Och, będziecie idealną parą. Wszyscy wam uwierzą. Już widzę te okładki gazet i kolejne oferty...
Cierpiąca po rozstaniu Aneta Herbik otrzymuje propozycję zostania twarzą aplikacji randkowej Mytholovic. W ramach promocji miałaby udawać przed całą Polską związek z zatrudnionym przez producenta aktorem.
Aneta przyjmuje ofertę i poznaje przystojnego Eryka. Kobieta stopniowo przywiązuje się do mężczyzny, a ich relacja wykracza poza kamery. Wkrótce jednak dochodzi do serii nieprzewidzianych zdarzeń, po których bezpieczeństwo i kariera Anety stają pod znakiem zapytania.
Jakie tajemnice skrywa Eryk? Kim jest kobieta, która codziennie śledzi Anetę? I kto przysyła jej bukiet białych róż?
Zdesperowana Aneta stopniowo odkrywa szokującą prawdę. Ta zmusza ją do konfrontacji z bolesną przeszłością i człowiekiem, o którym wolałaby zapomnieć. A wszystko zaczęło się w słonecznym Dubaju...
On wrócił i zrobi wszystko, by wyrównać ze mną rachunki...
Marcel Moss to jeden z najpopularniejszych autorów powieści kryminalnych i młodzieżowych w Polsce. Wszystkie jego książki osiągnęły status bestsellerów i stały się impulsem do gorących dyskusji na temat ważnych kwestii społecznych.
W rankingu Biblioteki Narodowej na najpoczytniejszych pisarzy i pisarki w Polsce w 2024 roku zajął 16. miejsce, w tym 2. wśród polskich autorów powieści kryminalnych.
Jest autorem świetnie przyjętej przez czytelników serii thrillerów młodzieżowych „Liceum Freuda”, której fabuła porusza trudne problemy współczesnej młodzieży, takie jak samotność, depresja, przemoc domowa i rówieśnicza, a także brak porozumienia między rodzicami a dziećmi.
Na swoim koncie ma również popularną serię detektywistyczną „ECHO”, z detektywami Igim Sznyderem i Sandrą Milton w rolach głównych. Każdy tom przedstawia nowe, niezależne śledztwo, koncentrując się na temacie tajemniczych zaginięć.
W 2024 roku ukazała się jego powieść „Polana”, która rozpoczęła serię kryminalną z udziałem komisarza Sambora Malczewskiego.
Marcel Moss jest również autorem bestsellerowych thrillerów psychologicznych oraz poruszających powieści młodzieżowych, takich jak „Mój ostatni miesiąc” i jej kontynuacja „Nasz pierwszy rok”.
+ Akcja jest szybka i zaskakująca + Wątek przemocy w wielu formach + Super, że autor zamieścił informację o tym, że to książka dla dorosłych. + Naprawdę dobrze wykreowani bohaterowie, choć główna bohaterka średnio przypadła mi do gustu. + Pozostawia czytelnika w zamyśleniu. + Historia ma kilka wad, ale ciężko oderwać się od czytania, serio. Tę książkę się pochłania. + Wątek mediów społecznościowych, influencerów, stereotypów. + Motyw mobbingu, hejtu, molestowania. + Prosty język, krótkie rozdziały. Znalazło się kilka minusów: - Pomimo, że to pełna akcji książka to momentami była nudna, serio. Nie wiem jak to możliwe, ale tak było 😅 - Zbyt chaotyczna, co było trochę męczące. - Trochę za dużo wszystkiego na raz. Mam wrażenie, że autor zamieścił wszystkie możliwe problemy na raz 🙈 - Trochę rozczarowałam się zakończeniem. Czy polecam? Tak, dobrze spędziłam czas z tą książką, a niektóre poruszane tematy są naprawdę ważne i warto o nich mówić. Książka nie wyląduje w ulubionych, ale nie mogę napisać, że nie jest to dobra powieść 😌 Polecam.
Co to było... Z jednej strony czytelnik jest zarzucany statystykami na temat przemocy seksualnej, które (zakładam) mają dać do myślenia, a potem autor spłyca temat serwując przemoc w tak absurdalny sposób. Główna postać jest nie do polubienia i nie sposób jej kibicować (może to kwestia narracji w pierwszej osobie?). Końcówka szalona.
Ekscytacja. Autor potrafi od siebie uzależnić. Po przeczytaniu dwóch jego powieści wzięłam do ręki trzecią i aż poczułam dreszczyk emocji - oho, znowu będzie się działo! Wszystkie inne tytuły odeszły w odstawkę, ciekawość wzięła górę. Niedopowiedzenia, ciągłe napięcie i sytuacje bez wyjścia sprawiają, że tych książek nie da się tak po prostu odłożyć i o nich zapomnieć.
Aneta. To dla mnie bohaterka idealnie nakreślona w swojej nieidealności. Plącze się w swoich uczuciach, ulega namowom, myśli o sobie... Nie chcę jej oceniać, bo łatwo powiedzieć, co powinno się zrobić, kiedy ktoś patrzy z dystansu na całą sytuację albo z perspektywy czasu i świadomości konsekwencji. Zresztą do błyskawicznych wniosków dochodzą prawie wszystkie inne postacie ciągle ją krytykując - a co ty sobie myślałaś, inni oddaliby wszystko, żeby być na twoim miejscu itd. Czasami po prostu działa się pod presją i nie ma dobrych rozwiązań.
Smutek. Na świecie panuje przekonanie, że pieniądze i sława są równe szczęściu, a chodzenie na bankiety i robienie sobie zdjęć to rozrywka, a nie "prawdziwa praca". Dzięki tej książce czytelnik może zajrzeć za kulisy, dowiedzieć się, co naprawdę kryje się za plotkarskimi artykułami, jaka ogromna bezsilność i stres towarzyszy tym ludziom. Celebryci również mierzą się z problemami, po prostu innego rodzaju niż przeciętny Kowalski.
