Joanna Opiat-Bojarska, mistrzyni wyrafinowanych thrillerów, wyborowo zwodzi czytelników i serwuje im wyjątkowe śledztwo, w którym nic nie jest oczywiste. Misterna intryga, rosnące napięcie i charakterni bohaterowie tworzą piorunującą mieszankę tego, co w thrillerach najlepsze!
Kosma nie potrafi żyć bez ustalonego porządku, zwyczajów i rytuałów. Wszystko, co niespodziewane, wpędza go w panikę. Dlatego kiedy pewnego dnia jego ojciec – jedyna bliska mu osoba – zostaje oskarżony o brutalne morderstwo i aresztowany, świat Kosmy wywraca się do góry nogami.
Czy to możliwe, że ukochany tata jest mordercą?
Mężczyzna nie ma wyboru: jeśli nie rozwikła zagadki, jego ojciec spędzi resztę życia za kratami. Tyle że nie będzie to łatwe. I to nie tylko dlatego, że morderstwo popełniono przed laty, nie wiadomo, kto jest ofiarą, a potencjalni świadkowie nabrali wody w usta. Kosma ma zespół Aspergera i nawet w zwykłych sprawach jego odbiór świata różni się od tego, jak postrzega go większość. A co dopiero wtedy, gdy nie wszyscy chcą, by prawda wyszła na jaw...
Dziewiętnaście lat to sporo czasu, by zatrzeć ślady i znaleźć typowych winnych. Ale Kosma nie jest typowy. I nie zamierza się poddać.
Kosma ma zespół Aspergera. Jego świat musi być poukładany, pełen zwyczajów i rytuałów, inaczej pojawia się panika. Jego życie staje więc na głowie, kiedy jego ojciec zostaje oskarżony o brutalne morderstwo.
To była dość ciekawa historia, ale mocno przegadana. Może gdyby była krótsza? Nie wiem sama. Podobała mi się, ale i coś mi nie grało. Nie czułam napięcia, nic mnie zaskoczyło, nie porwało. Z drugiej strony sprawa była intrygująca.
Chyba po prostu nie potrafię ocenić tej książki jakoś konkretnie. Takie pół na pół.
WAKACJE Z ALZHEIMEREM, PARDON, Z ASPERGEREM Kolejna książka z Nagrodą Wielkiego Kalibru”, tym razem przyznaną przez czytelników. Do plebiscytów czytelniczych, podobnie jak do nagród regulaminowych, podchodzę z dużą rezerwą, a tymczasem – miłe zaskoczenie.
„Oni” - to bardzo oryginalny kryminał z nietypowym głównym bohaterem, ciekawym zawiązaniem akcji i niesztampowym śledztwem. Historia dla kryminalnych wyjadaczy, którzy szukają nowych wrażeń i lubią być zaskakiwani, ale nie królikami z kapelusza, tylko pomysłowością autora.
Joanna Opiat-Bojarska napisała w posłowiu, że gdy rozpoczyna pracę nad nową powieścią, stara się podnieść poprzeczkę jeszcze wyżej. Uwierzyłam jej od razu. Przeczytałam wcześniej tylko jedną książkę autorki - „Niebezpieczną grę”, do której miałam sporo zastrzeżeń. Teraz, jeśli miałabym się czepiać, to tylko szczątkowo. No to wrzucę od razu te szczątki, żeby było z głowy.
Akcja trochę wolno się rozkręca, ale skutecznie, więc można przymknąć na to oko. Pan Bóg schodzi z nieba i podrzuca czaszkę akurat wtedy, kiedy jest potrzebna, ale zdarza się to tylko raz, więc można przeboleć. Głównym bohaterem jest chłopak z syndromem Aspergera. Świetnie napisana postać. Widać, że autorka włożyła dużo pracy w dokumentację tematu i stworzyła naprawdę wiarygodnego bohatera. Tylko, kiedy już wiemy, że to taka osoba, z licznymi ograniczeniami, ale też z wieloma zaletami, to naprawdę, nie trzeba nam o tym na każdym kroku przypominać. Trzy razy wystarczy.
