Jump to ratings and reviews
Rate this book

Bożonarodzeniowa księga szczęścia

Rate this book
Czasem milczenie najpiękniej opowiada historię miłości.

Rafał, Tomek, Lena, Aśka i Maria przyjaźnią się ze sobą od czasów liceum. Choć los rozrzucił ich po różnych zakątkach świata, wciąż utrzymują ze sobą kontakt. Pomaga im w tym pewien rytuał, który sobie stworzyli: raz w roku, na Boże Narodzenie, każde z przyjaciół pisze list do pozostałych, opowiadając o tym, co przez ten rok wydarzyło się w jego życiu. Czytanie tych grudniowych listów stało się częścią ich wigilijnej tradycji. Któregoś roku okazuje się, że w skrzynkach pocztowych brakuje wiadomości od Leny – samotnej matki, mieszkającej z córką w Chorwacji. Niepokoją się wszyscy, ale najbardziej przerażony jest Rafał, którego kiedyś łączyło z Leną coś znacznie więcej niż przyjaźń. Z dnia na dzień postanawia wyruszyć w podróż, odszukać swoją dawną ukochaną i naprawić błędy młodości... Ale czy nie jest już na to za późno?

344 pages, Paperback

First published November 10, 2021

11 people want to read

About the author

Jolanta Kosowska

25 books3 followers
Urodzona na Opolszczyźnie. Absolwentka wrocławskiej Akademii Medycznej i studiów podyplomowych Akademii Wychowania Fizycznego. Z zawodu lekarka, specjalistka w trzech dziedzinach medycyny, szukająca nieustannie nowych wyzwań i swojego miejsca na ziemi. Od kilkunastu lat mieszka i pracuje w Dreźnie. Związana jest z Polonią drezdeńską. Na co dzień przyjmuje pacjentów w praktyce lekarskiej przyjaznej dla cudzoziemców. Swój czas dzieli pomiędzy pracę zawodową, podróże i pisanie powieści.

Ratings & Reviews

What do you think?
Rate this book

Friends & Following

Create a free account to discover what your friends think of this book!

Community Reviews

5 stars
10 (17%)
4 stars
20 (35%)
3 stars
17 (30%)
2 stars
8 (14%)
1 star
1 (1%)
Displaying 1 - 11 of 11 reviews
Profile Image for Elfik Book.
133 reviews2 followers
December 16, 2021
Niedługo nadchodzi Boże Narodzenie, czyli czas, który dużej części z nas kojarzy się jako czas dobry, wyjątkowy i wnoszący magię do naszego życia. Mam wrażenie, że akurat święta Bożego Narodzenia wywołują w nas skrajne emocje. Wiele z nas raduje się w tym okresie i stara cieszyć z obecności rodziny i bliskich. Jednak wyobrażam sobie, że niektórzy z nas właśnie wtedy uświadamiają sobie, że brakuje jakieś bliskiej osoby, że ktoś się nie pojawił, że przygotowania świąteczne to też duży wysiłek i fizyczny, i psychiczny, i ekonomiczny. Wszystko ma swoje dwie strony. Akurat ja zawsze należałam do tej szczęśliwej strony. To prawda – przed Wigilią potrafi być nerwowo. Kupowanie prezentów, robienie zakupów w tłumie ludzi, sprzątanie czy gotowanie... Mój dom wtedy to stanowczo kłębek nerwów, lecz gdy przychodzi już ten niezwykły czas, cieszymy się, że jesteśmy razem.

Piątka przyjaciół, którzy mimo upływającego czasu, mimo odległych miejsc zamieszkania i mimo różnych zainteresować, nadal uwielbiają siebie nawzajem, wspierają się i... Piszą co roku listy bożonarodzeniowe. Co by się nie działo, to przed Bożym Narodzeniem musi przyjść list od pozostałej czwórki, musi być też wysłany. I nikt nigdy nie zawiódł. To podsumowanie obecnego roku i przypomnienie, że mimo tylu różnic nadal przyjaźnią się. Czyż nie piękna tradycja? Jednak w tym roku jednego listu zabrakło. Można mówić, że się zgubił, że nie było czasu go napisać lub że po prostu się zapomniało. Lecz dochodzą do tego nieodebrane połączenia telefoniczne, nieodpisane maile. Tego nie można zignorować.