Zakończenie. Powiedzieć, że "Idealna para" jest mocna albo wstrząsająca, to nie powiedzieć nic. W miarę lektury czytelnik traci czujność, aż tu nagle akcja pod koniec nabiera takiego tempa, że czapki spadają z głów. Już, już miałam powiedzieć sobie "nie, to przesada!" i to przestaje być prawdopodobne, ale ostatecznie... kupuję to rozwiązanie. Przypomniało mi się dawne oburzenie niektórych czytelników wobec debiutu innego polskiego autora, który pokazywał brutalne sceny oczami psychopaty. Oj, proszę państwa, tamto to było nic...
Świadomość. Czy Moss chce szokować i zapewniać nam tylko niezdrową rozrywkę? To ostatnie, o co bym go oskarżyła. Rozdziały poprzedzają informacje na temat skali takich problemów jak molestowanie, gwałt czy mobbing. Znamy te suche informacje z wiadomości, tutaj zobaczymy, jak to może wyglądać w praktyce. Polecam osobom o silnych nerwach.
W końcu i ja mogę powiedzieć, że poznałam twórczość Marcela Mossa! To wciąż dopiero jedna książka, ale już wiem, że będę chciała sięgnąć po więcej.
Nie będę ukrywać, że po „Idealnej parze” spodziewałam się trochę mroczniejszego klimatu. No nie dostałam go, ale uważam, że ta książka ma o wiele więcej od siebie do zaoferowania.
Zdziwiło mnie jak bardzo mnie wciągnęła! I to już od pierwszych stron! Usiadłam i totalnie nie mogłam się oderwać. Bardzo podszedł mi również styl pisania autora - czytało mi się przyjemnie i przede wszystkim zaskakująco szybko!
Na lekturze „Idealnej pary” trzeba się troszkę mocniej skupić ponieważ można się odrobinkę pogubić. Jest bardzo dużo przeskoków w czasie i w przyszłość, I przeszłość - taki misz masz. W momencie większego rozproszenia może być to trochę problematyczne.
Autor w swojej najnowszej powieści porusza ważne tematy, między innymi takie jak gwałt, molestowanie czy mobbing w miejscu pracy, o których powinno się mówić i ostatnio na szczęście mówi się coraz więcej.
Główna bohaterka, Anetka, wiele już przeszła w swoim życiu. Fakt - sama podjęła bardzo dużo głupich decyzji, ale niestety trafiła też po prostu na złych ludzi, którzy wiedzieli jak zmanipulować innych.
Oczywiście pojawia się wątek kryminalny, chociaż szczerze powiedziawszy myślałam, że się go nie doczekam. Przez dużą część książki byłam przekonana, że go najzwyczajniej w świecie nie będzie.
Ja „Idealną parę” polecam, bo przede wszystkim myśle, że „między wierszami” przekazuje bardzo ważne treści, a i świetnie się ją czytało!
Po jaką książkę autora powinnam sięgnąć w następnej kolejności?
Świetny thriller, totalnie wciągający od pierwszej sekundy. Akcja nie zwalnia ani na moment, cały czas coś się dzieje i naprawdę ciężko się oderwać. Bardzo spodobał mi się motyw celebrytki, która leci do Dubaju, żyje w centrum uwagi i mierzy się z ciemną stroną popularności, a do tego dźwiga własną trudną historię.Każdy bohater ma swoje demony, lepsze i gorsze momenty, swoje sekrety. Uwielbiam literaturę Mossa, jego książki zawsze wywołują mnóstwo emocji, nie zawsze tych łatwych. Polecam, świetna pozycja.
Czytając te książkę towarzyszył mi ogrom sprzecznych emocji, które było mi trudno jednoznacznie zdefiniować. Z jednej strony czułem się współwinny tego, iż wiele kobiet we współczesnym świecie odczuwa nierówne traktowanie, z drugie - mocno przeżywałem każdy zadany im ból (fizyczny czy psichiczny), z trzeciej - moje gardło niemo krzyczało, że się na taki stan rzeczy nie godzi!!! 📚 Książka "Idealna para" jest historią o roli i traktowaniu kobiet w dzisiejszym świecie. Poprzez historię Anety - kobiety poszukującej prawdziwej miłości (czy jest prawdziwa miłość?), uwikłanej w chory układ z matką alkoholiczką (czy powinniśmy być niewolnikami naszych rodziców?) towarzyszymy jej w codziennym życiu, w jej perypetiach zawodowych i miłosnych poznajemy ważne bieżące tematy, przejawy i statystyki przemocy i mobbingu wobec kobiet, bez zbędnych upiększeń poznajemy świat reality show od kuchni. 📚 Trudno mi było zidentyfikować sie z główną bohaterką (co lubię robić czytając książki) - zbyt trudne to były przeżycia. Starałem się poznać jej powody takich a nie innych zachowań czy podejmowanych decyzji. Dużo jednak ważniejsze i trudniejsze było (jest) dla mnie zrozumienie zachowań mężczyzn, którzy nadużywają swojej pozycji, siły, władzy. I tutaj poległem na całej linii... przepraszam. 📚 @marcelmoss.autor dal mi do ręki mocny thiller o wielu twarzach ludzkiej natury; o naiwnosci; o żądzy władzy i wpływie pieniądza; o obsesji. 📚 Książka stała się dla mnie również pewnego rodzaju katharsis- oczyszczeniem - dotarło do mnie, że czasem zmiana jest konieczna i muszę być na nią gotowy zostawiając pewne sprawy za sobą. 📚 Panie @marcelmoss.autor , rozwalił mnie Pan emocjonalnie za co DZIĘKUJĘ (potrzebowałem tego). Chcę zniknąć, by poskładać się - miotam się jak mucha w pajęczej sieci. Nie byłem przygotowany na tyle szokujących informacji. Wrócę, gdy się ogarnę. A może nie...
