Kiedy tracisz wolność, budzą się pierwotne instynkty. Do czego się posuniesz, by odzyskać stracone życie?
Rok 2005. Patryk i Jędrek to dwóch osiemnastoletnich kumpli, którzy w wolne dni podróżują po Polsce i podają się za poszukiwaczy talentów z branży rozrywkowej. Zagadują młode, naiwne dziewczyny, a potem wykorzystują je w wynajętych pokojach hotelowych w zamian za sesje zdjęciowe zwieńczone fikcyjnym kontraktem. Swoje eskapady nazywają Łowami.
Kilka miesięcy po ostatnich Łowach Patryk budzi się w ciemnym lochu. Nie wie, czemu się tam znalazł ani kto jest za to odpowiedzialny. Mijają tygodnie, miesiące, lata. Tracąc poczucie upływającego czasu, Patryk popada w obłęd. Porywacz, milczący i skryty pod maską, dostarcza mu żywność i rzeczy zapewniające przetrwanie na granicy wegetacji. W końcu przestaje do niego przychodzić i Patryk zostaje skazany na powolną śmierć głodową. Gdy znajduje się na skraju wycieńczenia, w jego lochu nieoczekiwanie pojawiają się ludzie...
Adrian Bednarek to urodzony w 1984 r. w Częstochowie, absolwent Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Autor od wielu lat fascynuje się tematyką kryminalną, w tym postaciami seryjnych morderców i II wojną światową. Jest także fanem żużlu i właścicielem firmy handlowej. "Pamiętnik diabła" to jego debiut literacki.
Ludzka natura w całej swojej obrzydliwej krasie, pełna pierwotnych instynktów i brudnych sekretów w powieści autora, który niejednokrotnie zbił już z tropu swoich czytelników.
W „Zapomnianym” możemy podziwiać powolny rozkład psychiki świadomej jednostki. Degenerację umysłu, który poddany skrajnej izolacji dezintegruje się z czasem. Halucynacje, majaki, rojenia – robi wszystko, by się ratować. Umysł człowieka, poddanego skrajnej głodówce, pozbawionego ruchu, świeżego powietrza. Adrian Bednarek ukazał pierwotne instynkty w całej swojej krasie – to, czym staje się człowiek pozbawiony godności i podstawowych praw istnienia. Ostateczną formą, kiedy nie zostaje nic poza wolą przetrwania. To bolesna przemiana, niezwykle realistyczna i przerażająca, jeśli potrafimy wyobrazić sobie tak skrajne cierpienie.
Intrygująca zagadka, parszywa tajemnica, koszmarne sekrety, o których czytamy z obrzydzeniem. „Zapomniany” serwuje porywającą opowieść, w której miłośnicy literatury gatunkowej odnajdą się bez dwóch zdań. U Adriana Bednarka nie ma przebacz, nie ma kompromisów – jest ludzka natura w całej swojej obrzydliwej krasie i obrazy, od których nie ma ucieczki. Lektura fascynująca, pełna skrajnych emocji, oscylująca na granicach największego mroku. Miejscami pokręcona jak supełek, nieprawdopodobna, ale wciąż przerażająca, bez dwóch zdań. A przewidując po zakończeniu – z Zapomnianym jeszcze się spotkamy!
Pierwsze spotkanie z autorem zaliczę do naprawdę udanych, bo już po kilkunastu stronach wiedziałam, że ta historia nie będzie byle jaka.
Wpadłam w jej sidła jak w hipnoze. Styl autora przypadł mi do gustu, a rozdziały kończyły się w idealnym momencie. Dosłownie nie miałam ochoty odkładać jej na półkę ani na chwilę.
Rok 2005. Patryk i Jędrek to dwóch osiemnastoletnich kumpli. Mając za dużo pieniędzy, bawią się w poszukiwaczy modelek do branży rozrywkowej. Gustują w młodych, naiwnych dziewczynach. Swoje wyjścia nazywają "Łowami". Pewnego dnia Patryk budzi się w ciemnym lochu, mijają lata, a on popada w obłęd. Porywacz dostarcza mu co jakiś czas wodę i trochę jedzenia.. Patryk jest na skraju przetrwania. Kiedy myśli, że umiera, w lochu niespodziewanie pojawiają się ludzie..
Dawno nie czytałam dobrego thrillera kryminalnego pełnego okrucieństwa, pokręconych bohaterów i niesamowitych zwrotów akcji, dlatego moja opinia może być aż nadto pozytywna. Mówiąc, że bohaterzy w tej historii są dobrze wykreowani, to za mało. Każdy z nich daje w tej historii 100%. Oprócz patologicznych zachowań, świetnie został pokazany świat naiwnych nastolatek, które dla pieniędzy są w stanie zrobić wszystko. W tej historii znajdą się gwałty, znęcanie, zabijanie, można by pomyśleć, że za dużo tego na raz, ale nie czułam przepychu. Wręcz przeciwnie, każdy kawałek układanki pasował idealnie.
Na pewno inaczej będę teraz patrzeć na groszek i mielonkę, którą w sumie lubię. 😁
Zakończenie zostawiło mi niedosyt i widziałam je trochę inaczej ale to tylko kolejny plus dla autora,który dał mi nadzieje na więcej.
Książka idealna dla wymagających czytelników, którzy cenią sobie pokręcone umysły. Ja na pewno sięgnę po inne pozycje spod pióra autora.
"Zapomniany" to świetny thriller psychologiczny z dużą ilością dobrych, wyróżniających się postaci.
Jednego dnia Patryk miał wszystko, by kolejnego nie mieć nic. By przez 10 lat żyć w zamknięciu, niczym zwierzę. Jadł groszek i turystyczną, popijał to wszystko wodą. Na jego szczęście, wola przetrwania była wielka i nagle wyszedł na powierzchnię. I stał się sławą...
