Totalnie nie wiem, kiedy pochłonęłam ten tytuł.
Z twórczością Małgorzaty Rogali spotkałam się już wcześniej, czytając szósty tom serii z Agatą Górską (o zgrozo, jakich spoilerów do wcześniejszych tomów sobie narobiłam).
Dlatego “Milcząc jak grób” już na początku zaplusowało, bo to pierwszy tom nowej serii Autorki, więc będę mogła chronologicznie poznawać losy bohaterów.
Podkomisarz Monika Gniewosz opuszcza Warszawę, aby odciąć się od byłego męża- przemocowca i rozpocząć nowy etap w życiu. Razem z córką Kornelią wyjeżdża do Pełni, małej, acz klimatycznej miejscowości niedaleko Grudziądza. Gdy spodziewa się jedynie wypełniania raportów i ewentualnie niegroźnych dochodzeń okazuje się, że ktoś zaatakował chłopaka z problemami z mową, a nad miejscowością unosi się aura tajemnicy po zaginięciu znanej piosenkarki Gabi.
Monika, chcąc nie chcąc, angażuje się coraz mocniej w obie sprawy, czuje ona bowiem podskórnie, że mają one ze sobą jakiś związek.
Pierwsze, co przyszło mi do głowy podczas czytania, to, że książka jest taka… codzienna. Prawdziwa. Życiowa? Trup nie wyskakuje tutaj na dziesiątej stronie. Autorka bardzo zgrabnie stworzyła tło tej historii, opisując życie Moniki, jej przeprowadzkę do Pełni i wszelkie praktyczne rzeczy, jak choćby te związane z przeprowadzką. To mi się bardzo podobało.
Bardzo spodobał mi się wątek Darii i jej zapału do botaniki sądowej. Gdy człowiek myśli, że nie da się znaleźć dowodów na czyjąś winę bądź niewinność, natura potrafi przyjść z pomocą. Na wysokim poziomie stoi również research dotyczący ceramiki, którą uprawiał wraz z matką zaatakowany Igor. Widać, że Autorka dogłębnie wczytała się w temat, aby przekazać czytelnikowi informacje niezbędne, a jednocześnie ciekawe.
Zastanawiałam się przez długi czas, czy przemiana Kacpra, brata Igora, nie jest zbyt podejrzana i czy to właśnie nie on dokonał ataku. Jednak to było dla mnie zbyt podejrzane, i okazało się, że mam rację. Sprawcą okazała się osoba, co do której również nie żywiłam pozytywnych odczuć i wydawała się również śliska, ale nie spodziewałam się pewnych rozstrzygnięć 😱.
Jestem bardziej niż pewna, że w przyszłości sięgnę po kolejne tomy tej serii, choćby po to, by dowiedzieć się, jak rozwinie się sytuacja z byłym mężem Moniki oraz jej matką.
Za egzemplarz książki dziękuję @czwartastronakryminalu! [współpraca].