Mamy grudzień, więc z zapałem zaczytuję się w książkach świątecznych. W żadnym innym miesiącu nie byłabym w stanie się w nich zaczytywać. Po prostu stronię od literatury obyczajowej czy romansów. Niemniej atmosfera świąt Bożego Narodzenia jest na tyle wyjątkowa, że wychodzę z frazesowej strefy komfortu i zaczynam przez chwilę inaczej patrzeć na świat. Drugą świąteczną książką, którą przeczytałam w tym roku, jest "Bożonarodzeniowa Księga Szczęścia". Tak trochę nie do końca na temat – bardzo podoba mi się tytuł!

Przede wszystkim zdecydowałam się ją przeczytać, bo przypadł mi do gustu pomysł na fabułę. Listy bożonarodzeniowe, droga na ratunek – czyż nie brzmi intrygująco? Mam wrażenie, że to fascynujące połączenie tradycji z czymś odrobinę bardziej nowoczesnym. Tym bardziej że zagadka, co się stało z Leną, czyli bohaterką, która w tym roku nie napisała listu i nie odbiera telefonów, sprawia, że koniecznie chciałam poznać zakończenie. Nie miałam w ogóle koncepcji, co mogło się stać i przyznam, że zakończenie bardzo mnie zadziwiło, choć nie do końca się spodobało. Lecz mimo to je doceniam, gdyż cała ta tajemnica pcha do przodu fabułę, ucząc zarazem czytelnika cierpliwości i w sposób przyjemny przedstawiając inne opowieści z życia bohaterów.

Największym mankamentem, który dostrzegam, jest styl pisarki. Cały czas czułam, że jest niedopracowany i nie chodzi mi tu o to, że autorka nie umie pisać, ponieważ bez wątpienia posiada tę umiejętność. Po prostu uważam, że powinno się jeszcze do tego przysiąść i właśnie dopracować w niektórych miejscach. Być może moje zastrzeżenie wynika z faktu, że język jest bardzo, naprawdę bardzo prosty. Co dla wielu na pewno jest zaletą. W szczególności, że to książka typowo świąteczna. Dla mnie niestety okazało się to wadą. Odbierało potencjał przedstawionym treściom.

Niezmiernie ciekawym zabiegiem literackim jest fakt, że akcja tak naprawdę odbywa się w ciągu tylko kilku dni. Tymczasem listy oraz wspomnienia sprawiają, że poznajemy jako czytelnicy kilkanaście lat życia bohaterów. W rzeczywistości siedzimy razem z Rafałem w jego mieszkaniu, a następnie w samochodzie, by dowiedzieć się, jak wiele przeszli razem z Leną i jak wpłynęło to na ich obecne życie. Fascynowało mnie to, gdyż ogólnie uważam to za ciekawy zabieg literacki i zarazem bardzo trudny. A w "Bożonarodzeniowej Księdze Szczęścia" został on wykonany wprost perfekcyjnie. Dzięki temu mimo że nie dzieje się zbyt dużo, to miałam poczucie, że stało się wiele istotnych rzeczy. Szkoda tylko, że niekiedy opowieść okazywała się naiwna i nie wyobrażam sobie niektórych ciągów przyczynowo-skutkowych.

Niestety też zawiodłam się na kreacji głównych bohaterów. Mamy piątkę przyjaciół, gdzie prym wiedzie tylko dwójka. Pięć postaci, które można genialnie wykreować. Pięć postaci z potencjałem. Żadnego nie poznajemy. Jest skupienie na historii Leny i Rafała i mam wrażenie, że pisarka zapomniała o pozostałej trójce i tym, że poza wydarzeniami w życiu istnieją też osobowości i konkretne relacje, co doprowadza dopiero do właśnie tych wydarzeń.

Teraz chcę przejść do najważniejszej dla mnie części książki, czyli do tematyki. "Bożonarodzeniowa Księga Szczęścia" jest przykładem powieści, która przedstawia treści, z którymi prawie w stu procentach się zgadzam, a nie są one w literaturze zbyt często poruszane. Ujmę to w jednym zdaniu: najważniejsze są priorytety. Brzmi co najmniej sztywno i protekcjonalnie. Jednak ujmuje fakt, że w życiu jest wiele ważnych relacji, spraw i marzeń, z których musimy zrezygnować. Na rzecz czego? Na rzecz tych najważniejszych. Zawsze wydawało mi się okrutną prawdą, że czasami trzeba poświęcić sprawy niezwykle ważne, by móc utrzymać te najważniejsze. I tutaj te sprawy, które określam jako najważniejsze, są dla każdego człowieka indywidualne. Dla jednych jest to miłość i bliscy, dla niektórych kariera, dla innych spełnianie pasji. To kwestia subiektywnego wyboru, do czego każdy ma prawo i jeśli dobrze zdecyduje, na tyle, na ile pozwoli życie, powinien być szczęśliwy. Warto też przy tym pamiętać, że jeśli obiecamy komuś opiekować się nim, to powinniśmy dotrzymać tej obietnicy.