Na kartach książki poznajemy młodych chłopaków, którzy rządni seksualnych doznań robili wszystko by zaspokoić swój pociąg. To były Łowy, w których młodzi gniewni chłopcy wykorzystywali nieletnie dziewczynki. Gdyby wydało się to tylko na jaw... I tak podczas tych wspomnień poznajemy Jędrka i jego wypaczony umysł. W moim odczuciu to jego postać grała pierwsze skrzypce w tej powieści jako mocny czarny charakter i to dzięki niemu cała ta historia miała taki mocny wydźwięk. Jędrek to niewątpliwie silna osobowość, która by żyć na poziomie jest zdolna do wszystkiego. Po 10 latach Patryk tylko się utwierdza w tym, że jego przyjaciel żył z wielkim problemem, w którym może dojść do wszystkiego. Nawet do śmierci.
Prócz silnej postaci Jędrka, mamy tutaj też silna kobiecą bohaterkę - Dianę - która prowadzi kanał na YT o porwanych. To dzięki niej Patryk staje się gwiazdą, to dzięki niej zaczyna dostrzegać więcej i pragnie poznać prawdę. Ale to też kobieta, która sprawia, że mija ból straty, która jako jedyna nie bała się prawdy o nim i poznała jego każde oblicze. Pokazuje to, że kobiety mają siłę i są w stanie udźwignąć bardzo wiele.
Bohaterowie Bednarka to zawsze mocne jednostki. Indywidualne. Oryginalne. I niezwykle pociągające. To postaci, o których można nawet śnić. Ta książka była bardzo mocną, dosadną przygodą. Same te Łowy i ich ewolucja na przestrzeni 10 lat. Zresztą w Polsce jest znana historia "Łowcy nastolatek". Do tego wklejenie seryjnego, psychopatycznego mordercy przez Autora był strzałem w dychę.
Ta książka wciąga od samego początku. I oczywiście jest minus, największa możliwa wada takich świetnych książek - szybko się kończy. Ale na szczęście jest zapewnienie o drugiej części!
Nie miałam pojęcia, że z mojego miasta pochodzi tak dobry autor książek. Człowiek jednak uczy się przez całe życie i choć to jest moja pierwsza książka pana Adriana, to wiem na pewno, że nie ostatnia.
Świetnie czyta się książkę kiedy pewne miejsca są opisane i Ty dokładnie wiesz jak one wyglądają i nie musisz zbyt mocno się wysilać by wyobrazić sobie wszystko, bo znasz to miasto gdzie jest akcja.
Nie wiedziałam jak podejść do głównego bohatera, bo z jednej strony mu współczułam, że go to spotkało i został zamknięty na 10 lat, lecz z drugiej strony może to za bardzo wysoka kara za to co robił ze swoim przyjacielem, ale jednak oszukiwał niewinne dziewczyny, które “głupiutkie” chciały zaistnieć w show biznesie i zarobić wiele kasy. Tyle, że te łowy to nie wszystko i sprawa okazuje się grubsza od samego początku do końca.
Naprawdę rewelacyjnie poprowadzona historia i czuć napięcie przez całą książkę. Bardzo dobry thriller psychologiczny, świetnie pokazujący jak człowiek jest w stanie zmienić się by dostosować się do warunków panujących wokół niego.
Czekałam na wyjaśnienie zagadki Ducha, czekałam z napięciem jak to wszystko do końca się potoczy, ale przede wszystkim również jak to wszystko wpłynie na głównych bohaterów. Koniec mnie w pewien sposób zaskoczył i jestem ciekawa jak będzie wyglądała druga część. A na pewno przeczytam, a Wam polecam zapoznać się z tą książką.
It takes a long time to read and the book has no message. There are also no side plots worth keeping an eye on. Nevertheless, it is very interesting. It has a lot of action, which keeps you in suspense. It shows the disgusting nature of human. Deals with the physical and mental aspects of life, showing the process of internal transformation under the influence of unusual factors.
Obrzydliwa książka... Chociaż poniekąd taka miała być. Zabrakło warsztatu literackiego, który by to zrównoważył czytelnikowi - czułam naprawdę potężny dyskomfort w tych cięzszych momentach i ciarki żenady ze względu na formę w tych neutralnych.
W ramach eksperymentu czytelniczego sięgnąłem po powieść „Zapomniany” nieznanego mi dotąd współczesnego polskiego autora Adriana Bednarka. Książka (jak na razie) otwiera dyptyk pod tym samym tytułem.
Patryk, dziany synalek biznesmena, używa uroków młodości. Wraz z wieszającym się jego boku kolesiem od czasu do czasu bawią się w „łowy”. Udając poszukiwaczy nowych talentów wabią młode dziewczyny i nakłaniają do seksu w zamian za obietnicę zrobienia z nich modelek. Pewnego zwyczajnego dnia, który nie zapowiadał się na wyjątkowy w żaden sposób, ktoś napada Patryka pozbawiając go przytomności. Chłopak wraca na jawę w zamkniętej na głucho piwnicy jako więzień nieznanego porywacza. Co dalej nie będę oczywiście zdradzał.
W pierwszym momencie miałem wrażenie, że „Zapomniany” to polska wariacja na modny ostatnio temat porwanej młodej osoby, która tak czy siak się uwalnia i najczęściej mści się na porywaczu lub w zastępstwie rozpoczyna karierę samotnika walczącego ze złem. Obowiązkowym elementem tego nurtu jest oczywiście trauma protagonistki (najczęściej ofiarami są dziewczęta lub młode kobiety) i przeplatanie czasu przeszłego (niewola), zaprzeszłego (przed porwaniem) i teraźniejszego (po uwolnieniu się). Częste jest też przenoszenie perspektywy pomiędzy ofiarą, a policjantami i innymi osobami prowadzącymi postępowanie w jej sprawie. Zdarza się, iż do przeplatanki włączana jest również perspektywa sprawcy.