lubię książki marcela mossa, bardzo mnie relaksują i odprężają, ale w tej ewidentnie coś poszło nie tak.
autor niby chciał przedstawić naprawdę poważne problemy dotykające kobiety (głównie wykorzystywanie seksualne i dyskryminację ze względu na płeć), ale wyszła z tego raczej średnio udana parodia. charakterystyka głównego psychopaty i przedstawienie syndromu sztokholmskiego były naprawdę słabe, a zachowania bohaterów często dziwne i pozbawione logiki. ogólnie fabuła jakoś nie przypadła mi do gustu, ten wątek dubaju i końcowe plot twisty... please stop it
plusik za epilog, nie spodziewałam się tego, ale still nie był on w stanie uratować reszty książki
Jak dla mnie ogromny misz-masz historii. Urwane wątki i żaden nie jest głównym tematem książki, choć co innego mógłby sugerować tytuł. Niestety nie w moim stylu, choć znam twórczość autora, ta książka nie przypadła mi do gustu.
Główna bohaterka Aneta Herbik jest głęboko poranioną osobą. Wpakowała się w niezłe bagno, które zaważy na jej późniejszym życiu. Ma matkę, która po stracie męża załamała się i popadła w alkoholizm. Nie interesowała się życiem swoich córek. Myślała tylko o sobie i alkoholu. Trzy córki postanowił się od niej całkowicie odciąć. I dobrze zrobiły. Nasza Aneta jednak bała się o mamę, że w pijackim ciągu zrobi sobie krzywdę i się zabije. Postanowiła z nią zostać i wyrwać ją z tego nałogu. Jednak czy matka na to pozwoli? To była fatalna decyzja naszej głównej bohaterki. Chciała dobrze a wyszło jak zwykle. Jej matka jest bardzo toksyczną osobą. Zależy jej tylko na tym, żeby mieć pieniądze na alkohol. Za kasę jest wstanie zdradzić największe tajemnice swojej córki. Czy Aneta przejrzy na oczy nim będzie za późno? Nasza główna bohaterka reklamuje produkty w internecie. Dzięki swojej agentce jest znaną osobą. Aneta otrzyma pewną propozycję. Ma być twarzą aplikacji randkowej Mytholovic. Ma w niej grać szczęśliwie zakochaną dziewczynę. Razem z wybranym przez producenta aktorem mają udawać parę. Mają grać według ściśle ustalonego scenariusza. Czy ona przyjmie tą propozycję? Jaki to będzie miało wpływ na jej życie? „Miłość miała być dla mnie wybawieniem, a stała się początkiem koszmaru.” No właśnie, a co z miłością Anety? Do matki za bardzo uległa. Do mężczyzn za bardzo ufna i oddana. Zraniona przez wszystkich. Czy otworzy się na miłość? Czy „sztuczny” partner Eryk okaże się jej wybawieniem, czy raczej gwoździem do trumny? Przekonacie się czytając „Idealną parę”. Czy życie Anety to prawdziwy teatr? Czy każda osoba spotkana przez naszą bohaterkę gra przy niej wyznaczoną rolę? Kto okaże się prawdziwym przyjacielem, a kto najgorszym wrogiem? „Żadna z nas nie poleciała do Dubaju po miłość…” Co Aneta robiła w Dubaju? To co się tam wydarzyło totalnie mnie przeraziło. Mimo ciężkiej finansowej i życiowej sytuacji nigdy nie powinna tam polecieć. Niestety, niby to fikcja literacka, ale coraz częściej słyszy się o takich wyprawach. Czy to jest normalne czy raczej desperackie? Przeczytajcie „Idealną parę”. Przed każdym rozdziałem Marcel Moss przytacza statystyki związane z wykorzystywaniem seksualnym. Czy wiecie, ile % Polek doświadczyło przemocy seksualnej w różnych formach? Też tego nie wiedziałam. Dzięki autorowi już teraz to wiem. Przerażające dane. Jak wszystkie książki Marcela Mossa tak i ta wciąga od samego początku. Już sam prolog dał mi dużo do myślenia. Po jego przeczytaniu miałam gęsią skórkę. A to co było dalej to już istne szaleństwo. Autor w „Idealnej parze” porusza mnóstwo ważnych tematów, między innymi: alkoholizm w rodzinie, toksyczna miłość, wykorzystywanie seksualne, szantaż i przetrzymywanie wbrew własnej woli. Jestem zadowolona z tej powieści. Doskonały thriller, który trzyma w napięciu aż do ostatniej strony. Nie mogłam się od niego oderwać – do tego stopnia, że zabrałam „Idealną parę” do szkoły. Czytałam na przerwie. Polubiłam główną bohaterkę. Nie miała łatwych związków. Straciła niejedną miłość. Kiedy jej zdaniem poznała właściwą osobę zdarzyło się tyle nieprzewidzianych zdarzeń, że głowa mała. Chciałam zaznaczyć, że w tej książce jest dużo brutalnych i mocno erotycznych scen – nieprzeznaczonych dla młodego czytelnika. Polecam „Idealną parę” jedynie osobą 18 plus. „Idealna para” to mocny i erotyczny thriller. Jeżeli znacie pióro Marcela Mossa to nie możecie przegapić tego tytułu.