"Bożonarodzeniowa Księga Szczęścia" ma wiele wad pod względem warsztatu literackiego, niemniej w mojej opinii niesie wiele wartościowych treści i pozwala na dogłębną refleksję. Tyle wystarczy, by ostatecznie przymknąć oko na mankamenty i skupić się na najważniejszym. Jeżeli odnajdujecie się w tego typu literaturze, powieść powinna Wam się spodobać.

"Bożonarodzeniowa Księga Szczęścia" ma wiele wad pod względem warsztatu literackiego, niemniej w mojej opinii niesie wiele wartościowych treści i pozwala na dogłębną refleksję. Tyle wystarczy, by ostatecznie przymknąć oko na mankamenty i skupić się na najważniejszym. Jeżeli odnajdujecie się w tego typu literaturze, powieść powinna Wam się spodobać.
Profile Image for Jola (czytanienaplatanie).
1,053 reviews44 followers
November 12, 2021
Pisanie listów, tych tradycyjnych, papierowych wymaga zaangażowania, podobnie jak pielęgnowanie przyjaźni i miłości, tym samym dajemy odbiorcy odczuć, że jest dla nas ważny. Pomyślcie o tym przed świętami.

„Bożonarodzeniowa księga szczęścia” Jolanty Kosowskiej to ubrana w okołoświąteczną atmosferę opowieść o przyjaźni, która przetrwała studia, miłosne zawirowania i meandry dorosłego życia. W tym okresie każde z pięciorga przyjaciół wysyła do pozostałych list, by podzielić się radościami i smutkami minionego roku. W świąteczny klimat wkrada się niepokój, gdy list od mieszkającej w Chorwacji Leny nie przychodzi i nie ma z nią kontaktu.

Rafał, którego z Leną łączyła kiedyś miłość i wspólne życiowe plany, decyduje się do niej pojechać. Nie może jednak otrząsnąć się z poczucia, że coś się stało, że nie będzie miał szansy naprawić tego, co przed wielu laty zniszczył.

Dręczą go koszmary, które przywołują wspomnienia początków ich znajomości, momentu gdy przyjaźń przerodziła się w prawdziwą miłość i czasu, gdy zapomniał co w życiu najważniejsze. Zanim oprzytomniał okazało się, że na ratowanie związku i nawet przeprosiny jest już za późno. Czy będzie miał szansę jeszcze raz spojrzeć w oczy ukochanej kobiecie?

Autorka do pięknej, wypełnionej emocjami opowieści, która jest podróżą zarówno w przeszłość jak i do urokliwej Chorwacji, dodaje pierwiastek niepokoju, który towarzyszy czytelnikowi do samego końca. Klimatyczne opisy, czy bolesne wspomnienia podane kwiecistym, wręcz poetyckim językiem, nie przysłaniają jednak przekazu, który wyziera z kart powieści. By nie dać się zwieść w życiu fałszywym priorytetom, patrzeć szerzej, poza czubek własnego nosa i pamiętać, że nic nie jest dane na zawsze.

Kolejne cudowne spotkanie z twórczością autorki. Zachęcam Was gorąco do jej poznania.
Profile Image for Kinga Stasina.
265 reviews5 followers
December 15, 2021
"Bożonarodzeniowa księga szczęścia" to książka o sile prawdziwej przyjaźni oraz o miłości. Czytało mi się ją bardzo dobrze, a było to moje pierwsze spotkanie z piórem Pani Joanny Kosowskiej.

Rafał, Tomek, Lena, Aśka i Maria przyjaźnią się ze sobą od lat. Wspierają się ile tylko mogą. Ich tradycją jest pisanie do siebie listów świątecznych, w których to piszą co przeżyli w ciągu roku. Któregoś roku do czwórki przyjaciół nie dochodzi list od Leny, która mieszka samotnie z córką w Chorwacji. Sprawia to, że każdy z nich zaczyna się martwić. Tomek, który niegdyś był chłopakiem Leny postanawia do niej pojechać i sprawdzić czy nic się z nią nie stało...