Plus do naszego pisarza, że zerwał ze schematem i pierwszoplanowym pokrzywdzonem jest facet, choć w tle nie brakuje i ofiar płci przeciwnej. Jeśli chodzi o wspomniane mieszanie perspektyw narracyjnych i trzech czasów, to w „Zapomnianym” mamy wszystko jak wyżej wspomniano. Prędko się jednak okazuje, że Adrian Bednarek wykorzystał wybraną konwencję lepiej niż nawet takie gwiazdy jak Lisa Garnder. Z reguły autorzy zachodnich bestsellerów ukrywają przed czytelnikiem osobę sprawcy, choć i to nie zawsze. Często jedyną zagwozdką dla czytelnika jest to, jak się całe zamieszanie skończy. Inna sprawa, iż trzeba przyznać, że naprawdę muszą być mistrzami - wielu ze znanych i uznanych na świecie pisarzy potrafi sprawić, by czytelnik drżał z napięcia i niecierpliwie czekał co dalej, mimo że przecież w przypadku serii powieściowych i tak wiadomo, że główna postać cyklu wyjdzie ze wszystkich opresji mniej lub bardziej obronną ręką. W naszej powieści jest znacznie ciekawiej, gdyż nie wiemy, tak jak i biedny Patryk, niczego. Kto go porwał i więzi, dlaczego ani jakie są dalsze plany oprawcy.
W związku z zabawami w „łowy” i w ogóle z wybujałym libido Patryka oraz jego kolegi, sporo miejsca w książce zajmuje erotyka o specyficznym, patologicznym charakterze. Dużo jest również scen przemocy i jak to ja nazywam „ketchupu”. Dla mnie akurat i jedne, i drugie wątki były męczące. Erotyczne nie z mojej bajki, przemocy nie tak do samego końca przekonujące. Oba aspekty są jednak bardzo mocno osadzone w konstrukcji fabuły – bez nich całość byłaby sztuczna i niekompletna.
Mieliśmy w historii literatury wiele przykładów makabreski, która nie ma w sobie żadnych wartości poza drażnieniem najniższych instynktów pewnej grupy czytelników, że wspomnę choćby niesławnego „American Psycho” Breta Eastona Ellisa. U Bednarka mamy opowieść z morałem. Powieść piętnuje drapieżców seksualnych, głupotę pustych nastolatek, których jedynym marzeniem jest kariera „modelki” i inne dysfunkcje dzisiejszego społeczeństwa. Chyba najmocniejszym jednak przesłaniem jest krytyka wymierzania sprawiedliwości na własną rękę nie we własnej sprawie i bez absolutnej pewności co do osoby krzywdziciela oraz wszelkich okoliczności jego działania. Przeciwstawia się tym samym równie szodliwej co popularnej wizji mściciela i samosądu, której karierę jeśli nie rozpoczął, to na pewno upowszechnił Charles Bronson z serią „Życzeń śmierci”.
Postacie wykreowane przez Adriana Bednarka są aż nazbyt przekonujące, zarówno te pierwszoplanowe, jak i epizodyczne. Nazbyt, bo chyba i tacy drapieżnicy, i ofiary na własne życzenie, aż za często zdarzają się wśród nas. Warstwa obyczajowa jest przekonująca niczym reportaż, polskie klimaty oddane w sposób wyjątkowo udany – mam wrażenie, że to jedna z niewielu powieści z typowo polskimi realiami, która byłaby całkowicie strawna dla czytelnika w dowolnym kraju.
No – dość tych mądrości. W końcu mamy do czynienia z miksem kryminału i thrillera, więc głębie i filozofie nie są wymagane. Dobrze, że są, ale ważne, by dobrze się to czytało i tak właśnie jest. Im dalej się wchodzi w lekturę, tym trudniej się oderwać. Ja, mimo wspomnianych aspektów, które mi nie leżały, „Zapomnianego” po prostu połknąłem. Może przyczynił się do tego i Filip Kosior, który użyczył głosu wersji audio, i który jak zwykle stanął na wysokości zadania. Gorąco polecam, choć nie wrażliwym na przemoc i krew, a sam już się zastanawiam, czy w drugiej książce cyklu autor utrzyma formę.
„Czas znów płynął inaczej. Zmienił się z niekończącej się linii prostej w odcinek, na końcu którego widać przerażającą śmierć”.
Chyba każdy z nas w swoim życiu zrobił coś, czego żałuje. Jedną głupią rzecz, która sprawiła, że za każdym razem wykrzywiasz twarz, kiedy o niej pomyślisz. Często są to błędy popełniane w młodości, które cieniem rzucają się na nasze życie.
W 2005 roku osiemnastoletni Patryk razem ze swoim kumplem urządzają Łowy. Podrywają młode dziewczyny, podając się za osoby z „showbizu”, a potem wykorzystują je w zamian za fikcyjne sesje fotograficzne. Kilka miesięcy po ostatnich Łowach Patryk zostaje porwany. Budzi się w lochu, a jego życie wypełnione jest groszkiem i mielonką. I wizytami porywacza, skrytego pod białym kapturem. W końcu traci poczucie czasu. A jego oprawca przestaje do niego przychodzić.
