What do you think?


Requiem dla Saddama Husajna i inne wiersze dla ubogich duchem
"TEKST NA ZAMÓWIENIE
Jej powietrze jest klarowane dłutem, to Polska.
W spojrzeniu ukrywa głóg na złomowisku, to Polska.
Błoto, jelenie, szczęk ognia w pszenicy, to Polska.
Turbina na maź braną z kotłowni, to Polska.
Listopad w małym, tłustym, księżycu, to Polska.
Klaser do pająków na zebraniu Rady, to Polska.
Wibr pozostały po urwanym znoju, to Polska.
Zająknięcie w dokładnie utraconej chwili, to Polska.
Bażant, ta kura z turbosprężarką, to Polska.
Jeż i dwoje małych, to w pełni Polska (...)"
Jej powietrze jest klarowane dłutem, to Polska.
W spojrzeniu ukrywa głóg na złomowisku, to Polska.
Błoto, jelenie, szczęk ognia w pszenicy, to Polska.
Turbina na maź braną z kotłowni, to Polska.
Listopad w małym, tłustym, księżycu, to Polska.
Klaser do pająków na zebraniu Rady, to Polska.
Wibr pozostały po urwanym znoju, to Polska.
Zająknięcie w dokładnie utraconej chwili, to Polska.
Bażant, ta kura z turbosprężarką, to Polska.
Jeż i dwoje małych, to w pełni Polska (...)"
76 pages, Paperback
First published January 1, 2008
Ratings & Reviews
Friends & Following
Create a free account to discover what your friends think of this book!
Community Reviews
Displaying 1 - 2 of 2 reviews
September 21, 2025
Dobra, wycofuję się z wcześniejszych tez. (Pisałem że tom trochę idzie jednym torem i mało zbacza z trasy). Tzn. dalej nie sądzę że to jakkolwiek rozbuchany tom, a Konrad Góra pisze w całkiem wystudiowany sposób, ale taka Wojna (pieśń lisów) jest pełna surowców z których niech czerpią wszyscy. A za pieśnią lisów idzie większość wierszy z tomu. Nie wiem kto przysłał Konrada Górę żeby "unaocznił to państwu", ale jaki ja jestem wdzięczny.
Read
March 25, 2025eh
Displaying 1 - 2 of 2 reviews