Wbrew pozorom nie jest to lekka książka. Głównymi jej bohaterami są Lena i Tomek, bo to bardziej historia o nich. Przez połowę książki poznajemy ową dwójkę. Wspominamy ich miłość, tajemnice, plany na przyszłość. Nagle czar ich miłości pryska, jednak nie jest to przeszkodą w przyjaźni, bo akurat to im wychodzi. Tomek to postać, dla której kariera jest bardzo ważna. Swoje ambicje stawia ponad wszystko. To właśnie przez nie utracił swoją miłość. Lena natomiast to kobieta delikatna, która w życiu kieruje się uczuciami. Po nieudanym związku z Tomkiem wiąże się z Chorwatem. O tym jest pewna część tej książki. Dowiadujemy się o tym za sprawą listów, które Lena wysyłała co roku do swoich przyjaciół, a Tomasz z tęsknoty zaczął je wspominać. Listy te były pisane z wielkimi emocjami. Wyczuwało się z nich radość, szczęście, ale i żal oraz tęsknotę. Finalnie dowiadujemy się dlaczego Lena nie wysłała listu do swoich przyjaciół.

"Bożonarodzeniowa księga szczęścia" to powieść głównie o miłości. Jednak nie ma tutaj lukru. To książka, w której czas wcale nie leczy ran, ale można dać komuś drugą szansę - chociażby na przyjaźń. Autorka utkała tą historię emocjami. Bohaterowie są prawdziwi, bo życie ich nie oszczędzało. Było pełne wzlotów i upadków. Wszystko to wplecione w okres Świąt Bożego Narodzenia, które są przecież magiczne. To Święta pełne cudów, które dają nadzieję na lepsze jutro. Książkę oczywiście polecam!
Profile Image for nikola_kowalska.
416 reviews31 followers
December 12, 2021

Na takie książki jak „Bożonarodzeniowa księga szczęścia” nie trafia się często. To jedna z tych powieści, która urzekła mnie od pierwszych stron. Ostatecznie po zakończeniu historii, kilka rzeczy bym w niej zmieniła, ale nadal to było coś cudownego!

Książka opowiada o czwórce przyjaciół, których relacje utrzymuje się od liceum. Każdy z nich mieszka w innym zakątku świata przez co ich kontakt osłabł, ale co roku na Boże Narodzenie wysyłają sobie listy, w których opowiadają co się u nich działo przez cały rok! Pewnego grudnia do niego nie przychodzi list od Leny, która od lat mieszka w Chorwacji. Wszyscy zaczynaja się martwić, a szczególnie Rafał, który kiedyś był kimś więcej niż przyjacielem.

Bawiłam się cudownie. Płakałam, śmiałam się, odczuwałam tyle różnych emocji, co rzadko mi się zdarza podczas lektury. Od razu polubiłam Joannę i Lenę, a później nawet Rafała. Przepiękna opowieść o przyjaźni, ogromnej sile miłości, rodzicielstwie i tęsknocie.

Pierwszy raz miałam okazje przeczytać książkę tej autorki i naprawdę zacznę sięgać po jej książki w ciemno! Ogromnie Wam polecam i dodatkowo książka idealnie nada się na świąteczny prezent!

Spodziewałam się słodkiego romansu, a dostałam o wiele więcej. Ta pozycja łamie wszystkie stereotypy o książkach zimowo-świątecznych. Właściwie sama nie wiem, do jakiej ją zaliczyć!

8⭐️
Profile Image for Alina.
366 reviews69 followers
December 28, 2021
To była całkiem przyjemna książka, urzekł mnie pomysł na fabułę, czyli historia kilkorga wieloletnich przyjaciół, którzy raz do roku wysyłają sobie bożonarodzeniowe listy. Podobało mi się też zakończenie. Było jednak kilka elementów, które mocno mi w tej powieści zgrzytały.

Przede wszystkim autorka chyba zapomniała (a późniejsza redakcja nie wyłapała), że kiedy pisze się retrospekcje, trzeba dostosować realia do czasu, o którym się pisze. Rozdziały opisujące związek Leny i Rafała przenosiły akcję kilkanaście lat do tyłu, więc myślę, że był to najpóźniej 2005 rok. Tymczasem wszystko dookoła wygląda, jakby były to czasy współczesne: bohaterowie siedzą przy fontannie multimedialnej we Wrocławiu, która to fontanna powstała dopiero w 2009, rozmawiają na Messengerze, który pojawił się w 2011, a Rafał wrzuca studentom materiały na internetową platformę, co jest mało prawdopodobne w tamtym czasie. Nijak się to nie klei z realiami początku tego stulecia, które sama pamiętam. Poza tym w tekście pojawiły się niepotrzebne powtórzenia i wbrew okładce wcale nie jest to powieść świąteczna, bardziej kojarzy się z latem i wakacjami.