Zacznę od tego, że niesamowicie dziwnie czytało mi się książkę, w której główny bohater ma takie samo nazwisko, co ja! Do tego mieszkał pod tym samym numerem! Poczułam się lekko zaniepokojona. ;)
Powtarzałam to już kilka razy, ale powtórzę jeszcze raz. Uwielbiam pióro @adrian_bednarek_pisarz. Za każdym razem zachwycam się zbudowanymi zdaniami. Lekkością, z jaką Autor prowadzi nas przez historie. I to nie byle jakie historie! Po tej książce wiem, że każda kolejna pozycja od Adriana Bednarka to mój must read.
Gdy pierwszy raz dodałam na stories informację, że będę czytała „Zapomnianego” i że mam nadzieję, że mi się spodoba, Autor napisał do mnie, że książka ma zupełnie inny klimat niż seria o Blajerze, o której wspomniałam. I tu muszę przyznać rację. Książka o zupełnie inny kaliber. Choć potrafię znaleźć podobieństwa między Oskarem i Patrykiem. Autor ma niesamowitą umiejętność budowania nieoczywistych postaci. Z jednej strony ich nienawidzisz, brzydzisz się, tym co robią. Z drugiej współczujesz im i pałasz do nich sympatią.
Warstwa psychologiczna Patryka jest zbudowana wprost mistrzowsko. Z pewnością pomaga tu fakt, że część historii napisana jest z pierwszej osoby. Dzięki temu możemy wejrzeć w głąb duszy Patryka. Analizować go, sprawdzać. Autor napisał mi, że w tej książce „jest zupełnie inny rodzaj mroku”. Oj jak ja się z tym zgadzam. Już dawno nie czytałam tak brutalnej książki. I mówię to jako komplement! Szaleństwo Patryka, dwulicowość Jędrka i nieoczywistość Diany sprawił, że pozycja ta jest tak dobra.
Autor po mistrzowsku pokazał dwoistość ludzkiej duszy. "Świat nie dzieli się na dobrych ludzi i Śmierciozerców, bo wszyscy mamy w sobie tyle samo dobra co zła, tylko od nas zależy która droga pójdziemy". Cytat, który idealnie oddaje charakter postaci. Ich złożoność, ich drogę do tego jednego punktu, który zmienił ich życie.
Książkę czyta się z zapartym tchem. Strony przeskakują między palcami, a zanim się obejrzysz, mija połowa historii. A ty masz mętlik w głowie i rozpaczliwie potrzebujesz więcej. Oczy zamykają ci się ze zmęczenia, ale historia wessała cię na dobre. Świat przestał istnieć. Istnieje tylko Patryk i jego mrok.
Historia potoczyła się zupełnie nie tak, jak myślałam. Przez chwilę uważałam, że wiem, o co chodzi i jak to się skończy. A potem Autor dał mi pstryczka w nos. Zabolało, ale oczy zaświeciły mi się z zachwytu. Ponieważ to, co dostałam, było jeszcze lepsze, niż myślałam.
Książka nieodkładalna. Przeczytałam ją w dwa wieczory. A właściwie przeczytałam i przesłuchałam. A jest czego słuchać. Mroczny głos Filipa Kosiora nadaje ponurego i ciężkiego klimatu. Jeżeli lubicie słuchać audiobooki, to polecam Wam przesłuchać i tę. Uczta dla uszu!
Jeżeli jeszcze się zastanawiasz nad przeczytaniem, to przestań. Bierz, czyta, zachwycaj się! Tylko ostrzegam – już nigdy nie spojrzysz na groszek i mielonkę jak do tej pory.
Macie takiego autora, po którego książki możecie sięgać w ciemno? I wiecie, że się nie zawiedziecie? Ja mam kilku takich autorów, a jednym z nich jest Adrian Bednarek. W momencie gdy potrzebuje jakiejś mocniejszej lektury, po to żeby np. przełamać kaca książkowego, to wiem, że historia przez niego napisana będzie tym, co mi na pewno pomoże. I tak też było teraz, w przypadku „Zapomnianego”. Gdy tylko książka trafiła w moje ręce, każda inna powieść, którą czytałam ( a rozpoczęłam wtedy aż cztery i do żadnej niestety mnie nie ciągło) została odstawiona na bok. Ja po prostu wiedziałam, że potrzebuje „Zapomnianego”, tak bardzo jak zapomniany potrzebował groszku i wody :P I to był strzał w dziesiątkę! Tak samo jak i cała ta historia, która wciągnęła mnie tak bardzo, że pochłonęłam ją praktycznie na dwa razy :P gdyby nie dzieci, to pewnie na raz by się udało! Adrian Bednarek jest stworzony do tworzenia psychopatów, morderców, zwyrodnialców, czy innych tego typu osobistości. Kreuje ich w tak genialny sposób, że każda jego książka jest fenomenalna, a historie w nich zawarte szokują i wywołują ciarki na plecach. Chciałabym napisać, ze autor powoli buduję napięcie, ale tak nie jest! Tutaj co chwile coś się dzieje, przez co przy czytaniu miałam wrażenie, że oglądam jakiś genialny film sensacyjny. Bardzo jestem ciekawa skąd autor bierze pomysły na fabułę, bo każda z jego książek jest dosłownie ucztą dla tego kawałka w moim sercu, które jest spragnione wynaturzeń i mocno „odjechanych” książek. I nawet jeśli zdarzy się, że jakiś fragment jest do przewidzenia, tak wydarzenia go poprzedzające tam mocno mnie szokują, że za każdym razem niedowierzam w to co czytam :D Akcja książki rozpoczyna się w 2005 roku, kiedy to poznajemy dwójkę nastolatków – Patryka i Jędrka, którzy w wolne dni, podróżują po całej Polsce i podają się za poszukiwaczy talentów z branży rozrywkowej. A wszystko po to, aby wyłapać naiwne dziewczyny i zaciągnąć je na prywatne sesje zdjęciowe, które na końcu mają być zwieńczone kontraktem. Ale żeby