Muszę się Wam do czegoś przyznać, co w sumie po skończeniu tej książki wprawiło mnie w osłupienie - Idealna Para to moja pierwsza książka Pana Marcela Mossa i zdecydowanie nie ostatnia, bo już tu zaznaczę, że to pierwsze spotkanie udało się bardzo dobrze. Aneta Herbik to kobieta, która zaje się mieć życie idealne jako celebrytki, której grono odbiorców rośnie z dnia na dzień i zdaje się to nie mieć końca. Świat stoi przed nią otworem - może przebierać e współpracach, możliwościach takich jak reality show czy nawet podróże w jej kontekście. Tak to wygląda z zewnątrz, jednak jej życie nie jest usłane różami, bo czuje nieustanną presję i poczucie, że nie jest dostatecznie dobra w tym co ma robić i publikować. Dodatkowo jej pozycja jest wystawiona na różne ataki - musi uważać kogo do siebie dopuszcza, nie każdy jest gody zaufania, zawłaszcza w świecie "śmietanki". W pewnym momencie, gdy zaczyna tracić wszelką nadzieję, dostała propozycję zastania twarzą aplikacji Mytholovic, co miało być jej wielką szansą na ponowne odbicie się na influencerskim rankingu po tym jak dopadła ją fala typowego hejtu, nienawiści. Została sparowana z Erykiem, mężczyznom idealnym, który sprawia, że kobietom miękną kolana. Ich znajomość ma się dziać w malowniczej Grecji, gdzie zgodnie z tym co pokazują kamery i produkcja ich relacja ma kwitnąć, jednak to tylko gra pod publiczkę, a to tylko podsyca gęstą atmosferę wokół osoby Anety Herbik. Nasza główna bohaterka ma tylko jeden cel - czuć się dobrze w swoim życiu, być kochaną przez kodo bliskiego, jednak każdy mężczyzna, którego spotyka jest nie taki jak powinien być, mami ją kłamstwami i tak zaczyna widzieć każdego mężczyznę, który wchodzi do jej życia. Ma taką jedną relację, właściwą i która sprawia, że czuje się dobrze, jednak, cóż może począć, gdy nie spełnia ta relacja standardów tego światka. Co dokładnie wydarzy się w życiu Anety? To odkryjecie w czasie lektury Idealnej Pary. Autor porusza tu wiele kontrowersyjnych, ale jakże również ważnych tematów, o których powinno być głośno, bo nie mają one prawa się zdarzać w dwudziestym pierwszym wieku. Począwszy od mobbingu w miejscu pracy (to coś co zawsze sprawia, że mam ochotę krzyczeć, tyle się mówi o tym, ale jednak nie udaje się z tym wygrać), życie dubajskich pań do towarzystwa - i jeszcze kilka innych których nie zdradzę, tak aby nie psuć Wam zabawy. Dubaj… to miejsce pełne magii, ale też i także niszczące od środka. Początkowo nie mogłam się wczuć w akcję, bo musiałam przyzwyczaić się do stylu pisania Pana Marcela, jednak po chwili już wsiąkłam i nie mogłam się oderwać od tej lektury, która mnie jednocześnie fascynowała i przerażała. Pojawiły się też rozdziały, które kompletnie zbiły mnie z tropu, jednak im było ich więcej tym bardziej układałam to sobie w głowie.... jednak po co mi to było, gdy Pan Moss wyrzucił każdą moją teorię za oko wraz ze swoim climaxem i zakończeniem, które nie ukrywam, że zostawiło mnie z otwartymi ustami, bo do tego zdecydowanie nie przywykłam. Kolejne książki tego autora zdecydowanie u mnie zagoszczą, kiedy - nie wiem, ale mam go na liście!
„Idealna para” to książka, która nie wszystkim przypadnie do gustu. Przedstawia ona ciemne strony życia, w które, niestety w większości przypadków, wpędzamy siebie sami. Nie mówię tu o przypadkach, gdy na takie rzeczy nie mamy wpływu…
Najnowsza książka Marcela Mossa to historia Anety Herbik, która otrzymuje propozycję zostania twarzą aplikacji randkowej Mytholovic. Będzie ona musiała udawać przed całą Polską, że jest szaleńczo zakochana w aktorze, który zostaje zatrudniony, specjalnie w ramach promocji. Sama Aneta do tej pory prowadziła dość burzliwe życie, które na każdym kroku, daje się jej we znaki. Zatrudniony aktor – Eryk, okazuje się przystojnym mężczyzną, z którym kobieta nawiązuje dobry kontakt. Z początku tylko na planie, ale z czasem ta relacja wykracza poza ramy programu.
Gdy tylko pojawiły się zapowiedzi tej książki, napaliłam się na nią „jak szczerbaty na suchary”. Już nie mogłam się doczekać, aż trafi w moje ręce. A te wszystkie „smaczki” wrzucane przez autora na IG i FB, skutecznie mnie nakręcały. „Mroczne sekrety” ogromnie mi się podobały, zresztą każda z książek autora przypadła mi do gustu – jedna mniej, druga bardziej. W przypadku „Idealnej pary” już nie było tak kolorowo :( możliwe, że miałam za wielkie oczekiwania. Nie zrozumcie mnie źle, książka owszem była ciekawa i szybko się ją czytało, ale zabrakło między nami chemii :P
Jeszcze jak przeczytałam prolog, pomyślałam, że będzie się działo. No bo jak taki początek mocny, to i dalej będzie ostro. Niestety, nagle akcja się skończyła i przez większość książki poznajemy historię Anety – przeszłość i teraźniejszość, które niestety niczym mnie nie zszokowały, a wręcz momentami już mnie trochę nudziły wieczne rozmyślania głównej bohaterki i to jak każdy urabiał ją pod siebie, a ona poddawała się temu na każdym kroku…Może akurat taki był zamysł autora, więc już się nie czepiam ;) Najbardziej pochrzanione i emocjonujące były fragmenty, w których Aneta pojechała do Dubaju – no powiem Wam, że … wow – do tej pory moje oczy się powiększają na wspomnienie tego, co tam ta biedna Anetka podżyła :D Wręcz mogę powiedzieć, że jak na tak skromną osobę, przygód miała więcej, niż co poniektóra sławna aktorka. I może przez to, momentami wydawało mi się to wręcz absurdalne? Dwie sceny w książce uważam za całkowicie zbędne. Nie wiem, mam wrażenie, że były wciśnięte jakby na siłę. Przy jednej się śmiałam, a przy drugiej złapałam za głowę. No, ale to tylko takie moje skromne odczucia.