No to teraz lecimy po zaletach. Nietypowe zawiązanie akcji: nie ma trupa, a tylko list z przyznaniem się do zamordowania człowieka i oskarżeniem wspólników w tej zbrodni. Autor listu zdążył umrzeć w międzyczasie, ale wspólnicy zostają aresztowani, a ich dorosłe dzieci próbują dowieść niewinności ojców. Nietypowi detektywi – chłopak cierpiący na zespół Aspergera, którego ojciec został oskarżony. Widzi więcej niż inni. W śledztwie pomaga mu córka drugiego z oskarżonych. Oczywiście, policja też nie zasypia gruszek w popiele. Mamy ciekawy zespół śledczych, których łączą nieszablonowe relacje.
Miałam jeszcze parę zalet w zanadrzu, ale przerwałam pisanie tej recenzji i wyjechałam na długi urlop, więc teraz wyleciały mi z głowy. Trudno, wybaczcie lenistwo i spróbujcie uwierzyć mi na słowo (albo i nie). W każdym razie, jako lekka, niezobowiązująca, wakacyjna lektura, ta książka sprawdzi się na pewno. https://www.czytacz.pl
Świetny kryminał, z humorem, ale też lekkim napięciem, będę do niego wracać myślami jeszcze długi czas. Kosma, chłopak z zespołem aspergera, ma problem z samodzielnym znalezieniem herbaty w kuchni, jeśli skończy się zapas. Tak odmiennie działa jego umysł - skupia się tylko na istotnych dla niego szczegółach, rozumie wszystko wprost, ma problem z odczytaniem mimiki twarzy czy ironii w głosie, a każdą czynność musi mieć zaplanowaną z góry. Wyobraźcie więc sobie jego przerażenie, gdy po aresztowaniu ojca za zabójstwo sprzed lat ze szczególnym okrucieństwem, pozostaje sam sobie. Wszystko wskazuje na to, że go skażą, więc syn musi zacząć śledztwo na własną rękę.
Książka podobała mi się niesamowicie. Sprawa sprzed lat, fałszywe tropy i zwroty akcji w dochodzeniu. Brakowało mi jedynie epilogu, który by nakreślił dalsze losy bohaterów. Polubiłam każdego, a w szczególności chłopca z zespołem aspergera, wyróżniającą się Idę z zielonymi włosami, dobrego komendanta, co choć ma swoje wady, czasem lubi popić albo podejmuje złe decyzje, robi wszystko, żeby sprawa rozwiązała się sprawiedliwie i bierze sprawy w swoje ręce. „Oni” to lektura zdecydowanie warta uwagi.
Przyjemna warstwa obyczajowa, szczególnie wątek przedstawiający relacje między Kosmą, a Idą. Są to dwie bardzo wyraziste postaci, intrygujące i zaskarbiające sobie sympatię czytelnika. Kosma to dorosły autystyczny mężczyzna, dzięki któremu możemy dowiedzieć się jak w społeczeństwie postrzegani są neuroatypowi, jak funkcjonują na co dzień, z jakimi zmaganiami przychodzi im się zmierzyć. Idealnym dopełnieniem tej postaci jest Ida, ekscentryczka, z której pomocą Kosma będzie próbował dociec prawdy w sprawie o morderstwo sprzed lat, w której rzekomo brał udział jego ojciec. Małomiasteczkowość i stylistyka bardzo zbliżona do znanej i lubianej serii kryminalno-obyczajowej o policjantach z Lipowa. Jednak, jak dla mnie zagadka kryminalna była trochę za mało angażująca. Epilog wprawia w osłupienie, szkoda, że podczas śledztwa autorka nie rzucała raz po raz takimi mocnymi akcentami.
nie chcę pisać spojlerów ale pojawiały się pojedyncze błędy oraz zabrakło zaangażowania w wątek romantyczny, który ma wielki potencjał, pokochałam tą historię.
“Oni” to książka skrojona wręcz idealnie. Ma w sobie wszystko to, czego oczekuję od książek z silnym wątkiem psychologicznym.
Ale od początku. Kosma to dorosły mężczyzna, borykający się z zespołem Aspergera. Jego poukładane, do tej pory wyrysowane niemal od linijki życie sypie się, gdy jego ojciec zostaje aresztowany jako podejrzany o zabójstwo sprzed dwóch dekad. Chłopak musi dokonać wielkiego wysiłku, aby odkryć tajemnicę i rozwiązać sprawę na własną rękę.
To jest w mojej opinii historia kompletna.