finalnie do tego doszło, dziewczyny muszą zrobić coś więcej, niż tylko pozować… Wszystko pięknie, ale do czasu. Pewnego dnia Patryk zostaje porwany i umieszczony w lochu. Spędza w nim 10 lat. Gdy w końcu zostaje odnaleziony, jest już na skraju wycieńczenia… Kto go uprowadził i dlaczego tak szybko ludzie o nim zapomnieli? Przez pierwszą połowę książki, autor ukazuje nam historię Patryka z dwóch perspektyw czasowych. Mamy tutaj pokazaną teraźniejszość, kiedy to znajduje się w niewoli i z tej niewoli w końcu udaje mu się uciec. Z kolei retrospekcje pokazują nam „wybryki” nastolatków i ich „Łowy” w przeszłości. Później autor płynnie przechodzi do wydarzeń obecnych, przez co mamy niejako zarys głównych bohaterów i możemy wraz z Patrykiem dedukować, kto może stać za jego porwaniem. Powiem szczerze, że takiego obrotu spraw w ogóle się nie spodziewałam, a to co z każdą kolejną stroną odkrywamy, wprawiało mnie w nie lada osłupienie. Poziom mojego zadowolenia po przeczytaniu tej książki osiągnął maksimum. Ja dosłownie się nią delektowałam. Po raz kolejny jestem pod wielkim wrażeniem twórczości autora. Historia jest mocna, brutalna, niepoprawna i szokująca. Nieraz miałam ochotę wskoczyć do tej książki i potraktować co po niektórych ołowiem! Emocji w niej multum, przez co mój czytelniczy pypeć został zaspokojony w całości :P takie książki mogę czytać codziennie! Chce więcej! Jeśli jeszcze nie znacie twórczości autora, a lubicie mocne i brutalne książki, to nawet się nie zastanawiajcie! Gwarantuje, że będziecie zachwyceni!
Znając już trochę twórczość autora, spodziewałam się, że książka będzie szokować. I na to właśnie się nastawiłam, przypuszczając, że niespodzianek nie będzie. Byłam w błędzie, autorowi i tak udało się mnie zaskoczyć. Przepadłam w tej opowieści. I chociaż jest mroczna, brutalna, wprawia w osłupienie, szokuje, potrafi zniesmaczyć, czytałam ją jak zaczarowana. To powieść zdecydowanie dla ludzi o mocnych nerwach. Dzieje się tu tak wiele złego, że bardziej wrażliwe dusze mogą tego zwyczajnie nie wytrzymać. Akcja powieści rozgrywa się w dwóch liniach czasowych. Pierwsza z nich to 2005 rok, w którym Patryk i Jędrek mają po 18 lat i w czasie wolnym zabawiają się w Łowy, czyli wykorzystywanie młodych, naiwnych dziewcząt pod pretekstem sesji zdjęciowych. Już wtedy można zauważyć, że chłopcy mają zadatki na prawdziwych psychopatów. Zabawy te przerywa tajemnicze zniknięcie Patryka, który zostaje uwięziony w lochu. Druga linia czasowa, której akcja rozgrywa się w 2015 roku to fragmenty z czasów, kiedy chłopak był przez dziesięć lat przetrzymywany w niewoli. To zapis jego popadania w obłęd, jego męczarni, zarówno psychicznej jak i fizycznej, aż do równie tajemniczego uwolnienia. To też próba ułożenia sobie życia po tak długim czasie uwięzienia. A ma chłopak sporo do nadrobienia, bo przecież świat nie stał w miejscu, kiedy jego nie było. Przede wszystkim jednak pragnie zemsty.
Autor ma niebywały wręcz talent do budowania psychologii postaci, w szczególności inteligentnych, przebiegłych i wyrafinowanych psychopatów. Do tego jego postaci są niejednoznaczne. W jednej chwili współczujemy bohaterowi, bo znalazł się w paskudnej sytuacji, jest traktowany źle, bez poszanowania podstawowych praw człowieka, w drugiej odrzuca nas od tej samej postaci, czujemy wstręt i zniesmaczenie. Genialne! Mimo że wielokrotnie odrzuca nas od tej powieści, bezwiednie do niej lgniemy, aby dowiedzieć się, co wydarzy się dalej, do czego jeszcze zdolni będą bohaterowie powieści. Mimo całej tej obrzydliwej otoczki, mimo brutalności, widać w powieści szczerość i prawdę. Autor nie idzie na skróty, nie patyczkuje się z czytelnikiem, mówi dokładnie to, co leży mu na sercu. I jest to porażające. Może dlatego efekt jest taki, a nie inny. Bo książka jest mocna i ma silny przekaz, który ma szansę dotrzeć głęboko i wryć się czytelnikowi w pamięć już na zawsze. Warte docenienia są nie tylko portrety psychologiczne bohaterów, ale też opisy stanów, w jakich się oni znajdują. Doskonale przedstawił autor człowieka, który znajduje się w skrajnie niebezpiecznej dla niego sytuacji. Pokazał, co się z nim dzieje, jak radzi sobie z głodem, jak działa w takich chwilach jego mózg, jak powoli popada w obłęd. I zrobił to bardzo sugestywnie, dzięki czemu całość wypada niezwykle autentycznie. Książka jest mocna, bardzo mocna i jednocześnie fascynująca. Akcja biegnie szybko, albo tylko tak nam się wydaje, bo targają nami bezustannie sprzeczne i bardzo silne emocje. Napięcie trzyma od początku do ostatniego słowa i już sam ten fakt zasługuje na pochwałę. Niewielu jest autorów, którzy potrafią od samego początku zaszczepić w czytelniku tak duży ładunek niepokoju, przerażenia czy wzburzenia i utrzymać ten stan do samego końca. Autor to potrafi, co udowodnił właśnie w kolejnej swojej powieści. A zakończenie? Budzi jeszcze większy dyskomfort, wzmaga niepokój i zdecydowanie daje do myślenia.