Podsumowując, „Idealna para” to książka, którą każdy stalker autora powinien przeczytać. W moim przypadku chemii nie było. Z całego dobytku Marcela Mossa, ta podobała mi się niestety najmniej, co naprawdę ogromnie mnie smuci, bo czekałam na nią jak na gwiazdkę z nieba. Pomimo wszystko, autor dalej jest w gronie moich ulubionych twórców, dlatego czekam na kolejne jego książki.
👠 Aneta Herbik to cierpiąca po rozstaniu influencerka, która niemalże na każdym kroku zmaga się ze swoimi błędami z przeszłości. Wkrótce wszystko ma się jednak zmienić – kobieta dostaje propozycję zostania nową twarzą aplikacji randkowej Mytholovic. Co więcej, ma poznać przystojnego singla, z którym będzie udawać idealny związek. Pomimo że para szybko nawiązuje więź, nic nie idzie po myśli zdesperowanej Anety. Jej kariera zaczyna legać w gruzach, a po piętach depczą drastyczne wspomnienia, związane z pewnym wyjazdem do Dubaju. Gdy pod mieszkaniem kobiety zaczyna pojawiać się tajemnicza postać, wszystko zmienia się raz na zawsze.
👠 „Czuję się bezradna. Hejt to coś strasznego. Niby tyle się mówi, ale nie ma skutecznych narzędzi, by powstrzymać internetowych prześladowców”.
👠 „Idealna para” to spory miszmasz. Dużo przeplatających się wydarzeń, bohaterów i chaos, który chwilami ciężko było mi ogarnąć. I to nie tak, że książka mi się nie podobała. Historia Anety wciągnęła mnie, jednak nagromadzone wątki były momentami dosyć przytłaczające. Skakanie między różnymi płaszczyznami czasowymi również niezbyt przypadło mi do gustu – kilka razy zdarzyło mi się lekko zagubić i cofać, by upewnić się, że na pewno wiem, co i kiedy się działo. Największym plusem książki było zdecydowanie zaskakujące zakończenie. Kilka ostatnich rozdziałów pochłonęłam na jednym tchu.
👠 Główna bohaterka była momentami tak irytująca i mało bystra, że opadały mi ręce. Oczywiście doskonale rozumiałam jej ciężką sytuację i momentami było mi jej nawet trochę żal, ale błagam – no nie. Reszta postaci po prostu mi się rozpływała. W tym momencie nie pamiętam już nikogo, kto faktycznie zrobiłby na mnie pozytywne wrażenie.
👠 Książkę podsumowałabym jako połączenie „Dziewczyn z Dubaju”, „Hotelu Paradise” i „Uwięzionych” autorstwa Natashy Preston. Ani przez chwilę nie mogłam narzekać na nudę, jednak nie jestem pewna, czy historia nie była trochę przeładowana. Pomimo że książka poruszała wiele ważnych tematów, jest to, na razie, najsłabsza pozycja Marcela Mossa, jaką czytałam. Mam nadzieję, że kolejne historie spodobają mi się o wiele bardziej 👀💸
Idealna para to druga książka autora,na której okładce znajduje się informacja,że jest ona dla pełnoletnich czytelników.
Książka przedstawia historię Anety,która jest influencerką i zarabia na współpracach. Czyż nie brzmi znajomo? Pewnie dla większości osób tak, ponieważ coraz więcej ludzi decyduje się na tego typu pracę. Aneta dostaje propozycję by wziąć udział w nowym reality show promującym aplikację randkową. Ma udawać,że dzięki niej spotkała miłość życia. Jej wybrankiem został tajemniczy Eryk, z którym nawiązuje dobrą relacje poza programem. Jednak poza programem czeka ją wiele przykrych niespodzianek. Mężczyzna, z którym chciała żyć zaczyna ją nienawidzić.Jej były , którego kochała chce na niej zarobić i udziela wywiadów do gazet. Nie ma co ukrywać,że wokół niej krąży wielu mężczyzn. Jednak największe zagrożenie czyha na nią tuż za rogiem. Jest ktoś z przeszłości kto bardzo pragnie ją odzyskać i się na niej zemścić. Będzie niszczył każde przeszkody a skutki tego będą tragiczne. To co było w Dubaju , nie zostało w Dubaju. Jest już w Polsce..
Uwielbiam autora i jego twórczość.. Jednak niestety tutaj nie zaiskrzyło. Może dlatego,że w pierwszej połowie książki nic takiego się nie działo. Później się zaczęło dziać czym autor sobie zaplusował. Gdyby tak było od początku to na pewno byłoby genialnie. Zakończenie bardzo mnie zaskoczyło i cieszę się,że ostatnie strony wniosły do tej historii dreszczyk emocji. Idealna para jest to dobra książka ale nie najlepsza, która wyszła spod pióra autora. Ja oczywiście dalej jak zawsze będę czekała z niecierpliwością na kolejną powieść. A Wy czekajcie na premierę i czytajcie by wyrobić sobie własne zdanie.