Ma świetnie wykreowanego bohatera, który jest inny. Widać mnóstwo pracy, jaką Autorka włożyła w opisanie bohatera, który postrzega rzeczywistość w odmienny sposób od większości ludzi. Problemy, jakie Kosma ma praktycznie codziennie, głównie wynikają z niezrozumienia Aspergera przez społeczeństwo. To naprawdę ciekawy wybór, aby umieścić w książce postać z takim zespołem.
Historia rozwija się w małej, zamkniętej szczelnie społeczności, która nie chce dopuścić do siebie nikogo z zewnątrz. Uwielbiam takie historie, szczególnie, jeśli - tak jak właśnie w tej książce - klimat takich miejscowości wręcz wypływa z kart powieści.
Historia nie jest wybitnie dynamiczna, ale to jest akurat plus w przypadku tej powieści. Joanna Opiat- Bojarska sprytnie wodzi czytelnika za nos, podsuwając mylne tropy, które podczas lektury czytelnik próbuje rozstrzygnąć z pomocą policjantów, ale i samozwańczego śledztwa Kosmy. To kolejny pozytyw książki - dwutorowość rozwiązywania zagadki. Lubię to zawsze, gdy jest zrobione dobrze, a w książce “Oni” jest to opisane naprawdę logicznie i przy tym intrygująco.
Wątek z głównym bohaterem, który ma Aspergera jest bardzo ciekawy. Super, że autorka wyszła poza dotychczasowe schematy autorów kryminałów. Nie leżał mi za to wątek prowadzenia śledztwa przez policję. I nie sprawdzenia przez nich oczywistych faktów.
To wielkie szczęście dla czytelników, gdy pisarz podrzuca nam smaczki dotyczące nowej powieści jeszcze w trakcie pisania. Wrzuci tajemnicze zdjęcie, opisze spotkanie z informatorem czy podzieli się ilością napisanych znaków. W pokrętny sposób odpowie na zadawane pytania, a przede wszystkim znajdzie czas i energię do interakcji z czytelnikami, którzy chcąc nie chcąc odciągają go/ją od pracy.
Do tej zacnej gwardii bez wątpienia należy Joanna Opiat-Bojarska, która nie ogranicza się do sformułowania: PISZĘ, NIE PRZESZKADZAĆ! Wręcz przeciwnie! Wrzuci niby od niechcenia fotkę opuszczonego budynku, a Ty człowieku myśl, co tym razem dzieje się w jej głowie. Może ktoś w tych pomieszczeniach właśnie kona, a może skonał wieki temu?
Siedząc w pracy nad fakturami otrzymałam przesyłkę. W środku zwłoki... oh wait! To nie ten plik! W środku różowo-czarna książka o enigmatycznym tytule ONI. Sekta? Kosmici? Opis jakoś średnio pasujący do sci-fi, chociaż... Szybko nadrobiłam lekturę, którą wówczas czytałam i nie zważając na stos książek, które miały być następne, postanowiłam dowiedzieć się, kim są owi ONI. Bo umówmy się: niektórych historii nie stawia się w kolejce.
Już na wstępie dostałam bohatera innego niż wszyscy. Nie miałam do niego cierpliwości, a jednocześnie urzekał mnie prostotą własnych myśli. Zaczęłam zastanawiać się, czy przypadkiem nie komplikujemy sobie życia na własne życzenie? Czy nie byłoby prościej, gdybyśmy wyrażali się... prościej? Tak jak Kosma, bez metafor i zbędnych przeinaczeń. I choć wątek dorosłego autysty jest jednym z wielu, to tym razem właśnie on najbardziej osiadł mi w głowie. Zgrabnie pomieszany z rodzinną tajemnicą i kryminalną intrygą stanowi przepis na świetną historię. Inną niż te, które do tej pory czytałam.
Gdzie w tym wszystkim kryminał? Proszę Was! Chyba nie muszę zapewniać, że chęć rozwiązania sprawy pochłonie Was do reszty? Przecież nazwisko OPIAT-BOJARSKA to kryminalna gwarancja bardzo dobrej powieści! Przeczytajcie, a przekonacie się sami!
Twórczość autorki miałam okazję poznać za sprawą mocnego cyklu „Kryształowi” i równie wysoko przeze mnie ocenionemu thrillerowi „Chodź za mną”. Nie czytałam natomiast wcześniejszych tomów serii z Burzyńskim i Majewskim, jednak mam wrażenie, że ich nieznajomość w niczym mi nie przeszkadzała. Mimo to jeżeli są tak dobre jak „Oni” to chętnie do nich wrócę jak tylko czas pozwoli.
