowie zachowują się jak nastolatki i nie wszystko co robią musi mieć jakiś sens, czasem robią głupoty albo podejmują nie najlepsze decyzje, ale mimo wszystko trzymają się razem i wspierają nawet wtedy gdy ciężko im uwierzyć w opowieści innych o trudnych do wyjaśnienia zdarzeniach. Dodatkowo są odważni, dzielni i kreatywni w szukaniu odpowiedzi na to co się faktycznie dzieje w zamku i w okolicy. No i ta okładka, oddaje idealnie klimat książki.
Jeśli szukacie młodzieżowej powieści detektywistycznej z ekologicznym przesłaniem to polecam mocno.
Książka mnie bardzo wciągnęła, lubię tych bohaterów, fajnie się o nich czyta, ale mam wrażenie, że niektórzy odgrywali większą rolę w książce niż inni którzy stali się przez to trochę zbędni. Rozwiązanie sprawy mnie zaskoczyło. Uważam też, że trochę nierealistyczne było to, że rodzice pozwolili swoim dzieciom jechać do zupełnie obcej osoby.
Pierwszy tom jakoś bardziej wywarł na mnie wrażenie, ale może go wynikać z formy czytania (audiobook) Drugi też jest zacny! Ale w obu zauważyłam różne absurdalne rzeczy, których ludzie poza powieścią raczej by nie zrobili. Chociaż kto wie? ☺
Podobnie jak w pierwszym tomie. Bohaterowie płytcy i strasznie niedomyślni. Dialogi wymuszone i bezsensowne. Wątek kryminalny totalnie nielogiczny i słabo poprowadzony. Dużo zaczętych wątków i żaden z nich nie został porządnie zrobiony.