"Idealna para" to kolejna jednotomowa historia od Marcela Mossa, w której dzieją się... różne rzeczy. Tym razem nie siedzimy tylko u siebie (w Polsce), ale część akcji rozgrywa się w innych miejscach. Ogólnie wszystko kręci się wokół świata celebrytów, kasy, seksu i Dubaju. Oczywiście jak to w książkach Marcela Mossa bywa, jest to tylko otoczka tego, czego doświadczają bohaterowie. Mobbing w pracy, psychiczne i fizyczne znęcanie, narkotyki i alkohol, manipulacja - taka oto mieszanka. Aneta nie była bohaterką idealną, ale pasowała mi do opowiadanej historii. W książkach od tego autora postacie są przeważnie bardzo specyficzne, z mnóstwem trudnych i traumatycznych doświadczeń, które często ciężko polubić. W przypadku Anety jest podobnie z tą różnicą, że wzbudzała u mnie współczucie - szczególnie że od samego początku dostawała życiowo po tyłku. Nie znosiłam za to Luizy. Aż mnie telepało, jak się pojawiała na horyzoncie. W "Idealnej parze" oprócz teraźniejszej linii czasowej mamy też kilka przeskoków w przeszłość. Dodatkowo dochodzi też do zmiany osoby prowadzącej narrację - co prawda nie tak często, ale jest. Całość napisana jest w taki sposób, że jest to łatwo przyswajalne i czytelnik się nie gubi. W fabule nie brakuje intryg, ostrzejszych scen, dziwnych wydarzeń i jeszcze dziwniejszych ludzi. Pod koniec wszystko ładnie się ze sobą splata, tworząc fajną i spójną całość. A końcówka to już w ogóle może rozwalić mózg. Nie będę ukrywać "Idealna para" wciągnęła mnie od samego początku. Ciężko było się oderwać od czytanej historii. Tajemnice, dziwne knucia i próba rozwikłania tego, co się dzieje, było naprawdę ciekawe. Podobało mi się!
Ostatnio uskuteczniam nadrabianie książek Marcela Mossa. Wysłuchałam w audiobooku "Idealną parę" i jak zwykle autor mnie nie zawiódł.
Aneta Herbik jest celebrytką. I to w całkowitym tego słowa znaczeniu. Jest znana z tego, że jest znana. Trafia jej się okazja, by zostać twarzą aplikacji randkowej Mytholovic. Warunkiem jest udawanie zakochanej w wybranym przez firmę mężczyźnie. Po lekkich wątpliwościach Aneta zgadza się. Jednak kulisy programu nie są takie różowe. Mimo, że sam Eryk jest przystojnym i świetnym facetem to produkcja pozostawia wiele do życzenia i stawia Anetę w złym świetle. Dodatkowo przeszłość ciągle odbija się jej czkawką. Epizod z Dubaju się za nią ciągnie, co może również zagrozić jej życiu.
Dość zaskakująca to była historia. Tym razem mamy do czynienia głównie z jedną bohaterką. Byłam lekko przerażona decyzjami Anety. Chęć zarobku szybkich i dobrych pieniędzy zaprowadziła ją do Dubaju. Jej naiwność naraziła ją na koszmar. Z trudem udało jej się wrócić do Polski i starała się żyć dalej, jednak przeszłość prędzej czy później do niej wróciła. Przekraczanie swoich granic, łamanie zasad, zmuszanie się do rzeczy na jakie nie ma się ochoty to jedne z nielicznych rzeczy z którymi mierzyła się Aneta. Wszystko dla sławy i pieniędzy. Nawet gdy już chciała się wycofać ludzie z jej otoczenia nie pozwolili na to. Brakuje tutaj lojalności, zaufania czy po prostu dobrych intencji. Może i czasami ta historia była troszkę przerysowana, ale wywołała zamierzony efekt. Oczywiście zakończenia nie można się było w ogóle domyślić. Autor trzymał nas w napięciu do końca. Jak zwykle polecam. A mnie została do nadrobienia ostatnia książka Marcela.
Od samego początku tej wciągającej historii miałam wrażenie, że bohaterka jest prześladowana przez demony przeszłości. Aż żal było czytać jak wiele zła i nieprzyjemności spotkało tak młodą osobę. Zdecydowanie niełatwo byłoby postawić się w jej sytuacji. Jestem przekonana, że wiele decyzji, które influencerka podjęła, wynikało z chęci zrobienia czegoś dobrego i wiary w przychylne intencje innych. Otaczający ją ludzie, którzy patrzyli jedynie na czubek swoich nosów sprawili, że bańka prysła i Aneta w końcu musiała zderzyć się z tym, iż może liczyć tylko na siebie.
Bohaterka przez strony książki przechodzi przemianę z nastolatki w kobietę. Widać jej ogromną determinację do osiągnięcia wyznaczonych celów i to jak stawia czoło przeciwnościom, by nie dać się zwariować w trudnym świecie show biznesu. Jako jedyna nie boi się odmówić bezwzględnemu szefowi, aby być wierna wartościom, które wyznaje. Aneta stara się odciąć od przeszłości, która odbija się echem na teraźniejszości. Ale im bardziej jej się wydaje, że to robi - tym mniej cel jest osiągalny. Kobieta nie może ufać nikomu, bo zawiodła się na niemal każdej osobie. Bliscy w brutalny sposób wykorzystują jej wizerunek, aby osiągnąć jak największe korzyści finansowe. Nikogo tak naprawdę nie obchodzą jej uczucia - liczą się tylko pieniądze.
