Jeśli miałabym polecić top 3 teksty z tej książki, to wybieram: Otto Grossa za to, że w pierwszej dekadzie XIX w. jebał w patriarchat i w instytucję małżeństwa mocniej niż lewicowy Instagram może to sobie wyobrazić; Helenę Deutsch za piękny styl, którym pisze i za niebanalne interpretacje na temat kłamstwa, w których zamiast rozliczać z faktów, znajduje alternatywną prawdę; Sándora Ferencziego za to, że prawdziwe zasłużył na wielkość swojego nazwiska.