Autorka tym razem zapewnia nam wiele emocji przy aferze zabójców z Witkowa. Śledztwu możemy przyglądać się z dwóch, zupełnie odmiennych perspektyw.
Oczami dorosłego autysty, syna jednego z oskarżonych, który nie wierzy w winę ojca i by dociec prawdy wiele razy będzie musiał wyjść poza swoją strefę komfortu, ale też nauczyć przyjmować pomoc innych.
Śledztwo prowadzi również Przemek Burzyński, który przenosi się z Poznania do Witkowa by zaznać spokoju. W tej sprawie od początku dostrzega coś dziwnego, co każe mu przyjrzeć się jej dokładniej. Czy ktoś manipuluje policjantami, a oni jak marionetki idą po podsuniętej im nitce do kłębka?
Dlaczego komuś tak bardzo zależy by oskarżyć trzech mężczyzn? Nie ma nawet ciała, jedynie anonimowy donos, a sprawa sięga niemal dwudziestu lat wstecz. Może ktoś wie więcej, niż formalnie ujawnia?
Prawda okazuje się straszniejsza od jakichkolwiek podejrzeń.
Autorka znakomicie ukazuje specyfikę małej, hermetycznej społeczności, w której dominują układy, a ręka rękę myje. Wystarczy jednak żeby przyszedł ktoś spoza układu, by namieszać. Bardzo wnikliwie również zaznacza różnice w postrzeganiu świata przez osoby neuroatypowe pokazując jak trudno im dostosować się do społecznych oczekiwań, zrozumieć dwuznaczne sformułowania, czy zawoalowane informacje. Udowadnia, że inny nie znaczy gorszy.
Rewelacyjna, budząca wręcz grozę intryga i świetnie zarysowani, autentyczni bohaterowie w połączeniu z lekkim piórem autorki to w tym przypadku przepis na znakomity thriller, od którego nie mogłam się oderwać.
Specjalnością Joanny Opiat-Bojarskiej jest wyszukiwanie dla tworzonego przez siebie świata zbrodni trudnych, nietypowych motywów, nietuzinkowych osobowości bohaterów i niezwykłych okoliczności. W tej powieści pasja ta zaowocowała udaną kreacją postaci dwudziestotrzyletniego Kosmy, u którego wykryto zespół Aspergera. Natomiast podrasowanie w „Onych” samego przestępstwa ma tak odrażający charakter, że moim zdaniem nie bardzo pasuje do społeczno-psychologicznych realiów, w jakich intryga kryminalna jest osadzona.
Owe realia bowiem są do bólu typowe, alkohol, uzależnienia, głupota… Machina rusza po anonimowym zawiadomieniu o zbrodni, do której miało dojść dziewiętnaście lat wcześniej w podpoznańskim Witkowie. Wśród zatrzymanych podejrzanych są ojcowie Kosmy i Idy, innej niezwykle ciekawej powieściowej postaci. Policjanci, którym zlecono zebranie dowodów potwierdzających winę podejrzanych mają masę wątpliwości. Przypuszczają, że za obrazem, kreowanym na przykład przez media, kryją się działania lokalnej sitwy. Szczegóły tej rozgrywki stopniowo wychodzą na jaw, w czym niebagatelną rolę odgrywają z jednej strony służbowe i prywatne doświadczenia dwóch policjantów, a z drugiej żywiołowe zaangażowanie Idy i Kosmy.
Mimo nadmiaru odkrywanych szczegółów i prowadzenia akcji dwoma przeplatającymi się ścieżkami - w doskonałej skądinąd interpretacji audiobooka przez Marcina Popczyńskiego nieprzedzielonych nawet chwilą oddechu - oba wiodące wątki, policyjny oraz Kosmy i Idy, nieźle się uzupełniają tworząc w miarę spójną całość. Choć przyznaję, że główną atrakcją tej powieści była dla mnie osobowość Kosmy i jego relacja z Idą
Podeszłam do tej książki bez żadnych oczekiwań, ot kolejny niezobowiązujący audiobook do sprzątania, jednak już po kilku minutach wciagnelam sie w tę historię bez opamiętania. Ma w sobie wszystkie cechy jakie powinien mieć (w mojej opinii) idelany kryminał. Przede wszystkim nie jest to ciężka książka, ma momentami świetny humor, lecz nie jest komedią kryminalną, do którego to gatunku dużo osób podchodzi z dużym sceptycyzmem - jest po prostu idelanie wyważona. Świetnym aspektem jest również rzucenie nowego światła na postrzeganie osób autystycznych. Jest tu pokazana prawdziwa, nieromantyzowana codzienność osób z autyzmem, w postaci głównego bohatera - Kosmy. Sam kryminalny aspekt książki jest również świetny, tak jak bohaterowie których przez te zaledwie kilka godzin audiobooka zdążyłam bardzo polubić. Na zakończenie tej przydługiej recenzji chciałam tylko napisać, że książka (tak jak i audiobook z genialnym lektorem) są naprawdę warte uwagi i gwarantuję, że nie będziecie się mogi oderwać.