Książka godna polecenia! Marcel Moss jak zwykle funduje czytelnikowi takie zakończenie, że buty niemal same spadają z nóg… Po tej lekturze jedyne co wiem na 100% to to, że na pewno będę sięgała po kolejne pozycje autora.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Moja relacja z tą książką to takie trochę "hate-love". Baaaaardzo przeszkadzały mi w niej przeskoki czasowe. Zwykle nie mam nic przeciwko dwóm liniom czasowym, ale jeśli rozdziały są jak "Pięć lat temu. Dwa lata później. Teraz. Trzy lata wcześniej. Pięć lat temu. Teraz" - sami rozumiecie. Można się pogubić w tym, co już się stało, co dopiero się stanie, a co dzieje się teraz. Szczególnie, że z początku w rozdziałach z teraźniejszości bardzo rzadko wspominane były zdarzenia z przeszłości.
Na szczęście po jakimś czasie fabuła tak bardzo mnie wciągnęła, że moja irytacja na czasowe przeskoki zeszła na dalszy plan. Marcel Moss znowu stanął na wysokości zadania i stworzył thriller, który wciąga, zaskakuje i szokuje.
"Idealna para" szokuje tym bardziej, nie autor nie bał się w niej poruszać trudnych tematów związanych z wykorzystywaniem (seksualnym i nie tylko) kobiet w miejscu pracy. Każdy rozdział rozpoczyna statystyka, która jeszcze bardziej zwraca uwagę na ten problem. Wiedzieliście, że 90% ofiar molestowania w miejscu pracy stanowią kobiety? Albo że 3 na 4 ofiary molestowania doświadczyły go w miejscu publicznym?
TW: Bardziej wrażliwych ostrzegam, że w książce jest dużo scen erotycznych, a także scen molestowania i gwałtu.
Głupio mówić o książce, która porusza taką tematykę, że się podobała. Lepiej chyba zabrzmi, że zrobiła na mnie duże wrażenie i ciężko było mi się od niej oderwać. To kolejna książka Mossa, która dostaje ode mnie wysoką ocenę i którą polecam!
“Idealna para” to kolejna mocna, wyciągająca trudne tematy powieść.
I tak, jak w poprzednich tytułach, jest mocno kontrowersyjnie i brutalnie - i to powie Wam większość osób.
A co poza tym można powiedzieć o najnowszej książce Autora? Po pierwsze, jak zwykle intrygująca kreacja postaci. Tym razem wybór pada na Anetę - młodą, piękną dziewczynę, która zajmuje się byciem influenserką. Z początku irytująca, z czasem zaczyna dać się lubić. Jej życiem rządzi managerka, lajki i umowy o współpracę z podmiotami różnymi. Kolejnym krokiem ku jak największej popularności staje się aplikacja randkowa.
Można się w tej książce zgubić - głównie na początku. Kilka perspektyw czasowych daje czytelnikowi w kość, aczkolwiek jest to na tyle “elastyczne” dla wyobraźni, że szybko można się do tego przyzwyczaić. Jednocześnie ze względu na fakt, iż część wydarzeń jedynie przypomina losy Anety z przeszłości, pierwsza część książki wydaje się być nieco statyczna. Autor na całe szczęście odbija to w drugiej części “Idealnej pary”, gdzie akcji jest w chu..znaczy, bardzo dużo.
Czy naklejka “Tylko dla pełnoletnich” jest słuszna w przypadku tej książki? Nie jestem o tym przekonana, ale lepiej, aby osoby o słabych nerwach były gotowe na wszystko.
Historia Anety Herbik kobiety, która po rozstaniu zgadza się udawać związek z aktorem w ramach promocji aplikacji randkowej, miała ta historia potencjał, ale nie do końca mnie przekonała.
Głównym problemem było to, że nie polubiłam głównej bohaterki. Nie miała lekko z matką pijaczką, z długami, ale rzeczy które robiła dla pieniędzy… Ale nawet jeśli to zostawimy to gdy była już popularną influencerką to jej wybory pozostawiały dla mnie wiele do życzenia.
Sam pomysł był ciekawy, nawet z czasem się wciągałam bardziej w fabułę, zwłaszcza pod koniec, jak wszystko zaczęło wychodzić na jaw o prześladowcy, jednak całościowo dla mnie to średnia książka. Temat Dubaju i to, co niektóre kobiety są w stanie zrobić dla pieniędzy, po prostu do mnie nie trafia jest to dla mnie trudne i trochę odpychające.
To zdecydowanie nie była lektura dla mnie, okazuje się, że jestem o wiele bardziej konserwatywna niż myślałam. To tyczy się zarówno całego wątku wyjazdu do Dubaju jak i spotykaniu się z mężczyzną który jest w tobie zakochany a ty nie odwzajemniasz uczuć i dalej myślisz o byłym który ma już ułożone życie. W skrócie troszkę intrygi, kapka emocji i dużo frustracji wobec głównej bohaterki.
Nie każda historia musi do nas trafić, ta po prostu nie była dla mnie
Idealna para nie istnieje, tak samo jak nie istnieje idealne życie...
Aneta Herbik jest celebrytką, która dostaje propozycję zostania twarzą nowej aplikacji randkowej - Mytholovic. Kontrakt ma dodatkowo obejmować udział w programie, w którym Aneta ma udawać szczęśliwą parę z Erykiem - nieznanym jej wcześniej, wyłonionym w castingu mężczyzną, z którym zaczyna łączyć ją coś więcej niż tylko fikcja telewizyjna... Do Anety wracają również demony przeszłości i mroczny pobyt w Dubaju, gdzie przeżyła najgorsze chwile swojego życia, a także konsekwencje licznych błędnych wyborów o imionach Grzegorz, Paweł i Bolek. Jest jeszcze Oliwia - kim jest i jaką rolę pełni w całej historii?
"Idealna para" to książka o potrzebie docenienia, miłości dziecka do matki, złych wyborach, uzależnieniach, molestowaniu, mobbingu, gwałcie, hipokryzji, a także o pragnieniu prawdziwej miłości. Książka napisana w paru strefach czasowych, które momentami, przy chwilowym braku skupienia, mogą wprowadzić lekki chaos, jednak przy uważnym czytaniu cała historia składa się w całość. Czyta się szybko i lekko, pomimo ciężaru wydarzeń jakie ta książka opisuje.
