Tom "Renesans" kontynuuje fascynującą podróż poprzez dzieje kultury europejskiej! Książka jest autorską interpretacją epoki, w której nie zaniedbuje się tradycyjnej wiedzy i podstawowych opracowań renesansu, ale także sięga się po źródła mało znane lub ignorowane, w wielu wypadkach nie tłumaczone na język polski, otrzymane dzięki historykom niedocenianych dotąd krajów i kultur. Autor wprowadza Czytelnika w świat znanej, a także w dużej mierze zaniedbanej dotąd wiedzy o epoce. Nie zapomina o tradycyjnym ujęciu jej dziejów, literaturze, sztuce, muzyce, filozofii i edukacji, wreszcie tle religijnym, politycznym i ekonomicznym, opisuje ubiory, obyczajowość i kulinaria epoki. Pojawia się tu cała galeria głównych twórców renesansu, od Massacia po Leonarda, Michała Anioła, Rafaela i Tycjana, od Petrarki po Torquato Tasso, Lope de Vegi i Szekspira. Czyni to jednak nie tylko w odniesieniu do krajów uważanych dotąd za wiodące w rozwoju renesansu, jak Włochy i pozostałe kraje zachodnie, ale ukazuje jak epoka ta oddziaływała na Europę Wschodnią i Bałkany pod okupacją turecką, gdzie literatura pomagała zachować tożsamość etniczną. Nie zapomina o ciemnych stronach epoki, jak prostytucja, antysemityzm, działalność inkwizycji, demoralizacja kręgów świeckich i kościelnych.
Autor podnosi znaczenie renesansu Rzeczpospolitej doby Jagiellońskiej, w tym mało dotąd znany dorobek kultury litewskiej. Czytelnik dowie się, że pionierem drukarstwa w Hiszpanii był w XV w. Stanislao de Polonia, a podręcznik logiki profesora uniwersytetu wileńskiego Marcina Śmigleckiego, Smigleciusa, był kilkakrotnie wznawiany w Oxfordzie. Myśl o godności i wolności człowieka reprezentowali nie tylko Marsilio Ficino i Pico della Mirandola, ale i Mikołaj Dłuski i Jan z Trzciany, a do najszerzej czytanych traktatów politycznych należał w renesansowej Europie obok Nicolo Macchiavellego także Andrzej Frycz Modrzewski. Szeroko uwzględniona została niedoceniana dotąd w większości opracowań rola kobiet, jak pisarka Christina de Pisan czy malarka Sofonisba. Autor poszerza wiedzę o niedocenianym znaczeniu emigrantów greckich z Bizancjum w inspirowaniu humanistycznych dyskusji filozoficznych. Włącza do ogólnego nurtu kultury renesansowej wykluczany dotąd udział przedstawicieli kultury hebrajskiej, bez pomocy których o wiele uboższa byłaby biblistyka tego okresu, podobnie jak rozwój choreografii, której pionierem był Giuglielmo de Pesaro, psychologii, której podstawy stworzył Juan Luis Vives. Leon Ebreo, dorównywał poetom Plejady i jako konkurent zwalczany antysemicką poezją przez Ronsarda. Autor dostrzega też dorobek literatury krajów bałkańskich: chorwackich dramaturgów i poetów-petrarkistów, serbskich twórców wyjątkowo pięknej epiki balladowej okresu okupacji tureckiej, która przesłaniem dorównuje polskiej literaturze krzepienia serc okresu zaborów.
Ta książka to właściwie ogromne podsumowanie dziejów kultury europejskiej w okresie renesansu. Znajdziemy tutaj naprawdę dużo informacji: co się wydarzyło, kiedy, dlaczego, jakie miało to konsekwencje, a do tego mnóstwo ciekawostek i tekstów źródłowych. Jest to jedna z tych książek, które pomagają uporządkować sobie wiedzę i spojrzeć na daną epokę nie tylko przez pryzmat kilku najbardziej znanych nazwisk. Przemierzamy przez wielkie odkrycia geograficzne, rozwój literatury i jej kolejne nurty, a także sposób, w jaki w tamtych czasach przedstawiano świat w literaturze. Dowiadujemy się, jak wynalezienie druku wpłynęło na rozwój renesansu, co myśleli ludzie żyjący w tej epoce i jak różnił się rozwój kultury w poszczególnych krajach. Dzięki temu renesans nie jest tutaj przedstawiony jako jedna wielka, spójna epoka, tylko jako coś, co w różnych częściach Europy wyglądało zupełnie inaczej. Podobało mi się również to, jak szeroko potraktowano samą „kulturę”. Nie skupiamy się wyłącznie na literaturze czy sztuce. Mamy informacje o strojach, muzyce, teatrze, architekturze, życiu codziennym, kurtyzanach, a także o kwestiach religijnych i społecznych. Jest nawet sporo o tłumaczeniu Biblii z łaciny na języki ludu. Pojawia się również rozdział poświęcony Żydom oraz emancypantkom renesansu, co bardzo fajnie poszerza perspektywę. Ogromnym plusem są też teksty źródłowe. Dzięki nim nie dostajemy wyłącznie współczesnego opisu tego, jak wyglądała dana epoka, ale możemy też zobaczyć, jak pewne rzeczy były postrzegane przez ludzi, którzy faktycznie w niej żyli.
Dałabym tej książce 5/5, gdyby nie jedna rzecz, która naprawdę mnie irytowała: ilustracje. Przy książce zawierającą informacje o sztuce, architekturze, strojach czy ważnych postaciach obrazy są moim zdaniem niezwykle istotne. Chciałabym móc od razu zobaczyć dzieło albo budynek, o którym właśnie czytam, zamiast szukać go później w Internecie. Tymczasem tutaj mamy zaledwie dwie strony poświęcone ilustracjom, które dodatkowo nie są przyporządkowane do konkretnych rozdziałów. Trochę szkoda, bo odpowiednio rozmieszczone zdjęcia i obrazy naprawdę bardzo wzbogaciłyby tę książkę. Mimo tego zdecydowanie polecam tę pozycję. Jest bardzo treściwa, ale jednocześnie pozwala sobie poukładać wiedzę o renesansie i zobaczyć, jak wiele różnych rzeczy działo się w Europie w tym samym czasie. To zdecydowanie książka, do której można wracać, kiedy chce się coś sobie przypomnieć albo po prostu pogłębić wiedzę. Na pewno kiedyś sięgnę po kolejne części.