Zupełnie nowa odsłona erotyki; zmysłowa, psychologiczna, niebanalna... Bo seks zaczyna się w głowie... Po uwolnieniu się spod skrzydeł rygorystycznej matki Kinga stara się na nowo ułożyć sobie życie. Z przeszłości wymazała niemal wszystko: nieudany związek, szkołę, dom rodzinny, a nawet swoje ukochane skrzypce, jednak nie potrafi zapomnieć o pewnym tajemniczym mężczyźnie, Marcelu, który utkwił w jej pamięci jak cierń. Zdaje sobie sprawę, że to ona i jej katolickie wychowanie odpowiedzialne są za rozstanie, które ucięło między młodymi budzące się niegdyś uczucia bliskości i pożądania. Gdy dziesięć lat później postanawia napisać do Marcela, nie jest przygotowana na to, że ten skryty, mroczny mężczyzna znów całkowicie zawładnie jej zmysłami. Czy tym razem Kinga odważy się przekroczyć własne granice? Czy sprosta swoim obawom, pragnieniom i pozwoli poprowadzić się po zakazanym i nieznanym jej dotąd świecie erotyki?
Autorka powieści obyczajowych, pełnych emocji i romantyzmu. Podbiła serca Polek takimi książkami jak Diabelski hrabia oraz W paszczy lwa. Miłośniczka wszystkich dziesięciu muz, dyplomowana wiolonczelistka, która bez sztuki nie wyobraża sobie życia. Kobieta niezmiennie ciekawa świata i ludzi. Zwiedziła ponad 20 państw, a do swoich najbardziej szalonych pomysłów zalicza półroczną wyprawę motocyklem wzdłuż Himalajów oraz kilkuletnią podróż dookoła Norwegii. Pisze w towarzystwie małej, czarnej kotki.
Autorka udowodniła, że Ekscentryczka jest książką inną, niż wszystkie. Ukazała, że erotyką mogą być słowa, gesty oraz wyobrażenia o drugiej osoby. W książce jest przede wszystkim bardzo życiowo, co sprawia, że możemy uznać tę historię za obyczajówkę, ale też zmysłowo i tutaj pojawia się erotyk - o uczuciach oraz psychologii, bo sama erotyka pojawia się między wierszami. Sposób w jaki autorka opisała tę historię oraz wszystkie emocje głównych bohaterów sprawia, że ta książka jest wyjątkowa ✨
This entire review has been hidden because of spoilers.
Kinga wychowywała się w tradycjonalistycznej rodzinie. Zawsze musiała ubierać się i zachowywać tak by ludzie „nie gadali”. Wszelkie nieposłuszeństwo karane było fizycznie. Kinga ma teraz dwadzieścia osiem lat i mimo że wyprowadziła się z rodzinnego domu to zasady wpajane od dziecka mocno zakorzeniły się w jej głowie. Dziewczyna na każdym kroku pilnuje się, rozważa co jej wolno a czego nie wypada robić. Przełomowe staje się odnowienie znajomości z Marcelem. Mężczyzna, choć nie widzieli się przeszło dziesięć lat, zdaje się znać Kingę lepiej niż ona sama. To on otwiera ją na nowe doznania, których ona początkowo się wstydzi, które ją krępują. Czy Kinga jest w stanie przekroczyć granice, które sobie wyznaczyła?
Ta książka to coś czego jeszcze nie czytałam. Coś nowego, oryginalnego. „ Ekscentryczka” to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, które jak najbardziej zaliczam do udanych. Jest to drugi tom cyklu ale śmiało możecie czytać go nawet jeśli nie znacie pierwszej części.
Autorka przedstawia nam historię ociekająca erotyzmem ale nie takim jakiego pełno jest w innych powieściach. W tej książce całe napięcie kryje się w słowach jakie bohaterowie wymieniają między sobą.
„... Tak rzadko pozwalamy sobie słuchać, a jeszcze rzadziej naprawdę się wsłuchujemy. A przecież wszystko, co najcenniejsze, znajduje się właśnie pomiędzy wierszami...”