To kolejna już książka od Mossa, którą przeczytałam. I o ile ostatnie jego wydania mnie nie powaliły na kolana tak ta historia, mimo iż nie górnolotna to dość ciekawa i zaskakująca.
Główna bohaterka Aneta, bardzo znana influenserka prowadzi na pozór bardzo niestabilne emocjonalne życie. Wydawać by się mogło, że ma wszystko o czym tylko zwykły śmiertelnik mógłby marzyć. Ale kobieta ma za sobą bardzo burzliwa przeszłość, która wykańcza ją psychicznie. Dostaje jednak wielką propozycję na Reality Show, promujące aplikacje randkową. Gdzie poznaje wspaniałego Eryka, jednak jej życie miłosne jest tak zawiłe i skomplikowane, że czasem jest mi jej żal a czasem mam wrażenie, że bohaterka sama sobie stwarza okazje do wyboru złych decyzji życiowych. Widać od razu, że nie radzi sobie w codziennym życiu, chociaż jedynym jej zadaniem jest wyglądać dobrze na zdjęciach na social mediach. Przeszłość ciągnie się jednak za nią i Aneta nie potrafi jej sprostać.
Może nie jest to mistrzowski kunszt literacki, ale sama fabuła jest zdecydowanie godna polecenia na szybki wieczór z książką.
Ksiazka ma 377 stron i warto w niej przeczytac prolog jest on istotny w połowie książki, były momenty kiedy nie chciało mi sie juz czytać kolejnego rozdziału a akcja na końcu jest dosc ciekawa i syndrom sztokholmski jest tutaj głównym procederem. W pewnym momencie jest wpleciona historia dziewczynki ktora jest więziona w jakimś pokoju ( kawałek tej historii jest totalnie wyrwany z kontekstu i trzeba jakby na nowo przyzwyczaić sie ze ten wątek nie dotyczy obecnej historii tylko bedzie miał kontynuacje pod koniec ) na końcu juz zdazylam zapomnieć kim dla Anety był Grzesiek bo jakos zgubiłam wątek i pomyliłam go z tym seksistowskim pracodawca. Ksiazka fajna 3/5 jednorazowa na przeczytanie.
This entire review has been hidden because of spoilers.
Książka jest dokładnie taka jak można się spodziewać. Nie jest wybitna jendak cholernie wciągająca co jest na pewno jej niepowtarzalną zaletą ale to chyba znak rozpoznawalny wszystkich pozycji tego autora. Tym razem nie przesadził z nieprawdopodobnymi sytuacjami za co mu chwała bo z tym bywało różnie. Jest to bardzo ciekawa (nie powiem że przyjemna ze względu na treść) lektura i myślę, że warto ją polecić.
Aneta zarabia na tym, że jest sławna. Jej agentka namawiają ją do udziału w programie randkowym, który ma promować nową aplikacje. Kobieta, która wiele w życiu przeszła trafia z jednego bagna do drugiego. Trochę mi ta historia nie siadła. Jak uwielbiam Mossa za jego pióro, tak w tym przypadku niektóre momenty były mocno naciągnę i po prostu mi się nie kleiły. Duży plus za statystyki, które otwierają każdy rozdział, a jednocześnie potrafią zaszokować.
Męczyłam się przeeokrutnie. Widzę, że książka ma dobre oceny i recenzje, a ja męczyłam, męczyłam i nie wymęczyłam. No po prostu strasznie mnie znudziła. Kompletnie mnie ta historia nie interesowała - poza porwaną dziewczynką, ale to mały wątek, szkoda mi marnować czas, by dowiedzieć się, kim była. W połowie po prostu odpuściłam. Zdecydowanie najsłabsza pozycja od Mossa, a kilka ich już czytałam. Szkoda, ale wątpię, bym dokończyła.
Spodziewałam się czegoś lepszego. Momentami (o dziwo) nudziła mnie. Niby jest to historia trzymająca w napięciu, pełna przemocy, samotności, odniesień do świata show biznesu, ale czegoś mi w niej brakowało. Inne historie Marcela Mossa wciągały mnie na długie godziny, tą z kolei wielokrotnie odkładałam
O chłopie, co to za rollercoaster. Trochę zamieszania, kiedy raz jesteśmy tu, potem tam, a potem to w ogóle pojawia się rozdział o jakiejś nieznanej osobie, oczywiście pod koniec wszystko się wyjaśnia, ale idzie się pogubić. Wciągnęłam się mega. Wielki szacunek za podjęcie się tych trudnych tematów i przedstawienie tego w tak dobry sposób. Duża polecajka!
Jak zwykle Marcel Moss odwalił kawał dobrej roboty i nie zawiódł. Szokuje, trzyma w napięciu i zapewnia dawkę mocnych wrażeń, a końcówka zwala z nóg i pozostaje w głowie na bardzo długi czas. Miejmy nadzieję, że pojawi się kolejna część.
Kawał świetnej lektury, od której nie sposób się oderwać. Autor zaskakuje na każdym kroku, a historia wciąga od pierwszych stron. Do końca nie wiedziałam, jak ostatecznie zakończą się losy głównej bohaterki, przez co książka trzymała w napięciu do ostatniej strony! Polecam przeczytać ❤
3,75 ⭐️ Co tutaj się działo to ja nie mam pytań 🤯😅 działo się sporo, pozycja tylko i wyłącznie dla osób 18+. Nie ukrywam, że po opisie spodziewałam się troszkę czegoś innego, ale i tak jest dobrze 😌 pan Moss jeszcze nigdy nie zawiódł