Miło jednak było odwiedzić za pośrednictwem tej książki znajome miejsca we Wrocławiu i w Zadarze, więc te opisy oceniam na plus - poza tą nieszczęsną fontanną ;)
Profile Image for Aellirenn Czyta.
1,651 reviews58 followers
January 2, 2022
Rafał, Tomek, Lenka, Aśka i Maria przyjaźnią się ze sobą od czasów liceum. Teraz mieszkają w różnych zakątkach świata, ale wciąż utrzymują kontakt. Co roku piszą do siebie listy na Boże Narodzenie, w których opowiadają o minionych miesiącach. W te święta zabrakło listu od Lenki…

To moje pierwsze spotkanie z autorką. Zupełnie nie wiedziałam czego się oczekiwać, ale przyznam, że nie spodziewałam się tak dobrej powieści. Zupełnie nie wiem dlaczego.

To jest książka o miłości. I jeśli komukolwiek teraz przyszła do głowy myśl „o, kolejny zimowy romans”, to może ją od razu pogonić. To jest zupełnie coś innego. Owszem jest miłość między kobietą a meżczyzną, ale to dużo więcej niż powieść jak miliony innych w grupie świątecznych pozycji.

Fabuła snuje się wręcz poetycko, jest naszpikowana emocjami, uczuciami. A to wszystko jest takie nienachalne, takie inne, a zarazem prawdziwe. Historia pięciorga przyjaciół to powieść z przesłaniem, taka do której będziemy wracać myślami jeszcze nie raz po przeczytaniu ostatniej strony.

Przeczytajcie. Naprawdę warto
Profile Image for Mrufka80Czyta.
581 reviews11 followers
January 16, 2024
Pierwsze spotkanie z autorką i przyznaję bardzo udane. Zachęciła mnie kolorowa okładka ( chociaż na czytniku tego nie widać 😉 i same dobre opinie. Rafał, Tomek, Lena, Aśka i Maria przyjaźnią się ze sobą połowę życia. Wspierają, ale kiedy trzeba przywracają do pionu. Przez lata stworzyli piękną tradycję pisania listów świątecznych w których opisują co przeżyli w kolejnym roku. Tego roku zabrakło listu od Lenki.
Wzruszająca opowieść o sile przyjaźni, która mimo lat i zawirowań nie traci mocy a wręcz wzmacnia. To historia miłości i tęsknocie i… decyzjach. Jak bardzo źle podjęte decyzje mają wpływ na całe życie? Czy jest za późno by to zmienić? Nie znajdziecie tu wartkiej akcji, za to dużo retrospekcji. Przemyśleń i rozważań co by było gdyby. W tej historii dominuje smutek ale zakończenie pokazuje że warto mieć nadzieję i walczyć o marzenia. Czytając wzruszałam się, mocno kibicowałam bohaterom. Polecam!
Profile Image for Paulina.
97 reviews4 followers
December 21, 2021
Co mnie pchnęło w stronę książki z pogranicza obyczajówek i romansów? Szukałam na Legimi czegoś lekkiego w świątecznym klimacie. Wyróżniło się na tle innych, które albo na okładce miały zdjęcie przytulającej się pary lub tytuł sugerujący, że to będzie świąteczny romans.
Fabuła nie jest typowo świąteczna, bardziej grudniowa. No i OK - kończy się w święta.
Lekkie czytadło, które można traktować jak bajkę dla dużych dziewczynek (choć narracja jest z perspektywy głównego bohatera, który jest mężczyzną). Całe szczęście :) nie cała historia jest różowa i milutka, ale generalnie całość jest do bólu przewidywalna, nie zaskakuje.
Niewątpliwym plusem są opisy Chorwacji, którą bardzo lubię. Autorka, jak mniemam, też jest wielką fanką tej wakacyjnej destynacji, bo wręcz na siłę próbowała wcisnąć jak najwięcej atrakcji podczas tygodniowego pobytu w tym kraju (nie wydaje mi się, żeby średnio aktywni turyści zwiedzili tak dużo w tak krótkim czasie).
Profile Image for Adii.
122 reviews4 followers
December 27, 2021
Niestety, zupełnie nie dla mnie, przegadana. Styl autorki nie do przejścia, dialogi tak nienaturalnie i wydumane, że powodowały u mnie natychmiastową chęć odłożenia książki i nie sięgnięcia po nią nigdy więcej.
Nie polecam.
Profile Image for Kryzys Czytelniczy.
119 reviews1 follower
December 15, 2021
Historia, z której można wiele wyciągnąć i którą spokojnie można czytać nie tylko w święta ❤
Displaying 1 - 11 of 11 reviews

Can't find what you're looking for?

Get help and learn more about the design.