Kingę i Marcela dzielą kilometry, a mimo to ich relacja jest tak intymna, czuć tak silne napięcie między nimi, że wyobraźnia podczas lektury działa na najwyższych obrotach a zmysły rozpalone zostają do granic możliwości. Myślę, że Autorka chce nam uświadomić jak ogromną moc mają słowa. Potrafią one zranić ale też wzruszyć, pocieszyć a nawet podniecić jak mało które czyny.
„Słowa potrafią dotykać. Wybrzmiewają w nas długo po tym, jak zostały wypowiedziane. Dotykają nie ciała, ale wnętrza człowieka, jego najintymniejszej, a zarazem najbardziej nieuchwytnej części natury”.
To mój ulubiony cytat z książki, który według mnie idealnie odzwierciedla sens całej historii. Ważnym przesłaniem jest również akceptacja odmienności zarówno swojej jak i innych. To że mamy inne upodobania, styl czy myślimy inaczej niż reszta otaczających nas ludzi, nie znaczy, że jesteśmy jacyś gorsi, wybrakowani. Nie. To, że nie ulegamy obecnym trendom, nie dopasowujemy się na siłę do ogółu, nie jest niczym złym. To jest zaleta. To jest coś naszego, coś czego nikt nie może nam odebrać.
Bohaterowie wykreowani przez Autorkę są ciekawi i wyraziści. Moje serce skradła Alicja, przyjaciółka i współlokatorka Kingi. Dziewczyna demolka ale jakże w tym wszystkim urocza. Alicja wprowadza do powieści nieco rozluźnienia w postaci dobrego humoru. Niesamowicie intrygującą mnie postacią jest niewątpliwie Marcel. Nie zdążyłam go dobrze poznać, ale wierzę, że Melisa Bel pozwoli mi na to w kolejnej części na którą będę czekać z niecierpliwością.
Polecam Wam tę książkę z całego serca. Przekonajcie się, że nie są potrzebne pikantne opisy scen łóżkowych, by rozpalić zmysły do czerwoności. „Seks zaczyna się w głowie...”
Ja mam ogromny problem z erotykami, bo ciężko znaleźć mi naprawdę dobrą książkę w tym gatunku przy której nie będę czuć ciar żenady przy scenach zbliżeń i przewracać oczami czytając o kolejnych dziwnych słowach określających męskie przyrodzenie.
Całe szczęście w książce „Ekscentryczka” nie musiałam znacząco wzdychać i z zażenowaniem brnąć w historię i zbliżenia między bohaterami, co więcej sceny seksu są napisane w taki sposób, że czytałam je z wypiekami na twarzy 😁.
Niestety tak jak w przypadki "bezczelnej" przytłoczyła mnie trochę ilość rozważań głównej bohaterki i jej pseudofilozoficzne wywody. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że nie dogadałybyśmy się z Kingą i na pewno nie zaprzyjaźniły. Drażniło mnie jej podejście do życia, co oczywiście jest zrozumiałe ze względu na jej przejścia w dzieciństwie, niemniej jednak jej niezdecydowanie, podejście do mężczyzn i sprzeczne zachowanie bardzo mnie irytowały. No nie ma między nami chemii, ale przynajmniej są jakiekolwiek emocje, więc też jest dobrze 😜.
Tak jak w przypadku poprzedniej części tak i tym razem książkę czyta się bardzo szybko jednak w moim przypadku jest to jeden z tych tytułów o którym za miesiąc nie będę już pamiętać🤷♀️.
Dużym plusem, o którym chce wspomnieć jest sam pomysł na fabułę i przedstawienie problemu samoakceptacji i wpływu jaki ma przemoc i znęcanie się na późniejsze życie i poczucie własnej wartości. Dzięki temu książka ta nie była tylko kolejną książką obyczajową z wątkiem erotycznym, a niosła za sobą jaką wartość.