Jeśli jeszcze nie czytaliście „Zapomnianego” zachęcam, bo już niebawem premierę ma kolejna część cyklu, która, mam nadzieję, rozwieje wszelkie wątpliwości i odpowie na resztę pytań. Serdecznie polecam!
Akcja w tej książce rozgrywa się dwutorowo. Z jednej strony mamy Patryka, który został na długie lata zamknięty w ciemnym lochu. Nie wie dlaczego ani przez kogo? Jego oprawca dba tylko o jego wegetatywne przetrwanie. Pewnego dnia porywacz przestaje pokazywać się... Z drugiej strony mamy retrospekcje do przeszłości, gdzie obserwujemy osiemnastoletniego Patryka z kumplem bawiącego się w Łowy. Udają łowców talentów i wykorzystują naiwne, młodziutkie dziewczyny nie zważając na konsekwencje swych czynów.
Napisana jest bardzo plastycznym i sugestywnym językiem. Czujemy bezsilność i ogarniającą beznadzieję. Opisy życia w zniewoleniu powodują gulę w gardle. Wegetacja, brak kontaktu ze światem zewnętrznym, gdzie od całkowitego obłędu ratują jedynie wspomnienia i rozmowy ze ścianą. Uczucie skręcania w brzuchu i zasychania w ustach będzie Wam tu towarzyszyło.
Ta książka ma wszystko czego oczekuję od thrillera psychologicznego. Od samego początku do ostatniej strony trzyma w napięciu. Jest właściwie nieodkładalna, z zapartym tchem śledzi się rozwój sytuacji. Pełno tu zaskakujących zwrotów akcji, nie da się przy niej nudzić.
Ogromnym plusem tej książki jest dogłębne wejrzenie w psychologię postaci. Pokazuje jak wielkie spustoszenie w naszej głowie potrafi uczynić zniewolenie. Jak niewiele brakuje, aby utracić ludzkie odruchy. W sytuacji kryzysu, walki o przetrwanie łatwo o zezwierzęcenie, dojście do głosu pierwotnym instynktom. Czy człowiek, który był zniewolony i wypadł z życia na wiele lat jest w stanie wrócić do normalności? Tutaj możemy doświadczyć emocji nie tylko ofiary, ale i pozostałych postaci dramatu. Czy bliscy są w stanie przejść do porządku dziennego w przypadku zaginięcia kochanej osoby? Jak bardzo może wyniszczać brak wiedzy o zaginionej osobie?
Mistrzostwem jest ukazanie jak łatwo ofiara może zamienić się oprawcę. Autor jest wirtuozem w kreacji postaci, którym z jednej strony współczujemy, a z drugiej czujemy do nich wstręt i obrzydzenie. Niełatwo jest stworzyć postaci budzące tak skrajne emocje. Emocje jakie ta książka wzbudza siekają czytelnika na kawałeczki. Pełno tu smutku, cierpienia i mroku. Napięcie ściska brzuch. Po niej nawet na znienawidzony groszek spojrzycie przychylnym okiem. Zaczniecie doceniać wolność i to co macie na talerzu. Ta książka pozostaje w pamięci na dłużej. Zapomnianego nie da się zapomnieć. Polecam!
Recenzja "Zapomniany Adrian Bednarek Wydawnictwo Zaczytani
"Choć człowiek jest zwierzęciem stadnym, potrzebuje drugiego człowieka, żeby móc funkcjonować, a piekło ciągłej samotności, kiedy nie na się nikogo, czym zająć się myśli, stanowi najcięższą torturę..."
"Zapomniany" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pana Adriana i już wiem, że to będzie mój TOP zaczętego właśnie roku. Autor zaserwował mi tu niezły emocjonalny rollercoaster, w którym myśl o zielonym groszku i mielonce to... pikuś 😉.
Główny bohater - Patryk - to młody mężczyzna lubiący ryzyko, rozumiejący istotę posiadania, spragniony wrażeń, mający swoje potrzeby, chłopak z bałaganem w głowie, któremu nieoczekiwanie zostaję zrujnowane życie.
"Zapomniany" to w mojej ocenie historia o człowieku i człowieczeństwie - "Kiedy tracisz wolność, budzą się pierwotne instynkty. Do czego się posuniesz, by odzyskać skradzione życie?"; to opowieść o ludzkiej łatwowierności, naiwności oraz bezsilność w obliczu osobistej tragedii; to powieść o dylematach, z którymi mierzą się zarówno ofiary jak i sprawcy.
Ogromne brawa dla Autora za zbudowane postaci. Uwielbiam takich bohaterów, których raz się lubi, by za chwilę ich znienawidzić; przeżywa się razem z nimi ich emocje, by po kilku przeczytanych stronach ich się bać...
Czytając książkę w mojej głowie zaczął panować bałagan, w moim wnętrzu kotłowały się różne emocje - pragnienie, lęk, akceptacja, obrzydzenie... Poznając historię Patryka coraz bardziej narastało we mnie wzburzenie - mój organizm wariował, a adrenalina uderzającą mi do głowy powodowała ból i zawroty. Wyłem...
Książkę chłonąłem... dosłownie owładnęła moim umysłem. Bałem się, ale z drugiej strony ciekawość była silniejsza i gnała mnie do przodu, dalej i dalej... wywołując bardzo skrajne emocje. Hmm, ile jesteśmy w stanie wytrzymać, by przetrwać?
Zakończenie tego thillera psychologicznego powaliło mnie na łopatki - "leżałem" i słyszałem tylko szepty "dlaczego?dlaczego?dlaczego?"