Właściwie oceniłabym na 3,5. Nie była to zła książka, ale też nie zrobiła na mnie ogromnego wrażenia. Szczególnie biorąc pod uwagę, że jeszcze przed przeczytaniem znałam "plot-twist", a i tak podczas czytania wydawał się nieco, za przeproszeniem, z dupy. Też nie podobało mi się, że między głównymi bohaterami pojawiało się uczucie. Nie pamiętam już czy było jednostronne, czy odwzajemnione, ale to bez większego znaczenia. Nie grało ono głównej roli, ale i tak, nie po to uciekam od romansów, by i tak je napotkać. Chciałabym w końcu trafić na thriller/kryminał gdzie główni bohaterzy pozostają w przyjacielskiej relacji i nie ma nigdzie wepchniętego wątku romantycznego. Jednak mimo tego oceniam książkę jako dość dobrą. Na pewno bardzo dużym atutem jest reprezentacja neuroatypowości, co było powodem, dla którego zainteresowałam się tą książką.
Mocne 3,5⭐️, książkę można przeczytać dosłownie w jeden wieczór. Sięgnęłam po nią bez czytania opisu, jedyne co wiedziałam to tyle, że jest to kryminał. Bawiłam się przy nim świetnie i jest to genialna rozrywka! Czasami irytowały mnie kwestie fabularne, ale nie będę się wdawać w szczegóły, bo byłyby to spoilery. Zakończenie dla mnie trochę za krótkie, ale fajnie, że w ostatnim rozdziale cofamy się do 2002 roku i wydarzeń, które miały miejsce. I fakt, że w jakimś stopniu jest ona inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, dodaje do mojego zachwytu.
4.5☆ Doskonały kryminał! Wciągający, zaskakujący, a co najciekawsze poruszający ogromnie ważny i rzadko prawidłowo realizowany problem neuroatypowości u ludzi dorosłych. Narracja z perspektywy Kosmy to cudo - zdecydowanie warto przeczytać choćby tylko dla niej!
Choć same intrygi nie były szczególnie błyskotkiwe, to powieść jest po prostu niezwykle komfortowa, a to nieczęsto spotykane wśród kryminałów... Szkoda, że tak mało słyszy się o autorce i tej książce.
3,5 ⭐️ Fajny kryminał, dużo wątków, ogółem ciekawy. Nie podobało mi się to jak pozostawiony został wątek romantyczny, chętnie przeczytałbym o nim więcej, oprócz tego niektóre postaci były niewyraziste, przez co ich od siebie nie odróżniałem.
Świetna, wciągająca historia. Ludzie neuroatypowi są dla mnie mega zagadką, a to że autorka podjęła się stowrzyc takiego głównego bohatera to super sprawa. Niesamowicie się bawiłam. Zagadka kryminalna bardzo wciągająca i jak zaczęłam słuchać to nie mogłam się oderwać!!
Wiem ze to nie nowość ale warto bylo "wygrzebac" pozycje sprzed kilku lat. Świetny kryminał ktòry odròznia się charakterystyką głòwnego bohatera. Kosma to chłopak w spektrum autyzmu , autorka w ciekawy sposòb przedstawia jego tok pojmowania świata i sytuacji wokòł. A wprzypadku Kosmy, duzo wokòł sie zadzieje! To nie moje pierwsze spotkanie z @opiatbojarska_official i napewno nie ostatnie, autorka świetnie dawkuje emocje, a puzzle poruszanych wątkow finalnie łączą sie w zaskakującą czytelnika całość. Polecam! 🌟