W połowie kozackiej epopei jestem pod wielkim wrażeniem. W Cichym Donie sowiecki noblista potrafi pokazać wszystkie piękne i okrutne strony życia dońskich kozaków w ich stanicach i chutorach. Co ciekawe mimo dość przykrej biografii Szołochowa w swoim opus magnum unika przedstawiania historycznych faktów w sposób czarno biały, a wydarzenia w jego powiesci i wybory podejmowane przez jego bohaterów przedstawiają pełne spektrum możliwość w tamtych przełomowych czasach, co więcej, pozostają one bez oceny autora.
Zamierzam iść za ciosem i w kolejnym miesiącu skończyć całość.