Za książkę dziękuję Patrycji @recenzje_wiewiooory . A Was proszę o zagłębienie się w "Zapomnianym"...
Ostatnio miałam ochotę przeczytać historię, która mną wstrząśnie, którą poczuje! W tym celu sięgnęłam po najnowszą książkę @adrian_bednarek_autor . Jak już kiedyś pisałam, jest to mój pewniak jeżeli chodzi o naprawdę popieprzone historię. Czy w tym przypadku również mnie nie zawiódł?
„Zapomniany” jest to książka, którą można poczuć! W końcu czy może być coś straszniejszego niż niekończąca się utrata wolności, strach, ograniczona ilość pożywienia, a co za tym idzie popadanie w coraz większy obłęd? Między innymi o tym przekonał się główny bohater tej historii. Za co został uwięziony? A co najważniejsze – kto jest sprawcą jego cierpień? Na te i wiele innych pytań znajdziesz odpowiedź wraz z kolejnymi stronami „Zapomnianego”. Mogę Cię zapewnić o jednym – to będzie książka, która Tobą zawładnie i wciągnie w swoją historię!
Wydarzenia w niej przedstawione mamy na płaszczyźnie dwóch czasów – obecnym oraz przeszłym, kiedy to poznajemy historię Patryka i jego najlepszego kumpla Jędrka, którzy to mają niezwykle oryginalne „hobby”. Ten powrót do czasów minionych jest niezwykle istotny, gdyż pozwala nam snuć domysły – co takiego zrobił ten biedny chłopak, że został pojmany?
Jeżeli chodzi o akcje, to powiem tak – dzieje się! Ale jednocześnie nie mamy tutaj do czynienia z przeładowaniem. Jak dla mnie tempo tej książki jest po prostu idealne! Wszystkie wydarzenia następują po sobie w sposób naturalny, a i zwrotów akcji nie brakuje!
To o czym należy wspomnieć to bohaterowie. Oj tutaj autor zaserwował nam prawdziwe perełki. Kreacje postaci są na tak wysokim poziomie, że po przeczytaniu historii mam wrażenie, że poznałam ich po prostu na wylot, a wręcz traktuje ich jako pełnokrwiste i żywe osoby, a nie postaci fikcyjne.
Jeżeli lubisz czytać książki, które mieszają w głowie i przedstawiają naprawdę mrożącą krew w żyłach historie to najnowsza książka @adrian_bednarek_autor to twój MUST READ!
Macie czasem tak, że chcecie ocenić daną pozycję, bo chcecie jej dać najwyższą, ale też i najniższą ocenę równocześnie? Wraz z najnowszą książką Pana Adriana, którego jestem fanką od serii o Oskarze Blajerze, wiem, że nigdy nie chciałabym mieć możliwości na wejście do jego głowy i poznania toku myślenia w trakcie tworzenia jego bohaterów. Rok 2005, dwójka przyjaciół jeździ po Polsce i oddaje się pewnym czynnościom, które już z góry oznaczają więzienie, oni sami nazywają je Łowami, gdzie pozorami i grą pod publiczkę zwracają uwagę dziewczyn, które są nieletnie i wykorzystują ich naiwność - mamiąc perspektywą pieniędzy i sławy w przyszłości. Takie działanie to dla nich uzależnienie od adrenaliny i dreszczyku emocji, bo to co robią nie ma prawa się wydać - inaczej będą skończeni. Tak się zaczyna ta historia, a kolejny jej etap ma miejsce dziesięć lat później, gdzie cały świat się zmienił i Patryk, czyli główny bohater musi sobie radzić z tym co go spotkało i jak na nim odbiło się wszystko. Jak ten chłopak poradzi sobie ze wszystkim co go spotkało w niewoli i zamknięciu, czy uda mu się to przetrwać z chociaż ułamkiem zdrowia psychicznego? Pan Adrian zabierze nas tu w podróż do wynaturzonych osobowości na których odbija się zamknięcie przez lata, gdzie wszystkie instynkty stają się pierwotne i nic nie jest w stanie ich zatrzymać, całkiem zerwane blokady społeczne. Kto okaże się przyjacielem i pokazującą prawdę osobą, komu można zaufać w tym strasznym i zepsutym świecie? Dodatkowo chociaż niektóre elementy początkowo wydają się niezwykłe, to z czasem nabierają sensu - trzeba dać tylko fabule szansę! Na początku napisałam, że chcę dać tej pozycji dwie skrajne opinie - najniższą i najwyższą, ale koniec końców daję najwyższą. A czemu miałam takie wrażenie? Poniżej Wam to zaznaczę - najniższa przez to, że postaci mnie przerażają swoim złem, a najwyższa za to, że miałam takie skrajne odczucia w czasie lektury i jestem ciekawa co nam Pan Adrian zaserwuje w drugiej części!
Kolejne seria autora o Oskarze Blajerze. To jest powód dlaczego po nią sięgnąłem. Seria z Oskarem mi się podobała, aczkolwiek na koniec było mocne odpłynięcie. Ale wracając do Zapomnianego, którego bohaterem jest Patryk, młody dobrze sytuowany młodzieniec. Wykorzystuje on, a może powinienem powiedzieć wykorzystywany jest, swoją sytuację materialną do czerpania "korzyści" seksualnych na oszukiwanych nastolatkach. Niestety jedno z polowań kończy się źle, czego skutki zbiera nasz bohater. I tutaj zaczyna się stadium upadku człowieka. To jest też jedyny powód dlaczego odjąłem gwiazdkę - opisy upadku są tak dokładne i dosadne, że nie czytajcie książki nasyceni jedzeniem. Zacząłem się zastawiać co autor ma w głowie, bo chyba nie przeżywał tego osobiście, mam nadzieję, że to tyko jego wyobraźnia. Książka ma dziwny styl, bo jest w osobie trzeciej, a od czasu do czasu w osobie pierwszej. Jakby tego było mało czasami mówi narrator. Powoduje to pewien chaos, ale może o to chodziło. Wciąga na pewno, przeczytać ... chyba warto, akcja zagęszcza się jednak bardzo powoli i ewidentnie zmierza do ... 2 tomu. Polecam do przeczytania, pomimo 4 gwiazdek.
Bardzo chciałabym dać tej książce więcej. Niestety nie wiem z czego to wynikało, ale czułam się, jakbym oglądała cały sezon Ukrytej Prawdy ciurkiem. Szliśmy z absurdu w absurd. To nie tak, że fabuła nie miała sensu. Po prostu nie czuła się realistyczna. I była chorobliwie przewidywalna, przewrotność akcji można porównać do Wattpada, jedno wydarzenie od razu prowadziło do drugiego, brakowało zabawy, która zawsze towarzyszy nam przy czytaniu thrillera czy kryminału. Do ostatniej sekundy myślałam, że autor spodziewał się tego i zachował na koniec coś, co wywali z krzesła...No i nie było takiego czegoś. Książkę dałabym do kategorii książek ,,poczytam na wakacje, bo nie jest zobowiązująca".
Niemniej jednak uważam, że pomysł był ciekawy i zaistniał moment, w którym faktycznie się wciągnęłam. Za to daję te 3 gwiazdki i życzę sukcesów panu Bednarkowi na przyszłość. Mam nadzieję przeczytać coś jeszcze od Pana i dać tych gwiazdek znacznie więcej
Wow ! Bardzo dobra ale bardzo szokująca i mocna książka. Dosc trudne tematy nie na kazdy gust. Ale jak sie sięga po Bednarka to wiadomo czego mozna sie spodziewac. Przyznam ze kilka razy robilam krotkie przerwy bo bylo zbyt brutalnie (bez spojleròw!). Nie rozczarowalam sie. Duzo sie dzieje ale akcja jest bardzo spòjna, fabuła dopracowana wiec łatwo nadązyc za wątkami. Mozecie liczyc na szybkie zmiany akcji, gdzie nic nie jest pewne do ostatniej chwili. Bednarek zwodzi nas labiryntem emocji i trzyma w niepewnosci do ostatnich stron. Bednarek uzależnia!! Moge Wam obiecac ze "Zapomniany" napewno nie bedzie przez Was zapomniany.. Polecam 🌟
Napisanie książki, w której psychole brzmią jak psychole, jest trudne. Autorowie się to udało. Trochę szokująca, trochę brutalna. Świetne dialogi i wciągająca historia.
Dwóch nastolatków u producenta dojrzałości (niestety tylko cielesnej) organizuje "ŁOWY". Wspólnie "polują" na młode dziewczyny w galeriach, zwodzą je, mamią obietnicami kariery i wykorzystują. Książka z pewnością jest ku przestrodze dla młodych, pragnących sławy i pieniędzy osób. Naiwność, łatwowierność w starciu z przebiegłością, wyrafinowaniem i brakiem skrupułów szans wielkich nie ma. ZAPOMNIANY przedstawia bohaterów, jakich w naszym świecie nie brakuje. Budzą oni odrazę i obrzydzenie, irytują i powodują zaciskanie pieści. Książka wciąga i trzyma w napięciu do ostatnich stron. To dobry thriller wzbudzający emocje i dający do myślenia. Retrospekcje ujawniają przeszłość i efekty działań rodziny, które stanowią motywy sprawców. Przemiana jednego z głównych bohaterów daje odrobinę wiary w człowieczeństwo, ale jak to w życiu bywa, karma wraca...
„Zapomniany” to kolejna książka od Adriana Bednarka, po którą sięgnęłam w audiobooku. Zaczynamy niby niewinnie, bo od poznania Patryka i Jędrka, którzy wymyślili coś naprawdę durnego. Mianowicie wyruszają na swoje łowy, które polegają na kłamaniu naiwnym młodym dziewczynom, obiecywaniu im sławy i dobrych pieniędzy, a potem wykorzystaniu ich w hotelowych pokojach. Niedługo po ostatniej takiej akcji Patryk zostaje porwany. Ląduje w zamkniętym lochu. Przychodzi do niego tajemniczy ktoś, kogo nazywa Duchem. Czas płynie, a Patryk popada w coraz to większy obłęd. Kiedy myśli, że to już koniec, nagle w jego lochu pojawiają się inni ludzie. Nie będę ukrywać, że Patryk jest bohaterem, którego nie polubiłam. Mimo całego tego dramatu i koszmaru, jaki przeżył, tych zmian, jakie w nim zaszły nadal był kimś, kogo nie obdarzyłam sympatią. Zresztą mam wrażenie, że w tej książce większość bohaterów została przedstawiona w tym gorszym świetle. Ale z drugiej strony jakoś mi to pasowało do całości. Do tego wszystkiego, co zostało w tej książce poruszone. A trochę tego było - wykorzystywanie młodych dziewczyn, przemoc fizyczna i psychiczna, pedofilia, to tylko kilka spraw, jakie się tu mieszczą. Momentami było dramatycznie, niepokojąco, czasami odpychająco i wręcz obrzydliwie. Całościowo trzymało się to wszystko razem, tworząc dziwaczną i pokręconą fabułę z pokręconymi postaciami. „Zapomniany” nie jest historią idealną. Czasami jest przewidywalnie. Książka jednak miała w sobie coś, co mnie przy niej trzymało. Była naprawdę dobra i wciągająca.